O oderwaniu serca od rzeczy stworzonych — św. Alfons Liguori, Droga Uświątobliwienia

Serce nasze podobne jest do ogrodu, w którym ciągle wyrastają chwasty i zielska; potrzeba mieć nieustannie motykę w ręku, to jest umartwiać się w każdej chwili, aby ogród serca natychmiast oczyszczać z tego zielska, bo inaczej zarósłby gęstwiną krzaków i cierni. „Zwyciężaj samego siebie”, powtarzał nieustannie św. Ignacy Loyola zakonnikom swoim, i te słowa były przedmiotem zwykłych nauk jego. Odnieś zwycięstwo nad miłością własną, przytłumiaj zachcenia twoje. Z pomiędzy osób, modlitwie się oddających, mawiał tenże Święty, niewiele do świątobliwości dochodzi, bo niewiele z nich stara się o to, aby zwyciężały siebie. Na sto osób znajdzie się więcej, niż dziewięćdziesiąt, które postępują według swego zdania i woli. Dlatego ten Święty wyżej cenił jeden akt umartwienia własnej woli, niż kilka godzin na modlitwie przebytych, wśród obfitości pociech i słodyczy ducha.

Modlitwa wprowadza do serca miłość Bożą, mawiał św. Franciszek Borgiasz, ale umartwienie przysposabia tej miłości miejsce, wyrzucając wszystko, co jej wejść przeszkadza. Gdyby ktoś czerpać chciał wodę naczyniem pełnym ziemi, powinien najprzód ziemię wysypać, bo inaczej wody nie zaczerpnie. O. Baltazar Alwarez napisał w tym względzie następujące zdanie „Modlitwa bez umartwienia złudzeniem jest i niedługo potrwa”. Św. Ignacy mawiał jeszcze, „że dusza umartwiona ściślej się z Bogiem jednoczy w jednym kwadransie modlitwy, niż w kilku godzinach dusza taka, która się nie ćwiczy w umartwieniu”. Dlatego też ten Święty, słysząc, że chwalono kogoś, często przestawiającego na modlitwie, „to znak, odpowiedział, że się wiele umartwią”.

Dusza, która biedzi się i męczy, bo jej się zdaje, że nie może znaleźć Pana Boga i z Nim się, zjednoczyć, niech rozważa stówa świętej Teresy; „Oderwij serce twoje od stworzeń, a znajdziesz Boga”. Chcąc Boga znaleźć, trzeba Go wprzód poznać, dusza zaś do stworzeń przywiązana, nie może poznać Boga. Promień słońca nie może się przedrzeć przez kryształowe naczynie, gdy to jest napełniono piaskiem i ziemią. Tak też promień jasności Bożej, nie może się dostać do duszy zajętej stworzeniem, światem, zabawami i przyjemnościami, pragnącej bogactwa i próżnej chwały. Dlatego mówi Pan: Uspokój serce twoje i uważ że ja jestem Pan. Kto chce znać i widzieć Boga, tak jak to na tej ziemi mogą widzieć serca czyste, niech przede wszystkim pozbędzie się uczuć i przywiązań światowych. Tę samą radę Pismo św., daje słowy: Gdy się modlić będziesz, wejdź do komory swojej, a zawarłszy drzwi módl się Ojcu twemu w skrytości. To się rozumie, że kto chce z Bogiem słodkie mieć obcowanie, powinien wejść wewnątrz serca swego przez skupienie ducha, i drzwi zamknąć wszelkim przywiązaniom światowym. Na co się bowiem przyda samotność zewnętrzna, jeżeli duch nie jest samotny? na co się przyda mieszkać na pustyni, jeżeli serce jest zajęte światem? „Dusza od świata oderwana, mówi św. Piotr Chryzolog, wszędzie znajdzie sobie pustynię nawet na ulicy, wśród najliczniejszego tłumu ludzi.“ Na co się przyda długie godziny przepędzać w kościele lub w celi, jeżeli serce jest pełne ludzkich przywiązać i uczuć, które zgiełk w nim czynią i głosu Bożego dosłyszeć nie dopuszczają. Pan Jezus tak się raz odezwał do św. Teresy: Do wielu dusz pragnąłbym przemówić, ale świat tak ich serce zajmuje i zagłusza, że głosu mojego nie mogą zrozumieć.

Zobaczmy na czym zależy samotność serca? Pierwszym jej warunkiem jest, aby wyrzucić z serca wszelkie przywiązanie, którego Bóg nie jest przedmiotem i celem, i starać się czynić wszystko z jednej pobudki podobania się Bogu. Powtarzaj z Dawidem: Cóż ja mam w niebie, albo czegom chciał na ziemi oprócz Ciebie, Boże serca mego i części moja Boże na wieki. Samotność serca na tym zależy, aby dusza z całą prawdą powiedzieć mogła: Bóg mój i wszystko! niczego nie pragnę tylko Boga samego! To samo znaczą słowa Jeremiasza: Siądzie sam, a milczeć będzie. To jest, iż dusza prawdziwie osamotniona, która oderwie serce swoje od wszelkiego stworzenia, zjednoczy się z Bogiem przez święte żądze, pobożne pragnienia, akty ofiary, poddania się i miłości. To ją podniesie nad ziemię, wtedy dziwić się będzie ludziom światowym, którzy cenią jeszcze rzeczy ziemskie, niegodne miłości, serca stworzonego do kochania Boga i słodkiego z Nim zjednoczenia. Kardynał Petrucci w pobożnych pieśniach swoich, mówiąc o sercu pełnym miłości Bożej twierdzi, iż takiego serca świat cały napełnić nie zdoła. Niechże dusza pragnąca dążyć do doskonałości lęka się najmniejszego do jakiejkolwiek rzeczy przywiązania, aby ją to nie oddaliło od Boga, a nawet nie stało się przyczyną zguby wiecznej: „Gubi samego siebie kto goni za rzeczą zgubną“ mówi bardzo słusznie św. Teresa. Chociaż nigdy ta wielka Święta nie popełniła grzechu ciężkiego, jednakże Pan Bóg pokazał jej w piekle miejsce, które dla niej przygotowane być miało, gdyby nie była wyniszczyła w sobie zbyt żywego przywiązania ku jednemu z krewnych swoich, chociaż w tym uczuciu nic jeszcze występnego nie było. Skoro ptaszek jest wolny, zaraz do nieba leci; ale gdy go uwiążą, chociażby na nitce, musi skakać tak samo jak brzydka żaba tylko przy ziemi. Podobnie też dusza wybrana, od przywiązań ziemskich wolna, swobodnie do Boga wzbijać się może; ale jak tylko kiedykolwiek da się uwikłać, nie podobna dla niej oderwać się od ziemi i coraz bardziej oddalając się od Boga, w końcu zupełnie Go utraci.

Kończąc ten rozdział przytoczymy ustęp, napisany przez O. Torres do pewnej służebnicy Bożej, którą ten świątobliwy Przewodnik zachęca do zaparcia się siebie, do oderwania się od wszelkich stworzeń i do czystej miłości Bożej: „Chociaż Pan ciebie nawiedza cierpieniem, chociaż cię w opuszczeniu zostawia, staraj się coraz bardziej a bardziej kochać Oblubieńca twego, stań się mocną jako śmierć w miłości, stań się tak mężną, abyś się wyrzekła wszelkiego stworzenia, wszystkich względów ludzkich, wszystkiego co świat ceni i poważa, abyś się zaparła twoich skłonności i samej siebie, żeby już w tobie nić takiego nie było, co by ci przeszkadzało myśleć o Ukochanym Twoim, pragnąć Go kochać całym sercem. Gdy ręka twoja porusza się w pracy, gdy noga stąpnie, zawsze to niech będzie z Nim tylko i dla Niego. Żądam od ciebie, najmilsza córko moja abyś złożyła Panu ten dowód miłości, abyś u stóp Ukrzyżowanego wyrzekła się wszystkiego, co byś kochać mogła, abyś zaparła się twej sławy, zaszczytów, rozkoszy tego żywota i wszelkiej pociechy, i związków najmilszych krwi i serca. Powiedz Panu, o! powiedz, że twoją sławą, czcią i zaszczytem, zelżywość Jego Męki Najświętszej; powiedz, że twoim skarbem Jego miłość Boska; twoją rozkoszą na ziemi, krzyż Jego; twoim Ojcem, matką, bratem i siostrą, On tylko sam, On — twój oblubieniec najmilszy, jedyny. Gdy po ogrodzie przechadzać się będziesz, gdy spojrzysz w niebo, miłosnym westchnieniem wzywaj stworzenia wszystkie, aby z tobą kochały Oblubieńca twego. Unikaj wszelkiej rozmowy niemiłej Ukochanemu twemu, wszelkiego zatrudnienia, które podobać się nie może Jego oczom najświętszym, wszelkiej rzeczy, która nie zmierza ku Jego Boskiej chwale”.

MODLITWA.

O mój Boże, mój Panie, mój Oblubieńcze jedyny! Tyś duszę moją tak bardzo ukochał, i dałeś jej wolę do kochania Ciebie, a ona tej woli używała na to, żeby cię obrażać i sprzeciwiać się ciągle Boskiej woli Twojej. Gdyby nie wiedziała o tym, żeś Ty, o Panie, tak bardzo miłosierny, już by nawet nie miała nadziei odzyskania utraconej łaski, którą pilnowała tak niedbale, którą ceniła tak mało. Zasługuję na to, abyś mnie już dawno opuścił za tyle niewdzięczności, za takie przeniewierstwa; jednakże Ty, o! Panie mój najmilszy, jeszcze masz litość nade mną, jeszcze promyczek światła Twojego spuszczasz mi do serca, jeszcze głos Twój najsłodszy woła na mnie w głębi duszy, i do miłości mię wzywa. Oto jestem, mój najmilszy! oto jestem, już pójdę za Tobą, Już niewdzięcznością grzeszyć nie chcę, i całkiem się Tobie oddaje na zawsze, Ciebie jednego kochać, i Ciebie jednego we wszystkim szukać pragnę. Amen.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s