Wierzenia Żydów wg Talmudu.

„Przez swoje powołanie i swą historię naród żydowski jest w szczególny sposób wybrany, aby całemu rodzajowi ludzkiemu głosić zbawczą wolę Boga”. – antypapież Wojtyła, Berlin, 12 czerwca 1996 r.

Z książki „Żydzi i Kahały”, Warszawa, 1914 rok

Podania talmudyczne o Bogu.

Pan Bóg, według Talmudu, trzy godziny na dzień czyta księgi Zakonu, potem 3 godziny sądzi, dalej 3 godziny żywi świat, a trzy ostatnie godziny bawi się z królem ryb „Lewiatanem.“ W nocy, dodaje rabbi Menachem, Pan Bóg studiuje Talmud. Istnieje w niebie coś na kształt szkoły, do której uczęszczają aniołowie i nawet sam zły duch (Aszmodai), który tam uczy się Talmudu. Co się tyczy Lewiatana, jest to potwór tak ogromny, że z łatwością połknąłby rybę 300 mil długości. Pan Bóg odłączył go od samicy, gdyż inaczej cały świat zostałby napełniony straszliwymi potworami, a zabiwszy samicę, mięso jej usolił na pokarm dla mieszkańców raju. Zresztą Pan Bóg bawił się z Lewiatanem tylko do czasu zburzenia świątyni Jerozolimskiej; od owej epoki zabawy tej zaniechał.

(Rolling str. 22—25)

O złych duchach.

Pan Bóg stworzył diabłów w piątek wieczorem, lecz że ze zmierzchem nastąpił szabas, nie zdążył więc przyoblec ich w ciało ani w szaty. Diabli są z ognia, wody lub jakiejś materii podksiężycowej, która zresztą nie jest do niczego przydatną. Niektóre diabły pochodzą od Adama i dwóch diablic, albo też od Adama i diablicy Lilis, która przez lat 130 zastępowała mu miejsce żony; potomstwo ich bardzo się rozmnożyło, pomimo że 100 dziennie umierało. Złe duchy rodzą się i powstają ciągle i teraz; wszelako okoliczności, które, według Talmudu, dają im życie, tutaj przytoczyć niepodobna. Człowiek może także zabijać diabłów, np. piekąc macę. W czasie potopu złe duchy byłyby wyginęły, gdyby pewnej ich liczby nie był zabrał Noe do arki.

Siedliskiem złych duchów są: powietrze, morze, a także mieszkania ludzkie i sprzęty domowe. W czasie snu duch opuszcza ciało człowieka, a natomiast sadowi się w nim zły duch, który z przebudzeniem się człowieka znika; najdłużej wszelako trzyma się końców palców i dlatego właśnie zaraz ze snu każdy Izraelita zobowiązany jest starannie umywać ręce. Zresztą zły duch lubi przebywać jedynie w „czystym naczyniu“, to jest w ciele dzieci Izraela; dla tego jeśli niewierni dotykają się np. żywności dla żydów przeznaczonej, nie może to być szkodliwym, choćby ręce niewiernego nie były umyte. Tak samo nic nie szkodzi jeśli do żywności dotykają się brudnymi rękami dzieci żydowskie, gdyż do lat 13 nie mają one jeszcze zupełnej duszy, a takich ciał zły duch unika. Umywanie rąk ze względu na trzymających się palców diabłów jest aktem tak ważnym i koniecznym, że Talmud zaniedbującym tego obowiązku grozi utratą pamięci, obłąkaniem, a nawet stanowi karę śmierci.

Przeciwko złym duchom oprócz umywania rąk służą jeszcze rozmaite inne środki, talizmany i czary. Do rzędu najważniejszych należy „mezyze“ to jest zwitek pergaminowy, do drzwi przybity dla odegnania złych duchów. Ażeby ochronić położnicę i nowonarodzone niemowlę od złego ducha, używają innego kawałka pergaminu lub papieru, na którym wypisują psalm 121, z dołączeniem imion aniołów i formuł kabalistycznych i przyklejają go nad łóżkiem, u drzwi, okien i u wszelkich otworów, którymi diabeł mógłby się przedostać. Ten talizman nazywa się Szyr-Hamailis.

Chcąc napić się wody, należy z wierzchu nieco wylać, gdyż właśnie z wierzchu piją złe duchy. Nigdy nie należy pić wody po ciemku, ażeby nie połknąć złych duchów; szczególniej jest to niebezpiecznym w nocy na sobotę i na środę.

Kto sam jeden śpi w pokoju, podpada pod władzę diabłów i diablicy Lilis.

Nie należy stawiać pod łóżkiem jedzenia ani napoju choćby w zakrytym naczyniu, ani też jeść cokolwiek napoczętego wczoraj, gdyż zły duch właśnie w takich przedmiotach lubi się gnieździć.

Mężczyzna nie powinien przechodzić pomiędzy dwiema kobietami, dwoma psami, wężami lub wieprzami, gdyż podobnym parom towarzyszy zwykle i zły duch, jako trzeci.

Diabły znajdują się także pod rynną, gdy z niej woda kapie; dlatego nie należy tam nigdy stać podczas deszczu lub po deszczu.

Podobnież lubią one pomyje; dlatego nie należy chodzić boso po rozlanych pomyjach. Wtedy tylko może być to nieszkodliwym, jeśli na tym miejscu widać 60 śladów ludzkich, jeśli posypane piaskiem, lub jeśli się uprzednio splunie.

Nie należy stać naprzeciwko kobiet, wychodzących z domu, gdzie jest nieboszczyk, gdyż zwykle towarzyszy im Malach Hamuwes, duch śmierci. W czasie epidemii nie należy chodzić środkiem ulicy, gdyż tędy właśnie przechodzi Malach Hamuwes, szukając ofiar; przeciwnie, gdy niema epidemii, nie należy chodzić po trotuarach, gdyż wówczas mniej potężny, chodzi właśnie brzegami ulic.

(Zarecki str. 2—12)

O Mesjaszu.

Mesjasz przyjdzie dopiero wtedy, gdy Pan Bóg wyczerpie wszystkie dusze z zapasowego magazynu (Gif). Wtedy wszystkie narody połączą się w jeden i przyjmą wiarę żydowską. Izraelici zostaną panami całego świata. Niektóre narody, według innych rabinów, nie zechcą poddać się żydom dobrowolnie i skąd powstanie straszna wojna, z której żydzi wyjdą zwycięsko. Walka toczyć się będzie u ogromnej i szerokiej rzeki, na której znajdują się dwa mosty: papierowy i żelazny. Inne narody oporne przechodzić będą po moście żelaznym, lecz zapadną się w przepaść, żydzi zaś przejdą bezpiecznie po moście papierowym, który zamiast pali będą podtrzymywać aniołowie.

Wrogom Izraela urosną zęby po 22 łokcie długości. Walka będzie trwała długo i zniszczy dwie trzecie narodów, zwycięzcy żydzi będą potrzebować 7 lat czasu na to tylko, ażeby spalić broń zdobytą. Resztki zwyciężonych zostaną niewolnikami żydów i będą musiały przyjąć ich religię, z wyjątkiem wszakże chrześcijan, którzy tej łaski nie dostąpią, lecz będą całkiem wytępieni, jako dzieci diabła; każdy żyd będzie miał 2,800 niewolników i 310 światów (?). Bogactwa żydów będą tak wielkie, że potrzeba będzie 300 oślic do dźwignięcia kluczy od ich skarbów. Z przyjściem Mesjasza ziemia będzie sama rodziła placki i odzież wełnianą, a ziarnka pszenicy będą wielkości nerek od największych wołów.

(Zarecki str. 33—34 i 47).

Czary i zabobony.

Talmud przepełniony jest rozmaitymi czarodziejskimi formułami i zaklęciami; Elipas w swoim dziele „Historie de la magie“ (Paris 1860 p. 46) powiada, że Talmud jest źródłem i podstawą wszelkiej magii. Sam Talmud powiada o jednym ze swych twórców, że tenże był w stanie zabijać ludzi i znowu ich wskrzeszać, a wespół z innym rabinem stwarzał sobie co wieczór cielę na wieczerzę. Inny znowu rabin z ogórków i melonów miał tworzyć jelenie i sarny. Rabin Jonnai przemienił wodę w skorpiony, a kobietę w osła, na którym pojechał do miasta. Sam Abraham posiadał rzekomo sztukę czarnoksięską i innych takowej uczył; nosił na szyi drogi kamień, przy pomocy którego uzdrawiał chorych. Podobne i jeszcze bardziej cudowne kamienie, mające nawet moc wskrzeszania zmarłych, posiadali, według Talmudu, rozmaici rabini. Jeden z nich uciął głowę wężowi, a gdy dotknął się potem węża kamieniem, ten ożył. Tym sposobem wskrzeszał on nawet zabite i osolone ptaki.

Jako przykłady zabawnych bredni i zabobonnych komentarzy do pisma św. mogą służyć następujące tradycje talmudyczne.

Pan Bóg stworzył człowieka następującym sposobem. Zebrawszy kurz i pył z całego świata, zrobił z tego bryłę błota, z której następnie ulepił człowieka i przy tym początkowo Adama i Ewę razem w jednym kawałku, potem zaś rozciął takowy na dwoje i odłączył kobietę od mężczyzny. Adam był tak olbrzymiego wzrostu, że głową dotykał firmamentu; ilekroć zaś położył się, głowa jego sięgała wschodu, a nogi— zachodu. Potem uczynił Pan Bóg dla Adama otwór w ziemi, przez który mógł oglądać całą ziemię od końca do końca. Dopiero po grzechu pierworodnym Pan Bóg zmniejszył Adama do rozmiarów dzisiejszego człowieka. Og, król Bazanu, o którym Biblia wspomina, otrzymał imię stąd, że zastał Abrahama zajętego pieczeniem wielkanocnej macy (po hebr. ugga). Od potopu ocalał Og tym sposobem, że siedząc na jednorożcu, jechał czy płynął tuż obok arki, gdyż koło arki tylko woda była zimna, a w innych miejscach gorąca. Og zjadał codziennie 2000 wołów, tyleż sztuk zwierzyny i wypijał 1000 miar wina. Gdy Izraelici przyszli do Bazan, Og usłyszał, że obóz izraelski rozciąga się na trzy mile: wziął więc górę trzymilową na głowę, lecz Pan Bóg zesłał mrówki, które przegryzły w górze otwór, tak że opadła ona na szyję Ogowi; nadto zęby jego przebiły szczęki i wzrosły w górę tak, że nie mógł poruszyć szyi. Wtedy przyszedł Mojżesz, wziął dziesięciołokciową siekierę, podskoczył na 10 łokci w górę i z całej siły ciął Oga po nogach. Wszelako Og nie umarł, lecz żywcem dostał się do raju. W innym jednak miejscu opowiada Talmud, że pewien rabin ujrzał raz kość udową trupa, i biegnąc trzy mile wzdłuż tej kości, do końca jej dojrzeć nie mógł. Była to kość Oga z Bazan.

Abraham, według Talmudu, jadł i pił za 74 ludzi; dlatego posiadał też siłę 74-ch ludzi. Wszelako, w porównaniu z Ogiem, Abraham był mały i słaby; raz gdy Ogowi wypadł ząb, Abraham zrobił sobie z niego krzesło.

Szczególniej liczne są dziwaczne i zabobonne poglądy w przepisach tyczących się modłów, odzieży i święcenia szabasu. Tak np. nakrywanie głowy zabrania Talmud pod obawą wiecznego potępienia: nie wolno dać cztery kroki z gołą głową i dlatego to talmudziści noszą tak zwane krymki i jarmułki.

Okrywanie się „tałysem“, to jest znaną chustką wełnianą białą w czarne pasy, równa się, według Talmudu, wykonaniu 613 dobrych uczynków; kto nie używa tego świętego pokrycia, zostanie przez diabłów porwanym do piekła. Sam Pan Bóg nawet okrywa się tałysem, jak to, według Talmudu, widział Mojżesz.

Szczegółowo bardzo podaje Talmud przepisy obcinania paznokci, które każdy izraelita powinien dopełnić w piątek rano. Należy obcinać paznokcie, poczynając od lewej ręki i przechodząc od pierwszego palca do trzeciego, potem do piątego, a następnie obcinać drugi i czwarty. Obcięte paznokcie należy starannie owinąć w papier i schować, ażeby nie nastąpiły na nie kobiety, gdyż w takim razie grozi wielkie nieszczęście. Kto spali obcięte obrzynki paznokci, ten jest błogosławionym; kto zaś je rozrzuca — ten jest „ruszę“ (grzesznikiem), gdyż kobieta, nastąpiwszy na nie, może urodzić nieżywe dziecię. Obcinać paznokcie dlatego należy w piątek, że odrastają one zwykle trzeciego dnia i gdyby więc zostały obcięte we czwartek, wtedy rosłyby w sobotę, a więc nie miałyby odpoczynku w szabas, który jest świętem dla wszystkich rzeczy, a więc i dla paznokci. Kto nie obcina paznokci w piątek, ten może utracić pamięć dzieci, i majątek.

W czasie gotowania przez kobiety żydowskie potraw, przeznaczonych na ucztę szabasową, przytomni są w każdym domu aniołowie, którzy pomagają osobiście każdej gospodyni. Gdy przed ucztą szabasową gospodarz odmawia osobną na ten cel przeznaczoną modlitwę, wszyscy powinni mieć twarze wesołe i zachowywać się spokojnie, ażeby nie odstraszyć aniołów i nie dać przystępu złym duchom.

Święcenie soboty jest najważniejszym dogmatem u żydów. Całe foliały Talmudu traktują drobiazgowo przepisy szabasowe i podają prawidła, pełne subtelnych odróżnień i drobiazgowej kazuistyki. Tak np. w dzień szabasu nie wolno niczego nosić poza obrębem domu: nawet okruchy chleba i t. p., które przypadkiem mogą znaleźć się w kieszeni odzieży, nawet szpilka lub chustka do nosa uważane są za ciężar, którego nieść nie wolno. Dla złagodzenia tych surowych przepisów, a raczej dla ich wyminięcia, sam Talmud podaje subtelne kazuistyczne przepisy. Tak np. chustką do nosa można obwiązać sobie szyję lub rękę, niby dla ciepła i wtedy chustka przestaje być ciężarem i zostaje częścią odzieży. Dalej, ponieważ w jednym domu wolno przenosić niektóre przedmioty z pokoju do pokoju, przeto istnieją rozmaite środki, ażeby uczynić z kilku domów lub nawet z całej dzielnicy jeden dom. Tu należą obrzędy zwane „Ojryw“, które zależą na tym, że gospodarz jednego domu daje kawał Chleba swemu sąsiadowi i tym sposobem oba domy, jako wspólny chleb jedzące, uważają się za jeden i wolno w szabas przenosić niektóre przedmioty z jednego do drugiego. Nie wolno w szabas oddalać się od swego mieszkania więcej jak na 2000 kroków; ale i tu Talmud wymyślił sposób wymijania przepisu: należy w przeddzień szabasu lub święta udać się o 2000 kroków od swego domu i tam zakopać w ziemi kawałek chleba; tym sposobem owe miejsce staje się niby domem tego, który tam chleb zakopał, gdyż jest ono rzekomo miejscem szabasowej uczty i można od niego we wszystkie strony udawać się w Szabas o 2000 kroków. Ten obrzęd nazywa się „Ojryw tchimin.“

Przy świecy w szabas lub święto wolno czytać lub oczyszczać swą odzież od owadów (co nie jest zabronione) wtedy tylko, gdy ktoś jest obecny, ażeby pilnować czytającego lub oczyszczającego się i nie dopuścić go do objaśnienia świecy, co mógłby łatwo uczynić, zapomniawszy się, gdyby był sam. Palić fajkę lub cygara w szabas niewolno; przeto surowi talmudyści przygotowują sobie na szabas butelkę tytoniowego dymu i poprzestają na jego wciąganiu.

Kupować i sprzedawać w sobotę i święto niewolno osobiście, ale można przy pośrednictwie niewiernych. Miedzianych pieniędzy brać do ręki niewolno, lecz srebrne — można. Wiadomo, że dziś chęć zysku przemogła przepisy talmudyczne i wielu żydów sprzedaje i kupuje w szabas i święto.

Udawać się w podróż zawsze należy tak, ażeby na szabas być w domu z powrotem. Wszelako długą podróż, która może trwać dłużej niż tydzień, jak np. podróż morską, wolno odbywać i w szabas, byle tylko wsiąść na okręt nie później jak we środę; udając się zaś w podróż rzeczną, wolno wsiąść na statek w piątek rano: wtedy już statek może uchodzić za dom żyda

i wolno mu odbyć na nim szabas. Wszelako należy zwracać uwagę na to, ażeby okręt lub statek nie odpływał wyłącznie dla żydów, lecz żeby na nim koniecznie znajdowali się także innowiercy.

Pogarda i nienawiść Talmudu ku obrzędom chrześcijańskim.

Talmud podaje mnóstwo przepisów, zabraniających Izraelitom mieć interesy z „wyznawcami pewnego człowieka“ (ojsoj, oisz, to jest Jezusa) mieszkać w miastach, gdzie są ich świątynie, a nawet zbliżać się do chrześcijańskiej świątyni i na nią spoglądać. Wszelako za grzechy nasze żyjąc między chrześcijanami (dodaje Talmud), nie możemy ściśle zachowywać tych przepisów. Nie wolno wszelako świąt chrześcijańskich nazywać świętami, ani kościołów kościołami, lecz zamiast mojadym (święto), należy mówić ojd (błąd, upadek), a zamiast tfile (świątynia), należy kościół chrześcijański nazywać tifle (paskudztwo). Surowi talmudyści nawet miasteczka ukraińskiego Białej Cerkwi nie chcą nazywać tymi wyrazami, lecz przekręcają jego nazwę na Szwarctyme (czarne plugastwo). Już to w ogóle nie wolno talmudyście używać o chrześcijanach słów przychylnych, ani pochwał: tak np. nie godzi się chwalić piękności chrześcijanina lub chrześcijanki, dzieci chrześcijańskie należy nazywać szykse (gadzina) i t. d.

Handel przedmiotami świętymi dla chrześcijan, oznaczonymi w Talmudzie, ogólnym wyrazem ełyłym, do których należą obrazy, krzyże, medaliki i t. d., również jest żydom wzbroniony; wtedy tylko wolno kupować i sprzedawać te przedmioty, gdy są uszkodzone przez samych chrześcijan.

Talmud zabrania również puszczać dzierżawą dom chrześcijaninowi, dlatego że wniesie on do domu swoje ełyłym: przepis ten sięga czasów prześladowania chrześcijan, gdy ci zmuszeni byli w domach urządzać ołtarze. Teraz zaś, dodają późniejsi rabini, wolno oddawać dom w dzierżawę chrześcijaninowi, dlatego, że obecnie nie urządzają oni stałych ełyłym, lecz tylko czasem, jak np. gdy jest w domu konający lub nieboszczyk. Oczywiście Talmud ma tu na myśli ostatnią komunię umierających, co może stosować się jedynie do chrześcijan, gdyż starożytni poganie żadnych religijnych tego rodzaju obrzędów nad umierającymi nie spełniali; ponieważ zaś o komunii chrześcijańskiej użytym jest wyraz ełył, a o samych chrześcijanach wyraz nuchri lub akim — nowy to dowód, że Talmud nie czyni wielkiej różnicy pomiędzy rozmaitymi (przytoczonymi powyżej) nazwami niewiernych i że chrześcijan uważa także za bałwochwalców. To samo stwierdza się jeszcze w innym ustępie, gdzie mowa o świecach, które paliły się przed ełyłem — poganie świec przed swoimi bóstwami nie palili; świece te, jeśli je zgasił sam goim, wolno żydowi kupować, lecz nie godzi się używać ich przy modlitwie lub w szabas. O połamaniu i uszkodzeniu świętych chrześcijanom przedmiotów, zwanym „bytł“, Talmud podaje mnóstwo drobiazgowych przepisów, gdyż z należytego pojmowania owego „bytł“ zależy, czy żydowi wolno będzie handlować tymi przedmiotami. Tak np. zaprzątając się „kwestią“, czy jest wtedy „bytł“, gdy świętość chrześcijańską uszkodził żyd na chrześcijaństwo nawrócony, trafnie wyróżnia dwa gatunki takich neofitów; jedni przyjmują chrześcijaństwo z przekonania i tacy są min; tych należy uważać zupełnie na równi z chrześcijanami; drudzy przyjęli chrześcijaństwo dla pewnych widoków i tacy nazywają się mimer; tych trzeba jeszcze uważać za żydów, gdyż można mieć nadzieję, że wrócą do judaizmu. Ponieważ tedy świętymi dla chrześcijan przedmiotami handlować wolno tylko w takim razie, jeżeli te przedmioty uszkodzone przez samych chrześcijan, wolno więc uważać uszkodzenie (bytł) za istniejące i wtedy, gdy sprawi je neofita min, lecz bytł nie ma miejsca, gdy uszkodzenie sprawi żyd mimer.

Podobnież w rozdziale „O bałwochwalstwie“ znajduje się pogląd Talmudu na biblię chrześcijan: a mianowicie czytamy tam, że biblia, którą mają chrześcijanie i na którą lubią się powoływać, jest fałszywie i przewrotnie przetłumaczona, akimy jej nie rozumieją, i dlatego to wszystko, co mówią o Biblii i z Biblii, jest fałszem i nie zasługuje na wiarę. W jednym miejscu Talmudu znajdujemy nawet takie zdanie: „niewierny, czytający księgi zakonu, winien jest śmierci”.

Nie wolno podchodzić do chrześcijańskiego kościoła bliżej jak na cztery kroki. Nie wolno wąchać używanego w kościołach kadzidła, ani słuchać kościelnej muzyki; usłyszawszy tę ostatnią przypadkiem, należy zatknąć uszy.

Spoglądając na kościoły i domy chrześcijan, należy przy tym wymawiać (głośno lub w duchu) przekleństwo: „bojs goim isach adojnoj“ (dom niewiernych skruszy Pan); widząc zaś gruzy domu lub kościoła, należy okazywać radość w słowach: „eił nojkumes adojnoj“ (Bóg jest mściwy).

Naigrawania się i szyderstwa, w ogóle żydom względem żydów wzbronione, wyraźnie są przez Talmud dozwolone względem niewiernych i ich religii.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s