Maryja Pośredniczką naszą (cz.I) – św. Alfons Liguori, Uwielbienia Maryi

Maryja Pośredniczką naszą.

Ad te suspiramus, gementes et flentes in hac lacrimarum valle.

Do Ciebie wzdychamy jęcząc i płacząc na tym łez padole.

§ I. Jak potrzebne nam do zbawienia pośrednictwo Maryi.

mb-rozancowa_Wzywać Świętych i modlić się do nich, a zwłaszcza do Królowej wszystkich Świętych Maryi, aby nam wyjednywali łaskę Bożą, jest rzeczą nie tylko godziwą, lecz pożyteczną i świętą. Jest to prawdą wiary orzeczoną przez sobory przeciw kacerzom, którzy naganiają wzywanie Świętych, jako rzecz uwłaczającą Chrystusowi Panu, jedynemu Pośrednikowi naszemu. Jeśli Prorok Jeremiasz po śmierci modli się za Jerozolimę; jeśli starcy, o których mowa w Objawieniach świętego Jana, przedstawiają Bogu modlitwy świętych; jeśli Piotr Apostoł przyrzeka uczniom swoim pamiętać o nich przed Bogiem po zejściu z tego świata; jeśli święty Szczepan modli się za swoich prześladowców; jeśli święty Paweł modli się za swych towarzyszy i przyjaciół; słowem jeśli Święci mogą modlić się za nas, dla czegobyśmy nie mogli prosić ich, by się za nami wstawiali? Święty Paweł polecał się modlitwom uczniów swoich: Módlcie się za nas. Święty Jakób nakazuje wiernym, aby jedni za drugich się modlili: Módlcie się nawzajem, abyście byli zbawieni. Możemy wiec i my tożsamo czynić.

Że Pan Jezus jedynym jest Pośrednikiem naszym w porządku sprawiedliwości, że On jeden otrzymał nam Swemi zasługami pojednanie z Bogiem , któż temu przeczy? Lecz z drugiej strony, bezbożnością jest zaprzeczać, żeby Pan Bóg nie miał upodobania w udzielaniu nam łask Swoich przez wzgląd na pośrednictwo Świętych, a zwłaszcza przenajświętszej Maryi i Panny, Matki Zbawiciela, Którą Boski Syn Jej tak bardzo pragnie mieć umiłowaną, czczoną i wielbioną od wszystkich. Któż me wie o tem, że cześć oddawana matkom, spływa na ich dzieci? Chwałą synów, rodzice ich. To też powiada święty Bernard: Bądź pewnym że nie uwłaczasz wcale Synowi wychwalając Matkę, gdyż im więcej uwielbiasz Matkę, tem większa ztąd chwała Synowi. Toż samo powiada święty Ildefons: Spływa na Syna cześć, jaka się oddaje Matce; hołduje się Królowi uniżenie służąc Królowej. Jakoż, nie masz najmniejszej wątpliwości, że zasługom to Chrystusa Pana zawdzięcza Maryja wyniesienie Swoje do szczytu godności Pośredniczki naszego zbawienia, a Pośredniczki nie w porządku sprawiedliwości, lecz w porządku miłosierdzia i wstawiennictwa. Tak właśnie nazywa Ją święty Bonawentura: Maryja jest, pisze on, najmiłosciwszą Pośredniczką naszego zbawienia. A święty Wawrzyniec Justinian tak się wyraża: Jakżeby nie miała być łaski pełną Ta, która stała się Schodami do raju, Bramą niebieską, między Bogiem a ludźmi najprawdziwszą Pośredniczką.

Słuszną co do tego robi uwagę Suarez. Gdy prosimy przenajświętszą Pannę o wyjednanie nam Jaski, powiada on, nie czynimy tego z braku ufności w miłosierdzie Boże, lecz z powodu nie ufania sobie samym, wiedząc jak dalece niegodni jesteśmy tego aby nas Pan Bóg wysłuchał. Polecamy się tedy Maryi, aby Jej godność zastąpiła naszą niegodziwość.

Że przeto jest rzeczą pożyteczną i świętą uciekać się do pośrednictwa Maryi, wątpić o tem mogą ci tylko, którzy się wyrzekają wiary. Lecz czego prócz tego chcemy tu dowieść, to że pośrednictwo Maryi jest nawet koniecznem, niezbędnem, dla naszego zbawienia: niezbędnem, powiadam, nie bezwzględnie, lecz według dokładnego teologicznego wyrażenia moralnie, to jest: że lubo w teorii bez takowego pośrednictwa może dusza dostąpić zbawienia, to jednak w praktyce jest to jakby niemożliwem. I powiadam, że takowa niezbędność wypływa z woli i rozporządzenia Samego Boga, który chce, aby wszelkie łaski, jakich nam udziela, przechodziły przez ręce Maryi, według zdania świętego Bernarda, a które to zdanie już dziś uważać można za zdanie powszechne pomiędzy teologami i najuczeńszymi pisarzami Kościoła, jak je już takiem nazywa znakomity i wielkiej powagi autor dzieła pod tytułem Królowanie Maryi. To utrzymują stanowczo Wega, Mendozza, Paciuchi, Segneri, Puariusz, Krasset, i bardzo wielu innych uczonych teologów, a nawet ojciec Noel Aleksander, tak znany przecież ze ścisłości w swoich orzeczeniach. On także twierdzi, że wolą jest Boga, abyśmy wszelkich łask Jego oczekiwali za pośrednictwem Maryi i na poparcie tego przytacza ów sławny ustęp świętego Bernarda: Taką jest wolą Boga, abyśmy wszystko mieli przez Maryę. Ojciec Kontenson toż samo mówi, rozbierając słowa Pana Jezusa wyrzeczone z krzyża do świętego Jana: Oto Matka Twoja. Ustęp ten parafrazuje on w następujący sposób: Zbawiciel wyrzekłszy słowa te do ukochanego ucznia, zdaje się jakby mówił: „Nikt uczestniczyć nie będzie w zasługach krwi którą przelewam inaczej, jak za pośrednictwem Matki mojej. Rany moje są źródłami łask; lecz strumieniem, którym jedynie one płynąć będą, jest Maryja. Janie, ulubiony uczniu mój, miłować cię będę w stosunku i według miary twojej synowskiej miłości ku Niej.”

Zdanie to, że wszelkie łaski, jakie otrzymujemy od Boga, dostają się nam za pośrednictwem Maryi, nie podoba się wcale pewnemu tegoczesnemu autorowi. Lubo dowodzi on w sobie wysokiej pobożności i znakomitej nauki, w tem co napisał o prawdziwej i fałszywej pobożności, to jednak mówiąc o nabożeństwie do Matki Bożej, bardzo skąpym się okazuje, gdy idzie o to aby Jej nie odmawiać przywilejów, których nie wahają się przyznawać Maryi tacy pisarze jak święty German, święty Anzelm, święty Jan Damasceński, święty Bonawentura, święty Antonin, święty Bernardyn Seneriski, świątobliwy Opat Celejski, i tylu innych uczonych autorów, którzy najwyraźniej utrzymują, że z powodów wyżej wyłuszczonych, pośrednictwa Maryi, jest nietylko przydatnem, lecz nawet niezbędnie potrzebnem. Ów autor powiada, że zdanie takowe, to jest, że Pan Bóg nie obdarza nas żadną łaską bez pośrednictwa Maryi, jest wyrażeniem hyperbolicznem, przypuszczeniem tylko; wyrażeniem przesadnym, które pod wpływem gorącości ducha wymknęło się z ust niektórych Świętych; lecz że pojmując je właściwie, ma się to rozumieć jedynie w tem znaczeniu, żeśmy otrzymali przez Maryję Jezusa, z którego następnie otrzymujemy wszelkie łaski. Błędem byłoby, przydaje on w końcu, sądzić że Pan Bóg nie może udzielić nam łask Swoich bez pośrednictwa Maryi, gdyż Apostoł powiada stanowczo, że jedynego Boga uznajemy i jedynego między Bogiem a ludźmi pośrednika Chrystusa Pana. Tak tedy twierdzi autor, o którym mowa.

Lecz, niech mi pozwoli, żebym mu na to odpowiedział tak jak sam mnie tego w dziele swojem nauczył, że co innego jest pośrednictwo w odnoszeniu do sprawiedliwości, a co innego pośrednictwo w odnoszeniu do miłosierdzia, drogą zanoszonej prośby. Co innego jest powiedzieć, że Pan Bóg nie może, a co innego że Pan Bóg nie chce udzielić nam łask bez pośrednictwa Maryi. Przecież wyznajemy to głośno, że Bóg jest źródłem wszelkiego dobra, i Posiadaczem najwyższym i samowładnym łask wszelkich, i że Maryja jest tylko stworzeniem otrzymującym jedynie z łaski i dobroci Boga, cokolwiek otrzymuje. Lecz któż mógłby kiedy zaprzeczyć, że jest rzeczą i bardzo rozsądną i bardzo właściwą utrzymywać, że Pan Bóg, aby przymnożyć chwały tej najwznioślejszej z istot wyszłych z rąk Jego , a którą za Jej życia na ziemi uczcił i umiłował więcej jak wszystkie inne ziemskie i niebieskie stworzenia, i którą wybrał na Matkę Syna Swojego, Zbawcy nas wszystkich — że mówię Pan Bóg chce, aby wszelkie łaski przeznaczone dla dusz odkupionych przez Pana Jezusa, przechodziły i rozszafowywane zostawały przez ręce Maryi. Wyznajemy, że Chrystus Pan jest jedynym Pośrednikiem do sprawiedliwości boskiej, zasługami Swojemi otrzymującym dla nas zbawienie; lecz powiadamy że Maryja jest Pośredniczką do miłosierdzia boskiego, i że chociaż wszystko co otrzymuje, otrzymuje to przez zasługi Chrystusa Pana i na mocy prośby zaniesionej w imię Chrystusa Pana, to jednak, wszelkie łaski, o jakie prosimy, udzielane nam bywają drogą Jej pośrednictwa.

I w tem nie masz z pewnością nic przeciwnego dogmatom wiary; wszystko odpowiada duchowi Kościoła, który w publicznych modłach, zatwierdzonych jego władzą, poleca nam jakby bezustanne uciekanie się do Matki Bożej, przez wzywanie Jej jako Uzdrowienie chorych, jako Ucieczki grzeszników, jako Wspomożenie wiernych, jako Życie nasze i Nadzieja nasza i tym podobnie. Tenże Kościół święty w pacierzach kanonicznych przepisanych na jedną z uroczystości przenajświętszej Panny, stosując do Niej ustępy z ksiąg mądrości, daje nam do zrozumienia, że w Maryi wszelkie nadzieje nasze pokładać powinniśmy: We mnie wszelka nadzieja życia i mocy, to jest wszelkiej łaski; We Mnie łaska wszelkiej drogi i prawdy, — jednem słowem zbawienia: Kto Mnie znajdzie, znajdzie życie i zaczerpnie zbawienie od Pana; i znowu że przez Nią możemy ustrzec się grzechu: Którzy działają dla Mnie, nie zgrzeszą; i wreszcie przez Nią dostąpić życia wiekuistego: Którzy Mnie rozświecają; życie wieczne mieć będą. Co wszystko wyraża potrzebę, jaką mamy pośrednictwa Maryi.

Zresztą, jest to zdanie stwierdzone mnóstwem teologów i Ojców świętych, a bezzasadnem jest, jakto uczynił wyżej wzmiankowany autor, utrzymywać że dla uwielbienia Maryi, dopuszczali się oni wyrażeń hyperboliczuych, i że z przesada się wyrażali. Przesadzać i mówić hyperbolicznie, jest to poprostu rozmijać się z prawdą, co nie wypada przypuszczać w Świętych, którymi kierował Duch Boży, będący Duchem Prawdy. A tu niech mi wolno będzie odstąpić na chwilę| od przedmiotu, dla wyrażenia mojego osobistego przekonania, a tem jest: że skoro zdanie jakowe przyczynia chwały przenajświętszej Pannie, a nie jest bez podstawy, byle ma się rozumieć nie sprzeciwiało się wierze, ani orzeczeniom Kościoła, ani prawdzie, nie podzielać takowego, a nawet zbijać je, z powodu że i zdanie przeciwne może także być prawdziwem, jestto objawiać słabe nabożeństwo do Matki Bożej. Owoż, co do mnie, niechce być z liczby mających mało nabożeństwa do przenajświętszej Panny, i nie życzyłbym sobie, żeby mój czytelnik był z tej liczby: wolę należeć do liczby tych którzy mocno i zupełnie wierzą w to wszystko. w co bez błędu można wierzyć o wielkich przywilejach Maryi, według uwagi opata Kuperta, który do hołdów najmilej przyjmowanych przez Królowo niebieską, zalicza silną wiarę we wszystko co się przyczynia do tem większej Jej chwały. Zresztą powaga świętego Augustyna, gdyby nie było i innych, powinna odjąć nam wszelką obawę przebrania miary w uwielbianiu Maryi: on zaś upewnia, że cokolwiek byśmy dla podniesienia czci Jej powiedzieli, będzie to zawsze za mało w porównaniu z tem na co Ona zasługuje, z powodu Swojej godności jako Rodzicielka Boga. To też w pacierzach kanonicznych i Mszach świętych na Jej cześć ułożonych, Kościół głosi Ją godną czci wszelkiej, z powodu że wydała na świat Zbawiciela: Błogosławiona Ty i przenajświętsza Maryjo Dziewico i wszelkiej chwały najgodniejsza, albowiem z Ciebie się narodziło Słońce sprawiedliwości, Chrystus Bóg nasz.

Lecz wróćmy do naszego przedmiotu, i obaczmy co o tem mówią Święci? Według świętego Bernarda, Pan Bóg napełnił Maryję wszelkiemi łaskami, aby ludzie za Jej pośrednictwem, jakby przez wodociąg zaczerpywali wszelkie dobro ze źródła w Samym Bogu będącego. Przytem tenże Święty robi wielkiej doniosłości uwagę. Jeśli, powiada on przed narodzeniem przenajświętszej Panny, nie było na ziemi potoku łask którymby rozchodziły się one po wszystkich duszach ludzkich, to dlatego że tego pożądanego Wodociągu jeszcze wtedy brakowało. Maryja w tym celu dana została światu, pisze on na innem miejscu, aby przez ten jakby Wodociąg łask, dary niebieskie ciągle spływały na nas.

To też podobnie jak Holofernes, aby zmusić do poddania się mu miasto Betulię, kazał poprzerywać wodociągi dostarczające mieszkańcom wodę, tak i szatan ile to tylko jest w jego mocy, stara się ogołocić duszę z nabożeństwa do Matki Bożej; byle bowiem przerwał w niej ten zbawczy Wodociąg, łatwo mu już całą ją zdobyć. Dalej tak pisze tenże święty Doktór: Uważajcie przeto, dusze wierne, jak dalece chce Pan Bóg abyśmy z jak największem nabożeństwem i najserdeczniej czcili Maryję, uciekając się pod Jej opiekę zawsze i z ufnością, kiedy oto złożył w Niej pełność dóbr wszelkich, abyśmy odtąd cokolwiek mieć możemy nadziei, łaski i zbawienia, wiedzieli że wszystko to z rąk Jej otrzymujemy. Święty Antonin podobnież: wszelkie łaski, powiada, udzielone ludziom, dostają się do nich za pośrednictwem Maryi.

Dlatego porównaną jest Ona do księżyca: albowiem, a są to słowa świętego Bonawentury, podobnie jak księżyc umieszczony pomiędzy ziemią a słońcem, pośrednicząc między niemi, światło jakie odbiera od słońca roztacza po ziemi, tak i Boga Rodzica Dziewica, Królowa niebieska, między nami a Bogiem będąc pośredniczką, promieniami łaski Bożej, Słońca wiekuistego, jakby odbijając je na Sobie, nas obdarza i oświeca.

Dlatego także Kościół nazywa Ją Brama niebieska. Jakoż, według uwagi świętego Bernarda, podobnie jak każda łaska udzielona przez Króla, dostając się do jego poddanych, przejść musi przez bramę jego pałacu, tak żadna łaska nie spływa z nieba na ziemię inaczej, jak przez ręce Maryi. A święty Bonawentura przydaje, że Maryja i dlatego nazwaną jest Bramą niebieską, że nikt do nieba dostać się nie może, nie przechodząc przez Nią, jakby przez Bramę.

Takowe przekonanie nasze, stwierdza i święty Heronim, albo jak to utrzymują niektórzy, inny z pierwszych wieków Ojciec Kościoła, któremu zawdzięczamy kazanie na Wniebowzięcie, zamieszczone pomiędzy dziełami tegoż Świętego. Powiada on, że łaska jest zawarta w Chrystusie Panu, jako w głowie, z której wypływają i rozchodzą się po nas, (którzy jesteśmy członkami tego ciała którego On jest głową) wszystkie siły ożywcze: to jest pomoce boskie niezbędne do otrzymania zbawienia, i że też sama pełność zawiera się w Maryi, jako w szyi, przez którą one soki ożywcze, dostają się do innych członków mistycznego ciała Chrystusowego. Święty Bernardyn Seneński przytaczając te słowa, potwierdza i rozwija myśl w nich zawarta. Powiada że wierni, którzy stanowią mistyczne ciało Chrystusowe, otrzymują przez pośrednictwo Maryi wszelkie łaski życia duchowego, pochodzące pierwotnie od Pana Jezusa jako tego ciała głowy. A następnie chcąc wykazać powody takiego przywileju Matki Bożej, przydaje: Ponieważ cała natura Boska raczyła zamknąć się w przeczystem łonie niepokalanej Dziewicy, przeto nie waham się powiedzieć, że otrzymała Ona jakby władzę nad wszelkiemi wypływami łaski, gdyż Syn Boży wychodząc na świat z Jej błogosławionego żywota, sprawił że z niego wypłynęły potoki wszelkich darów niebieskich. I jest to tylko powtórzeniem tego co tenże Święty wyraża w tym samym rozdziale a jeszcze dobitniej. Twierdzi on, że od chwili jak Dziewica Matka poczęła w łonie Swojem Słowo Boże, nabyła poniekąd, jakby władzę nad wszelkimi darami wypływającymi od Ducha Świętego, tak, że żadne stworzenie nie otrzymało od Boga jakowej łaski inaczej, jak według samejże przenajświętszej Matki rozszafowywania. Nisi secundum ipsius piae Matris dispensationem.

W takimże znaczeniu ojciec Kraset wykłada ten ustęp Pisma Bożego, w którym Prorok Jeremiasz, mówiąc o wcieleniu Słowa Bożego i o Maryi Matce Jego, powiada że: Białogłowa ogarnie męża. Oto jest jego wykład: podobnie jak linia idąca ze środka koła, nie może wyjść poza jego obręb bez przejścia przez obwód, tak żadna łaska nie może dostać się do nas od Pana Jezusa, środka dobra wszelkiego, nie przechodząc przez Maryję, która posiadając Syna Bożego w Swem łonie, ogarnęła Go rzeczywiście: Białogłowa ogarnęła Męża.

Z tego więc według świętego Bernardyna wynika, że wszelkie dary, wszelkie cnoty, wszelkie łaski, rozdaje Mary a komu chce, kiedy chce i jak chce. Ryszard od świętego Wawrzyńca powiada także, że Pan Bóg postanowił aby wszelkie dobra jakie udziela Swoim stworzeniom, przechodziły przez ręce Maryi. Toteż pobożny opat Celejski wszystkim zaleca aby się uciekali do tej, jak Ją nazywa łask Szafarki, albowiem świat i wszyscy ludzie, nie posiadają innego środka otrzymania dóbr jakich pragną i spodziewają się.

Okazuje się tedy wyraźnie, że wszyscy ci Święci i różni znakomici autorowie, utrzymując że wszelkie łaski dostają się do nas za pośrednictwem Maryi, nie mieli na myśli wyrażać się w ten sposób jedynie dlatego żeśmy od Niej otrzymali Jesusa, Źródło dobra wszelkiego, jak to chciałby rozumieć autor wyżej przez nas wspomniany, lecz że prócz tego twierdzą oni stanowczo, iż Pan Bóg dawszy nam Chrystusa Pana za Odkupiciela, postanowił aby wszelkie łaski jakie były i będą udzielane ludziom do końca świata na mocy Jego zasług, udzielane zostały przez ręce Maryi.

Z tego ojciec Suarez wyprowadza wniosek, że jest to dziś powszechnie w Kościele całem przyjętym zdaniem, iż pośrednictwo Maryi jest nam nie tylko pożytecznem lecz niezbędnem, a niezbędnem powiedzieliśmy, nie bezwzględnie, bo takiem jest tylko pośrednictwo Pana Jezusa, lecz niezbędnem odnośnie do tego jak rzeczy stoją, albowiem według pojęcia Kościoła, orzeczonego przez świętego Bernarda: Pan Bóg postanowił, że żadna łaska nie będzie nam udzieloną inaczej jak za pośrednictwem Maryi: Nihil nos Deus habere voluit, quod per manus Marine non transiret. A i przed świętym Bernardom, toż samo utrzymywał święty Ildefons, który w te słowa przemawia do przenajświętszej Panny: O! Maryoj! spodobało się Stwórcy złożyć w ręce Twoje wszelkie dobra zgotowane przez Niego dla ludzi; Tobie zwierzył wszystkie skarby i wszystkie bogactwa łask Swoich. Według świętego Piotra Damiana, Pan Bóg nie chciał stać się człowiekiem bez przyzwolenia Maryi, a to z dwóch powodów: najprzód abyśmy wszyscy tak wielkie dobrodziejstwo zawdzięczali tej Boga Rodzicielce; po wtóre aby nam dać poznać że zbawienie wszystkich ludzi całkiem zdane zostało Jej rozstrzygnięciu : Comissum est totaliter decisioni Ipsius.

Święty Bonawentura rozbiera ustęp Pisma Bożego, w którym Prorok Izajasz zapowiada, że z pokolenia Jessego ma wynijść Latorośl oznaczająca Maryję, a z tej Latorośli Kwiat to jest Syn Boży wcielony, na którym spocznie Duch Święty: Wynijdzie Rószczka z korzenia Jessego; a Kwiat z korzenia Jego wyrośnie i spocznie na Nim Duch Pański, — i oto uwaga jaką robi nad temi ślicznemi słowami: Ktokolwiek pragnie otrzymać łaskę Ducha Świętego powiada on, powinien szukać kwiatu na Latorośli to jest Jezusa u Maryi, przez Latorośl bowiem do Kwiatu, a przez Kwiat do Boga się dostajemy. I w końcu przydaje: Jeśli pragniesz mieć Kwiat ten, Latorośl Jego nachyl ku sobie modlitwą, a wtedy dopiero dosięgniesz Kwiatu. A wykładając te słowa Ewangelii na uroczystość Trzech Króli przypadającej: I znaleźli Dziecię z Maryją Matką Jego, doktór Seraficki powiada: Nie znajdziesz Jezusa inaczej jak z Maryją i przez Maryję, i kończy tem, że na próżno szuka Jezusa, kto aby Go znaleźć nie szuka z Maryją. Z tego to powodu i święty Ildefons mówi: Pragnę być sługą Syna; a że nie można dostać się do służby Syna, bez służenia Matce, więc chcę być sługą Maryi.

Przykład.

Wincenty Belweciusz i Cezariusz opowiadają, że pewien młodzieniec szlachetnego rodu, który po ojcu wielkie bogactwa odziedziczył, puścił się na bezprawie, i wkrótce do takiego doszedł niedostatku, że zmuszony był zebrać. Wtedy postanowił opuścić ojczyznę, z zamiarem udania się do dalekiej krainy gdzie nieznany nikomu, mniejby się tego wstydził. Puściwszy się w drogę, spotkał jednego z dawnych sług ojcowskich, który widząc go srodze stroskanym smutnem położeniem w jakim się znajdował, starał się go pocieszyć, mówiąc iż go zaprowadzi do wspaniałomyślnego książęcia, który hojnie zaopatrywać będzie jego wszelkie potrzeby. Sługa ten był bezbożnym czarnoksiężnikiem, zawiódł więc nieszczęsnego młodzieńca do lasu nad morzem i tam począł rozmawiać z kimś kogo nie było widać. Młodzieniec spytał go z kim rozmawia. Odpowiedział że z szatanem; a widząc że go to przeraziło, uspakajał i polecał aby się niczego nie obawiał. Po czem rzekł do złego ducha: „Panie, młodzieniec ten przyszedł do ostatniej nędzy, a pragnąłby wrócić do dawnego stanu” — „Byle był mi posłusznym, — odpowiedział ten wróg zbawienia naszego, — uczynię, go jeszcze bogatszym aniżeli był przed tem; lecz trzeba aby najprzód wyrzekł się Boga.“ Na te słowa ten biedny młodzieniec zgrozą został przejęty; lecz za naleganiem czarnoksiężnika, dopuścił się czego po nim wymagano: wyrzekł się Boga! „Na tem nie dość, powiedział znowu szatan; trzeba abyś się wyrzekł i Maryi; wiemy bowiem dobrze że Ona to największe wyrządza nam szkody: ileż to dusz wyrywa z rąk naszych, aby je nawrócić do Boga i zbawić!“ — O! co tego to nie, zawołał młodzieniec, nie wyrzeknę się Matki mojej, która jest całą Nadzieją moją; wolę raczej całe życie żebrać.“ I to rzekłszy odszedł. Przy drodze którą zdążał wracając do ojczyzny, stał kościół poświęcony Maryi; wchodzi weń ciężko strapiony, pada na twarz przed obrazem przenajświętszej Panny, i błaga Ją ze łzami aby mu wyjednała odpuszczenie grzechów. I Matka najmiłosierniejsza zaraz zaczęła wstawiać się za tego nędznika do Swego Boskiego Syna; lecz zrazu Pan Jezus rzekł do Niej: „Przecież niewdzięcznik ten, Matko moja, niedawno się mnie zaparł“ poczem widząc że Maryja nie przestawała modlić się za nim, przydał: „O! Matko, jam Ci nigdy niczego nie odmówił, przebaczam mu kiedy Mnie o to prosisz.“ Tymczasem w tejże porze znajdował się w tymże kościele człowiek, który ukryty w kącie wszystko co się działo widział i słyszał, a był to ten właśnie, który nabył majętność rozrzutnika. Będąc świadkiem miłościwego ulitowania się Maryi nad tym grzesznikiem, a mając jedną tylko córkę, wydał ją za niego, i uczynił spadkobiercą całego swego majątku. A tak tedy młodzieniec ten, za pośrednictwem Maryi, odzyskał łaskę Bożą, a przy tem i dobra doczesne.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s