W obronie wiary i tradycji?

Przyjaciel podesłał mi tekst ze strony „W obronie wiary i tradycji” traktujący o lefebrystach i jurysdykcji z prośbą o ustosunkowanie się.

Tekst ten zawiera słuszną tezę, iż kapłani Bractwa nie posiadają jurysdykcji do spowiedzi, jednak autor zarzucając Bractwu szerzenie półprawd, sam nie jest od nich wolny, a nawet w samym tekście można znaleźć wiele fundamentalnych błędów.

Uzupełnienie jurysdykcji z pominięciem Prawa kanonicznego

Pierwszym błędem jest rzekoma możliwość zastosowania zasady Ecclesia supplet – „Kościół uzupełnia” łącznie „z zawieszeniem pewnych ustaw prawa kanonicznego”, o czym autor pisze w następujący sposób:

„Korzystanie z zasady Ecclesia supplet wraz z możliwością zawieszania prawa kanonicznego jest zasadne jedynie wtedy, gdy mamy do czynienia z absolutnym zanikiem widzialnej struktury Kościoła albo z możliwością ustalenie tejże dla poszczególnego wiernego”.

W rzeczywistości nie istnieje nic takiego jak zastosowanie zasady Ecclesia supplet z pominięciem/zawieszeniem Prawa kanonicznego ponieważ Ecclesia supplet – uzupełnienie jurysdykcji przez Kościół – działa właśnie w oparciu o Prawo kanoniczne.

Aby to dobrze zrozumieć przyjrzyjmy się jak wygląda podział jurysdykcji kościelnej. Poniżej zamieszczam krótkie opracowanie przygotowane w oparciu o książkę „Prawo kanoniczne wg nowego Kodeksu”, Ks. Dr Ignacy Grabowski, Lwów 1927 rok, s. 163-164.

Ze względu na tytuł, z którego jurysdykcja pochodzi, dzielimy ją na:

  1. zwyczajną, ordynaria,
  2. delegowaną, delegata.

Jurysdykcja zwyczajna.

Władza zwyczajna złączoną jest z urzędem mocą prawa, kto przeto obejmuje urząd, staje się tym samem jej podmiotem. Dopóki ktoś piastuje dany sobie urząd, nie może być pozbawiony złączonej z nim władzy, może ona jednak ulec ograniczeniu, a nawet zawieszeniu (464 § 2, 893, 2278). Nie może być piastunem tej władzy, komu nie można nadać urzędu kościelnego (c. 2265).

Zwyczajna może być:

  1. własna, propria, jeśli ktoś spełnia ją z urzędu i we własnym imieniu,
  2. zastępcza, vicaria (c. 197), gdy ktoś wykonuje ją wprawdzie mocą swego urzędu, lecz w zastępstwie innego.

Władza zastępcza płynie z mocy samego prawa, wikariusz przeto stanowi pod względem prawnym poniekąd jedną osobę z tym, kogo zastępuje (c. 366, 432, 1573). Władza zastępcza może być dana tylko do spełniania czynności kapłańskich lub duszpasterstwa, vicarii in divinis, albo do spełniania rządów, vicarii in jurisdictione np. wikariusz parafialny i wikariusz kapitulny (c. 351 § 4, 352, 397, 368, 447, 294).

Jurysdykcja delegowana.

Komu przysługuje władza zwyczajna, właściwa bądź zastępcza, może ją delegować w całości lub częściowo, o ile prawodawca wyraźnie tego nie zabrania, np. ani proboszcz ani penitencjariusz nie mogą delegować władzy do spowiadania (c. 401).

Delegacja ma miejsce gdy:

  1. władza jurysdykcyjna osobnym aktem zwierzchnika zostanie komuś zlecona. Nie jest ona związana z urzędem, lecz z oznaczoną osobą.
  2. przysługuje komuś z mocy prawa, nie jest jednak z prawa połączona z urzędem, np. władza udzielania rozgrzeszenia w niebezpieczeństwie śmierci od wypadków zastrzeżonych (c. 884, 2252).

Ecclesia supplet

Gdy znamy już podział jurysdykcji ze względu na tytuł z którego ona pochodzi zachodzi pytanie, z jakiego tytułu ktoś otrzymuje jurysdykcję w przypadku stosowania zasady Ecclesia supplet – „Kościół uzupełnia”. Odpowiedzi na to pytanie udziela nam ks. Paweł Pałka w książce „Uzupełnienie jurysdykcji w Prawie kanonicznym”, Lublin 1936.

Co znamy pod nazwą uzupełnienia jurysdykcji kościelnej?

Jurysdykcję można nabyć na mocy delegacji samego prawa. Ma to miejsce w ściśle określonych wypadkach przy zaistnieniu pewnych okoliczności. W ten sposób na przykład Kościół udziela jurysdykcji kapłanowi do rozgrzeszenia penitenta w niebezpieczeństwie śmierci. (…) Tak samo jurysdykcję z samego prawa otrzymuje się do wykonania wszystkich aktów władzy jurysdykcyjnej w wypadkach, gdy ma miejsce błąd powszechny lub wątpliwość pozytywna i prawdopodobna [kanon 209]. (…)

Kościół, jako dobra matka, w pewnych wypadkach (…) uznaje za ważne nawet takie akty władzy jurysdykcyjnej, które zostały wykonane bez uprzednio udzielonej jurysdykcji. Czyni to Kościół jedynie dla dobra powszechnego i w warunkach z góry ściśle określonych. Akt w tych okolicznościach wykonany jest ważny, gdyż w chwili wykonania aktu prawo powszechne udziela ministrowi potrzebnej jurysdykcji.

Takie właśnie udzielenie władzy jurysdykcji przez samo prawo w chwili wykonywania aktu, i tylko dla tego aktu, a mające na cela dobro powszechne, znane jest wśród kanonistów pod mianem uzupełnienia jurysdykcyjnej kościelnej. Jest to więc jak autorzy się wyrażają, nadzwyczajny sposób udzielenia jurysdykcji ministrowi do wykonania pewnego aktu. Sama zaś jurysdykcja w ten sposób udzielona znana jest wśród kanonistów i teologów pod mianem jurysdykcji uzupełnionej (jurisdictio suppleta). (…)

Jurysdykcja uzupełniona nie może być czymś pośrednim między jurysdykcją zwyczajną i delegowaną, lecz ma być zaliczona do jednej z nich. I winna być zaliczona do jurysdykcji delegowanej, gdyż uważać ją należy za jurysdykcję delegowaną z samego prawa w sposób nadzwyczajny. Ten właśnie nadzwyczajny sposób jej nadania wyróżnia ją od jurysdykcji delegowanej w zwykłych warunkach i jest przyczyną nadania jej specjalnej nazwy, mianowicie jurysdykcji uzupełnionej.

Ecclesia supplet jest więc uzupełnieniem przez Kościół jurysdykcji z mocy delegacji samego prawa w oparciu o konkretne przepisy Prawa kanonicznego, w ściśle określonych przez Prawo okolicznościach. Stąd już prosty wniosek, iż nie ma takiej możliwości, aby Kościół uzupełnił jurysdykcję w oparciu o Prawo kanoniczne z równoczesnym pominięciem/zawieszeniem Prawa kanonicznego. To logiczny i teologiczny nonsens.

Jurysdykcja nadzwyczajna?

Kolejnym istotnym błędem autora tekstu, który powtarza za Bractwem św. Piusa X i sedewakantystami, jest nazwanie jurysdykcji delegowanej z mocy samego prawa (Ecclesia supplet) jurysdykcją zastępczą.

Czym innym jest wszak jurysdykcja zastępcza, a czym innym jurysdykcja uzupełniona przez Kościół (delegowana z mocy prawa). Taka podmiana nazw i definicji jest tym co łączy wszystkie fałszywe wspólnoty podszywające się pod Kościół katolicki, zarówno lefebrystów jak i sedewakantystów:

J.E. bp Bernard Tissier de Mallerais: Kapłani Tradycji a jurysdykcja zastępcza: rozwiązanie problemu

Teza, którą chcę na początku przedstawić pokrótce bez szczegółowych wyjaśnień brzmi następująco: Wasi tradycyjni księża [Bractw św. Piusa] – gdyż są oni waszymi księżmi – wasi tradycyjni biskupi oraz wasze tradycyjne parafie nie posiadają jurysdykcji zwyczajnej, lecz jurysdykcję nadzwyczajną, która jest jurysdykcją zastępczą.

Bp Mark A. Pivarunas CMRI: Kościół katolicki i jurysdykcja

Prawo Kanoniczne opisuje trzy typy jurysdykcji: zwyczajną, delegowaną i zastępczą. Dzisiaj tradycyjni duchowni otrzymują jurysdykcję zastępczą w chwili udzielania Sakramentów. I jest ona uzupełniana przez Kościół dla duchowego dobra wiernych.

Jaki jest cel takiej dezinformacji? Uzupełnienie jurysdykcji jest mylnie nazywane jurysdykcją nadzwyczajną lub zastępczą nie bez powodu. Gdyby lefebryści oraz sedewakantyści stosowali poprawną terminologię teologiczną, czyli określili uzupełnienie jurysdykcji (Ecclesia supplet) jako jurysdykcję delegowaną z mocy samego prawa musieliby wykazać w oparciu o które konkretnie przepisy Kodeksu prawa kanonicznego jurysdykcja jest uzupełniana.

Mają jednak świadomość tego, iż Kodeks prawa kanonicznego nie przewiduje takich okoliczności, w których powołują się oni na zasadę Ecclesia supplet:

Ks. Peter Scott, Kapłani Tradycji a jurysdykcja zastępcza: przedstawienie problemu:

„Jest rzeczą oczywistą, iż prawo kanoniczne nie przewiduje sytuacji obecnego kryzysu w Kościele”.

Ks. Coomaraswamy, Jurysdykcja (część I):

„Weźmy pod uwagę fakt, że Prawo Kanoniczne jest zbiorem kanonów, które nie mogą obejmować wszystkich okoliczności”.

… oraz mają świadomość tego, iż działają z pominięciem/zawieszeniem Prawa kanonicznego powołując się na cnotę epikei, dlatego prościej jest podmienić nazwy i zafałszować definicje niż udowodnić coś, czego logicznie udowodnić się nie da: jakoby mieliby posiadać jurysdykcję uzupełnioną w oparciu o prawo (Ecclesia supplet), które dla dobra zbawienia dusz w obecnych okolicznościach nie obowiązuje (epikeia).

Jak już pisałem jest to logiczny i teologiczny nonsens, dlatego aby z tego wybrnąć fałszowana jest terminologia teologiczna. Szczyty takiego teologicznego bełkotu osiąga sedewakantysta Coomaraswamy pisząc w tekście „Jurysdykcja (część I)” zdanie: „Tam gdzie epikeia ma zastosowanie, Kościół zawsze uzupełnia jurysdykcję”, które w poprawnym rozumieniu teologicznym brzmi: „Tam gdzie prawo przestaje obowiązywać, Kościół zawsze uzupełnia jurysdykcję z mocy tego prawa”.

Jurysdykcję można nabyć w sposób zwyczajny — gdy jest ona złączona z otrzymanym urzędem; lub przez delegację — gdy jest ona zlecona osobnym aktem zwierzchnika lub z mocy delegacji samego prawa. W Kościele katolickim nie istnieje nic takiego jak nabycie jurysdykcji w oparciu o pominięcie prawa Kanonicznego.

Zadziwiające więc jest, iż strona „W obronie wiary i tradycji”, która zakłada sobie za cel walkę z błędami lefebrystów oraz sedewakantystów bazuje dokładnie na tych samych co te wspólnoty błędach, i tak samo jak one fałszuje teologię i terminologię katolicką.

Jurysdykcja uzupełniona przez Kościół w niebie?

Kolejny błąd omawianego tekstu to założenie, iż w przypadku uzupełnienia jurysdykcji przez Kościół takie uzupełnienie jest dokonane przez całe Ciało Chrystusa. Autor tekstu serwuje nam zdanie:

„Kościół wyznaje zasadę Ecclesia supplet – „Kościół uzupełnia”, wedle której jakiekolwiek braki teologiczne, moralne lub jurysdykcyjne jakiegoś kapłana podczas szafarstwa sakramentów są uzupełniane przez całe nadprzyrodzone Ciało Chrystusa, czyli Kościół w niebie, w czyśccu i na ziemi”.

Jest to dokładnie ten sam błąd przeciwny nauce Kościoła, na którym bazuje Bractwo św. Piusa X.

J.E. bp Bernard Tissier de Mallerais: Kapłani Tradycji a jurysdykcja zastępcza: rozwiązanie problemu

[Uzupełnienie jurysdykcji] Jest to przypadek, w którym Kościół bezpośrednio udziela jurysdykcji kapłanowi bez przechodzenia przez kolejne szczeble hierarchii kościelnej. To Mistyczne Ciało Naszego Pana, Sam Pan Nasz jako Głowa Swego Kościoła daje jurysdykcję kapłanom w szczególnych przypadkach.

W przypadku zastosowaniu zasady Ecclesia supplet jurysdykcja jest uzupełniana przez Kościół na ziemi, a konkretnie przez Papieża, który jest jedynym źródłem jurysdykcji na całym świecie, a który udziela jurysdykcji pośrednio przez Prawo kanoniczne które zatwierdza, a w oparciu o które jurysdykcja jest w poszczególnych przypadkach uzupełniana.

Grabowski – Prawo Kanoniczne wedlug nowego kodeksu, Lwów 1927, s. 168

Władzę rządów [tj. jurysdykcję] udziela Chrystus bezpośrednio tylko papieżowi, inni zaś zwierzchnicy otrzymują ją mocą kanonicznej misji czyli przez posłannictwo (c. 108, 218, 219, 329).

Francis Sigismund Miaskiewicz, J.C.L. Supplied jurisdiction according to canon 209, s. 194

Kiedy mówimy iż Kościół, a ściślej Biskup Rzymu uzupełnia jurysdykcję w każdym zgoła przypadku, czy to w błędzie powszechnym, czy wątpliwości pozytywnej, należy to rozumieć w ten sposób, iż Papież działa z mocy pełnej władzy jurysdykcyjnej, którą Chrystus powierzył jego osobie.

Ważna spowiedź u przebierańca?

Na koniec autor tekstu prezentuje błąd każący nam ostatecznie zwątpić w jakąkolwiek uczciwość i merytoryczność strony „W obronie wiary i tradycji”. Mianowicie pisze on:

„Zasada Ecclesia supplet obowiązuje nawet w przypadku, gdyby ktoś wyspowiadał się u człowieka przebranego za księdza, który w rzeczywistości księdzem by nie był, a penitent by o tym nie wiedział. Mimo to, na skutek zasady Ecclesia supplet, penitent otrzymałby ważne rozgrzeszenie”.

Porównajmy taką wykładnię z nauką Kościoła katolickiego.

Ks. Sieniatycki, Zarys dogmatyki katolickiej, Tom IV, Krakow 1931, s. 324-325

Kapłan, by mógł ważnie rozgrzeszyć musi mieć do spowiadania władzę jurysdykcji kościelnej. Rozgrzeszenie jest i aktem sakramentalnym i sędziowskim. Jako akt sakramentalny może być ważnie dokonany tylko przez kapłana, jako sędziowski może być wykonany tylko na poddanych, a więc kapłan może rozgrzeszać tylko poddanych czyli tych, nad którymi ma władzę jurysdykcji.

Szymon Klucznik

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s