Uznajesz zapewne i wiesz dobrze duszo do Boga dążąca, iż wiele w dawnym życiu twoim masz sobie do wyrzucenia win, błędów i niewierności, których chciałabyś zapewne nigdy nie popełnić, za które żałujesz serdecznie. Jeżeli postanowisz sobie doskonalej służyć Panu, przygotuj się na wiele pokus. Słuchaj co w tym przedmiocie mówi Duch święty: Synu, przystępując do służby Bożej, przygotuj dusze swą na pokusę. (Ek. 2. 1). Dusze dążące do doskonałości, mówi prorok, są najsmaczniejszą strawą złego ducha. Więcej ten wróg zbawienia pracuje nad pozyskaniem jednej duszy Bogu poświęconej, niżeli nad kuszeniem stu dusz światowych, które od razu, pierwszym podszeptem pokusy, są mu posłuszne. Wielkim to bowiem jest dla niego tryumfem, gdyż przywodząc do upadku duszę doskonalszą, pociąga za nią do upadku wiele innych dusz, które naśladują łatwo jej zły przykład. Bóg zwykle na dusze najmilsze sobie, najcięższe dopuszcza pokusy. Święty Hieronim w odosobnieniu od ludzi, na pustyni, w Palestynie, cały w modlitwie i ćwiczeniach pokutnych zatopiony, musiał znosić ustawiczne najazdy złego ducha jak sam uznaje: „Byłem samotny, a serce moje było pełne goryczy; członki moje wyschły od postu, skóra zaczerniała od upalenia, za łoże służyła mi goła ziemia, a serce pałało żądzami nieczystymi“. Pan dopuszcza często, abyśmy byli kuszeni, dla większego dobra naszego. Któż bowiem może lepiej poznać nędzę swoją, jak człowiek pokusą doświadczony. Św. Augustyn pisząc o św. Piotrze mówi, iż pokusa wyleczyła Go z pychy, i wysokiego o sobie rozumienia. I w rzeczy samej przed nadejściem pokusy, ufał on zbytecznie swoim siłom, oświadczał, iż gotów nawet śmierć ponieść za Chrystusa; lecz w chwili pokusy, zapomniał o świetnych obietnicach swoich, i to go dopiero przekonało, o własnej jego słabości i nędzy. Św. Pawła podniósł Pan do trzeciego nieba, dał mu widzieć rzeczy, o których on, Apostoł narodów, najwymowniejszy z ludzi, nie potrafił mówić, a i jemu chcąc zastrzec jego pokorę, zostawił brzydką i ciężką pokusę cielesną, jak sam świadczy: A żeby mnie wielkość objawienia nie wniosła, dany mi jest bodziec ciała mego, anioł szatanów, aby mnie policzkował (Kor. 12. 7).

Powtóre, Pan dopuszcza na nas pokusy abyśmy wśród nich wzrastali w zasługi. Nieraz dusze Bogu poświęcone trwożą się i smucą, wpadają w skrupuły z powodu złych myśli, które je nagabują. Ale niesłusznie się dręczą, nie zła myśl bowiem, tylko zezwolenie na nią jest grzechem. Pokusy choćby najcięższe, nie plamią duszy, gdy nas mimo woli naszej napadają, i gdy mężnie z niemi walczymy. Św. Katarzyna Seneńska i bł. Angela z Fulginu, dręczone były często pokusami nieczystymi, lecz te nie tylko nie naruszyły bynajmniej dziewiczej ich czystości, ale owszem ustaliły ją i uświetniły. Ile razy zwyciężamy Jaką pokusę, tylekroć zyskujemy nowy stopień łaski Bożej i odpowiedni temuż, nowy stopień chwały w niebie. Im zatem więcej pokus zwyciężamy, tym nasza korona chwały świetniejszą będzie, mówi Bernard św. Sam Pan Jezus oznajmił to w objawieniu św. Matyldzie: „Tyle brylantów ozdobi koronę świętych moich w niebie, ile pokus zwyciężą na ziemi, za pomocą moją”. Czytamy w kronikach Cystersów, iż pewien zakonnik, silnej przez całą noc doznawał pokusy nieczystości, i mężnie z nią walcząc zwyciężył. Jeden z braci klasztornych miał tejże nocy następne widzenie: Pokazał mu się piękny młodzieniec, z koroną w ręku zdobną perłami. „Idź, rzekł dając mu tę koronę i zanieś ją temu zakonnikowi (wymieniając imię), który ją zdobył dzisiejszej nocy“. Braciszek opowiedział swoje widzenie Opatowi. Ten posłał po zakonnika, dowiedział się od niego w jakiej walce noc przebył, i jak mężnie odpierał najazdy złego ducha, i zrozumiał, iż owa korona oznaczała przygotowaną mu w niebie nagrodę. Matka Boska ukazując się raz świętej Brygidzie, rzekła: „Pan Ci przygotowuje w niebie nagrodę, za wszystkie usiłowania, które podejmujesz dla odpędzenia złych myśli, i ta nagroda nie zmniejsza się wcale wtedy, gdy pomimo usiłowań, nie możesz ich oddalić“.

Bóg jest wierny, nie dopuści na nas pokus, którychbyśmy zwyciężyć nie mogli, i same pokusy na dobro nam obróci, ustalając nas przez nie, i utwierdzając w pokorze. Święty Hieronim twierdzi, iż długo nieprzerwana cisza na morzu, jest dla okrętów najniebezpieczniejszą burzą. Chce nas przez to upomnieć, iż człowiek tak jak okręt na morzu tego świata, niema czasu się popsuć wśród burzy pokus, ucieka się bowiem ciągle do Boga o pomoc, czyni akty pokory, ufności, poddania się woli Bożej, a te najściślej jednoczą go z Bogiem i od zepsucia i upadku chronią. Czytamy w kronikach świętych Ojców, iż pewien zakonnik mówił raz do młodego pustelnika swego ucznia, którego nieustannie trapiły pokusy zmysłowe: „Synu mój, czy chcesz, abym za tobą prosił Boga, by cię uwolnił od tych pokus i pokój ci przy wrócił? „Nie, mój ojcze, odpowiedział młodzieniec, chociaż bowiem te pokusy wiele mi męki i utrapień sprawiają, czuję jednak, że mi są bardzo użyteczne, dają mi bowiem okazją do spełniania wielu aktów cnót. Przez nie częściej oddaję się modlitwie, i z większą gorącościa ducha się modlę, poszczę więcej, dłużej czuwam i usilniej pracuję nad umartwieniem grzesznego ciała mego. Proś więc raczej Boga, aby mi dopomógł znosić cierpliwie te pokusy, i tym sposobem czynić większe postępy w doskonałości”

Czytamy w żywotach Ojców pustyni, o pewnej pustelnicy imieniem Sara. Była ona ciężko doświadczana nieczystymi pokusami. Nigdy jednak nie prosiła Pana Boga, aby ją od nich uwolnił, upokarzała się tylko coraz głębiej i błagała o siłę i łaskę do ich zwyciężenia. Im bardziej szatan wysilał się na jej kuszenie, tym bardziej ona uniżała się przed Panem i pomocy Jego wzywała. Zły duch widząc, iż nie zdoła ją nakłonić do upadku w grzech nieczysty, chciał ją uwieść pokusą próżnej chwały. W tym celu przemówił głośno: „Zwyciężyłaś Saro!”. „Nie, nie ja, ale Chrystus cię zwyciężył“. I tą odpowiedzią, ostatecznie pohańbiła i odepchnęła szatana. I my więc w pokusach upokarzajmy się, uciekajmy się z ufnością do Boga, który zawsze ufających wspiera, jak sam zapewnia usty psalmisty, iż we mnie nadzieję miał, wybawię go (Ps. 90, 14).

Trzeba zauważyć, iż najniebezpieczniejsze są pokusy, które nam przychodzą pod pozorem jakiego dobra, te bowiem najprędzej i niepostrzeżenie wtrącają nas w przepaść zguby. Osoby oddające się życiu duchownemu, najpospoliciej podobnym pokusom ulegają. Szatan bowiem jak słusznie twierdzi św. Bernard, przenikliwym choć przewrotnym rozumem swoim poznaje, iż duszę miłującą Pana Boga, nie łatwo uwikła w swe sieci, taka bowiem dusza, niczego się tak nie lęka jak grzechu, i dla tego mężnie opiera się pokusom, gdy widzi, iż te do grzechu ją ciągną. Szatan przeto obłudnie przystraja grzech w pozór cnoty, i wtedy pokusa łatwy ma przystęp i nabiera powabu. Św. Bonawentura opisuje, iż był za życia jeszcze św. Franciszka Serafickiego, pomiędzy pierwszymi braćmi mniejszymi pewien zakonnik, bardzo ściśle zachowujący milczenie. Szatan, chcąc go pozbawić zasługi, jaką miał sobie zyskać roztropnym i wiernym ćwiczeniem się w tej cnocie, wmówił weń, iż i na spowiedzi nie powinien mówić, tylko wyrażać się przez znaki. Przełożony klasztoru wychwalał przed św. Franciszkiem milczenie owego brata, lecz Święty, oświecony duchem Bożym, rzekł: „Mylisz się mój Ojcze i nie poznajesz, iż ten biedny brat ulega ciężkiej pokusie. Spróbuj go posłuszeństwem, a przekonasz się jakiego jest ducha”. Przełożony w rzeczy samej rozkazał owemu bratu, spowiadać się dwa razy w tydzień, lecz ten, tak silnie się temu sprzeciwiał i trwał w swym uporze, że wolał nędznie opuścić zakon, niżeli być posłusznym.

Nie powinniśmy pragnąć pokus, ani narażać się na nie, lecz gdy nas mimo woli naszej nawiedzą, powinniśmy je przyjąć z poddaniem się woli Pana Boga, który niewątpliwie dopuszcza je dla naszego dobra. Św. Paweł kilkakrotnie prosił o uwolnienie od pokusy, lecz zawsze mu Pan odpowiadał: dosyć ty masz na łasce mojej“ (Kor. 12. 9). Powiesz mi może na to: ależ ten Apostoł był świętym; to prawda, lecz powiedz mi, pytam usty św. Augustyna, czyją mocą Święci zwyciężali pokusy, czy siłą własną, czy też pomocą Boską. Święci mieli ufność w Bogu; i tym sposobem odnosili zwycięstwa. I ty się oddaj w ręce Opatrzności, dodaje tenże św. Doktor Kościoła, i niczego się nie lękaj. Ten, który na ciebie dopuszcza pokusy, jest najdobrotliwszym Ojcem twoim, On cię nie opuści i nie da ci zginąć.

MODLITWA.

O Jezu! Ty pragniesz zbawienia i uświęcenia mej duszy, tego i ja nad wszystko i jedynie dla niej pragnę, aby serce Twe uweselić, miłość okazać, chwałę Twą rozszerzyć i miłosierdzie Twoje, po wszystkie wieki uwielbiać zasłużyła. Panie nie opuszczaj mnie! Przez śmierć Twą na krzyżu poniesioną dla mnie o Jezu najsłodszy! daj mi łaskę i siłę do zwyciężania pokus, które świat, szatan i ciało moje stawiać mi będzie, którymi Ty Sam Panie doświadczyć mnie zechcesz. Daj mi szczególnie łaskę, gorącego i wiernego w pokusach uciekania się do Ciebie. Amen.

Dodatek.

św. Jan od Krzyża, „Noc ciemna”

Często sprawia duch ciemności, ze wiele dusz wierzy w próżne widzenia i fałszywe proroctwa, sądząc, ze przemawia do nich Bóg lub święci, a w rzeczywistości bardzo często wierzą swojej fantazji. Tu szatan zwykł napełniać je pycha i zarozumiałością, a przynęcone próżnością i zuchwałością, by je widziano w takich aktach zewnętrznych, które maja pozory świętości, jak zachwyty i inne zjawiska staja się tak zuchwale w stosunku do Boga, iż trącą świętą bojaźń, będącą kluczem i strażą wszystkich cnot.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s