Logika sedewakantyzmu

„Jedynym sensownym – z punktu widzenia katolickiej (sprzed Vaticanum II) teologii Kościoła oraz papiestwa – wyjaśnieniem jest sedewakantyzm. Bergoglio nie jest prawdziwym papieżem, a zatem papieski urząd obiektywnie jest nieobsadzony (sede vacante = Stolica Święta jest pusta). Człowiek, który umieścił piłkę plażową na ołtarzu rzymskiej bazyliki a ostatnio, założył sobie nos klowna, nie jest – dzięki Bogu – prawdziwym papieżem, pomimo tego, że paraduje w białej sutannie” – Ks. Anthony Cekada.

Twierdzenia pozornie słuszne. Jednak po głębszej analizie nie sposób się z nim zgodzić. Sedewakantyzm nam mówi: soborowy kościół to nie jest Kościół katolicki, soborowy „papież” to nie jest papież Kościoła katolickiego. To się oczywiście zgadza, jednak skoro soborowy kościół nie jest Kościołem katolickim to oczywistą sprawą jest, iż lider tego kościoła (nazwany dla zmylenia przeciwnika papieżem) nie jest papieżem Kościoła katolickiego. Dlaczego lider heretyckiej i schizmatyckiej sekty miałby być papieżem Kościoła? Z jakiej racji? Jaki jest również sens każdorazowego udowadniania, iż każdy kolejny soborowy „papież” nie jest papieżem katolickim?

W Kościele katolickim warunkiem otrzymania prymatu św. Piotra jest wybór zgodny z obowiązującym w danym czasie prawem. Jeśli słusznie zakładamy, iż ostatnim znanym nam papieżem Kościoła był Pius XII to znaczy, że aby ważnie wybrać następnego papieża należy działać w oparciu o przepisy konstytucji „Vacantis apostolicae sedes” Piusa XII, gdyż w tych okolicznościach to właśnie ta konstytucja jest obowiązującym prawem, a spełnienie jej wymogów jest warunkiem otrzymania prymatu jurysdykcji św. Piotra przez wybraną na urząd papieża osobę.

Jan XXIII oraz następcy zmienili przepisy regulujące wybór lidera soborowej sekty, dlatego każde tzw. konklawe odbywające się w łonie tej sekty nie ma dla katolików żadnego znaczenia. Nawet gdyby na lidera soborowej sekty (zwanego dla zmylenia przeciwnika papieżem) wybrano ultraortodoksyjnego katolika, to taki wybór i tak byłby nieważny, bowiem dokonałby się w oparciu o nieobowiązujące w Kościele katolickim przepisy.

Skoro soborowa sekta nie jest Kościołem katolickim, a lider tej sekty nie jest papieżem to na jakiej podstawie wyciągany jest wniosek sede vacante = Stolica Święta jest pusta? Wiemy, iż kościół prawosławny nie jest Kościołem katolickim – jest heretycki i schizmatycki; lider tego kościoła, patriarcha Konstantynopola nie jest papieżem Kościoła katolickiego. Czy w związku z tym „jedyny słuszny wniosek” jest taki, iż Stolica Święta jest pusta? Również kościół anglikański nie jest Kościołem katolickim, a lider tego kościoła, król lub królowa angielska nie jest papieżem. Czy stąd płynie wiosek, iż papieża nie ma, a Stolica Apostolska jest pusta?

Przecież to absurd.

dutchcatvision_hhpm4_dutch_television
Dawid Allen Bawden. Największy dowód na sedewakantyzm.

Dawid Allen Bawden nie jest prawdziwym papieżem, a zatem papieski urząd obiektywnie jest nieobsadzony (sede vacante = Stolica Święta jest pusta).

Szymon Klucznik

Reklamy

6 thoughts on “Logika sedewakantyzmu

  1. Laudetur Jesus Christus.
    Czy istnieją przesłanki, które wskazywałyby, gdzie przebywa prawdziwy Papież albo jak się nazywa?

  2. To jest jedyna logika, ponieważ Kościół Katolicki musi być powszechny. Przymiot powszechny wyklucza istnienie niby prawowitego papieża. Tak więc okres sedewakantystyczny jest jedynym logicznym rozwiązaniem. Każdy katolik powszechnie wie, albo właściwie trzebaby powiedzieć powszechnie nic nie wie, o istnieniu katolickiego papieża.

  3. Wiedza o tym, kto jest papieżem jest nie tyle cechą apostolskości co widzialności Kościoła. Przy takim założeniu Pan stawia de facto tezę: sukcesja apostolska oraz prymat jurysdykcji wygasły ponieważ Kościół musi być widzialny. Ja zaś stawiam tezę odwrotną: istnieje ukryta linia sukcesji apostolskiej na stolicy rzymskiej a Kościół jest zaćmiony.

    Założenie, że ostatnim prawdziwym papieżem Kościoła był Pius XII oznacza faktyczne ustanie sukcesji apostolskiej oraz prymatu jurysdykcji, co się sprzeciwia obietnicy Jezusa Chrystusa oraz orzeczeniom soborów. Najlepiej jak umiałem wyjaśniłem to w tekstach:
    – o prymacie jurysdykcji:
    https://katolikintegralny.wordpress.com/2014/11/25/chrystus-nie-zlozyl-stolicy-apostolskiej/
    – o sukcesji apostolskiej:
    https://katolikintegralny.wordpress.com/2015/05/16/sukcesja-apostolska-a-odstepstwo-sedewakantyzmu/

    Zasadnicze pytanie polega na tym, czy w nauce Kościoła znajdujemy możliwość: a) ustania prymatu jurysdykcji papieża, b) ustania sukcesji apostolskiej stolicy rzymskiej, c) „ustania” widzialności.

    a) Nauka Soboru Watykańskiego wyklucza możliwość ustania prymatu jurysdykcji, który ma trwać ustawicznie i ciągle do końca świata.
    https://katolikintegralny.wordpress.com/2014/05/09/prymat-dany-sw-piotrowi-ma-z-postanowienia-chrystusa-trwac-na-zawsze-w-kosciele/

    b) Obietnica Chrystusa skierowana do św. Piotra wyklucza możliwość ustania sukcesji apostolskiej na stolicy rzymskiej.

    c) A co z widzialnością? Ojcowie oraz doktorzy Kościoła nauczają, iż widzialność Kościoła przy końcu czasów, w trakcie Apokalipsy zapowiedzianej przez św. Jana, zostanie tak jakby utracona. Tak o tym pisał kard. Manning: „W dziele o końcu świata przypisywanym św. Hipolitowi, po długim opisie nieszczęść towarzyszących czasom ostatecznym czytamy co następuje: „Kościoły będą zawodzić wielkim lamentem, bo nie będzie już więcej składania ofiary, ani kadzidła, ani oddawania czci, które by było miłe Bogu. Święte budowle kościołów będą niczym rudery, a drogocenne ciało i krew Chrystusa będą wówczas niedostrzegalne; liturgia zaniknie; ustaną śpiewy psalmów; czytania Pisma Świętego nie będą więcej słyszane. Na ludzi spadną ciemności, żałoba i nieszczęście”. Kościół będzie wówczas rozproszony, wygnany na odludzie i będzie przez jakiś czas, jak to było na początku, niewidzialny, ukryty w katakumbach, w jaskiniach, w górach, schowany w ukryciu; na pewien czas będzie zmieciony, jak już był, z oblicza ziemi. Takie jest powszechne świadectwo Ojców pierwszych wieków”.
    http://www.ultramontes.pl/manning_obecny_kryzys_4.htm

    Dają o tym świadectwo również liczne objawienia i proroctwa, np Sekret przekazany Maxymilianowi z La Salette: „Przede wszystkim w Kościele i na świecie zapanuje wielki nieporządek, papież będzie prześladowany. Jego następcą będzie papież przez nikogo nie oczekiwany”.

    Katolickim więc wnioskiem może być jedynie stwierdzenie, iż istnieje nieznana światu linia sukcesji apostolskiej biskupa rzymu, która zapewnia ciągłość prymatu jurysdykcji następców św. Piotra, a my znajdujemy się w środku Apokalipsy objawionej przez św. Jana.

  4. Ojcowie oraz Doktorzy Kościoła nauczają jakie znaki poprzedzą powtórne przyjście Jezusa na ziemię. Będą to: 1. Powszechna apostazja, czyli odpadnięcie od prawdziwej wiary Chrystusa całego świata. 2. Głoszenie Ewangelii na całym świecie. 3. Przyjście Henoha i Eliasza, którzy zostaną posłani do Żydów. 4. Objawienie się antychrysta. 5. Nawrócenie Żydów. 6. Wielki ucisk.

    Czytamy w liście św. Pawła do Tesaloniczan: Niech was nikt nie zwodzi żadnym sposobem; albowiem [Dzień Pański] nie przyjdzie, jeśli pierw nie przyjdzie odstępstwo, i będzie objawiony człowiek grzechu, syn zatracenia. (Drugi List do Tesaloniczan 2, 3). Nim Jezus Chrystus przyjdzie powtórnie na ziemię [Dzień Pański] światu objawi się antychryst. Antychryst nie objawi się jednak wcześniej, zanim nie przyjdzie odstępstwo od prawdziwej wiary, którą Jezus Chrystus pozostawił w depozycie swojemu Kościołowi. Z dalszych wersetów listu św. Pawła wiemy, iż odstępstwo nie przyjdzie tak długo, jak „ten, który trzyma teraz, będzie odjęty z pośrodka”. Tym, który powstrzymywał przyjście antychrysta — ponieważ powstrzymywał przyjście odstępstwa, które wpierw musi nadejść — jest papież Kościoła katolickiego, Piotr Opoka, na której Chrystus zbudował swój Kościół.

    Wyrzucenie papieża z Rzymu to zgodna interpretacja Apokalipsy św. Jana wg Ojców oraz Doktorów Kościoła. Teolog Veit Erbermann (zm. 1675) ta o tym pisał: „Wraz z Bellarminem wszyscy wyznajemy, że na krótko przed końcem świata lud rzymski powróci do pogaństwa i wypędzi rzymskiego Papieża”.

    Papieża wyrzuconego z Rzymu zobaczyła w proroczej wizji Marie-Julie Jahenny (zm. 1941): „Kościół nie będzie posiadał dłużej tego głosu, który dzisiaj mówi tak głośno i wyraźnie. Węzeł Wiary (The Bond of the Faith) zostanie wygnany gdzie pić będzie gorycz długiego i bolesnego męczeństwa. Jego serce, pełne bólu i udręki, nie będzie żyć, można powiedzieć, w jego piersi, ale będzie składać ofiarę za swoje dzieci, swoje stado, za nieomylny Kościół”.

    Papieża, który ucieka z Rzymu, zobaczyła w swoich wizjach Katarzyna Emmerich: „Przeszliśmy przez wiele wspaniałych sal, i w końcu dotarliśmy do papieża. (…) Mówiłam mu o biskupach, których teraz należało ustanowić, powiedziałam mu również, że nie powinien opuszczać Rzymu, gdyż w przeciwnym razie zapanuje powszechny chaos. On jednak był przekonany, że niebezpieczeństwa tego nie da się już uniknąć i że musi stąd odejść, ażeby ocalić siebie samego i wielu innych. Bardzo chciał opuścić Rzym i wiele mówił na ten temat. Franciszka rozmawiała z nim jeszcze dłużej. Ja byłam bezsilna i słaba, moi towarzysze podtrzymywali mnie”.

    Istnieje również proroctwo św. Franciszka o prawdziwym i fałszywym papieżu:
    https://katolikintegralny.wordpress.com/2015/05/04/proroctwo-sw-franciszka-z-asyzu-o-prawdziwym-i-falszywym-papiezu/

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s