Na wtorek po II-ej niedzieli Wielkiego Postu – Vercruyss Brunon SI, Przewodnik prawdziwej pobożnosci, Lwów 1886

Jezus wydany na pośmiech i krwawą igraszkę żołnierzy i sług Kajfasza.

1. Prel. Patrz w duchu na Jezusa, otoczonego tłumem dzikich żołdaków i rozzuchwalonych służalców, którzy Go znieważają i naigrawają się z Niego.

2. Prel. Proś o łaskę, abyś poznał wartość upokorzenia i ukochał je z miłości dla Chrystusa, twego Króla i twego Wzoru.

I. PUNKT.

Mężowie, którzy Go trzymali, naigrawali Go, bijąc. (Łuk. XXII, 63).

Rozważanie. Kaifasz, uradowany potępieniem Jezusa, udaje się na spoczynek, swego zaś więźnia oddaje pod straż, a raczej na pastwę rozzuchwalonych sług swoich i żołnierzy pretorium. Ci wloką Go zaraz do podziemnego lochu, przeznaczonego na więzienie zbrodniarzy. Jakie to poniżenie dla Jezusa! Gdyby Go jeszcze byli tam zostawili w spokoju — lecz nie! — rozzuchwaleni nienawiścią, którą widzieli u swych panów przeciwko Jezusowi, gromadzą się w około, i czynią sobie brutalną igraszkę z Niego; starają się prześcignąć jeden drugiego w szyderstwach, obelgach, bluźnierstwach, złorzeczeniach i mękach, które Zbawicielowi zadawali. I te straszne katusze trwają przez całą noc, aż do świtania.

Zastosowanie. Przedstaw sobie żywo mękę i poniżenie Jezusa, który się stał w ten sposób igraszką ludzi brutalnych, nikczemnych i niezbożnych… przez całą noc.., nie mając chwilki spoczynku ;… a bezsenne nocy nie wydadzą ci się tak bardzo przykrymi i dnie które będziesz może musiał spędzić wśród ludzi źle wychowanych, niegrzecznych lub niewdzięcznych, nie wydadzą ci się już tak nie do zniesienia nudnymi i przykrymi.

Uczucia. Bolej nad upokorzeniami twego boskiego Mistrza. — Uznaj w pokorze, żeś i ty je wywołał swoją pychą.

Postanowienie. Będę znosił w milczeniu, albo przynajmniej bez gniewu, wszelką zniewagę.

II. PUNKT.

Tedy plwali na oblicze Jego. (Mat. XXVI, 67).

Rozważanie. Plwali na oblicze Jego!… Któż mógłby uwierzyć kiedy, gdybyśmy w ewangelii tego nie czytali wyraźnie, aby brutalstwo tych, więcej jak okrutnych ludzi dojść mogło do tak wysokiego stopnia, albo ażeby Bóg, stawszy się człowiekiem, chciał ponosić taką zniewagę — największą, najdotkliwszą, jaką tylko można wyrządzić człowiekowi, choćby najniższego pochodzenia i stanu?… A przecież Jezus poddaje się tej zniewadze i znosi ją cierpliwie i po kilkakrotnie nie broniąc się choćby najlżejszym ruchem, nie mówiąc ani słowa!.. spełniając co do joty przepowiednie proroka Izajasza: Twarzy mojej nie odwróciłem od łających i plujących na mię.

Zastosowanie. A teraz, o! człowiecze, ktokolwiek jesteś, idź i uskarżaj, gniewaj, oburzaj się — poprzysięgaj zemstę za to, że cię znieważają lub że nie dosyć, jak ci się zdaje, względów mają dla ciebie i nie podług zasługi cię oceniają. Ach! raczej rzuć się do stóp Jezusa i wołaj wraz ze św. Bernardem: „Jakto! mój Pan i mój Król tak wzgardzony, iż najnędzniejsi służalcy twarz Jego oplwali, a ja bym chciał być czczony od równych sobie, ja, który za grzechy moje już dawno zasłużyłem, razem z wyrzutkami rodzaju ludzkiego być wrzuconym na samo dno piekła?!…. Nie, przenigdy; niech raczej zapomniany będę i wzgardzony przez wszystkich na tym świecie, abym tylko znalazł miłosierdzie w wieczności!”

Uczucia. Myślom powyższym odpowiednie!

Postanowienie. Proś o zamiłowanie w upokorzeniach.

III. PUNKT.

I zakryli Go, i bili oblicze Jego: i pytali Go mówiąc: Prorokuj, kto jest co Cię uderzył. I wiele innych rzeczy bluźniąc mówili przeciw Niemu. (Mat. XXVI. Łuk. XXII. 64, 65).

Rozważanie. Wpatrujmy się z cichem i bolesnem podziwieniem w Króla chwały, spełniającego aż do dna kielich zniewagi, który przyjął w Ogrojcu. Przypatrzmy się, jak siedzi na kłodzie drzewa, ze związanymi rękoma, mając oczy zakryte, w pośród ludzi bezczelnych i na wpół pijanych, którzy przystępując kolejno plwają w świętą twarz Jego, policzkują Go wrzeszcząc bluźnierczo: Prorokuj, kto jest, co Cię uderzył?… i inne ze swych ust bezwstydnych miotając obelgi… i pytajmy samych siebie: któż jest ten, co cierpi te straszne zniewagi? Jak cierpi?… Za kogo?… Dla czego?…

Zastosowanie. Tutaj przypomnij sobie, duszo chrześcijańska, owo postanowienie, tyle razy powzięte i tylekrotnie w chwilach pobożnej gorliwości, podczas rekolekcji, odnawiane: raczej być wzgardzoną i za nic miana od ludzi wraz z Jezusem Chrystusem, wzgardzonym i mianym za najpodlejszego z ludzi, jak być cenioną i wysoko położoną w opinii świata. — Jakże dotąd wykonywałeś te postanowienia? Czy starasz się w czyn je zamienić?

Rozmowa duszy ze św. Aniołami, świadkami tych wszystkich zniewag których Jezus Chrystus doznał owej nocy. Proś ich, by wraz z tobą i za ciebie chwalili i wielbili twego boskiego Zbawcę, i by ci wyjednali owe wzniosie uczucia takiego św. Jana od Krzyża, który wołał: Tanie Jezu! nic innego nie pragnę, jak tylko cierpieć i być wzgardzonym dla Ciebie!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s