Zakaz konsekracji biskupich bez zleceń Stolicy Apostolskiej orzeczeniem Soboru Trydenckiego

Na stronie ultramontes.pl pojawił się kolejny tekst o sedewakantystach i jurysdykcji: Kościół katolicki i jurysdykcja.

Pierwszym argumentem na rzecz godności konsekracji sedewakantystów, który przywołuje autor tekstu Bp Mark A. Pivarunas CMRI, są konsekracje biskupie dokonywane w przeszłości. Konkretnie chodzi o konsekracje w okresie sede vacante, pomiędzy śmiercią Papieża Klemensa IV (29 listopada 1268 roku) i wyborem Papieża Grzegorza X (1 września 1271 roku), oraz te dokonane podczas Wielkiej Schizmy Zachodniej (1378-1417). Pivarunas dowodzi, iż skoro tamte konsekracje uznane były za godne to również te sedewakantystyczne są godne.

Niestety Pivarunas jakby zapomina, iż regulacje Kościoła dotyczące wyboru i konsekracji biskupich jest to kwestia dyscypliny, która została w późniejszym czasie przez Kościół zmieniona. Pisał o tym Pius XII w 1958 roku w encyklice „Ad Apostolorum Principis” bezpośrednio odnosząc się do konsekracji biskupich dokonanych bez zleceń Stolicy Apostolskiej.

„Akty wymagające mocy święceń, które są wykonywane przez duchownych tego rodzaju, chodź są ważne o ile akt święceń był ważny, to jednak w poważnym stopniu są niedopuszczalne, jest to przestępstwo i świętokradztwo

Zdajemy sobie sprawę, że ci, którzy w ten sposób bagatelizują posłuszeństwo w celu uzasadnienia pełnienia tych niesprawiedliwie przyznanych funkcji, bronić będą swojej pozycji, przypominając o tym, iż taką praktykę stosowano w minionych wiekach. Jednak każdy z nas widzi, iż tak rozumując, wszystkie dyscypliny kościelne zostaną obalone, bo jeśli uznamy, iż przywrócenie tej dyscypliny jest zgodne z prawem, wtedy uzasadnione będzie przywrócenie dyscyplin, o których Kościół już dawno temu postanowił inaczej. W żadnym wypadku nie należy usprawiedliwiać takiego sposobu działania, który odwołuje się do innych przypadków. Tacy, którzy tak robią, bezspornie udowadniają, iż robią to celowo, aby uciec od dyscypliny, która obecnie panuje, a której powinni być posłuszni”.

Dyscyplina regulująca akty konsekracji biskupich została przez Kościół zmieniona na Soborze Trydenckim (1545-1563), sesja 24, II. Dekret o reformie, kanon 1:

„W końcu święty sobór, poruszony wieloma tak ciężkimi szkodami poniesionymi przez Kościół nie może nie wspomnieć, że nic nie jest bardziej potrzebne Kościołowi Bożemu, jak to, aby najświątobliwszy biskup Rzymu, który z natury swego urzędu winien sprawować troskę o Kościół powszechny, szczególnie starał się wybierać sobie tylko najdoskonalszych kardynałów i aby ustanawiał w poszczególnych kościołach wyłącznie najlepszych i najbardziej odpowiednich pasterzy, tym bardziej, ze Pan nasz, Jezus Chrystus, z jego rąk zażąda krwi swych owiec, które poginą w skutek zaniedbań pasterzy nie pamiętających o swych obowiązkach”.

Jednoznacznie to orzeczenie Soboru Trydenckiego interpretował Pius VI w brewe Charitas (1791) – O przysiędze cywilnej kleru:

„Tak więc to dziś papież z obowiązku swego urzędu minuje biskupów dla każdego Kościoła i bez zgody Stolicy Apostolskiej nie może mieć miejsca żadna prawowita konsekracja w Kościele katolickim (Sobór Trydencki, sesja 24, rozdz. 1, de Reformat.).

Podobnie oświadczamy i orzekamy, że ich konsekracje były grzeszne i są niedozwolone, bezprawne, świętokradzkie i zostały dokonane niezgodne z regulacjami świętych kanonów. Ponieważ zostali oni nierozważnie i źle wybrani, nie posiadają kościelnej i duchownej jurysdykcji do kierownictwa dusz i zostali suspendowani od wszystkich czynności urzędu biskupiego”.

Jurysdykcja zastępcza?

W dalszej części tekstu sedewakantystyczny biskup pisze: „Prawo Kanoniczne opisuje trzy typy jurysdykcji: zwyczajną, delegowaną i zastępczą”. Skąd taki podział?

W książce „Prawo kanoniczne według nowego kodeksu” ks. Grabowskiego (s. 163) czytamy:

Ze względu na tytuł, z którego jurysdykcja pochodzi, dzielimy ją na zwyczajną, ordinaria i delegowaną, delegata. Zwyczajna może być własna, propria, albo zastępcza, vicaria (c. 197).

Jurysdykcja dzieli się więc na zwyczajną oraz delegowaną.

Jurysdykcja zwyczajna może być własna lub zastępczą.

„Władza zwyczajna złączoną jest z urzędem mocą prawa, kto przeto obejmuje urząd, staje się tym samem jej podmiotem. Dopóki ktoś piastuje dany sobie urząd, nie może być pozbawiony złączonej z nim władzy, może ona jednak ulec ograniczeniu, a nawet zawieszeniu (464 § 2, 893, 2278).

Władza zwyczajna nazywa się własną, jeśli ktoś spełnia ją z urzędu i we własnym imieniu, zastępczą zaś, gdy wykonuje ją wprawdzie mocą swego urzędu, lecz w zastępstwie innego. Władza zastępcza płynie z mocy samego prawa, wikariusz przeto stanowi pod względem prawnym poniekąd jedną osobę z tym, kogo zastępuje (c. 366, 432, 1573). Władza zastępcza może być dana tylko do spełniania czynności kapłańskich lub duszpasterstwa, vicarii in divinis, albo do spełniania rządów, vicarii in jurisdictione np. wikariusz parafialny i wikariusz kapitulny (c. 351 § 4, 352, 397, 368, 447, 294)”.

Sedewakantyści słusznie twierdzą, iż nie posiadają jurysdykcji zwyczajnej (urzędów), a więc nie posiadają tym samym jurysdykcji zastępczej, która jest przecież jurysdykcją zwyczajną. To co biskup po studiach teologii Pivarunas nazywa jurysdykcją zastępczą jest w istocie jurysdykcją delegowaną z mocy samego prawa. Innymi słowy Pivarunas pisząc jurysdykcja zastępcza ma na myśli właśnie jurysdykcję delegowaną z mocy samego prawa.

O jurysdykcji delegowanej tak pisze ks. Grabowski:

„Delegacja ma miejsce wtedy, gdy władza jurysdykcyjna osobnym aktem zwierzchnika zostanie komuś zlecona. Nie jest ona związana z urzędem, lecz z oznaczoną osobą. Charakter delegacji ma również ta władza, jaka komuś przysługuje mocą prawa, nie jest jednak z prawa połączona z urzędem, np. władza udzielania rozgrzeszenia w niebezpieczeństwie śmierci od wypadków zastrzeżonych (c. 884, 2252)”.

…oraz ks. Pałka:

„Jurysdykcję można nabyć również na mocy delegacji samego prawa. Ma to miejsce w ściśle określonych wypadkach przy zaistnieniu pewnych okoliczności. W ten sposób na przykład Kościół udziela jurysdykcji kapłanowi do rozgrzeszenia penitenta w niebezpieczeństwie śmierci. Z samego prawa jurysdykcję do spowiadania otrzymuje również kapłan, odbywający podróż morską odnośnie do tych, którzy razem z nim podróżują lub w porcie doń się zgłoszą, byle tylko był upoważniony do spowiadania przez swego ordynariusza lub przez biskupa któregokolwiek portu. Tak samo jurysdykcję z samego prawa otrzymuje się do wykonania wszystkich aktów władzy jurysdykcyjnej w wypadkach, gdy ma miejsce błąd powszechny lub wątpliwość pozytywna i prawdopodobna. (z książki „Uzupełnienie jurysdykcji w Prawie kanonicznem”, Lublin 1936)”.

Kościół, w konkretnych przypadkach określonych przez Prawo Kanoniczne, uzupełnia więc jurysdykcję (delegacja jurysdykcji z mocy samego prawa – ecclesia supplet), np.:

  1. w przypadku błędu powszechnego – kanon 209
  2. w przypadku niebezpieczeństwa śmierci – kanony 884, 2252
  3. w przypadku kapłanów pozostających pod cenzurami, gdy brak dostępu do innych kapłanów – kanony 2261, 2264

W jaki sposób Kościół uzupełnia jurysdykcję sedewakantystom? W oparciu o które kanony?

Gdyby sedewakantyści odrzucili swoje błędy oraz uznali, że znajdują się pod cenzurami — faktycznie mogliby wtedy, na prośbę wiernych, zgodnie z kanonami 2261, 2264, szafować ważne i godne sakramenty, które byłby źródłem łaski uświęcającej.

Zamiast tego otrzymujemy kolejną porcję herezji od „biskupów po studiach teologicznych”.

Szymon Klucznik

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s