14 marca, Św. Matylda, cesarzowa – Ks. Łukaszkiewicz J. A. Żywoty Świetych, Warszawa i Wimperk 1931

Pokornym można być nawet na tronie, uczy nas tego swym przykładem św. Matylda. Córka hrabiego Dytrycha z Westfalji, wydaną została za księcia saskiego Henryka, który wkrótce został cesarzem Niemiec. Godności i zaszczyty, bogactwo i dostatki nie zawróciły jej głowy, nie zepsuły serca. Ubierała się skromnie, umartwiała często postami, a otrzymane od małżonka pieniądze rozdawała ubogim, z odpowiednią radą i przestrogą. Niejeden ubogi nawrócił się i poprawił. — Henryk był prędki i popędliwy umiała jednak Matylda łagodnością pozyskać jego serce, że małżeństwo ich za wzór drugim stawić należy. Kiedy cesarz był rozgniewany milczała; gdy się uspokoił wtedy dopiero prośby mu swoje przedkładała i dopomagała skutecznie potrzebującym. Po 23 latach szczęśliwego pożycia śmiertelnie zaniemógł cesarz. Żegnając się żoną, dziękował jej, że troskliwą była o niego, hamowała go w popędliwości, i zachęcała do dobrego. Po śmierci Henryka pochowała go w Kwedlinburgu, gdzie fundowała klasztor zakonnicom, aby się modliły za jego duszą. Synowie jej Otto i Henryk, poczęli robić matce wymówki, że dużo pieniędzy wydawała na jałmużny. Odebrali jej wreszcie wszystkie dochody, tak że w ubóstwie życie pędziła. Ujęli się jednak panowie za Matyldą i nakłonili Ottona, który cesarzem został obrany, że matkę sprowadził znowu na zamek cesarski, przeprosił ją publicznie, i wrócił jej dochody. — Niepotrzebowała ich dla siebie, ale rozdawała ubogim i chorym. Budowała klasztory i szpitale, i sama posługiwała w nich nieszczęśliwym. Dla wdów, sierót i pielgrzymów była drugą matką. — Jadała mało,

mówiąc, że pokarmów potrzeba używać tylko tyle, ile dla utrzymania życia koniecznie potrzeba. Miała dar jasnowidzenia, a co przepowiedziała, to się spełniło. Umarła 14 marca 968 r.; a pochowaną została obok małżonka w zamkowym kościele w Kwedlinburgu.

Pnnkta do rozmyślania.

Św. Matylda wspierała hojnie ubogich, według nauki Chrystusa, — gdy jednak sama została ubogą, zdała się na Opatrzność boską, i znosiła cierpliwie nędzę i niedostatek.

W powodzeniu była pokorną, gdy znów spadły na nią krzyże i przykrości, mówiła że Bóg doświadcza ją niemi, aby zebrała sobie zasługi na żywot wieczny.

Chrystus przez krzyż i śmierć wszedł do chwały wiekuistej — więc i dla nas innej nie ma drogi, tylko przez krzyż do nieba.

Czy i ty znosisz bez szemrania ubóstwo, cierpienia i przykrości? Czy uznajesz w nich palec boży?

Modlitwa.

Św. Matyldo, któraś ubóstwo i prześladowanie ochotnie znosiła poddając się pokornie woli bożej, a nieprzyjaciołom z serca przebaczała, uproś nam u Boga tę łaskę, abyśmy przykrości wszelakie cierpliwie znosili i nie żywili w sercu urazy dla przeciwników. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s