11 marca, Błg. Andrzej Rej – Ks. Łukaszkiewicz J. A. Żywoty Świetych, Warszawa i Wimperk 1931

Bez tytułuPochodził ze starożytnej rodziny polskiej Rejów, i starannie został wychowany. Już od młodości dziwnie był skromnym, cichym i powściągliwym; lubiał się modlić przed ołtarzem N. P. Marji, i postami umartwiać swe ciało trzy dni przed każdem Jej świętem. Skończywszy nauki obrał sobie stan duchowny, został świeckim kapłanem a wkrótce proboszczem kościoła św. Idziego w Krakowie. Obowiązki parafialne pilnie spełniał, ale pamiętał przede wszystkiem o swem uświątobliwieniu. — Gdy św. Jan Kapistran głosił kazania na Morawie pojechał tam posłuchać złotoustego mówcę. Takie na nim zrobił wrażenie, że postanowił porzucić świat i prosił Kapistrana o przyjęcie do zakonu. — Otrzymawszy habit szedł wszędzie za Kapistranem i pomagał mu w głoszeniu słowa bożego, gdy w Polsce misje odprawiał. Ponieważ odznaczał się w zakonnych cnotach, ofiarowano mu kilkakrotnie gwardjaństwo, ale godności przełożonego przez pokorę przyjąć nie chciał. — Biskup poznański usilnie go prosił, aby został jego sufraganem, ale i od tej godności wyprosił się. Wolał służyć Bogu jako pokorny i ubożuchny zakonnik, niż jako wysoki dygnitarz kościelny. — Urząd kaznodziejski gorliwie spełniał, i do każdej nauki rozmyślaniem i modlitwą przygotowywał się. Prócz pacierzy kapłańskich odmawiał codziennie psałterz, czyli oficjum do N. P. Marji i różaniec. Nabożeństwo różańcowe wszędzie gorliwie rozszerzał, aby przez nie wypraszali sobie ludzie rozliczne łaski. Mieszkał w kilku klasztorach Reformackich w Polsce i na Litwie, a wszędzie braciom świecił przykładem swej świątobliwości i ostrego życia. — W starości uprosił sobie, że mu pozwolono mieszkać na pustelni św. Katarzyny w Małopolsce, gdzie przygotowywał się do śmierci. Tu zdała od ludzi w postach i modlitwie żywot pustelniczy prowadził. Gdy wielce osłabł, sprowadzono go do klasztoru krakowskiego, gdzie przepowiedziawszy śmierć swoją, przyjął św. Sakramenta, i oddał Bogu umartwionego ducha 1478 roku.

Punkta do rozmyślania.

Pismo św. mówi: — Bóg sprzeciwia się pysznym i upokarza tych, którzy sami się wywyższają. — A więc Bóg nie ma miłosierdzia dla pysznych, a królestwo niebieskie zamknięte jest przed nimi.

Kto chce wejść do chwały Jego, musi stać się pokornym, musi uniżyć się i być podobnym do dziatek. Bóg więc kocha pokornych, im daje swoją łaskę, ich wywyższa.

Bóg pysznym się sprzeciwia, a pokornym łaskę dawa. — (I. Piotr 5).

Czy na wzór błg. Andrzeja starasz się o nabycie pokory? czy odpędzasz od siebie próżność, zarozumiałość, pychę?

Modlitwa.

Błogosławiony Andrzeju, chlubo polskiego narodu i wielki pokutniku, racz wstawić się za nami, i uprosić nam u Boga tę łaskę, abyśmy gardząc ziemską chwałą i próżnością, ukochali pokorę, a pełnieniem dobrych uczynków i tępieniem pijaństwa starali się o żywot wieczny. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s