Maryja Pośredniczką naszą (cz.II) – św. Alfons Liguori, Uwielbienia Maryi

Maryja Pośredniczką naszą.

Ad te suspiramus, gementes et flentes in hac lacrimarum valle.

Do Ciebie wzdychamy jęcząc i płacząc na tym łez padole.

§ II. Ciąg dalszy. 

Mother_Mary_of_Eleus_mw41-vWedług świętego Bernarda, ponieważ jeden człowiek i jedna niewiasta współuczestniczyli w naszej zgubie, wypadało aby jeden człowiek i jedna niewiasta współuczestniczyli w sprawie naszego odkupienia, i tego dopełnili Jezus i Maryja. Bez wątpienia, powiada ten święty, Sam Pan Jezus wystarczał najzupełniej dla dokonania odkupienia naszego, lecz właściwiej było aby i płeć męska i płeć żeńska współuczestniczyły w sprawie naszego zbawienia, gdy do zguby naszej jedno i drugie się przyczyniło. Z tego to powodu błogosławiony Albert wielki, nazywa Maryję: Wspomożycielką w sprawie zbawienia. I Sama też w objawieniu powiedziała świętej Brygidzie: Jak Adam i Ewa zaprzedali świat za jedno jabłko, tak Syn Mój i Ja, odkupiliśmy świat jakby jednym sercem. Mógł Pan Bóg, powiada święty Anzelm, stworzyć świat z niczego; lecz gdy tenże świat zgubił się grzechem, spodobało się Panu Bogu nie wyratować go inaczej, jak za współuczestniczeniem Maryi.

Trojakim sposobem, według ojca Suareza, Matka Boża współuczestniczyła w sprawie naszego zbawienia: najprzód że godną się stała, według teologicznego wyrażenia decongruo to jest dostatecznie, aby Syn Boży wcielił się w Jej przeczystym łonie; powtóre że żyjąc jeszcze na ziemi bardzo wiele modliła się za nami; po trzecie że przyzwoliła na stanie się Matką Zbawiciela i chętnie zaofiarowała Bogu życie Syna Swego za nasze zbawienie. I dlatego, według wszelkiej słuszności, postanowił Stwórca, że ponieważ Maryja współdziałała z takim przymnożeniem Mu chwały i z taką miłością ku nam, w sprawie odkupienia rodu ludzkiego, — więc wszyscy ludzie dostępować mają zbawienia nie inaczej jak za Jej pośrednictwem.

Przenajświętsza Panna dlatego nazwaną jest Współodkupicielką, powiada święty Bernard Buściusz, że Pan Bóg Jej zwierzył wszelkie łaski, jakie ma nam udzielać. Z tego powodu święty Bernard twierdzi, ze po wszystkie czasy, wszyscy wierni poczytywali, poczytują i poczytywać Ją powinni jako Pośredniczkę zbawienia na wszystkie wieki. Oto są słowa jego: Do Niej jako do środka głównego, jako do załatwiającej sprawę największą po wszystkie wieki, podnoszą błagalne oczy i ci którzy przed nami byli, i my którzy teraz jesteśmy, i ci którzy po nas będą.

Pan Jezus zapowiedział, że nikt nie może dostąpić połączenia się z Nim przez wiarę, miłość i nadzieję, jeśli Bóg ojciec nie dotknie go Swoją łaską: Żaden do Mnie przyjść nie może, jeżeli go Ojciec, który Mię posłał, nie pociągnie. A według Kyszarda od świętego Wawrzyńca, Pan Jezus powiada podobnież: „Nikt nie może przyjść do Mnie, jeśli Matka moja nie przyciągnie go Swojemi modlitwami.” — Jezus jest owocem żywota Maryi według wyrażenia Ewangelii świętej: Błogosławionaś Ty między niewiastami, i błogosławiony OWOC żywota Twego. Owóż kto pragnie owocu, musi pójść do drzewa: podobnież kto pragnie Jezusa, musi iść do Maryi, a kto znajdzie Maryją, znajdzie także bez wątpienia Jezusa. Święta Elżbieta ujrzawszy przenajświętszą Pannę przybywającą do niej w odwiedziny, i nie wiedząc jakby Jej za to podziękować, zawołała w wielkiej pokorze: A zkądże mnie to, że przyszła Matka Pana mojego do mnie. Czemże mogłam zasłużyć na to, żeby Rodzicielka Boga dom mój nawiedzała? — Lecz, spyta kto: czyż święta Elżbieta nie wiedziała że w owej chwili gościła u siebie nietylko Maryję, lecz i Jezusa? Dlaczegóż uznaje się niegodną goszczenia Matki, a nieraczej tego, żeby Syn do niej przybywał ? O! dlatego, że ta Święta wiedziała doskonale, iż gdy przychodzi Maryja, sprowadza z Sobą i Jezusa, a stąd dość jej było dzięki złożyć Matce, nie wymieniając Syna.

Powiedziano w Piśmie Bożem o Niewieście mężnej, że podobną jest do okrętu z odległych krain przywożącego zapasy żywności: Stała się jako okręt kupiecki, zdaleka przywożący żywność swoją. Taką właśnie jest Maryja, która przyniosła światu Jezusa, Chleb żywy z nieba zstępujący, dla obdarzenia nas życiem wiekuistym jak to Sam oznajmił: Jam jest chleb żywy, który z nieba zstąpiłem; kto jeść będzie tego chleba, żyć będzie na wieki. Prócz tego Ryszard od świętego Wawrzyńca robi tu uwagę, że na morzu życia doczesnego, zginą wszyscy ci którzy się na ten okręt nie dostaną, to jest którymi nie będzie opiekować się Maryja. I przydaje: A stąd ile razy narażeni się ujrzymy na zgubę, w chwili gdy bałwany tego morza uderzać na nas będą, uciekać się powinniśmy do Maryi wołając: Pani! giniemy, ratuj.

A zwróćmy tu mimochodem uwagę na to, że Ryszard nie waha się mówić wprost do Maryi: Ratuj nas giniemy. Znać więc nie podziela obawy autora, już kilkakrotnie wzmiankowanego w paragrafie poprzednim. Autor ten nie pozwala w ten sposób przemawiać do przenajświętszej Panny, gdyż, powiada on, Bóg tylko może nas ratować i zbawiać. Lecz jeśli skazany na śmierć, może przecież powiedzieć ulubieńcowi króla aby go ratował wstawiając sio za nim do panującego dla uproszenia mu życia, dlaczegóż nie moglibyśmy prosić Matki Bożej, aby nas ratowała, wypraszając nam życie wiekuiste? Święty Jan Damasceński nie wahał się wcale prosić Ją, aby go zbawiła, aby go uchroniła od potępienia: Królowo niepokalana i przeczysta! woła, zbaw mnie, uchowaj mnie od potępienia wiecznego. — Nie wahał się i święty Bonawentura nazywać Ją: Zbawieniem tych, którzy Jej wzywają. Kościół wreszcie pozwala nazywać Maryję Salus infirmorum co można tłomaczyć Zbawienie słabych. A nam by miało się niegodzić powiedzieć Jej, że nas zbawia, kiedy według oto jednego z najpoważniejszych kościelnych pisarzy, nikt zbawienia nie dostępuje jedno przez Nią: Nikomu, pisze on, inaczej jak przez Maryję nie masz otwartej drogi do nieba, co już przed nim mówił święty German, odzywając się wprost do przenajświętszej Panny: Nie masz, ktoby się inaczej zbawił, jak przez Ciebie.

Lecz posłuchajmy, co jeszcze mówią Święci o potrzebie pośrednictwa Maryi. Według świętego Kajetana wolno nam wprawdzie prosić o łaski, lecz nie otrzymamy ich nigdy bez poparcia próśb naszych przez Matkę Bożą. Co stwierdza święty Antonin tym pięknem wyrażeniem: Modlić się bez uciekania się do pośrednictwa Maryi, jestto chcieć latać bez skrzydeł. Bo jak Faraon nadał Józefowi zupełną władzę nad ziemią Egipską, i do niego wszystkich proszących go o wsparcie odsyłał, mówiąc Idźcie do Józefa, tak podobnie kiedy prosimy o łaski, Pan Bóg nam powiada: Idźcie do Maryi. Jakoż, Stwórca postanowił, powiada święty Bernard, abyśmy wszystko mieli przez Maryję. Tak dalece że, przydaje tu Kyszard od świętego Wawrzyńca, te słowa: Zbawienie nasze w ręku Twoim jest, powiedzieć mogą Maryi chrześcijanie jeszcze właściwiej, jak to mówili Egipcjanie do Józefa Patriarchy. Błogosławiony Rajmund Zurdan podobnież powiada: Zbawienie nasze w ręku Jej jest. A Kasian jeszcze silniej to wyraża mówiąc bezwzględnie: całe zbawienie rodu ludzkiego zależy od łaski i względów Maryi. Tota salus humani generis, consistit in multitudine gratiae Mariae et favoris. A przeto kim Maryja się opiekuje, ten się zbawia, ten któremu tej opieki brakuje gubi się. Podobnież i święty Bernardyn Seneński odzywa się do Niej: Tyś Rozdawczynią łask wszelkich, że zaś łaski zbawienia nie możemy dostąpić inaczej jak przez Twoje ręce, przeto zbawienie nasze od Ciebie zależy.

Słusznie więc mówi Ryszard: że jak kamień spada na dół skoro wyjąć z pod niego to co go podtrzymuje, jak dusza pozbawiona wsparcia Maryi, zapada najprzód w grzech, a następnie w piekło. Święty Bonawentura przydaje, że Pan Bóg nie zbawi nas bez pośrednictwa Maryi: Sam bez Niej, są słowa tego Doktora Kościoła, nie zbawi cię. A następnie powiada: Jak dziecię bez matki żyć nie może, tak i dusza bez wsparcia Maryi zbawić się nie zdolna. I kończy następującym upomnieniem: Niech przeto dusza twoja wzdycha do Maryi, niech stara się mieć do Niej serdeczne nabożeństwo; a rzuciwszy się do nóg Jej, powiedz jak Jakób powiedział do Pana Boga: Nie odpuszczę Cię, aż mi pobłogosławisz.

Posłuchajmy także godnych szczególnej uwagi słów świętego Germana, którymi on przemawia do Maryi: Nie masz nikogo o! przenajświętsza, ktoby dostąpił poznania Boga inaczej jak przez Ciebie. Nikt się nie zbawia inaczej jak przez Ciebie o! Boga Rodzicielko! Nikt wolny od niebezpieczeństw życia tego, inaczej jak przez Ciebie Dziewico-Matko!.. I także powiada: Jeśli bowiem Ty nie otworzysz nam drogi zbawienia, nikt się nie otrząśnie z chuci cielesnych, i nie potrafi żyć duchownie. Nie mamy przystępu do Ojca przedwiecznego, jeno przez Chrystusa Pana i podobnież, nie mamy przystępu do Chrystusa Pana, jeno przez Maryję. Twierdzi to stanowczo święty Bernard, i oto według niegoż oczywisty powód dla którego upodobało się Stwórcy, abyśmy wszyscy dostępowali zbawienia za pośrednictwem przenajświętszej Panny: chce bowiem Pan Bóg, aby tenże boski Zbawca, który nam dany został przez Maryję, przyjął nas także za Jej pośrednictwem, i dlatego święty ten nazywa Maryję Matką łaski i naszego zbawienia: Przez Ciebie, powiada, przystęp mamy do Syna, o! Wynalazczyni (Inventrix) łaski, Matko zbawienia! aby przez Ciebie nas do Siebie przygarnął Ten, który przez Ciebie nam dany. Jakiżby los nas spotkał, woła święty German, skądże mielibyśmy nadzieję zbawienia, gdybyś nas odstąpiła o! Maryjo! któraś życiem każdego chrześcianina.

A więc, powiada znowu na to tegoczesny autor z którym się spieramy, jeśli wszelkie łaski przechodzą przez ręce Maryi, więc kiedy wzywamy pośrednictwa Świętych, potrzeba żeby i oni sami uciekali się do pośrednictwa Maryi, dla wyjednania nam łaski. A przecież jestto rzecz w którą nikt nie wierzy, którą nikt nie roił sobie. Tak utrzymuje ten autor, a na to mu odpowiadamy: Co do tego żeby w to wierzyć, nie byłoby w tym nic błędnego ani niewłaściwego. Bo pytam: cóż niewłaściwego być może w twierdzeniu, że Pan Bóg dla uczczenia Matki Swojej postanowiwszy Ją Królową wszystkich Świętych, i chcąc aby wszelkie łaski przechodziły przez Jej ręce, chce także aby Świeci udawali się do Niej, dla otrzymania łask o które proszą dla tych którymi się opiekują.

Co do drugiego przypuszczenia, że nikt coś podobnego nie roił, widzę przeciwnie że jest to przekonanie przyjęto i popierane przez świętego Bernarda, świętego Anzelma, świętego Bonawenturę, ojca Suareza i wielu innych. Oto słowa świętego Bernarda: Napróżno byłoby prosić Świętych o jakowe łaski, gdyby do tego nie przyszła w pomoc Maryja. Pewien autor w takiemże znaczeniu wykłada ten ustęp Pisma świętego, gdzie Dawid powiada że bogacze ludu kłaniać się będą Królowej i zanosić do Niej prośby. Obliczu Twojemu modlić się będą wszyscy bogaci z ludu. Owoż, bogacze z wielkiego ludu Bożego, są to Święci, którzy chcąc otrzymać jakową łaskę dla tych którymi się opiekują, polecają się Maryi, aby im takową wyjednała. Słusznie przeto wnosi z tego ojciec Suarez, że możemy prosić Świętych aby się wstawiali za nami do Maryi ich Władczyni i Królowej: Z pomiędzy innych Świętych, pisze ten uczony a świątobliwy teolog, nie udajemy się do którego z nich jako pośrednika do drugich, gdyż wszyscy są jednakowej godności; do przenajświętszej Panny zaś jako do ich Królowej i Pani, innych wzywamy pośredników. I to właśnie jak o tym wspomina ojciec Markiezi, przyrzekł święty Benedykt świętej Franciszce Rzymiance. Objawił się jej razu pewnego, i biorąc ją pod swoją opiekę, przyrzekł że będzie się wstawiał za nią do Matki Bożej.

Na poparcie tego wszystkiego, posłuchajmy świętego Anzelma przemawiającego do przenajświętszej Panny: Królowo nieba! powiada, to co może wstawianie się wszystkich Świętych w połączeniu z Tobą, to również może samo Twoje pośrednictwo bez ich udziału. A dlaczego tak jest? Oto dlatego żeś Ty jest Matką Zbawiciela naszego, Oblubienicą Boga, Królową nieba i ziemi. Jeśli Ty zamilkniesz, żaden Święty nie wstawi się za nami, żaden nas nie wspomoże. Lecz gdy Ty o! Pani moja, pomodlisz się za nami, wszyscy Święci wnet pomodlą się także, wszyscy Święci pośpieszą wstawiać się za nami.

To też ojciec Segneri, stosując do Maryi, jak to Kościół czyni, te słowa Mędrca Pańskiego: Samara obeszła okręty niebios, powiada: że jak najwyższa sfera niebieska ruchem swoim porusza wszystkie inne sfery, podobnież, skoro przenajświętsza Panna modli się za jaką duszę, cały raj niezwłocznie łączy z Jej modlitwami swoje modlitwy. Co większa jak utrzymuje święty Bonawentura: Gdy przenajświętsza Panna przystępuje do Boga wstawiając się za nami, nakazuje Aniołom i Świętym aby się z Nią łączyli, i razem z Nią błagali za nas Najwyższego.

Nakoniec, z tego miarkujemy dlaczego Kościół święty każe nam wzywać Matkę Bożą pod wzniosłym tytułem Naszej nadziei. Bezbożny Luter mówił, iż znieść tego nie może że Kościół Rzymski tak nazywa proste stworzenie, gdyż, powiada, Bóg tylko i Chrystus Pan jako nasz pośrednik, są nadzieją naszą, i Pan Bóg przekleństwem grozi każdemu pokładającemu nadzieję w stworzeniu, jak to wyraźnie powiedziano w Piśmie świętem; Przeklęty człowiek, który ufa w człowieku. A jednak Kościół poleca nam w każdej potrzebie wzywać przenajświętszą Pannę, i nazywa Ją Nadzieją naszą: Spes nostra salve. Bo oto jest rozróżnienie jakie co do tego zachodzi: Kto pokłada nadzieje swoje w stworzeniu niezależnie od Boga, ten bezwątpienia przeklętym jest od Boga; albowiem Pan Bóg jest jedynym Źródłem i jedynym Dawcą wszelkiego dobra: bez Boga stworzenie nic nie posiada i nic nie może. Lecz gdy Stwórca postanowił, jak to uzasadniliśmy, że wszelkie łaski przechodzić mają przez ręce Maryi, jakby przez strumień którym spływają miłosierdzia Boże na ludzi,—możemy przeto, a nawet powinniśmy twierdzić, że Maryja, przez którą otrzymujemy wszelkie łaski od Boga, jest naszą Nadzieją.

Stąd też święty Bernard nazywał Ją całą Podstawą swojej nadziei. Synaczkowie moi, pisze on do swoich zakonników, Maryja jest całą ufnością moją, Ona jest całą Podstawą mojej nadziei. Święty Jan Damasceński toż samo utrzymywał, mówiąc do przenajświętszej Panny: Pani moja! jam w Tobie całą duszą złożył nadzieję moją, i z oczami w Ciebie wlepionemi, od Ciebie wyczekuję zbawienia. Święty Tomasz twierdzi podobnież, że Maryja jest całą nadzieją zbawienia naszego, nazywa Ją: jedyną Nadzieją życia. A święty Efrem tak się do Niej odzywa: My nie mamy innej nadziei prócz w Tobie, o! Panno przeczysta! Pod skrzydłami litości Twojej strzeż nas i zasłaniaj, gdyż innej nadziei zbawienia nie mamy.

Zakończmy przeto słowami świętego Bernarda: Z całej więc siły serca, czcijmy i miłujmy tę Bożą Rodzicielkę Maryję przenajświętszą, albowiem to jest wola Stwórcy, który postanowił, abyśmy wszelkie od Niego dobro przez Jej ręce otrzymywali. A tak, ile razy pragniemy łask jakowych i o nie prosimy, nie omieszkajmy polecać się Maryi, z ufnością że takowe otrzymamy za Jej wstawieniem się. Starajmy się o łaskę, powiada dalej tenże Święty, lecz starajmy się o nią przez Maryję. Jeśli bowiem niegodniśmy otrzymania od Boga tego o co Go błagamy, Maryja zawsze godna aby wysłuchaną była, i za nas prosić będzie. Ponieważ nie godnym jesteś aby tobie dano, pisze przy końcu wyżej przytoczony Święty, dano jest Maryi żebyś przez Nią otrzymywał co tylko mieć pragniesz.

Przykład.

Znaną jest powszechnie historja Teofila, opisana przez Eutychiusza Patriarchę Carogrodzkiego, a świadka naocznego zdarzenia które tu opowiemy. Zaś zdarzenie to stwierdzają także święty Piotr Damian, święty Bernard, święty Antonin i wielu innych, przytoczonych przez ojca Krasseta.

Teofil był Archidiakonem przy katedrze w mieście Adana w Cylicyi położonym. Tak go powszechnie poważano, że lud życzył sobie mieć Go Biskupem. Lecz przez pokorę oparł się temu. Jednak wkrótce potem zazdrośni ludzie oskarżyli go o jakieś przeniewierstwo, i złożony został z godności którą piastował; co go tak ciężko trapiło, że zaślepiony namiętnością, udał się do żyda czarnoksiężnika, który ułatwił mu zadanie się z szatanem, w celu aby go w smutnym położeniu, w jakim się znajdował, poratował. Zły duch powiedział mu, że jeśli życzy sobie pozyskać jego pomoc, tedy trzeba aby się wyrzekł Jezusa i Maryi Matki Jego, i wręczył mu takowe wyrzeczenie się spisane własnoręcznie. Teofil napisał ten obrzydliwy cyrograf, a nazajutrz Biskup przekonawszy się o niesprawiedliwym ukaraniu Teofila, przeprosił go i przywrócił do dawnej godności. Lecz on dręczony wyrzutami sumienia, z powodu ciężkiego grzechu jakiego się dopuścił, ciągle rzewnymi zalewał się łzami.

Nareszcie cóż począł? Oto poszedł do kościoła przenajświętszej Panny, i tam upadłszy na kolana przed obrazem Maryi z płaczem rzekł do Niej: „O! Matko Boga! nie chcę poddawać się rozpaczy, kiedy wiem że mam w Tobie ratunek, któraś litości nieprzebranej i możesz mnie wesprzeć“. I w ten sposób przez całe czterdzieści dni opłakiwał swoją winę i modlił się do przenajświętszej Panny. Poczym ta Matka Miłosierdzia okazała się mu wśród nocy, i w te słowa do Niego przemówiła: „O! Teofilu, czegożeś się ty dopuścił! wyrzekłeś się Mnie i Syna mojego; a dla kogo? dla twojego i Mojego wroga!“ — „Najmiłościwsza Pani moja, odpowiedział grzesznik skruszony; Tyśto powinna zaradzić złemu, którem wyrządził; już teraz zajmij się tylko tym, żebyś mi i Sama przebaczyła i wyjednała przebaczenie u boskiego Syna Swojego“. Widząc tedy taką w nim ufność, Mary a rzekła do niego: „Nie trać nadziei; pomodlę się za ciebie do Boga“. Teofil widzeniem takowym pokrzepiony na duchu, podwoił łez, pokuty i modlitw, od obrazu na krok nie odchodząc. Aż oto niespodzianie Maryja powtórnie mu się objawiła, i wesoło rzekła do niego: „Pociesz się     Teofilu; przedstawiłam Bogu łzy twoje i modlitwy; przyjął je łaskawie i przebacza ci. Bądźże odtąd wdzięcznym i wiernym“.—„O! Pani moja najdroższa! zawołał Teofil, tego nie dość dla mojej zupełnej pociechy; wróg trzyma jeszcze w ręku bezbożne pismo, w którym wyrzekłem się i Ciebie i boskiego Syna Twojego; Ty przecież możesz go zmusić żeby mi je oddał“. We trzy dni potem Teofil przebudziwszy się w nocy, znalazł to pismo na własnych piersiach. Nazajutrz podczas gdy Biskup był w kościele otoczony licznym ludem, Teofil upadł mu do nóg, a zanosząc się od płaczu, opowiedział wszystko co z nim zaszło, i wręczył niegodziwe pismo, które Biskup kazał zaraz spalić wobec licznie zebranych. Wszyscy płakali z rozrzewnienia i radości, wielbiąc dobroć Bożą i miłosierdzie, jakie okazała Maryja nad tym nieszczęśliwym grzesznikiem. Poczym on wróciwszy do kościoła przenajświętszej Panny, pozostał w nim przez dni trzy, po upływie których umarł spokojnie, dzięki składając Jezusowi i Jego Przenajświętszej Matce.

Kościół umieścił tego pokutnika w liczbie Świętych kanonizowanych. Żywot jego znajduje się u Bolandystów pod dniem 4 lutego.

MODLITWA.

O! Królowo i Matko miłosierdzia! która skoro uciec się do Ciebie, tak hojnie szafujesz łaskami dlatego żeś Królową, a z taką miłością boś naszą Matką, a Matką najlitościwszą; polecam się dziś Tobie ja, którym tak ogołocony ze wszelkich cnót i zasług, a obciążony tylu przestępstwami przed Sprawiedliwością boską. Maryjo! w Twoich rękach klucze od skarbów miłosierdzi boskich; pomnij na moje ubóstwo i nie opuszczaj mnie w tak wielkiej nędzy będącego. Tyś tak hojną dla wszystkich, zwykłaś udzielać więcej jak to o co Cię proszą, okaż się takąż i dla mnie. Jeśli mnie weźmiesz w Swoja opiekę, nie lękam się niczego: nie lękam się szatanów, boś Ty potężniejszą od piekła całego; nie lękam się grzechów moich, bo Tobie dość jedno słowo przemówić do Boga, aby otrzymać dla mnie zupełne odpuszczenie; nie lękam się nawet, jeśli mi łaskawą będziesz, gniewu Bożego, bo byłeś raz jeden pomodliła się za mnie, gniew Jego wnet się uśmierzy. Słowem, jeśli mnie weźmiesz w opiekę, spodziewam się wszystkiego, bo Ty wszystko możesz. O! Matko miłosierdzia! wiem że zakładasz i pociechę i chlubę własną w wspieraniu największych nędzników, i że możesz ich wyratować byle nie byli zatwardziali w grzechach. Jestem grzesznikiem, lecz nie zatwardziałym, chcę się poprawić, możesz przeto mnie poratować! O! poratuj mnie i zbaw. Dziś wszystek oddaję się w ręce Twoje, powiedz mi co mam czynić dla przypodobania się Bogu; chcę to spełnić i spodziewam się tego dokazać Twoją pomocą o! Maryjo, Matko moja, Światłości moja, Pociecho moja, moja Ucieczko i Nadziejo moja. Amen. Amen. Amen.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s