Tylko rzymskokatolicki Kościół jest prawdziwie świętym Kościołem

Kościół katolicki, Ks. Kazimierz Bisztyga T. J., Kraków 1931

III. Tylko rzymskokatolicki Kościół jest prawdziwym Kościołem Chrystusa

Tylko rzymskokatolicki Kościół jest prawdziwym Kościołem i tylko rzymskokatolicy są jedynie w prawdziwym i rzeczywistym Kościele Chrystusowym. A dlaczego? Dlatego że, tylko w rzymskokatolickim Kościele są wszystkie istotne cechy i znamiona Kościoła przez Chrystusa ustanowionego.

4. Tylko rzymskokatolicki Kościół jest prawdziwie świętym Kościołem

Tylko Kościół wydający świętych nosi niezawodnie znamię swego pochodzenia od Boga, mówi Bossuet.

Kościół nasz, Kościół rzymskokatolicki, święty jest i w Założycielu swym Chrystusie; święty w nauce przez się głoszonej; święty w tysiącznych swych wyznawcach; święty w rozlicznych cudach, które Bóg w ciągu wszystkich wieków działał w Kościele katolickim.

Inaczej rzecz się przedstawia w Kościołach niekatolickich. Założycielami wszystkich oderwanych Kościołów są ludzie źli, przewrotni i najgorszej sławy. Focjusz, założyciel Cerkwi prawosławnej, to ślepe narzędzie cesarzy Wschodu, nieprawy biskup konstantynopolski pełen pychy i zjadliwej ambicji. Kim był Luter, twórca religii protestanckiej, wie o tym świat cały. Wiarołomny mnich, pijak, oszczerca i cudzołóżca, staje na czele nowej zreformowanej wiary. O Hodurze, biskupie Kościoła narodowego w Ameryce, obecnie głównym filarze tego Kościoła, niewiele co lepszego da się powiedzieć. Będąc klerykiem w seminarium w Krakowie za czasów śp. kardynała Dunajewskiego, organizuje strajk wpośród seminarzystów, bo mu nie smakuje wikt seminaryjny, potem wyjeżdża do Ameryki, zostaje kapłanem katolickim. Później występuje z Kościoła i przyłącza się do zwolenników Kościoła narodowego. Ohydne kłamstwa, wstrętne paszkwile, jakimi posługuje się w polemice z katolikami, ilustrują dosadnie poziom ducha wojującego biskupa odszczepieńca. O Mateczce Kozłowskiej i biskupie Kowalskim, nie mówimy wcale. Wiemy bowiem wszyscy, jaką sławą dobrana ta parka cieszy się w całej Polsce.

Jak świętą jest nauka Kościoła katolickiego w swych zasadach i środkach do uświęcenia, o tym świadczą wymownie te miliony świętych, co heroiczną cnotą i poświęceniem się budzą podziw u wszystkich. Wzniosłe, czyste i szczytne ich życie daje najlepsze świadectwo nauce Kościoła, którą karmieni i zasilani wyszli na takich olbrzymów ludzkości. Dobre drzewo dobre owoce rodzi.

Nikt nie twierdzi, że w Kościele katolickim żyją sami święci, że wyznawcy Kościoła katolickiego wolni są od przestępstw i zbrodni. Nie! Ale to pewna, że występne życie u katolików ma swą przyczynę nie w nauce i zasadach Kościoła katolickiego, ale w ich własnej zepsutej i przewrotnej woli. I rzecz najświętsza i najlepsza może być nadużytą. Nożem, siekierą, możesz krajać, rąbać, ale i trafić drugiego. Kto powie, że nóż, siekiera jest przez to rzeczą złą i niedobrą. Święta nauka Chrystusa wychowała jedenastu świętych Apostołów. Ale między Apostołami był i Judasz, bo nie trzymał się nauki Chrystusowej. Nie nauka jako taka wydała Judasza, ale własna, zła i przewrotna wola. Między pszeniczką znajduje się i kąkol często.

Inaczej rzecz się ma u protestantów, kalwinów i innych odszczepieńców. Tam sama nauka zatruta zatrute rodzi owoce. Wedle nauki Lutra wystarczy do zbawienia sama wiara. Żyć możesz jak chcesz, byleś tylko wierzył. Każdy zatem zbój, bandyta, łapserdak, może być w niebie, byle tylko wiary się nie wyparł. Cóż to za ohydna zasada! Pan Jezus powiada: „Błogosławieni czystego serca”, a Luter mówi: „błogosławieni zbóje, łotry, rozpustnicy, byle wierzyli”. Pan Jezus mówi, że nic nieczystego nie wnijdzie do Królestwa niebieskiego, a Luter wpuszcza do nieba wszystkie śmiecie ludzkie, byle tylko wiary nie zatraciły. Czy taka wiara pytam, może kogoś uświęcić, uszlachetnić, udoskonalić? Niemałym dowodem świętości, czystości i boskości naszej wiary są też liczne cuda, które zawsze działy się w naszym Kościele. Ilość świętych sądownie za takich uznanych idzie w Kościele katolickim w setki i tysiące. Święci tacy jak Atanazy, Bazyli Wielki, Ambroży, Jan Chryzostom, Augustyn, Benedykt, Wojciech, Stanisław, Franciszek Seraficki, Franciszek Ksawery, Franciszek Salezy, Wincenty à Paulo, święta Katarzyna, Teresa i tylu, tylu innych, to wszyscy święci katolickiego Kościoła. W ostatnim np. wieku kanonizowano 87 Świętych, a 310 w poczet błogosławionych policzono. Każdy z tych Świętych, nie tylko przez życie świątobliwe, ale i liczne cuda przezeń i za życia i po śmierci zdziałane stanowi dowód świętości i prawdziwości naszego Kościoła. Czyż na wstawiennictwo świętych, gdyby Bogu nie byli miłymi, gdyby nie boską i prawdziwą naukę głosili, mógłby Bóg działać cuda? Cudowna i Boża ręka nie położy swego podpisu i pieczęci na sfałszowanym dokumencie. Jak swego czasu Jezus działając cuda powoływał się na nie jako na świadectwo prawdy i posłannictwa swego, tak samo Kościół katolicki, świadek ciągłych cudów w Kościele, może się na takowe powołać, jako na świadectwo swej prawowierności i prawdziwości. Gdzie cuda? gdzie cudowne miejsca i święci cudowni w innych Kościołach? Nie ma ich i nie będzie ich nigdy. Ten brak cudów i świętych cuda działających w Kościołach innowierców, jest najwymowniejszym dowodem fałszywości ich wiary i Kościoła. Ostatnia a niezwykle w oczy bijąca cecha prawdziwości Kościoła katolickiego, to bezustanne prześladowanie naszego Kościoła.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s