Na sobotę po I-ej niedzieli Wielkiego Postu – Vercruyss Brunon SI, Przewodnik prawdziwej pobożnosci, Lwów 1886

Jezus przed trybunałem Kaifasza.

I. Prel. Patrz na Jezusa, jak ze związanymi rękoma stoi, jako zbrodniarz, przed niesprawiedliwymi sędziami.

II. Prel. Proś o prawdziwą cnotę, a w szczególności o czyste sumienie.

I. PUNKT.

A przedniejsi kapłani i wszystka rada siedząca szukali fałszywego świadectwa przeciwko Jezusowi, aby go o śmierć przyprawili — i nie znaleźli. (Mat. XXVI).

Rozważanie. Jakże czyste i niepokalane musiało być życie Jezusa, gdy nawet najzawziętsi nieprzyjaciele jego, przywodząc mnóstwo świadków i to fałszywych świadków, nie mogą nic znaleźć, coby blask tej czystości przyćmiło — nic, coby nawet cień grzechu łub winy nań rzucało.

Zastosowanie. Życie chrześcijanina, który postanowił wstępować w ślady swego boskiego Mistrza, powinno także być tak czyste i prawe, aby nieprzyjaciele religii, patrząc nań i śledząc go pilnie, nie mogli znaleźć nic nagannego w jego słowach i uczynkach, ni w życiu prywatnem, ni publicznem. Czy możesz sumiennie dać sobie takie świadectwo? Ty sądzisz, że możesz; lecz gdybyś wiedział co inni myślą, mówią o tobie i powiedzieliby ci w oczy, gdyby się nie obawiali obrazić twej pychy i miłości własnej, czy i wtedy mógłbyś tak sądzić? A wreszcie, gdyby nawet w istocie ludzie nie mieli ci nic do zarzucenia, czyż dla tego byłbyś i przed Bogiem bez winy, przed Bogiem, który widzi najskrytsze tajniki serca, zna wszystkie intencje i pobudki działania?

Uczucia. Uniżę się przed Bogiem. — Jakaż to różnica między mną a Tobą, o mój boski wzorze! Ileż to grzechów popełniłem! Iluż błędów i niedbałości staję się winnym codziennie! A widzę ich tylko małą cząsteczkę. Z żalem i ufnością w Twą dobroć nieskończoną błagam o miłosierdzie.

Postanowienie. Będę dzisiaj czuwał nad sobą, abym nie popełnił nic takiego, coby zasługiwało na naganę w oczach Boga lub cnotliwych ludzi.

II. PUNKT.

A wstawszy najwyższy kapłan rzeki mu: Nic nie odpowiadasz na to, co ci przeciwko tobie świadczą. Lecz Jezus milczał. (ibid).

Rozważanie. Podziwiaj milczenie twego boskiego Mistrza w tych okolicznościach. Dobra jego sława; staranność o poczciwe imię, które wobec całego trybunału zostało zhańbione; grożące Jego życiu niebezpieczeństwo, wszystko to, tak się przynajmniej zdaje, nakłada na Niego obowiązek bronić i usprawiedliwić siebie. Zresztą to tak łatwo przychodziło Mu odnieść tryumf nad swymi potwarcami. Lecz nie, obronę pozostawia Ojcu swojemu, a sam — milczy.

Zastosowanie. I znowu powiedzieć muszę, jakaż to różnica między mistrzem a uczniem! Mistrz mój na najfałszywsze oskarżenia i najbardziej krzywdzące zarzuty odpowiada głuchym milczeniem; a ja który się chełpię, że jestem uczniem Jego bronię się i uniewinniam natychmiast, może nawet z ujmą prawdy, gdy mnie spotykają całkiem słuszne zarzuty, lub gdy mi ludzie robią pełne miłości, z dobrego serca pochodzące, uwagi. Czy nie tak?

Uczucia. Wdzięczność względem Jezusa, który swojem milczeniem odpokutował za moje zwykle kłamliwe wymówki i moją pychę.

Postanowienie. Z pokorą będę przyjmował wszelkie upomnienia bez wymówek i tłumaczenia się, a wszelkie słowa, drażniące moją miłość własną, zniosę spokojnie i w milczeniu.

III. PUNKT.

Znowu pytał Go najwyższy kapłan i rzekł mu: Poprzysięgam Cię przez Boga żywego, abyś nam powiedział, jeśli ty jest Chrystus syn Boży? A Jezus mu rzekł: Tyś powiedział; jam jest. (Marek XIV, 61. — Mat. XXVI. 63).

Rozważanie. Jezus daje nam tutaj wyborną naukę. Jak długo idzie tylko o Jego własną osobę, milczy; lecz gdy rzecz się toczy o chwałę Ojca niebieskiego, o zbawienie dusz i nietykalność wiary, otwiera usta i wyznaje prawdę. I chociaż wie, że Mu to przyjdzie życiem przepłacić, wyznaje ją dobrowolnie, otwarcie i śmiało.

Zastosowanie. Wielka to mądrość: umieć milczeć i mówić w swoim czasie. Potrzeba do tego wielkiej rozwagi, spokojności umysłu i wielkiej stałości charakteru. Otóż właśnie dla zupełnego lub częściowego braku tych cnót, bywałem tak nierozważny w słowach, dla tego sprzeniewierzałem się często prawdzie przez udawanie, karygodne milczenie lub wyrachowane zatajenie prawdy.

Uczucia. O! mój Boże jakże mi daleko jeszcze do tej wolności prawdziwych synów twoich, do tej otwartości i stałości wyznawców wiary! Lecz wspomożony Twą łaską, będę się starał dojść do niej — wspomóż mię Panie!

Postanowienie. Zanim co wymówisz, zastanów się pierwej. Oddal od siebie wszelką trwogę, kiedy religia, sumienie lub zbawienie bliźniego obowiązuje cię do mówienia, do powiedzenia prawdy — całej prawdy.

Rozmowa duszy z najsłodszym Zbawicielem. Proś Go o łaskę, aby rozmyślanie szczegółów Jego męki przyniosło ci wielkie owoce.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s