Moderniści tradycji katolickiej

Ponieważ nie przyjęli miłości prawdy ku swemu zbawieniu, dlatego pośle im Bóg działanie błędu, które ich przywiedzie do uwierzenia kłamstwu, aby sądzeni byli wszyscy ci, co nie uwierzyli prawdzie, ale przystali na nieprawość” (2 Tes. 2, 10-12).

W psychiatrii istnieje teoria poznawania rzeczywistości oraz dążenia do prawdy która bazuje na koncepcji „mapy świata”. Koncepcja ta zakłada, iż każdy człowiek w swoim rozumie posiada tzw. mapę rzeczywistości, która jest zbiorem zasad, przekonań, tego, co człowiek uznaje za prawdę, co za kłamstwo. Celem życia każdego człowieka jest ciągłe dążenie do prawdy i odrzucanie kłamstwa, ciągła modernizacja mapy rzeczywistości, po to, aby mapa odzwierciedlała jak najpełniej obiektywną rzeczywistość.

Katolik nie jest wolnomyślicielem

Katolik jednak nie może modernizować swojej mapy rzeczywistości ponieważ posiada doskonałą, pełną i najprawdziwszą mapę świata. Tą mapą dla katolika jest Depozyt Prawdy, który Nasz Pan Jezus Chrystus objawił od Ojca i który przekazał Apostołom i ich prawowitym następcom (Katechizm kard. Gasparriego, 14), pouczając ich, iż każdy kto uwierzy będzie zbawiony, a kto nie uwierzy, kto nie przyjmie tej „mapy z nieba”, sam siebie potępia (Mk. 16, 16).

Mapa rzeczywistości, którą posiada katolik to Prawda Objawiona od Boga, skarb wiary (Katechizm kard. Gasparriego, 26), który raz odnaleziony w roli (Mt. 13, 44) winien na zawsze posiadać pierwsze miejsce w sercu katolika, „albowiem gdzie jest skarb twój, tam jest i serce twoje”. (Mt. 6, 44).

Bez posiadania tej „mapy z nieba” człowiek znalazłby się na straconej pozycji, ponieważ ostatecznej rzeczywistości nie jesteśmy w stanie poznać poprzez rozum, gdyż prawdy ostateczne same z siebie są niedostępne rozumowi ludzkiemu (Katechizm kard. Gasparriego, 16). Co więcej, otaczająca nas rzeczywistość, świat w którym żyjemy, znajduje się pod panowaniem księcia tego świata (Jan 14, 30), który jest ojcem kłamstwa (Jan 8, 44).

Z jednej strony, jako katolicy, posiadamy doskonałą mapę rzeczywistości którą otrzymaliśmy od Boga. Z drugiej strony nasze zmysły postrzegają rzeczywistość, której, z racji samej natury, poznać ostatecznie rozumem nie możemy, a która znajduje się pod panowaniem szatana, ojca kłamstwa.

Szatańska dezorientacja

Widzimy więc rzeczywistość w której „papież” Franciszek urzęduje obecnie w Rzymie. Przed „papieżem” Franciszkiem widzieliśmy „papieży” Jana XXIII, Pawła VI, Jana Pawła I, Jana Pawła II, Benedykta XVI. Widzieliśmy „Sobór Watykański II”. Widzieliśmy i słyszeliśmy również, iż nauki i zasady głoszone przez „Sobór” oraz „papieży” są sprzeczne z nauką katolicką, sprzeczne z Depozytem Wiary objawionym przez Jezusa Chrystusa. Przekonaliśmy się, że to herezje.

Postrzegana zmysłami rzeczywistość (papież heretyk) nie odpowiada mapie świata katolika (papież najwyższy pasterz). Wskutek tego następuje dysonans poznawczy. Koniecznym staje się albo modernizacja mapy (Depozytu Prawdy) według postrzeganego zmysłami świata, albo zmiana osądu o postrzeganej rzeczywistości: albo urząd nauczycielski jest omylny a sam papież głosi herezje; albo osoba którą uważamy za papieża nie jest papieżem.

Ukryci moderniści

Niestety, zmysł materializmu wykuty w masońskich lożach swoim zasięgiem objął również tych, którzy stawiają się opozycji wobec modernizmu. Niestety jest to opozycja tylko pozorna. Żyjąc według ciała wierzą ciału, tj. temu co zmysłami postrzegają. Gdyby żyli według ducha wierzyliby Prawdzie Objawionej bardziej niż ciału. Albowiem którzy są wedle ciała, co jest ciała, rozumieją; lecz którzy są wedle ducha, co jest ducha, rozumieją. (Rzym. 8, 5).

W konsekwencji, to, co obecnie obserwujemy we wspólnotach tzw. „tradycji katolickiej” to modernizowanie Depozytu Prawdy na rzecz postrzeganej zmysłami rzeczywistości. W istocie jest to odejście od Prawdy Objawionej i tworzenie nowej teologii w oparciu o zakłamaną rzeczywistość postrzeganą zmysłami, po to, aby Depozyt Wiary tak zmodernizować, aby tej rzeczywistości odpowiadał.

Dlatego wykładnia teologiczna wspólnot tzw. „tradycji katolickiej”: grup indultowych, lefebrystów czy sedewakantystów w praktyce niczym nie różni się od modernizmu, z tą różnicą, iż modernizm działa jawnie, w świetle kamer, natomiast grupy tzw. „tradycji” głoszą modernizm perfidny, bo ukryty głęboko pod katolickim płaszczem.

Modernizm czyli apostazja

Modernizm głosi ewolucję dogmatów które z jednego znaczenia przechodzą w drugie, różne od tego, jakiego Kościół trzymał się poprzednio. Wg modernisty to nie dogmaty się zmieniają, ale, w wyniku ewolucji, pogłębia się ich zrozumienie – zmienia się interpretacja dogmatów.

Czy interpretacja dogmatów zmienia się w grupach „tradycji katolickiej”?

Grupy indultowe oraz Bractwo św. Piusa X głoszą, iż w pewnych okolicznościach można być nieposłusznym papieżowi, gdy dobro Kościoła i dobro zbawienia dusz tego wymaga.

Problem pomylonego posłuszeństwa, Sac Jacek Bałemba Sdb

„Jeśli pasterze nauczają i wydają polecenia sprzeciwiające się Bożemu Objawieniu zawartemu w Słowie Bożym i Tradycji, wówczas są najemnikami, którzy prowadzą po drodze fałszu i zła, prowadzą do upadku. Uzurpatorsko i niegodziwie spełniają urząd pasterski. We wspomnianych kwestiach mamy obowiązek bycia posłusznymi bardziej Bogu niż ludziom (por. Dz 5, 29).”

Filius Ecclesiae — syn Kościoła, ks. Karol Stehlin FSSPX

„W normalnych warunkach mamy obowiązek we wszystkich kwestiach odnoszących się do wiary i moralności słuchać naszych prawowitych pasterzy: papieża, biskupa, proboszcza. My chcemy ich słuchać we wszystkim, jednak nie możemy być im posłuszni, kiedy wymagają od nas zachowań i poglądów osłabiających i ostatecznie wypłukujących z dusz naszą świętą wiarę. Ubolewamy i cierpimy z tego powodu, że nie możemy ich słuchać we wszystkich kwestiach dotyczących wiary i moralności.”

Jednak Sobór Watykański naucza wręcz przeciwnie.

„…wobec niej [jurysdykcyjnej władzy papieża] obowiązani są zachować hierarchiczne podporządkowanie i prawdziwe posłuszeństwo pasterze i wierni wszelkiego obrządku i godności, każdy z osobna i wszyscy razem, i to nie tylko w sprawach wiary i moralności, ale także w kwestiach dotyczących dyscypliny i kierowania Kościołem rozproszonym po całym świecie (…) To jest nauka prawdy katolickiej, od której nikt nie może odstąpić bez utraty wiary i zbawienia.” (Sesja IV, Konstytucja Dogmatyczna Pastor Aeternus, Rzym 18/07/1870)

W katolickiej mapie świata, w depozycie Wiary Objawionej, zawarty jest dogmat: nakaz posłuszeństwa papieżowi.

Bulla Unam Sanctam, Bonifacy VIII

„Toteż oznajmiamy, twierdzimy, określamy i ogłaszamy, że posłuszeństwo każdej istoty ludzkiej Biskupowi Rzymskiemu jest konieczne dla osiągnięcia zbawienia.”

W dostępnej dla zmysłów rzeczywistości widzimy osobę postrzeganą powszechnie za papieża której nauka i polecenia są sprzeczne z wiara katolicką, a których wykonanie jest równoznaczne z apostazją.

W tej sytuacji, miast zweryfikować osąd widocznego zmysłami „papieża”, tak aby rozumowy osąd rzeczywistości odpowiadał prawdzie Objawionej, tzw. „katolicy tradycji” dopuszczają się apostazji — zmieniają interpretację dogmatu, modernizują Depozyt Prawdy.

Jak pisze ks. Stehlin, lefebryści chcieliby interpretować dogmat o posłuszeństwie papieżowi tak, jak naucza Kościół. Niestety! okoliczności się zmieniły, rzeczywistość się zmieniła, świat się zmienił — dlatego potrzebna jest nowa interpretacja dogmatu!

Podobną wykładnię teologiczną możemy znaleźć u sedewakantystów. Za przykład posłuży nam kwestia ważności spowiedzi.

Jurysdykcja, Ks. Rama P. Coomaraswamy

„Kapłan może na przykład wysłuchać spowiedzi, bez żadnej powszechnej jurysdykcji. Uroszczenia do powszechnej jurysdykcji mogą jedynie prowadzić do jałowych wywodów, jako że nikt nikogo nie może zmusić by w obecnych okolicznościach zaakceptował granice jego funkcjonowania i kompetencji.”

Jednak Sobór Trydencki żąda do ważności absolucji jurysdykcji zwyczajnej lub delegowanej.

„Ponieważ natura i racja tego sądu się domaga, że wyrok tylko na poddanych bywa wydawany, przeto zawsze było przekonaniem Kościoła i to przekonanie ten Sobór uznaje za najsłuszniejsze, iż to roz­grzeszenie nie może mieć żadnego znaczenia, które kapłan nad tym wypowiada, nad którym nie ma zwyczajnej lub delegowanej jurysdykcji.” (sess. XIV. cap. 7)

Ssedewakantyzm stosuje dokładnie ten sam ukryty modernizm co inne grupy tzw. „tradycji katolickiej”. Sedewakantyści bardzo chcieliby posiadać jurysdykcję otrzymaną od prawowitej hierarchii Kościoła Chrystusowego. Niestety! okoliczności się zmieniły, rzeczywistość się zmieniła, świat się zmienił — dlatego potrzebna jest nowa interpretacja dogmatu! Do ważnej absolucji już nie jest potrzebna jurysdykcja!

O ile w jawnym modernizmie zmiana znaczenia dogmatu następuje na skutek ewolucji rozumu, o tyle w „modernizmie tradycji katolickiej” zmiana znaczenia dogmatu następuje na skutek zmieniającej się, postrzeganej zmysłami rzeczywistości, która wymusza na rozumie ową zmianę. W obydwu przypadkach dogmat nie jest już prawdą stałą i niezmienną, jest zależny: czy to od rozumu ludzkiego, który w wyniku ewolucji pojmuje coraz pełniej, czy to od zewnętrznej rzeczywistości, która zmusza rozum do nowej interpretacji. Jest to modernizm „dla dobra zbawienia dusz!

Na powyższych przykładach widzimy dokładnie, iż obecne wspólnoty tradycji niczym nie różnią się od modernizmu. Inna jest jedynie droga dochodzenia do nowej interpretacji dogmatów, inne są dogmaty, które podlegają nowej interpretacji. Odejście od Depozytu Prawdy zawsze jest takie same.

Pozostając wierni Jezusowi Chrystusowi do samego końca, aby Syn Człowieczy znalazł wiarę na ziemi gdy ponownie przyjdzie, powtarzajmy za św. Piusem X (Przysięga antymodernistyczna).

„Szczerze przyjmuję naukę wiary przekazaną nam od Apostołów przez prawowiernych Ojców w tym samym sensie i w tym samym zawsze rozumieniu; przeto jako herezję całkowicie odrzucam zmyśloną teorię o ewolucji dogmatów, według której dogmaty zmieniają jedno znaczenie na drugie i do tego odmienne od rozumienia, uprzednio istniejącego w Kościele…”

… zmieniają czyto z powodu ewolucji rozumu, czyto z powodu zmieniającej się rzeczywistości.

Szymon Klucznik


Czytaj również:

Reklamy

3 thoughts on “Moderniści tradycji katolickiej

  1. Jaka jest możliwość w obecnej sytuacji ważnej spowiedzi???
    To jest w tej chwili najczęstsze i najważniejsze pytanie stawiane przez [często wystraszonych] katolików…

  2. Aby ważnie spowiadać wymagane są ważne święcenia oraz jurysdykcja.

    Sobór Tryd. (sess. XIV. cap. 7) o sakramencie pokuty
    „Ponieważ natura i racja tego sądu się domaga, że wyrok tylko na poddanych bywa wydawany, przeto zawsze było przekonaniem Kościoła i to przekonanie ten Sobór uznaje za najsłuszniejsze, iż to roz­grzeszenie nie może mieć żadnego znaczenia, które kapłan nad tym wypowiada, nad którym nie ma zwyczajnej lub delegowanej jurysdykcji.”

    Ks. Sieniatycki, Zarys dogmatyki katolickiej, Tom IV, Krakow 1931, s. 324-325
    „Zdanie Synodu w Pistoi, iż do ważności absolucji wystarczy sama władza kapłańska, zostało przez Piusa VI po­tępione, jako zdanie fałszywe, nierozumne, szkodliwe, sprzeczne ze Soborem Tryd. i dla tego Soboru krzywdzące (iniuriosa), błędne (Denz. 1537).”
    https://katolikintegralny.wordpress.com/2014/03/13/herezje-sedewakantyzmu-i-ich-zrodla/

    Źródłem jurysdykcji jest papież.

    x. Grabowski – Prawo Kanoniczne wedlug nowego kodeksu, Lwów 1927, s. 168
    „Władzę rządów [tj. jurysdykcję] udziela Chrystus bezpośrednio tylko papieżowi, inni zaś zwierzchnicy otrzymują ją mocą kanonicznej misji czyli przez posłannictwo (c. 108, 218, 219, 329).”

    Encyklika papieża Piusa XII, Ad Sinarum Gentem
    „Władza jurysdykcji, która jest przyznana bezpośrednio z prawa Bożego na Papieża, przychodzi do biskupów z mocy tego samego prawa, ale tylko przez Następcę Piotra, któremu nie tylko wierni, ale również biskupi winni są zachować posłuszeństwo i więzy jedności.”
    https://katolikintegralny.wordpress.com/2014/03/03/jurysdykcja-czyli-kolejny-najwiekszy-blad-lefebrystow-i-sedewakantystow/

    Ks. Sieniatycki, Apologetyka czyli dogmatyka fundamentalna, Kraków 1932
    „Chrystus powierzył prymat jurysdykcji w swym Kościele Piotrowi i jego następcom, biskupom rzymskim, przeto w Kościele Chrystusowym nikt nie może mieć prawa nauczania, uświęcania i rządzenia, kto od biskupa rzymskiego bezpośrednio czy pośrednio nie otrzymał misji po temu. Dlatego Kościoły, których założyciele i przełożeni takiej misji nie mają, nie posiadają cechy apostolskości, nie są Kościołami Chrystusa, lecz są heretyckimi lub schizmatyckimi.”
    https://katolikintegralny.wordpress.com/2014/02/22/kosciol-chrystusowy-jest-apostolski/

    Stąd wynika, iż nie mamy dostępu do kaplanów z jurysdykcją. Absolucje udzielna przez modernistów, lefebrystów oraz sedewakantystów są nieważne i nie mają żadnego znaczenia.

    Ponieważ nie posiadamy dostępu do katolickich kapłanów z jurysdykcją pozostaje nam akt żalu doskonałego, który odpuszcza grzechy i rodzi w duszy życie łaski uświęcającej.
    https://katolikintegralny.wordpress.com/zal-doskonaly-i-mniej-doskonaly/

    Ponieważ nie posiadamy dostępu do katolickich sakramentów jedynym „kanałem łaski” jest dla nas Maryja – pośredniczka łask.
    https://katolikintegralny.wordpress.com/2014/02/28/maryja-posredniczka-nasza-cz-i-sw-alfons-liguori-uwielbienia-maryi/

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s