Na środę po II-ej niedzieli Wielkiego Postu – Vercruyss Brunon SI, Przewodnik prawdziwej pobożnosci, Lwów 1886

O trzykrotnem zaparciu się św. Piotra.

I. Prel. Wyobraź sobie św. Piotra, jak na podwórzu Kaifasza stoi i grzeje się kolo ognia wraz z żołnierzami i sługami arcykapłana.

II. Prel. Proś, byś dobrze poznał siebie i własnym siłom zbytnio nie ufał.

I. PUNKT.

Przyszła jedna ze służebnic najwyższego kapłana a widząc, ze się Piotr grzeje, spojrzawszy nań rzekła: I tyś był z Jezusem Nazareńskim. A on się zaprzał przed wszystkimi mówiąc: Niewiasto, nie znam Go — ani wiem, ani rozumiem, co mówisz. (Marek XIV – Łuk. XXII — Mat. XXVI).

Rozważanie. Ewangelia nam opowiada, że Piotr ochłonąwszy z pierwszej trwogi szedł za Jezusem z daleka do miasta aż wewnątrz do dworu Kaifasza. Tam to, na glos służebnicy, zapiera się książę apostołów swego boskiego Mistrza. On, który bardziej jak wszyscy inni zapewniał Go o swej niezłomnej wierności! Jakiż to smutny upadek, jakże haniebne odstępstwo!

Zastosowanie. Któżby nie poznał w osobie św. Piotra, słabości natury ludzkiej i nie przejął się bojaźnią o swą własną przyszłość ? Jednakże, ponieważ nie ma skutku bez przyczyny, starajmy się poznać dla własnej nauki, co było przyczyną upadku książęcia apostołów. Ojcowie św. wymieniają przedewszystkiem cztery: 1) Zbytnią ufność we własne siły; niedbalstwo w czuwaniu i modlitwie; 3) lekkomyślne narażanie się na niebezpieczeństwa; a nareszcie 4) oziębłość połączoną z próżną ciekawością. Piotr, mówi św. Mateusz, szedł za Jezusem z daleka,… aby widział koniec… Przejdź w myśli swoje upadki, błędy i zboczenia, a zobaczysz, że przypisać je zawsze musisz jednej z tych przyczyn.

Uczucia. Błagaj Pana pokornie, aby smutne doświadczenie z przeszłości zachowało cię od złego na przyszłość. — Podziękuj, że cię podźwignął z upadków twoich.

Postanowienie. Miej się na baczności przeciwko głównej przyczynie twoich upadków. — Proś o łaskę, byś ją dobrze poznał i zwycięsko zwalczał.

II. PUNKT.

A gdy wychodził ze drzwi, ujrzała go druga służebnica i rzekła tym, co tam byli: I ten był z Jezusem Nazareńskim. A powtóre zaprzał się z przysięgą, iż nie znam człowieka. (Mat. XXVI).

Rozważanie. Przestrach Piotra wzmaga się w miarę większego niebezpieczeństwa i sprawia jeszcze cięższy upadek. Pierwsze zaprzanie się było prostem kłamstwem i małodusznością, gdyż mówił przeciwko własnemu przekonaniu i uczuciu serca swojego; w drugiem zaprzaniu się przybywa krzywoprzysięstwo. Tak to następuje upadek po upadku i staje się coraz cięższym.

Zastosowanie. To zwykła droga, którą postępuje namiętność. Ktokolwiek uczyni najmniejsze ustępstwo względom ludzkim, łakomstwu, ciekawości, gniewowi, zmysłowym rozkoszom albo jakiej innej zlej skłonności, jest już nią fatalnie porwany — musi prawie koniecznie iść coraz dalej. Nie mów więc nigdy: „Pozwolę jeszcze na to zaspokojenie namiętności, a ona mię potem już zostawi w spokoju“: albo też: „Dotąd mogę jeszcze posunąć się w złem — dalej przenigdy” — toby bowiem znaczyło, znać siebie bardzo źle — strasznie byś się rozczarował! Namiętności podobno są do ognia, a ogień nie mówi nigdy. Już dosyć. Są to słowa św. Augustyna. On mówił z doświadczenia. — Cóż powie na to twe własne doświadczenie?

Uczucia. Ubolewaj nad twojem zaślepieniem i nad tem, żeś się dał porwać namiętnościom, które cię do upadku przywiodły.

Postanowienie. Będę silnie i ochoczo stawiał opór już pierwszym poruszeniom i podnietom do złego.

III. PUNKT.

A gdy czas wyszedł jakoby jednej godziny, rzekł mu jeden ze służebników najwyższego kapłana: Zatem ja ciebie nie widział w ogrodzie z nim? — A… ci. co tam siali mówili Piotrowi: Prawdziwie z nich jesteś, boś i Galilejczyk jest. Zaprzał się tedy zasię Piotr — poczuł kląć i przysięgać: Iż nie znam człowieka tego, o którym powiadacie. (Marek XIV — Łuk. XXII — Jan XVIII).

Rozważanie. Patrz, jak strasznie postąpił na drodze nieprawości Piotr święty! W mniej jak dwóch godzinach zaparł się trzy razy Jezusa; przysiągł fałszywie dwa razy; i w końcu, chcąc potwierdzić swoje krzywoprzysięstwo, przeklina okropnie samego siebie! Ach! jakiż to wstyd, jaki smutek dla serca boskiego Mistrza, który, w tej samej chwili, zaledwie o kilka oddalony kroków, znosił z miłości ku niemu najsroższe zniewagi!

Zastosowanie. Mimowolnie nasuwa nam się tutaj pytanie: dlaczego dozwolił Pan, aby ten, którego przeznaczył na głowę Kościoła swojego, upadł tak haniebnie? Przedewszystkiem zaś dla czego chciał, ażeby ewangeliści oznajmili to światu całemu? Stało się to jak nauczają tłumacze pisma św. z trzech przyczyn: 1) aby niezrównana godność Pasterza pasterzy połączyła się w św. Piotrze z głęboką pokorą i z wielką wyrozumiałością dla słabości swoich podwładnych; 2) aby dowodnie okazać, że Kościół katolicki, ten wielki cud świata, będąc oparty na tak samej w sobie, kruchej podstawie, jest dziełem Wszechmocnego, a nie ludzi; 3) nareszcie, aby przestrzec wszystkich ludzi, że choćby nie wiem do jakiej doszli godności lub życia świątobliwości, powinni zawsze pamiętać o własnej niemocy i nieustannej potrzebie łaski bożej. Chwalmy i uwielbiajmy mądrość zamiarów bożych.

Rozmowa duszy ze św. Piotrem, któremu trwoga odjęła zastanowienie się i pamięć na wszystkie, zaledwie kilka godzin przedtem dane, uroczyste zapewnienia o swej wierności i poświęceniu się dla Jezusa.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s