Herezje „Zawsze Wiernych”

Herezje „Zawsze Wiernych”

Nieposłuszeństwo wobec papieża i biskupów, wielokrotnie wytykane Bractwu, było wymuszone koniecznością w czasach najcięższego kryzysu, jaki „zaatakował Kościół u jego podstaw”.

W normalnych warunkach mamy obowiązek we wszystkich kwestiach odnoszących się do wiary i moralności słuchać naszych prawowitych pasterzy: papieża w całym Kościele, biskupa w naszej diecezji i proboszcza w parafii. My chcemy ich słuchać we wszystkim, jednak nie możemy być im posłuszni, kiedy wymagają od nas zachowań i poglądów osłabiających i ostatecznie wypłukujących z dusz naszą świętą wiarę. Ubolewamy i cierpimy z tego powodu, że nie możemy ich słuchać we wszystkich kwestiach dotyczących wiary i moralności.

Jeśli nakaz przełożonego jest niesprawiedliwy, mamy prawo do nieposłuszeństwa. Nie jesteśmy wtedy zobowiązani do odmowy podporządkowania się, lecz możemy pokornie poddać się niesprawiedliwemu nakazowi. Każdy władca, nie wyłączając papieża, jest zobowiązany rządzić swoimi podwładnymi sprawiedliwie. Papież dysponuje władzą najwyższą, nie jest to jednak władza absolutna lub arbitralna. Podczas debaty, która miała miejsce w trakcie I Soboru Watykańskiego przed ogłoszeniem dogmatu o nieomylności, stawiano zarzuty, że dzięki takiej definicji papież zostałby obdarzony arbitralną władzą i mógłby rządzić Kościołem na sposób tyrański. Relator (biskup, który podczas Soboru miał obowiązek wyjaśnić znaczenie proponowanego dogmatu) stwierdził, że władza papieska nie ma charakteru arbitralnego, a jej zasadnicze ograniczenie sprowadza się do tego, że papież musi jej używać tylko do budowania, a nie do niszczenia Mistycznego Ciała. Papież zobowiązany jest do zapewnienia, aby całe jego nauczanie i ustawodawstwo służyło budowaniu Mistycznego Ciała, a jego rządy były dla poddanych sprawiedliwe.

Nauka Kościoła Katolickiego

  • Sobór Watykański – Sesja IV, Konstytucja Dogmatyczna PASTOR AETERNUS, Rzym 18/07/1870.

Dlatego nauczamy i wyjaśniamy, że Kościół rzymski, z rozporządzenia Pana posiada nad wszystkimi innymi [kościołami] pierwszeństwo zwyczajnej władzy, oraz że ta jurysdykcyjna władza biskupa Rzymu, która jest rzeczywiście biskupia, jest bezpośrednia: wobec niej obowiązani są zachować hierarchiczne podporządkowanie i prawdziwe posłuszeństwo pasterze i wierni wszelkiego obrządku i godności, każdy z osobna i wszyscy razem, i to nie tylko w sprawach wiary i moralności, ale także w kwestiach dotyczących dyscypliny i kierowania Kościołem rozproszonym po całym świecie; w ten sposób, żeby – przez zachowanie jedności zarówno wspólnoty, jak i wyznawania tej samej wiary z biskupem Rzymu – Kościół Chrystusa był jedną owczarnią wokół jednego najwyższego pasterza.

To jest nauka prawdy katolickiej, od której nikt nie może odstąpić bez utraty wiary i zbawienia.

Teza LXXXVI. Naczelna władza Biskupa Rzymskiego jest władzą jurysdykcji bezpośredniej i zwyczajnej nad wszystkimi Biskupami i wiernymi razem i nad każdym z osobna i obejmuje nie tylko rzeczy, należące do wiary i obyczajów, ale też przepisy karności kościelnej i wszystko, co wchodzi w zakres władzy rządzącej.

Teza ta jest prawdą wiary i wynika z orzeczenia Soboru Watykańskiego (ses. 4. cap. 3. com. in fin.): „Jeżeliby (2) kto twierdził, że Biskup Rzymski ma tylko obowiązek doglądania i kierownictwa, nie zaś pełną i najwyższą władzę jurysdykcji nad całym Kościołem, nie tylko w rzeczach, które należą do wiary i obyczajów, lecz także w tych, które odnoszą się do karności i rządu Kościoła po całym świecie rozszerzonego, albo że on ma tylko przeważną część, nie zaś całą pełność tej najwyższej władzy; albo że ta jego władza nie jest zwyczajną i bezpośrednią, obejmującą wszystkie Kościoły razem i każdy z osobna, wszystkich Pasterzy i wiernych razem i każdego z osobna; niech będzie wyklęty”.

Tak samo orzeka i Sobór Florencki (decr. union.). Zastanówmy się bliżej nad określeniem Soboru Watykańskiego, który powiada,

1) że do Papieża należy nie tylko obowiązek doglądania i kierownictwa, (jak utrzymywali M. A. de Dominis, Febroniusz i inni), ale i

2) najwyższa władza jurysdykcji (czego nie chcieli przyznać Regaliści); że

3) obejmuje nie tylko rzeczy wiary i obyczajów, ale i te, które należą do karności i rządu Kościoła; że

4) ta władza jest „zupełną”, to znaczy, że zawiera w sobie wszystkie bez wyjątku prawa, które przysługiwać mogą jakiejkolwiek władzy kościelnej; że

5) ta władza jest najwyższa i że nie można od niej apelować do Soborów; że

6) ta władza jest zwyczajną, to znaczy, że przysługuje zawsze każdemu Papieżowi, a nie w pewnych tylko wypadkach, kiedy okaże się szczególniejsza potrzeba takiego skoncentrowania całej władzy w jednej osobie; że

7) jest bezpośrednia, bo bezpośrednio jest dana od Boga Papieżowi, który może ją też wykonywać nie tylko przez Biskupów, ale i sam bezpośrednio lub przez swoich legatów; że

8) ta władza odnosi się do wszystkich Pasterzy i wiernych; zatem Papież jest punktem środkowym jedności Pasterzy i wiernych.

Dowody.

1. Chrystus Pan nazywa Piotra: „opoką”, przyobiecuje mu: „klucze królestwa niebieskiego” i powiada do niego: „paś baranki moje, paś owce moje”. Wszystkie te słowa oznaczają prawa naczelnej władzy, danej Piotrowi. Nie ulega zaś wątpliwości, że te prawa przeszły na jego następców, jeżeli w ogóle Chrystus Pan postanowił dać Kościołowi władzę naczelną (co wykazaliśmy wyżej).

2. Potwierdzają to Ojcowie św. i Pisarze Kościoła. I tak Tertulian (de pudicit. c. 1) nazywa Papieża „Biskupem Biskupów” przyznając mu tym jurysdykcję biskupią nad wszystkimi Biskupami. Św. Augustyn (contr. Faust. l. 2. c. 7) nazywa Biskupa Rzymskiego: „Pasterzem całego świata”.

3. Cała historia kościelna dowodzi, że w każdym wieku przyznawano tę władzę Papieżowi, a jakkolwiek zdarzało się często, że pewni Biskupi odmawiali mu posłuszeństwa, zawsze musieli w końcu ulec, albo odłączyć się całkiem od Kościoła.

Zarzut. Ale powiesz: takie jednak rządy absolutne zdają się mieć swoje strony ujemne i wydają się anomalią, szczególnie w dzisiejszych czasach, w których ustawodawstwo ludów cywilizowanych rozwija się w kierunku wprost przeciwnym, bo dąży do zabezpieczenia jak największej swobody jednostkom i jak najszerszej autonomii krajom i prowincjom; w Kościele zaś mają wszyscy podlegać władzy, która nie potrzebuje się oglądać na żadne ustawy, ani nawet na uchwały powszechnych Soborów, bo Papież jest ponad Sobory.

Na to odpowiadamy, że:

1) Kościołem opiekuje się Duch Święty, który nie może dopuścić, żeby forma rządu przez Chrystusa Pana ustanowiona, wyszła Kościołowi na szkodę;

2) wielka jest różnica pomiędzy monarchą, który nie troszczy się o żadne prawa i samowolnie rozporządza życiem i mieniem swoich poddanych, a Papieżem, który jest najwyższym sędzią i prawodawcą jedynie w rzeczach, należących do jurysdykcji kościelnej i który nie może rządzić w sposób oczywiście niezgodny z Pismem św., Tradycją i orzeczeniami swoich poprzedników i Soborów powszechnych; nigdy też nie było wypadku, żeby którykolwiek Papież próbował zburzyć to, co zrobili jego poprzednicy;

3) Papież otoczony jest licznymi i najświatlejszymi doradcami Kardynałami, którzy mu są pomocni w sprawach zawikłanych;

4) na koniec urządzenia parlamentarne, republikańskie itd. mają także strony ujemne, bo zdarza się aż nazbyt często, że w sprawach najpilniejszych nie można doprowadzić do zgody i że rozumniejsza mniejszość nie może przekonać większości.

  • Encyklika Quanta Cura, Pius IX

Nie możemy pominąć milczeniem zuchwałości tych, którzy, nie znosząc zdrowej nauki, utrzymują, że co do orzeczeń Stolicy Apostolskiej i jej wyroków, mających za przedmiot wyraźne dobro ogólne Kościoła, jego prawa i karność, skoro nie dotyczą dogmatów wiary i obyczajów, można bez grzechu i bez szkody dla wyznania katolickiego odmówić im posłuszeństwa i poddania. Nie ma zaś nikogo, kto by jasno nie widział i całkowicie nie rozumiał jak bardzo to sprzeciwia się katolickiemu dogmatowi o pełnej władzy przyznanej Biskupowi Rzymskiemu od samego Boga Jezusa Chrystusa – władzy pasterskiej oraz władzy rządzenia i kierowania Kościołem.

  • Bulla Unam Sanctam, Bonifacy VIII

Toteż oznajmiamy, twierdzimy, określamy i ogłaszamy, że posłuszeństwo każdej istoty ludzkiej Biskupowi Rzymskiemu jest konieczne dla osiągnięcia zbawienia.

  • Sobór Laterański V

Jest konieczne dla zbawienia, aby wszyscy wierzący w Chrystusa podlegali biskupowi Rzymu, jak nas naucza Pismo Święte i świadectwo świętych Ojców oraz konstytucja Unam Sanctam naszego poprzednika świętej pamięci papieża Bonifacego VIII (Extravagantes communes I, 8, cap. 1).

Herezje „Zawsze Wiernych”

Kościół, przez zatrute idee triumfujące na ostatnim soborze i rozpowszechnione po jego zakończeniu, odarty ze swej nadprzyrodzonej godności, traci misyjnego ducha, a więc zamiera.

Jeśli Mistyczne Ciało Chrystusa dziś przeżywa ciężką chorobę, to z powodu wielu członków, które uległy zatruciu niszczycielskimi teoriami modernizmu. (…) Chcemy, aby Kościół – Matka nasza, wyzdrowiał w swoich członkach tak, jak zdrowy jest w swojej niewidzialnej Głowie, czyli w Jezusie Chrystusie.

Usiłowania uzdrowienia tej sytuacji i podźwignięcia Kościoła ze śmiertelnej choroby

Sobór doprowadził jedynie do skonsolidowania idei, które były już wcześniej szerzone w Kościele. Oznacza to, że Kościół cierpi na poważną chorobę. (…) Niech mi będzie wolno porównać to do nowotworu, nawet do nowotworu z przerzutami, do choroby szerzącej się w całym organizmie.

Nauka Kościoła Katolickiego

Kiedy mówimy o niezmienności Kościoła nie rozumiemy poszczególnych kościołów, lecz cały Kościół. Poszczególne kościoły mogą jak i poszczególne osoby, jako części całego Kościoła, odpaść od Kościoła, ulec błędowi, czyli podlec zmianie. Cały atoli Kościół pozostanie zawsze ten sam w swych istotnych elementach i przymiotach.

a) Protestanci utrzymują, że tylko Kościół niewidzialny jest niezmienny, widzialny może ulec zepsuciu. W rzeczy samej Kościół Chrystusowy, pod rządami papieży, uległ, według Kalwina, takiemu zepsuciu, że tylko ruiny z niego pozostały (Instit. IV. 2. 11). b) Według, synodu w Pistoi „nastąpiło w ostatnich wiekach ogólne zaciemnienie prawd… należących do religii, a które są podstawą wiary i moralności nauki Jezusa Chrystusa“. Twierdzenie to potępił Pius VI jako heretyckie (Denz. 1501).

  • Ks. Sieniatycki, Apologetyka czyli dogmatyka fundamentalna, Krakow 1932

1. Pojęcie świętości Kościoła. Kościół, by się mógł nazywać świętym, winien być takim świętością zasad (sanctitate principiorum, także świętością środków) i świętością członków (sanct. membrorum).
a) świętość zasad polega na tem, że nauki, które głosi są święte, ma też środki odpowiednie do uświęcenia swych członków. Musi mieć wszystkie zasady święte; nie mógłby się nazywać świętym, gdyby choć jedna jego nauka sprzeciwiała się świętości.

Kościół nie może ulec skażeniu, ani też utracić żadnego ze swoich przymiotów

Teza ta jest prawdą wiary i wynika ze Składu Apostolskiego. Przeciwnikami jej byli Donatyści, którzy twierdzili, iż Kościół prawdziwy zaginął wszędzie, a tylko u nich w północnej Afryce pozostał. Tutaj należy także propozycja Quesneliusza potępiona (2) przez Stolicę Świętą i 77 Synodu w Pistoi, potępiona przez Piusa VI. Protestanci również głoszą, że Kościół widzialny może odpaść od wiary i rzeczywiście odpadł. Przez „Kościół” rozumiemy tutaj zarówno Kościół słuchający, jak i nauczający. Kościół nauczający nie może zatracić żadnej prawdy objawionej, ani żadnego ze Sakramentów świętych, ani swej hierarchii; Kościół zaś słuchający nie może nigdy cały odrzucić głoszonej mu nauki, ani odmówić czci Bogu przynależnej, ani posłuszeństwa prawowitym Pasterzom, a w szczególności następcom św. Piotra przynależnego.

1. Słowa Pana Jezusa, wypowiedziane do Piotra (Mt. 16, 18): „Ty jesteś opoka, a na tej opoce zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne nie zwyciężą go” znaczą niewątpliwie, że Kościół nie ulegnie najpotężniejszym nawet wrogom; gdyby zaś utracił wiarę prawdziwą albo inne swoje własności, byłoby to zwycięstwem „bram piekielnych”. Tak i Apostołowie nauczają: „Aleście wybudowani na fundamencie Apostołów i Proroków, gdzie głównym węgielnym kamieniem sam Jezus Chrystus” (Efez. 2, 19-20). To samo przepowiedzieli Prorocy o Królestwie Mesjaszowym. Tak mówi Daniel (2, 44): „A we dni onych Królestw wzbudzi Bóg niebieski Królestwo, które się na wieki nie rozproszy; a Królestwo jego nie będzie dane ludowi innemu: a połamie i zniszczy te wszystkie królestwa, a samo stać będzie na wieki”. Proroctwo to nie byłoby spełnione, gdyby Kościół uległ skażeniu.

2. Stwierdzają to i Ojcowie święci. Tak np. mówi św. Ambroży (Hex. l. 4. c. 2. n. 7): (Kościół) „zaćmiony być może, odpaść nie może”. Św. Chryzostom (hom. 4. in Isaj. c. 6. n. 2): „Łatwiej jest słońce zgasić, niż Kościół zniszczyć”.

3. Wynika to i z rozumu wiarą oświeconego; Kościół bowiem ustanowiony jest dla zachowania religii Chrystusowej, która ma trwać zawsze nieskazitelnie, a więc i Kościół nie może jej utracić.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s