Nowe Jeruzalem, cz. 2: Zjednoczenie Izraela

Proroctwa o zjednoczeniu „Izraela” po okresie rozproszenia

Zachariasz zapisał swoje proroctwo po powrocie z niewoli babilońskiej, podczas budowy drugiej świątyni. Prorokował w nim przyszłe rozproszenie Izraela ale także końcowe ponowne zgromadzenie go.

„Tak mówi PAN zastępów: Oto Ja wybawię lud mój z krainy wschodu i krainy zachodu słońca. Sprowadzę ich i mieszkać będą w Jeruzalem. I będą moim ludem, a Ja będę ich Bogiem, wiernym i sprawiedliwym”. (Zach. 8:7-8)

Izajasz odsłania szereg proroctw wskazujących, że Izrael na końcu czasów zostanie rozproszony oraz cudownie zjednoczony.

„Widzenie Izajasza, syna Amosa, dotyczące Judy i Jeruzalemu: stanie się w dniach ostatecznych, że góra ze świątynią PANA będzie stać mocno jako najwyższa z gór i będzie wyniesiona ponad pagórki, a tłumnie będą do niej zdążać wszystkie narody. I pójdzie wiele ludów, mówiąc: Pójdźmy w pielgrzymce na górę PANA, do świątyni Boga Jakuba, i będzie nas uczył dróg swoich, abyśmy mogli chodzić jego ścieżkami, gdyż z Syjonu wyjdzie zakon, a słowo PANA z Jeruzalemu. Wtedy rozsądzać będzie narody i rozstrzygać sprawy wielu ludów. I przekują swoje miecze na lemiesze, a swoje włócznie na sierpy. Żaden naród nie podniesie miecza przeciwko drugiemu narodowi i nie będą się już uczyć sztuki wojennej”. (Izaj. 2:1-4)

„Owego dnia to się stanie: PAN podniesie po raz drugi rękę, aby wykupić resztę swojego ludu, która ocaleje, z Asyrii i z Egiptu, z Patros i z Kusz, z Elamu i Szinearu, z Chamatu i z wysp na morzu. Podniesie znak dla pogan i zgromadzi wygnańców Izraela; pozbiera rozproszonych z Judy z czterech stron świata”. (Izaj. 11:11-12)

Innym przykładem proroctwa, które zostało napisane przed niewolą babilońską, a miało się wypełnić w czasach ostatecznych, jest proroctwo Sofoniasza.

„Oto Ja w owym czasie położę kres wszystkim twoim ciemiężycielom. Wspomogę to, co kuleje, zbiorę to, co rozproszone, obdarzę ich chwałą i sławą w każdym kraju, gdzie doznali hańby. W owym czasie przywiodę was z powrotem i zgromadzę was w tym czasie. Zaprawdę, obdarzę was sławą i chwałą u wszystkich ludów ziemi, gdy na waszych oczach odmienię wasz los – mówi PAN”. (Sof. 3:19-20)

Maryja jest prawdziwym Jeruzalem i górą Syjonu

Powyższymi proroctwami przewrotni Żydzi legitymizują okupację Palestyny oraz ludobójstwo Palestyńczyków. Powołując się na proroctwa Starego Testamentu bluźnierczo wykładają, iż to sam Bóg obiecał zbrodniczemu państwu Izrael ziemię Judzką i prawo do jej okupowania.

Kościół Katolicki ustami swoich doktorów oraz świętych przez wieku nauczał, iż proroctwa Starego Testamentu, proroctwa o świętej górze Syjon oraz o zjednoczeniu Izraela w Jeruzalem odnoszą się nie do wiarołomnych Żydów, którzy odrzuciwszy swojego Mesjasza stali się Synagogą Szatana, ale do Matki Bożej i jej ostatecznego triumfu który zapoczątkuje odrodzenie i powtórne zjednoczenie Kościoła.

Św. Ludwik pyta Boga: „Któż to jest, o Panie, Boże Prawdy, ta tajemnicza góra [Syjon], o której nam powiedziałeś tyle wspaniałych rzeczy?” – i sam sobie daje odpowiedź przytaczając słowa proroka Izajasza – „Czyż nie jest to Maryja, Twoja Umiłowana Oblubienica, której fundamenty założyłeś na szczytach gór najwyższych? Budowla Jego jest na świętych górach (Ps 87,1). Będzie ustanowiona góra na wierzchołku gór. (Iz 2,2)”.

Św. Grzegorz interpretując ten sam fragment księgi Izajasza również każe nam upatrywać w tej górze przenajświętszą Maryję Pannę, wyższą nad wszystkich Świętych. Wyniesiona ponad pagórki, powiada on, bo Maryja przewyż­sza wszystkich Świętych.

Święty Jan Damasceński, stosując do Maryi jeden z wierszy Psalmisty, powiada, że jest Ona górą, którą spodobało się Bogu obrać Sobie za mieszkanie: Góra na której się Bogu podoba mieszkać. (Psalm 73, 1).

Św. Alfons Liguri tak pisze o Maryi:

„Wiemy, że boski Oblubieniec Maryi umiłował Ją nad wszystkich Świętych i wszystkich Aniołów razem wziętych… umiło­wał Ją od samego początku i świętością wyniósł nad wszystkie stworzenia, co oświadcza Król-Prorok: Fun­damenta jego na górach świętych; miłuje Pan bramy Syjonu nad wszystkie przybytki Jakuba. (…) Maryja jest prawdziwym Miastem Bożym, które Prorocy przecudnie wysławiali wołając: Sławne rzeczy powiedziano o tobie, miasto Boże. (Psalm 87, 3-4). (…) Któż jest tym miastem Bożym [Jeruzalem], jeśli nie Maryja, o której śpiewa psalmista: „Wspaniałe rzeczy głoszą o tobie, o miasto Boże” (Ps. 87:3). Szczęśliwi, woła św. Bonawentura, szczęśliwi ci, dla których Maryja jest łaskawa! mieszkańcy nowej Jerozolimy poznają w nich współobywateli swoich; i ktokolwiek będzie nosić barwy tej miłosiernej Pani, zapiszą go do księgi żywota. (…) „W Jeruzalem jest moja władza” (Syr. 24:11) mówi Kościół św. o Matce Boskiej”.

Jak widzimy Bóg zjednoczy prawdziwy Izrael, czyli swój rozproszony Kościół, poprzez wstawiennictwo swojej umiłowanej Oblubienicy – Maryi. To Maryja jest Miastem Bożym, Jeruzalem, w którym zostanie zjednoczony prawdziwy „Izrael”, tj. Kościół Katolicki. To Ona jest górą Syjon, do której „będą zdążać wszystkie narody” aby znaleźć zbawienie i schronienie przed antychrystem. To Ona jest „znakiem dla pogan” który „zgromadzi wygnańców Izraela [Kościół]; pozbiera rozproszonych z Judy z czterech stron świata„.

W żadnym wypadku proroctwa te nie dotyczą wiarołomnych Żydów i geograficznej Jerozolimy. Odnoszenie proroctw Starego Testamentu do bogobójców, do przewrotnych Żydów, jest bluźnierstwem! Bluźnią wszyscy ci, którzy uznają zbrodnicze państwo Izrael!

Ohyda spustoszenia

Św. Ludwik wykłada, iż królowanie Boga Ojca trwało aż do potopu i zostało zakończone potopem wód. Królestwo Jezusa Chrystusa zakończyło się potopem krwi. W chwili obecnej znajdujemy się w przededniu zakończenia panowania Ducha Świętego, którego ostatecznym kresem będzie wylanie na ziemię ognia miłosierdzia oraz ognia sprawiedliwości.

Grzechy obecnego świata wołają o pomstę do Nieba. Sprawiedliwość Boża domaga się najsurowszej kary — potępienia dla świata! Jednak to sam Jezus Chrystus zapowiedział, iż nie przyszedł na świat po to, aby świat potępić, ale aby świat został zbawiony. (J 12,47). Dlatego w pierwszej kolejności zostanie wylany ogień miłosierdzia, będzie to ten sam ogień o którym Chrystus mówił: „Przyszedłem rzucić ogień na ziemię i jakże bardzo pragnę, żeby on już zapłonął”. (Łk. 12, 49).

Gdyby dzisiaj Jezus Chrystus ponownie przyszedł na ziemię, jak tego wyczekują przeróżne sekty z nazwy chrześcijańskie oraz antychryści z Rzymu, to świat musiałby zostać przez Niego osądzony i ukarany ogniem sprawiedliwości. Któż by się ostał?

Św. Ludwik w proroczej Modlitwie płomiennej, wołając do Boga, tak opisuje nasze czasy.

„Panie! Podeptane jest Twoje święte Prawo i odrzucona Ewangelia. Potoki nieprawości zalewają całą ziemię i porywają ze sobą nawet twoje sługi. Cała ziemia jest spustoszona, niegodziwość wysoko wyniesiona, przybytki Twoje są zbezczeszczone, a ohyda spustoszenia wkradła się nawet do miejsc świętych Boże Sprawiedliwy! (…) Wszelkie, nawet najbardziej nieczułe stworzenie jęczy pod brzemieniem nieprzeliczonych grzechów Babilonu i błaga Cię, byś przyszedł i odnowił wszystko. (…) Iluż to łotrów, bezbożników, rozpustników i pijaków z taką łatwością i szybkością łączy się w gromady przeciw Tobie. (…) Ci, chociaż rozdzieleni przestrzenią, różnicą usposobień lub własnym interesem każdego z nich, to jednak łączą się ze sobą na śmierć i życie, by móc prowadzić wojnę z Tobą pod sztandarami i wodzą szatana”.

Znajdujemy się w czasach powszechnego panowania szatana, zaćmienia wartości życia i ludzkich umysłów, nie dbających o nic poza własną przyjemnością i dążących do stworzenia świata bez Boga. Widać to we wszystkich wydarzeniach, które ukazują upadek dobra i gwałtowny wzrost antywartości, które są absolutnie sprzeczne nie tylko z przykazaniami Bożymi ale nawet z prawem naturalnym i porządkiem, który istniał od początku czasów.

Ich Bogiem jest brzuch, a chwała ich jest w hańbie!

To wszystko co kiedyś traktowano jako nienormalność dzisiaj staje się normalnością. Wszystko co było kiedyś karalne dzisiaj jest promowane i wychwalane. Człowiek jest obecnie, dosłownie, zmuszany do akceptacji zła i często temu złu ulega.

W tych straszliwych czasach promuje się mordy popełniane na nienarodzonych, słabych, kruchych, toleruje się kazirodztwo, sodomię, zoofilię, w niektórych krajach nawet pedofilię.

Zaiste, gdyby dzisiaj Jezus Chrystus przyszedł ponownie, jako Król Sprawiedliwości — świat zostałby unicestwiony jak Sodoma i Gomora, nie ostałby się kamień na kamieniu!

Maryja jest Królową Miłosierdzia

Dlatego właśnie, zanim na ziemię przyjdzie Jezus Chrystus wylać ogień sądu i sprawiedliwości, najpierw, przez Serce Maryi, zostanie wylany ogień miłosierdzia.

Św. Tomasz z Akwinu w przedmowie swojej do Listów kanonicznych, pisze, że gdy przenajświętsza Panna poczęła i wydała na świat Syna Bożego, otrzymała od Boga połowę władzy panowania tak, że Sama stała się Królową miłosierdzia w Państwie, w którym Pan Jezus jest Królem sprawiedliwości.

Jan Gerson kanclerz Paryzki powiada że gdy panowanie Stwórcy zawisło na sprawiedliwości i miłosierdziu, takowe rozdzielił Pan Bóg: sobie pozostawił władzę sprawiedliwości, a Matce Swojej odstąpił władzę miłosierdzia, stanowiąc aby wszelkie łaski udzielane ludziom przechodziły przez ręce Maryi i szafowane były według Jej woli.

W swoim dziele „Uwielbienia Maryi” św. Alfons Ligurii naucza:

„Maryja jest Królową, lecz nie jest królową sprawiedliwości, a tylko Królową Miłosierdzia, której jedynym zadaniem jest litować się nad grzesznikami i przebaczać. I dlatego to Kościół każe nazywać Ją wyraźnie Królową Miłosierdzia.

Ojciec przedwieczny postanowił Chrystusa Pana Królem sprawiedliwości, a przez to najwyższym Sędzią świata, co ogłaszał prorok wołając: Boże, sąd Twój daj i sprawiedliwość Twoją Synowi Królewskiemu. Panie, powiada jeden z uczonych pisarzy kościelnych wykładając te słowa Pisma Bożego, zdałeś na Syna Twojego sprawiedliwość, boś Matce Jego zwierzył miłosierdzie. Słusznie przeto święty Bonawentura w ten sposób parafrazuje te słowa Psalmisty. Panie daj władzę Twojej sprawiedliwości Królowi Synowi Twojemu, a Twoje miłosierdzie powierz Matce Jego”.

Bóg oddał całą swoją władzę w ręce Maryi

Czytamy w Objawieniu św. Jana w rozdziale XIX:

„Weselmy się i radujmy się i dajmy mu chwałę; iż przyszło wesele Barankowe, a małżonka jego zgotowała się. I dano jej, aby się oblekła w bisior świetny i czysty; albowiem bisior są usprawiedliwienia świętych”. (Obj. XIX, 7-8)

Ową małżonką Baranka jest prawdziwy Kościół Jezusa Chrystusa — te osoby, rozproszona hierarchia i świeccy, które przez okres panowania „bestii o siedmiu głowach” nie ulegli zwiedzeniu, odrzucili wszystkie błędy i herezje i zachowali prawdziwą wiarę, którą Jezus Chrystus pozostawił w depozyt swojemu Kościołowi, a którą Kościół przechowywał przez wieki.

O tej nielicznej grupce prorokował Izajasz:

„I będzie tak: Ten, kto pozostał żywy na Syjonie, i który się ostał w Jeruzalem, każdy będzie nazwany świętym i wpisany do [Księgi] Życia w Jeruzalem”. (Izaj. 4, 2-3)

Ten, kto pozostał żywy… który się ostał…” tj. hierarchia Kościoła, która w czasach powszechnego zamętu, zachowała prawdziwą wiarę, prawo i dyscyplinę — na tych kapłanów Bóg w Trójcy Jedyny Prawdziwy, przez niepokalane Serce Maryi, wyleje Ducha Świętego w czasie ostatnim.

To właśnie z tej garstki, która przez okres panowania „nierządnicy babilońskiej” zachowała prawa Kościoła, jego świętą wiarę i jego nieomylną dyscyplinę, Bóg, poprzez Maryję, powoła Apostołów czasów ostatecznych. Będzie to początek zjednoczenia duchowego Izraela – Kościoła Katolickiego.

Apostołowie Maryi

Zobaczyła to w swoich wizjach św. Katarzyna ze Sieny (1347–1380).

„Po tych nieszczęściach i niepokojach Bóg oczyści Kościół i odnowi ducha swych wybrańców w sposób, który przez ludzi nie może być zrozumiany. W Kościele nastąpi tak wielka reforma i dokona się tak wielka odnowa świętych pasterzy, iż na myśl o tym dusza moja drży z radości w Panu. Ta Oblubienica, która obecnie odziana jest w łachmany i niemal zupełnie zniekształcona, przeobrazi się w cudowną piękność, jej szaty ozdobią szlachetne kamienie i ukoronowana zostanie wszystkimi cnotami. Wszystkie narody będą się radować widząc, iż przewodzą im tak święci pasterze; a narody niewierne, zachęcone tym jak piękna woń Jezusa Chrystusa miła jest katolickiej trzodzie, nawrócą się na wiarę w prawdziwego Pasterza, czujnego strażnika ich dusz. A zatem dziękujcie Bogu, bowiem po tej nawałnicy ześle On na swój Kościół wielki spokój”.

Jak zapowiedział Chrystus swoim apostołom w dniu swego Wniebowstąpienia: „weźmiecie moc Ducha Świętego, który przyjdzie na was, i będziecie mi świadkami w Jeruzalem i we wszystkiej żydowskiej ziemi i w Samaryi i aż na kraj ziemi” (Dzieje 1, 2) — tak przez Serce Maryi, ponownie zostanie wylany, na tą wątłą resztkę Kościoła, Duch Święty, ogień miłości, który uformuje nowych świadków, nowych Apostołów czasów ostatecznych. W tym czasie objawi się Papież, który pozostawał na wygnaniu nieznany światu.

„I zabiorę was spośród narodów, i zgromadzę was ze wszystkich ziem; i sprowadzę was do waszej ziemi, i pokropię was czystą wodą, i będziecie czyści … i dam wam serce nowe, i ducha nowego dam do waszego wnętrza, i usunę z waszego ciała serce kamienne, a dam wam serce mięsiste. Mojego ducha dam do waszego wnętrza i uczynię, że będziecie postępować według moich przykazań, moich praw będziecie przestrzegać i wykonywać je. I będziecie mieszkać w ziemi, którą dałem waszym ojcom; i będziecie moim ludem, a Ja będę waszym Bogiem”. (Ezechiela 36:24-28)

Tą ziemią, do której Pan zgromadzi rozproszony swój lud jest Przenajświętsza Maryja Panna, Miłosierna Matka, u której największy grzesznik zawsze odnajdzie schronienie przed Bożym gniewem i przebaczenie win. Nie ma takich grzechów, które nie zostaną przebaczone przez Maryję.

Jak bardzo bluźnią syjonistyczni Żydzi twierdząc, iż ziemią tą jest geograficzna Jerozolima w której dokonują mordów i czynią bezprawie!

To z tej ziemi, z Miasta Bożego, z Serca Maryi powołani zostaną nowi Apostołowie, o czym czytamy w rozdziale XI Apokalipsy.

„I dam je [Miasto Boże] dwiema świadkom moim, i prorokować będą tysiąc dwieście i sześćdziesiąt dni, obleczeni w wory. Ci są dwie oliwy i dwa lichtarze, stojące przed oblicznością Pana ziemi. A jeśliby im kto chciał szkodzić, ogień wyjdzie z ust ich i pożre nieprzyjaciół ich, a jeśli im kto chciał szkodzić, ten tak ma być zabity. Ci mają moc zamykać niebo, aby deszcz nie szedł we dni proroctwa ich, i mają moc nad wodami, obrócić je w krew i zatracić ziemię wszelaką plagą, ilebykroć chcieli”. (Obj. XI, 3-6)

O powołanie tych Apostołów niepokalanego Serca prosił w proroczym uniesieniu św. Ludwik w Modlitwie Płomiennej.

„O cóż Cię proszę Boże? O kapłanów wolnych Twoją wolnością, oderwanych od wszystkiego bez ojca i matki, bez braci i sióstr, bez krewnych według ciała, przyjaciół według świata, dóbr doczesnych, bez więzów i trosk, a nawet własnej woli… O niewolników Twojej miłości i Twojej woli, o ludzi według Serca Twego, którzy oderwani od własnej woli, która ich zagłusza i hamuje, aby spełniali wyłącznie Twoją wolę i pokonali wszystkich Twoich nieprzyjaciół, jako nowi Dawidowie z laską Krzyża i procą Różańca świętego w rękach. (…) O ludzi… którzy bez przeszkód będą pędzić na wszystkie strony świata przynagleni tchnieniem Ducha Świętego. O takich ludzi proszę wraz z Prorokami Twoimi, którzy przywoływali ich nadejście… O prawdziwe sługi Najświętszej Maryi Panny, którzy by na podobieństwo św. Dominika szli wszędzie, niosąc w ustach gorejącą pochodnię Ewangelii, a w ręce Różaniec święty; którzy by napastowali jak psy, płonęli jak ognie i jak promienie słoneczne rozpraszali ciemności świata. O głosicieli prawdziwego nabożeństwa do Twojej Najświętszej Matki (…) Ci, którzy gdziekolwiek pójdą, będą ścierali głowę starodawnego węża, by spełniło się w całej pełni przekleństwo, które nad nim zaciążyło: Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej. (Rdz 3,15).

Ci nowi Apostołowie będą głosili z tak wielką mocą i czystością, tak wzniośle i wspaniale, że w miejscach gdzie będą przemawiać poruszą umysły i serca wszystkich. Im to, Panie, dasz Twoje słowo, Twoje usta, a nawet Twoją mądrość, której nie będą mogli oprzeć się wasi nieprzyjaciele. (Łk 21,15)”.

Będą oni jak Jonasz w Niniwie wzywać świat do nawrócenia i pokuty zapowiadając rychłą sprawiedliwość Bożą.

„I wstał Jonasz i poszedł do Niniwy według słowa Pańskiego (a Niniwa było miasto wielkie, trzy dni chodu). I począł Jonasz wchodzić do miasta, ile mógł ujść dnia jednego, i wołał i rzekł: Jeszcze czterdzieści dni, a Niniwa będzie zniszczona”. (Jonasz 3, 3-4)

To ci święci Apostołowie wypełnią proroctwo Jezusa Chrystusa, gdyż dzięki nim „Ewangelia o królestwie będzie głoszona po całej ziemi, na świadectwo wszystkim narodom”. (Mateusz 24,14).

To oni wypełnią proroctwo Zachariasza skierowane do Żydów wiarołomnych gdyż Żydzi, poganie i innowiercy nawrócą się zapaleni ogniem miłosierdzia Niepokalanej.

„I tak jak byliście, narodzie judzki i narodzie izraelski, przekleństwem wśród narodów, tak, [gdy] was wybawię, będziecie błogosławieństwem. Nie lękajcie się, niech wasze ręce nabiorą siły!” (Zach. 8:13)

Apostołowie ci pod przewodnictwem Papieża sprawią, że wszystkie schizmatyckie grupy tzw. „tradycji katolickiej”, które obecnie nie zachowują dyscypliny i praw Kościoła (indultowcy, lefebryści, sedewakantyści, sedeprywacjoniści) odrzucą swoje błędy i uznają władzę prawdziwego Papieża, który żyje, a który objawi się w tym czasie i będzie z całą mocą głosił Ewangelię. I stanie się jedna owczarnia i jeden pasterz. (Jan 10, 16).

„I uchwycą siedem niewiast męża jednego w on dzień, mówiąc: Chleb swój jeść będziemy i odzieniem swoim przyodziewać się będziemy, tylko niech będzie mianowane imię twoje nad nami, zdejmij sromotę naszą”. (Izaj. 4, 1)

Gdy wypełnią swą misję antychryst zabije ich w Jerozolimie, gdzie będzie stolica jego.

„A gdy dokończą świadectwa swojego, bestia, która wychodzi z przepaści, stoczy z nimi bitwę i zwycięży je i pobije je. A ciała ich leżeć będą na ulicach miasta wielkiego, które duchownie nazywają Sodomą i Egiptem, gdzie i Pan ich był ukrzyżowany. A po trzech dniach i pół duch żywota od Boga wszedł w nie. I stanęli na nogach swoich, i bojaźń wielka przypadła na te, co na nie patrzyli. I usłyszeli głos wielki z nieba, mówiący im: Wstąpcie sami! I wstąpili na niebo w obłoku, i patrzyli na nie nieprzyjaciele ich”. (Obj. XI, 7-8, 11-12)

Szymon Klucznik

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s