Niestety kolejny wpis na temat błędów sedewakantystów

Sedewakantysta Papierowy Organista zaprezentował (nareszcie!) wykładnię teologiczną sedewakantyzmu na temat jurysdykcji. Możemy o tym przeczytać tutaj oraz tutaj. Poniżej przytaczam wybrane fragmenty Organisty, a na koniec będzie o Pelagiusu i jego metodzie indukcyjnej.

Papierowy Organista

„Jurysdykcja (nadzwyczajna) jest uzupełniona (ecclesia supplet) na podstawie epikei (…)”.

„Ale przecież nadzwyczajne szafarstwo, dajmy na to spowiedzi u schizmatyka in articulo mortis, to właśnie wpisana cnota epikei, która działa tu jako przepis (…)”.

Papierowy Organista twierdzi, iż uzupełnienie jurysdykcji z mocy delegacji samego prawa „ecclesia supplet” (co błędnie nazywa jurysdykcją nadzwyczajną) to jest to samo co cnota epikei.

Szanowny czytelniku tego bloga. Czym innym jest ecclesia supplet, czyli uzupełnienie jurysdykcji przez Kościół, a czym innym jest zastosowanie cnoty epikei. Czytajmy źródła z imprimatur a nie komentarze w Internecie.

Ecclesia supplet

Ecclesia supplet jest to uzupełnienie przez Kościół jurysdykcji z mocy delegacji samego prawa w oparciu o konkretne przepisy Prawa Kanonicznego.

Uzupełnienie jurysdykcji w Prawie kanonicznem, Lublin 1936

Udzielenie władzy jurysdykcji przez samo prawo w chwili wykonywania aktu, i tylko dla tego aktu, mające na cela dobro powszechne, znane jest wśród kanonistów pod mianem uzupełnienia jurysdykcyjnej kościelnej. (…)

Jurysdykcję można nabyć również na mocy delegacji samego prawa. Ma to miejsce w ściśle określonych wypadkach przy zaistnieniu pewnych okoliczności. W ten sposób na przykład Kościół udziela jurysdykcji kapłanowi do rozgrzeszenia penitenta w niebezpieczeństwie śmierci. Z samego prawa jurysdykcję do spowiadania otrzymuje również kapłan, odbywający podróż morską odnośnie do tych, którzy razem z nim podróżują lub w porcie doń się zgłoszą, byle tylko był upoważniony do spowiadania przez swego ordynariusza lub przez biskupa któregokolwiek portu. Tak samo jurysdykcję z samego prawa otrzymuje się do wykonania wszystkich aktów władzy jurysdykcyjnej w wypadkach, gdy ma miejsce błąd powszechny lub wątpliwość pozytywna i prawdopodobna.

Uzupełnienie jurysdykcji stosujemy w przypadkach zaistnienia okoliczności określonych w Kodeksie Prawa Kanonicznego, w oparciu o konkretne przepisy (np. kanony 209 lub 2261, 2264 i inne).

Epikeia

Epikeia jest to działanie z pominięciem litery prawa (np. gdy prawo jest szkodliwe w danych okolicznościach).

Noldin SI, Summa Theologiae Moralis, vol. I, De Principiis

Mówi się, że cel zastosowania prawa wygasa „na skutek przeciwnego zwyczaju”, kiedy przestrzeganie prawa jest szkodliwe. Jeśli cel zastosowania prawa w szczególnym przypadku wygasa «na skutek przeciwnego zwyczaju», to prawo przestaje obowiązywać. Wtedy można zastosować zasadę epikei.

Cnotę epikei stosujemy więc w przypadku zaistnienia wyjątkowych okoliczności, z pominięciem prawa — prawo przestaje obowiązywać. Jak pisze św. Tomasz z Akwinu:

Nadprawność (epikeia) nie pomija tego, co zasadniczo jest sprawiedliwe, ale pomija przepis prawny”.

Podsumowując

Papierowy Organista twierdzi, iż Kościół uzupełnia sedewakantystom jurysdykcję (ecclesia supplet) w oparciu o prawo kanoniczne — przy równoczesnym pominięciu prawa kanonicznego, które przestało w danych okolicznościach obowiązywać (epikeia).

To tak jakby powiedzieć, iż Kowalski zapłacił za zakupy w sklepie pieniędzmi z pominięciem pieniędzy używając pieniędzy.

Papierowy Organista mógłby pisywać dla Gazety Wyborczej.

Jurysdykcja prosto z nieba

I jeszcze jeden fragment od Ogranisty.

„Ta jurysdykcja nie jest dana od jakiegoś biskupa, tylko wprost od Pana Jezusa”.

Temat ten poruszaliśmy już w materiale Jurysdykcja – czyli kolejny największy błąd lefebrystów i sedewakantystów. Poniżej dla przypomnienia.

Encyklika papieża Piusa XII, Ad Sinarum Gentem

Władza jurysdykcji, która jest przyznana bezpośrednio z prawa Bożego na Papieża, przychodzi do biskupów z mocy tego samego prawa, ale tylko przez Następcę Piotra, któremu nie tylko wierni, ale również biskupi winni są zachować posłuszeństwo i więzy jedności.

Pelagius Asturiensis modernista

Na koniec o moderniście Pelagiusu. Napisał on niedawno w swoim komentarzu:

2015/02/23 o 22:17

Postulowanie istnienia kogoś, kogo się nie widziało jest po prostu śmieszne. Istnienia konkretnego Papieża nie dowodzi się dedukcyjnie, ale indukcyjnie doświadcza (wskazuje).

2015/02/20 o 22:09

Właśnie jako sedewakantyści jesteśmy w stanie obronić nasze stanowisko. Nie są to „tezy”, a wnioskowanie indukcyjne na podstawie rzeczywistości. Stolica jest pusta i tyle. W niektórych sprawach należy stosować epikeię, aby wyższe prawo nadal znajdowało swoje zastosowanie.

W świetle tych wypowiedzi wyjątkowo polecam czytelnikom bloga „Katolik Integralny” czasopismo „Zawsze Wierni” nr 1 (176), styczeń – luty 2015 roku. W wydaniu tym możemy przeczytać bardzo pouczający tekst Johna Vennari „Metoda indukcyjna synodu o rodzinie”. Poniżej pozwalam sobie przytoczyć wybrane fragmenty z tego tekstu.

„Moderniści, starając się wypaczyć katolicką prawdę niszczą całą metodologię teologiczną. Zrozumienie ich taktyki jest więc niezwykle ważne. (…)

Istnieją dwie metody dochodzenia do teologicznej konkluzji: dedukcyjna (stara) oraz indukcyjna (nowa). W metodzie dedukcyjnej wychodzimy od niezmiennego dogmatu Kościoła katolickiego, a następnie przyglądamy się danej sytuacji lub zjawisku socjologicznemu i interpretujemy je w świetle tego dogmatu. Dogmat jest ustalony, nie może się zmienić — stanowi stały punkt odniesienia, z którego wyprowadzamy teologiczną konkluzję czy też konkretne rozwiązanie duszpasterskie. (…) Tak więc wychodzimy od dogmatu katolickiego, który nie może być w żaden sposób wypaczony — i dochodzimy do zdrowej konkluzji opartej na tym dogmacie.

Jacques Dupuis [reprezentuje on tutaj modernistów – red. KI] stwierdza jednak, że nie jest to jedyna metoda wnioskowania. Istnieje również metoda indukcyjna. Dupuis odrzuca metodę dedukcyjną, ponieważ opiera się „na abstrakcyjnych zasadach”; sprawia, iż stosujący ją człowiek pozostaje „oderwany od rzeczywistości”; jest „dogmatycznie uprzedzony” do rzeczywistości zewnętrznej. Twierdzi też, że metoda dedukcyjna została obecnie zastąpiona przez nowe podejście — metodę indukcyjną, którą wyprowadza on z dokumentu „Optatam totius” II Soboru Watykańskiego.

Pisze on: „Dokonała się wolta polegająca na stopniowym wprowadzeniu odwrotnej metody, która w przeciwieństwie do wcześniejszej może być określona mianem indukcyjnej. Obecnie nie przechodzi się już od zasad do konkretnych ich zastosowań, ale w kierunku przeciwnym. Biorąc za punkt wyjścia doświadczalną obecnie rzeczywistość wraz z wynikającymi z niej problemami, poszukuje się — w świetle objawionego przesłania i poprzez refleksję teologiczną — chrześcijańskiego rozwiązania tych problemów.”

Widzimy zatem, iż sedewakantyści stosują dokładnie tą samą co moderniści metodę wyciągania konkluzji teologicznych — metodę indukcyjną. Używają również dokładnie tych samych argumentów przeciwko katolikom stosującym katolicką metodę dedukcyjną:

Modernista Pelagius: „Brak zachowania tego zdrowego rozsądku sprowadza się do zadania gwałtu intelektowi ludzkiemu czyli do absurdu”.

Modernista Jacques Dupuis… „odrzuca metodę dedukcyjną, ponieważ opiera się „na abstrakcyjnych zasadach”; sprawia, iż stosujący ją człowiek pozostaje „oderwany od rzeczywistości”.

W tym temacie warto również przeczytać tekst Moderniści tradycji katolickiej.

Szymon Klucznik


O Maryjo bez grzechu poczęta, módl się za nami, którzy się do Ciebie uciekamy, i za wszystkimi, którzy się do Ciebie nie uciekają, a zwłaszcza za żydami, masonami i poleconymi Tobie.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s