Pelagiańskie herezje sedewakantyzmu

Pelagius poproszony przez swojego czytelnika o ustosunkowanie się do kwestii epikei zastosowanej przy konsekracjach biskupich sedewakantystów dopuścił się manipulacji i odwraca kota ogonem.

Wątek tzw. „zaćmionego Kościoła” czy „Papieża na wygnaniu” nie ma nic wspólnego z epikeią.

Niezależnie od tego, czy mamy obecnie okres sede vacane (jak tego chcą sedewakantyści), czy też żyje Papież nieznany światu (jak wynika z nauczania Kościóła katolickiego), epikei przy konsekracjach biskupich stosować nie można.

Do tego słusznego wniosku doszło wielu wiernych katolików na całym świecie, laików oraz teologów, którzy odrzucają świętokradcze sakramenty sprawowane przez sedewakantystów.

Epikeia ma zastosowanie tylko wtedy, gdy trzymanie się litery prawa byłoby niezgodne z intencją prawodawcy, a przekroczenie prawa byłoby zgodne z intencją prawodawcy, — konkretną intencją, którą kierował się prawodawca stanowiąc konkretne prawo, do którego chcemy zastosować epikeię.

Intencją Piusa XII, Papieża prawodawcy, który w encyklice „Ad Apostolorum Principis” nałożył karę ekskomuniki na biskupów konsekrujących oraz konsekrowanych, jest troska o zachowanie jedności Kościoła.

Ponieważ w związku z tym, że takie poważne przestępstwa przeciwko dyscyplinie i jedności Kościoła zostały popełnione, musimy w sumieniu ostrzec wszystkich, że jest to całkowicie sprzeczne z nauką i zasadami, na których spoczywa właściwy porządek społeczeństwa ustanowionego przez Boga Jezusa Chrystusa naszego Pana. (…)

W konsekwencji, jeśli konsekracje tego rodzaju będą czynione, które są wbrew wszelkiemu dobru i prawu, a przez to przestępstwo jedność Kościoła jest zagrożona, ekskomunika zarezerwowana specialissimo modo Stolicy Apostolskiej będzie automatycznie zaciągnięta na konsekratora i każdego, kto otrzymał konsekrację nieodpowiednio nadaną.

Zastosowanie epikei w stosunku do prawa zakazującego konsekracji biskupich byłoby uzasadnione tylko wtedy, gdyby zaniechanie takich konsekracji zagrażałoby jedności Kościoła, a ich dokonanie jedność Kościoła zabezpieczało. Trudno sobie nawet wyobrazić istnienie takich okoliczności.

Sedewakantyści przemilczają fakt, iż właściwą intencją Papieża prawodawcy, Piusa XII, jest troska o zachowanie jedności Kościoła. Zamiast tego pokrętnie tłumaczą, iż ostateczną intencją prawa jako takiego jest troska o dobro zbawienia dusz. Czy rozdarcie jedności Kościoła oraz narażenie depozytu wiary na skażenie to działanie dla dobra zbawienia dusz?

Czy konsekracje Lefebvre z 1988 roku, które zapoczątkowały istnienie Bractwa św. Piusa X (oraz innych bractw) i jego herezji, przyczyniły się do zachowania jedności Kościoła i dobra zbawienia dusz?

Czy konsekracje Thuca z 11 stycznia 1976 roku, które dały początek sekcie z El Palmar de Troya, przyczyniły się do zachowania jedności Kościoła i dobra zbawienia dusz?

Czy późniejsze konsekracje sedewakantystów, które dały początek wielu niezależnie działającym wspólnotom, przyczyniły się do zachowania jedności Kościoła i dobra zbawienia dusz?

Dzisiaj widzimy, iż przez dokonanie tych przestępczych i świętokradczych konsekracji biskupich jedność Kościoła faktycznie została rozdarta — w konsekwencji czego mamy obecnie na świecie wiele wspólnot: lefebrystów, sedewakantystów, sedeprywacjonistów, konklawistów; — które nie uznają jedne drugich, które utraciły czystość wiary, a które wszystkie nazywają siebie ostatnim i jedynym prawdziwym Kościołem katolickim. Komu wierni mają być poszłuszni?

Tylko Prawo Kanoniczne?

Sedewakantyści zapominają (albo nie chcą pamiętać), iż zakaz konsekracji biskupich nie wynika tylko z Prawa Kanonicznego, ale również z licznych orzeczeń dyscyplinarnych Stolicy Apostolskiej — np. encykliki Piusa XII „Ad Apostolorum Principis„. Czy wobec orzeczeń Stolicy Apostolskiej, mających za przedmiot prawa i karność Kościoła, można stosować cnotę epikei i w konsekwencji być im nieposłusznym?

Encyklika Quanta Cura, Pius IX:

Nie możemy pominąć milczeniem zuchwałości tych, którzy, nie znosząc zdrowej nauki, utrzymują, że co do orzeczeń Stolicy Apostolskiej i jej wyroków, mających za przedmiot wyraźne dobro ogólne Kościoła, jego prawa i karność, skoro nie dotyczą dogmatów wiary i obyczajów, można bez grzechu i bez szkody dla wyznania katolickiego odmówić im posłuszeństwa i poddania. Nie ma zaś nikogo, kto by jasno nie widział i całkowicie nie rozumiał jak bardzo to sprzeciwia się katolickiemu dogmatowi o pełnej władzy przyznanej Biskupowi Rzymskiemu od samego Boga Jezusa Chrystusa – władzy pasterskiej oraz władzy rządzenia i kierowania Kościołem.

Sedewakantyzm obalony przez sedewakantyzm.

Pelagius w jednym ze swoich wpisów o epikei napisał:

Należy zwrócić uwagę, że FSSPX nie znajduje usprawiedliwienia w zastosowaniu tej zasady [epikei], ponieważ ich Najwyższym Prawodawcą jest Bergoglio, którego uznają za papieża. W ich przypadku, jeśli są wątpliwości co do zastosowania prawa (zastosowanie novus ordo missae, nowy Kodeks Prawa Kanonicznego, stwierdzenia nieważności małżeństw, konsekracje bez mandatu apostolskiego, etc.), należy zwrócić się do Papy Buongiorno, aby uzyskać autentyczną wykładnię prawa kościelnego.

Jeżeli obecnie Bractwo św. Piusa X „nie znajduje usprawiedliwienia w zastosowaniu” epikei (ponieważ może się zwrócić do Bergoglio) to również z tego samego powodu nie mógł epikei zastosować Lefebvre w 1988 roku — mógł zwrócić się do swojego Prawodawcy Wojtyły.

Pelagius musi więc konsekwentnie przyznać, iż konsekracje Lefebvre z 1988 roku obciążone są karami kościelnymi: suspensą oraz ekskomuniką; — a także wszyscy kapłani święceni w linii Bractwa św. Piusa X kary kościelne na siebie zaciągnęli.

Stąd już prosty wniosek, iż zarówno ks. Trytek oraz bp Donald J. Sanborn (sedewakantyści wyświęceni na kapłanów w Bractwie św. Piusa X) znajdują się obecnie pod cenzurami zastrzeżonymi Stolicy Apostolskiej i nie mogą godnie pełnić posługi kapłańskiej.

I tak za pomocą sedewakantyzmu można obalić sedewakantyzm w Polsce.

Jurysdykcja.

Kolejny błąd sedewakantyzmu to jurysdykcja. Pius VI naucza: „nawet jeśli ci ludzie, którzy pochopnie i po świętokradzku mogliby nadać mu rangę biskupa, to nie mogliby z pewnością przekazać mu jurysdykcji, której sami nie posiadają”.

Wielką tajemnicą sedewakantyzmu jest czy kapłani sedewacante posiadają jurysdykcję. A jeśli posiadają to w jaki sposób ją otrzymali? Czy tak jak Bractwo św. Piusa X prosto z nieba? A może Kościół uzupełnia jurysdykcję z mocy delegacji samego prawa (np. kanon 209)? Tego nie udało nam się ustalić.

Szafowanie sakramentów, poza przypadkami nadzwyczajnymi (np. zagrożenie życia), przez kapłanów bez misji apostolskiej, jest zawsze niegodne i grzeszne. Kapłani bez misji apostolskiej działają poza Mistycznym Ciałem Chrystusa — poza Kościołem katolickim.

Ks. Sieniatycki, Apologetyka czyli dogmatyka fundamentalna, Kraków 1932

Chrystus powierzył prymat jurysdykcji w swym Kościele Piotrowi i jego następcom, biskupom rzymskim, przeto w Kościele Chrystusowym nikt nie może mieć prawa nauczania, uświęcania i rządzenia, kto od biskupa rzymskiego bezpośrednio czy pośrednio nie otrzymał misji po temu. Dlatego Kościoły, których założyciele i przełożeni takiej misji nie mają, nie posiadają cechy apostolskości, nie są Kościołami Chrystusa, lecz są heretyckimi lub schizmatyckimi.

Czy sedewakantyści otrzymali misję apostolską od Papieża? Nie otrzymali.

Czy wspólnoty sedewakante posiadają cechę apostolskości? Nie posiadają.

Czy należą do Kościoła Chrystusowego? Nie należą.

Są kościołami heretyckimi lub schizmatyckimi.

Szymon Klucznik

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s