Na piątek po Popielcu – Vercruyss Brunon SI, Przewodnik prawdziwej pobożnosci, Lwów 1886

Boleść duszy Pana Jezusa

I.  Prel. Słuchaj jak Jezus mówi do uczniów swoich: Smętna jest dusza moja aż do śmierci (Marek XIV. 34).

II. Prel. Proś o chrześcijańską rezygnację w smutkach i boleściach duszy.

I. PUNKT.

Począł się smucić… strachać i tęsknić sobie. (Mat. XXVI. — Marek XIV).

Rozważanie. Zanim człowiek zgrzeszył nadużyciem zmysłów i członków ciała, wpierw już był nadużył władz swojej duszy. Dlatego też rozpoczyna Jezus swą bolesną mękę od boleści duszy. Te boleści będą niezmierne, przechodzące wszelkie siły ludzkie — dozna wszystkiego, co najboleśniejsze — żadna władza duszy nie będzie wolną od katuszy; ponieważ chce przynieść Ojcu niebieskiemu zadośćuczynienie zupełne i przewyższające nawet naszą winę. Nam zaś dać dowód nieskończonej miłości.

Zastosowanie. Zaraz od pierwszego kroku, na drodze swej bolesnej męki, okazuje nam Jezus miłość swoją ku wszystkim ludziom, ku każdemu z nas z osobna; bo wszyscy byliśmy mu wonczas przytomni i wszyscy możemy powiedzieć z Apostołem: On mię umiłował i wydał samego siebie za mię (Galat. II, 20). Katy nie będą mogli dosięgnąć duszy Jego, Jezus tedy przychodzi w pomoc ich niemocy. Cudem wstrzymuje niewypowiedzianą radość i szczęście, jakiem błogosławione połączenie z bóstwem i oglądanie Boga (visio beatifica) napełnia Jego duszę; wystawia ją na pastwę strasznych udręczeń, jakie sprawia zawsze myśl o śmierci, a śmierci gwałtownej i okrutnej.

Uczucia. Uwielbienia i dziękczynienia za miłość tak wielką, a tak niezasłużoną ze strony człowieka.

Postanowienie. Oddaj miłość za miłość; staraj się, aby wszystkie władze twej duszy służyły ku chwale bożej. Zobacz, w jaki sposób to możesz dzisiaj jeszcze uczynić.

II. PUNKT.

Tedy im rzekł: Smętna jest dusza moja aż do śmierci. (Mat. XXVI. 38).

Rozważanie. Smętna jest dusza moja aż do śmierci, to znaczy: tak zbolała, strapiona i udręczona jako człowiek, który walczy ze śmiercią, albo który jęczy pod strasznym ciężarem najbardziej przygniatających boleści ducha. Cóż jest przyczyną tej boleści, tego smutku Jezusa? Przedewszystkiem odrażający widok wszystkich grzechów, jakie były popełnione od początku świata, a którymi go Ojciec niebieski obciążył, odkąd się poświęcił na ofiarę błagalną za grzechy świata całego. Pan włożył nań nieprawości wszystkich nas, mówi prorok Izajasz (R.LIII). Potem: żywe i szczegółowe wyobrażenie sobie wszystkich katuszy i ciężkich zniewag które miał wycierpieć. A w końcu: myśl smutna i dręcząca, że tak wiele ludzi, w złem zatwardziałych, nie odniesie z Jego śmierci żadnej korzyści! Cóż za pożytek we krwi mojej? (Ps. 29, 10).

Zastosowanie. Duszo moja! oto przyczyny niezmiernych boleści duszy Zbawiciela. Przejdź je, każdą z osobna i zobacz, o ile i ty przyczyniłaś się do nich przez cale życie swoje, a w szczególności odkąd oświadczyłaś, że Go będziesz miłowała i służyła Mu coraz doskonalej.

Uczucia litości nad cierpiącym Zbawicielem — żalu — i wdzięczności.

Postanowienie. Nie tylko, że nie będę w niczem zasmucał Serca ukochanego Zbawiciela, ale będę się starał zawsze, a w szczególności dzisiaj, sprawić Mu wiele pociechy.

III. PUNKT.

Smętna jest dusza moja aż do śmierci; czekajcie tu, a czujcie ze mną. (Mat. XXVI, 38).

Rozważanie. Jak się zachowuje Pan Jezus w tem nadzwyczajnem utrapieniu duszy? Najpierw zwierza się z niem swoim trzem najukochańszym uczniom i żąda, aby wzięli udział w Jego boleści, z Nim się modlili i czuwali; a następnie udaje się znowu na modlitwę. Działa tu jako człowiek, aby pod każdym względem być dla nas przykładem.

Zastosowanie. Uczymy się więc tutaj, co w utrapieniu i boleściach duszy możemy i co powinniśmy czynić: możemy szukać ulgi, zwierzając się z nich przyjacielowi cnotliwemu i umiejącemu dochowywać tajemnicy; ale ponieważ ludzie, mimo najlepszych chęci, nie mogą nas natchnąć potrzebną silą nadprzyrodzoną, przeto powinniśmy uciekać się do modlitwy, zdając się zresztą we wszystkiem na wolę bożą. Czyś zawsze tak czynił? Czyś nie naśladował tych, którzy upornie zamykając w sobie swe bóle, troski i pokuszenia, narażają się na zupełne zwątpienie i melancholię? Albo może wpadając w drugą ostateczność skarżyłeś się na swoje wewnętrzne cierpienia przed całym światem, a zapominałeś tylko o jednej rzeczy, t. j. aby w modlitwie do Boga i w mądrej radzie swych przewodników duchownych szukać moralnej siły i pociechy?

Rozmowa duszy z Jezusem, który z mego powodu tak okropne męki cierpi na duszy, — stosownie do pobożnych uczuć, jakie to rozmyślanie we mnie wywołało.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s