Fałszywe ścieżki mistrza Caravaggia

Na blogu księdza Tomasza Delurskiego pojawił się wpis o papieżu-heretyku. Zachęcam do zapoznania się z tekstem: Blog mistrza Caravaggia. Poniżej krótkie opracowanie dlaczego ksiądz Delurski nie ma racji.

Słowem wstępu.

Fundamentalne znaczenie dla każdego katolika ma kwestia, czy dana osoba jest papieżem, czy nie jest: ponieważ jeśli jest – to jako wierni mamy obowiązek, z prawa Bożego, przyjąć naukę katolickiego papieża – żywego Magisterium, jako naukę samego Chrystusa; jeśli zaś nie jest – obowiązku takiego nie ma. Taka jest bowiem istota wiary teologicznej, do której zobowiązuje nas Sobór Watykański, gdy naukę Kościoła przyjmujemy nie przez własne rozumowe rozeznanie, — czy jest ona słuszna, czy nie jest; czy jest zgodna z Tradycją, czy nie jest, — ale gdy naukę Kościoła przyjmujemy tylko przez wzgląd na autorytet Boga, który daje świadectwo o jej prawdziwości.

Sobór Watykański (Denz. 1792):

Wiarą boską i katolicką w to wszystko należy wierzyć, co jest zawarte w słowie bożym pisanym lub podanym (traditio) i przez Kościół czy to uroczystym sądem (solemni iuditio), czy to zwyczajnym i uniwersalnym nauczaniem, jako przez Boga objawione, do wierzenia jest podane”.

Podręczna encyklopedia kościelna (T. 41-42, Warszawa 1914, s. 230-231):

„Podług orzeczenia Soboru Watykańskiego (ses. 3 r. 3) Wiara teologiczna czyli boska jest cnotą nadprzyrodzoną, przez którą natchnieni i wsparci łaską Bożą wierzymy w to, co Bóg objawił, jako w prawdę, nie dla prawdziwości wewnętrznej rzeczy, poznanej światłem przyrodzonym rozumu, lecz dla powagi Boga objawiającego, który nie może ani się mylić, ani w błąd wprowadzać. (…)

Wiara teologiczna nie jest jakimkolwiek uznaniem danej prawdy, lecz uznaniem pewnym i silnym i to w stopniu najwyższym, odpowiednio do powagi Boskiej, na której się opiera, a nad którą nie może być nic pewniejszego i mocniejszego. (…)

Akt Wiary musi być jedynie pewnym i mocnym nade wszystko ze względu na przekonanie, o najwyższej rękojmi prawdziwości i pewności, jaką daje najwyższa powaga Boga objawiającego”.

Bóg objawił się światu przez Jezusa Chrystusa i swoje Objawienie przekazał w depozycie Kościołowi, który na ziemi założył — dlatego wyposażył papieża, najwyższego pasterza tego Kościoła, w ową najwyższą powagę boskiego autorytetu, oraz udzielił mu najwyższej władzy jurysdykcyjnej nad całym Kościołem.

Jest to zarówno władza nauczania, która daje prawo do kierowania czynnościami rozumu wiernych; oraz władza rządzenia, która daje prawo do kierowania czynnościami woli wiernych.

Sobór Watykański, Sesja IV, Konstytucja Dogmatyczna PASTOR AETERNUS:

„Dlatego nauczamy i wyjaśniamy, że Kościół rzymski, z rozporządzenia Pana posiada nad wszystkimi innymi [kościołami] pierwszeństwo zwyczajnej władzy, oraz że ta jurysdykcyjna władza biskupa Rzymu, która jest rzeczywiście biskupia, jest bezpośrednia: wobec niej obowiązani są zachować hierarchiczne podporządkowanie i prawdziwe posłuszeństwo pasterze i wierni wszelkiego obrządku i godności, każdy z osobna i wszyscy razem, i to nie tylko w sprawach wiary i moralności, ale także w kwestiach dotyczących dyscypliny i kierowania Kościołem rozproszonym po całym świecie; w ten sposób, żeby – przez zachowanie jedności zarówno wspólnoty, jak i wyznawania tej samej wiary z biskupem Rzymu – Kościół Chrystusa był jedną owczarnią wokół jednego najwyższego pasterza.

To jest nauka prawdy katolickiej, od której nikt nie może odstąpić bez utraty wiary i zbawienia”.

Widzimy zatem, iż Chrystus zobowiązał każdego człowiek, pod groźbą utraty zbawienia, do przyjęcia nauki podawanej do wierzenia przez Kościół — dlatego Kościół, dzięki asystencji Ducha Świętego, został wyposażony przez Chrystusa w przywilej nieomylności, tak aby wierni mieli najwyższą pewność, że gdy będą z wiarą teologiczną (boską) przyjmować całą głoszoną przez Kościół naukę, nie zbłądzą.

Blog mistrza Caravaggia.

W pierwszych pięciu punktach ks. Delurski rozpatruje herezję papieża jako przestępstwo z Prawa Kanonicznego. Papież jednak posiada immunitet od Prawa Kanonicznego:

Cappello, Summa Juris Canonici, 3:19:

„Immunitet rzymskiego Papieża. ‘Nikt nie może sądzić Stolicy Apostolskiej’ (Kanon 1556). Odnosi się do Stolicy Apostolskiej albo rzymskiego Papieża, który na mocy boskiego prawa cieszy się wyłącznym, pełnym i absolutnym immunitetem”.

Immunitet papieża jest nadany wprost z prawa Boskiego. Papież, ponieważ nie może być przez nikogo sądzony, jest ponad Prawem Kanonicznym i tym samym przepisy Kodeksu nie mają zastosowania do osoby papieża.

Jednak nikt też nie twierdzi, iż papież-heretyk traci urząd oraz jurysdykcję z powodu kanonicznego przestępstwa herezji.

Hipotetyczny papież-heretyk traci urząd oraz jurysdykcję (przestaje być papieżem) z powodu grzechu herezji – wykroczeniu przeciwko prawu Bożemu. To właśnie przez grzech jawnej herezji Chrystus pozbawia papieża władzy.

Dlatego też ksiądz Delurski w dalszej części tekstu stawia tezę, iż gdy papież głosi błędną naukę, ale robi to na skutek ignorancji niezawinionej (nieświadomie), wtedy nie ma grzechu herezji, ponieważ istota grzechu zakłada świadomość/intencję oraz dobrowolność.

W tym miejscu ksiądz Delurski również się myli. Nawet jeśli formalnie heretyk nie jest winny kary grzechowej, ponieważ nie grzeszy świadomie/z intencją, to w rzeczywistości sam grzech herezji ma miejsce materialnie.

Dlatego też wszyscy kanoniści i teolodzy, w kontekście utraty urzędu przez papieża, mówią o herezji jawnej, bez znaczenia formalnej czy materialnej, bowiem nie rozchodzi się tu o winę grzechową papieża, ale dobro całego Kościoła, który w przypadku papieża jawnego heretyka miałby obowiązek głoszone przez papieża herezje przyjąć — jako nauczanie samego Chrystusa. Jedynym zatem warunkiem utraty urzędu papieskiego jest, aby herezja była jawna, nie zaś ukryta.

Billot S. J. Tractatus de Ecclesia Christi

„Wyraźnie i dobitnie jest nam wiadomo iż biskup z powodu herezji [ukrytej] nie traci władzy, chyba, że głosi herezję i otwarcie ją wyznaje. (…) Biskup, który jest heretykiem w tajemnicy wciąż posiada władzę «związywania i rozwiązywania», natomiast traci swą władzę biskupią i moc ekskomunikowania od momentu, gdy zaczyna otwarcie głosić herezję”.

Św. Robert Bellarmin, De Romano Pontifice, II, 30

„Niechrześcijanin nie może być w żaden sposób Papieżem, jak sam Kajetan przyznaje. Powodem tego jest to, że nie może być głową tego, czego nie jest członkiem; ten, kto nie jest chrześcijaninem, nie jest członkiem Kościoła, a jawny heretyk nie jest chrześcijaninem, jak jasno naucza św. Cyprian (por. lib 4, epist. 2), św. Atanazjusz (Scr. 2 cont. Arian.), św. Augustyn (lib. de great. Christ. cap. 20), św. Jerzy (przeciw Luciferowi) i inni, dlatego jawny heretyk nie może być papieżem”.

„Papież, będący jawnym heretykiem automatycznie (per se) przestaje być papieżem i głową Kościoła, jako że natychmiast przestaje być chrześcijaninem oraz członkiem Kościoła. Z tego powodu może być on sądzony i ukarany przez Kościół. Jest to zgodne z nauką wszystkich Ojców [Kościoła], którzy nauczali, że jawni heretycy natychmiast tracą wszelką jurysdykcję”.

Coronata – Institutiones Iuris Canonici 1: 316:

„Jeżeli rzeczywiście zdarzyłaby się taka sytuacja, to on [rzymski Papież] z mocy prawa Boskiego, odpadłby z urzędu i to bez żadnego wyroku – doprawdy, nawet bez deklaratywnej sentencji. Ten, kto otwarcie głosi herezję sam się stawia poza Kościołem i jest niepodobieństwem, by Chrystus mógł zachować Prymat Swego Kościoła w kimś tak niegodnym. Dlatego też, gdyby rzymski Papież głosił herezję, to jeszcze przed jakimkolwiek potępiającym wyrokiem (który zresztą byłby niemożliwy) utraciłby swoją władzę”.

W sprawach końcowych (pt 8) wpisu ks. Delurskiego możemy przeczytać:

(c) „nie może być tak, że ktokolwiek (…) ma prawo zarzucać papieżowi herezje”.

Innocenty III – Sermo 4: In Consecratione, PL 218, 670:

„Tym bardziej nie może się rzymski papież chlubić, ponieważ może być sądzony przez ludzi – a raczej, można wykazać, że już został osądzony, jeśli «utraci swoją właściwość» popadając w herezję; gdyż ten, kto nie wierzy już został osądzony”.

W punktach (d) oraz (e) ksiądz Delurski usprawiedliwia niejasne wypowiedzi „papieża Franciszka” (nie zna nauki Kościoła, ukończył posoborowe seminarium, itd.), ale nawet jeśli papież głosi błędy, pisze dalej ksiądz Delurski, to w oparciu o opinię św. Wincentego z Lerynu (V wiek), „winniśmy posłuszeństwo papieżowi w tym wszystkim co nie sprzeciwia się Tradycji”.  

Taka postawa, całkowicie sprzeczna z fundamentalnymi zasadami zdefiniowanymi wcześniej przez Kościół, obalająca wiarę teologiczną (boską), jest dzisiaj powszechnie promowana przez wszystkich tzw. tradycjonalistów uznających soborowych „papieży” za legalnych nastepców św. Piotra. Jest ona zaprzeczeniem samej istoty Kościoła, który otrzymał od Chrystusa pełnię władzy nauczania i który domaga się przyjęcia całej nauki, którą głosi przez żywe Magisterium.

Przesiewanie nauki „heretyckiego Magisterium” to nic innego, jak stawianie się ponad Magisterium Kościoła — zostało to potępione wielokrotnie przez Stolicę Apostolską.

Pius IX, Quae in patriarchatu, 01/09/1876:

„Jaki pożytek płynie z publicznego głoszenia dogmatu o prymacie św. Piotra i jego następców, i z nieustannego powtarzania deklaracji wiary i posłuszeństwa wobec Stolicy Apostolskiej, kiedy czyny zadają kłam tym wzniosłym słowom? Co więcej, czyż taki bunt nie staje się bardziej niewybaczalny przez fakt, że posłuszeństwo jest uznawane za obowiązek? (…)

W istocie, Czcigodni Bracia i umiłowani Synowie, idzie o okazanie lub odmówienie posłuszeństwa wobec Stolicy Apostolskiej, idzie o uznawanie władzy tej Stolicy, także nad waszymi kościołami, nie tylko w sprawach dotyczących Wiary, ale również dyscypliny. Ten kto temu zaprzecza, jest heretykiem; a ten kto to uznaje i uporczywie odmawia posłuszeństwa, zasługuje tym samym na anatemę”.

Pius IX, Inter gravissimas, 28/10/1870:

„Podobnie wszyscy winni herezji i schizmy, fałszywie chełpią się, że zachowali starą wiarę katolicką, podczas gdy obalają same fundamenty wiary i doktryny katolickiej. Uznają Pismo Święte i Tradycję za źródła Boskiego Objawienia; lecz odmawiają posłuchu zawsze żywemu Magisterium Kościoła, mimo iż jasno pochodzi ono z Pisma Świętego i z Tradycji, a ustanowione zostało przez Boga jako wieczny stróż ukazywania i wyjaśniania nieomylnych dogmatów przekazanych przez te źródła. Następnie, opierając się na swej fałszywej nauce, niezależnie, a nawet na przekór autorytetu tegoż Magisterium z Boskiego ustanowienia, sami siebie ustanawiają za sędziów dogmatów zawartych w źródłach Objawienia”.

Ponadto założenie, iż z nauki papieża trzeba przyjmować tylko to, co jest zgodne z Tradycją, a odrzucać wszystko to, co jest błędem, to również umniejszenie władzy jurysdykcyjnej papieża, a konkretnie jego władzy nauczycielskiej — nadanego przez Chrystusa prawa do kierowania czynnościami rozumu wiernych.

Ks. Sieniatycki, Apologetyka czyli dogmatyka fundamentalna, Kraków, 1932; str. 277-284:

„Piotr i jego następcy otrzymali klucze królestwa niebieskiego (Kościoła) z pełną władzą związywania i rozwiązywania tak, że cokolwiek zwiążą będzie związane i przez Boga (Mat. 16. 19). Otrzymali tedy władzę jurysdykcji w całej rozciągłości. Ponieważ władza nauczania stanowi część władzy jurysdykcji, przeto mogą własną władzą, nie oczekując przyzwolenia Kościoła, nakładać całemu Kościołowi obowiązek wierzyć w to, czego nauczają, a Bóg ten obowiązek potwierdza”.

Takie ograniczanie jurysdykcji papieskiej, które głoszą tzw. tradycjonaliści pozostający w jedności z „papieżem Franciszkiem”, zostało potępione przez Sobór Watykański.

Sesja IV, Konstytucja Dogmatyczna PASTOR AETERNUS:

[24] Gdyby zatem ktoś mówił; (a) że biskup Rzymu posiada tylko urząd nadzorowania lub kierowania, a nie pełną i najwyższą władzę jurysdykcji w całym Kościele, nie tylko w sprawach wiary i moralności, ale także w sprawach dotyczących karności i rządzenia Kościołem rozproszonego po całym świecie; (b) albo że posiada on tylko większą część, a nie całą pełnię tej najwyższej władzy; (c) albo że ta jego władza nie jest zwyczajna i bezpośrednia, zarówno w odniesieniu do wszystkich i każdego z kościołów, jak również wobec wszystkich i każdego z pasterzy i wiernych – niech będzie wyklęty.

Uzupełnienie.

Papież nie może popaść w herezję.

Powyższe rozważania są jedynie hipotetyczne. Papież bowiem nie może popaść w herezję, jak o tym naucza Tradycja.

Zdaniem kard. Billota, hipotetyczna możliwość papieskiej herezji nigdy nie stanie się rzeczywistością, zgodnie z obietnicą Chrystusową:

„I rzekł Pan: Szymonie, Szymonie! Oto szatan pożądał, aby was przesiał jako pszenicę. Ale ja prosiłem za tobą, aby nie ustała wiara twoja; a ty kiedyś, nawróciwszy się, utwierdzaj braci twoich” (Łk 22, 31—32).

Zdaniem Kardynała Billota, ta obietnica winna mieć zastosowanie nie tylko do św. Piotra, ale także do jego następców. Tak zawsze rozumiano ten ustęp w Tradycji.

Przeciwko tej katolickiej nauce występują przewrotni ludzie, którzy szerzą dezinformację, jakoby w historii Kościoła było wielu papieży, którzy w herezję jednak popadli. Czy tak było rzeczywiście?

Czytaj w tekście: Papieże heretycy?

Szymon Klucznik

Reklamy

One thought on “Fałszywe ścieżki mistrza Caravaggia

  1. Papież, jako Najwyższy Prawodawca, stoi ponad prawem kanonicznym i dlatego nie może popełnić przestępstwa przeciwko niemu, więc żaden występek, który popełni, nie może właściwie być nazwany „przestępstwem”. Może tylko być nazwany grzechem, ponieważ poddany jest on tylko prawu boskiemu.

    O cenzurach kościelnych, Ks. Opielinski s. 78-79:
    „Nakładanie cenzury jest aktem jurysdykcyjnym, który nad podwładnymi jedynie wykonany być może. Cenzura więc przeciw przełożonemu lub przeciw sobie samemu orzeczona, jest nieważna. (…) Papież nie może żadną cenzurą być karany: ani przez kogo innego, bo przełożonego nie ma; ani przez siebie, bo nikt samemu sobie podwładnym być nie może. — Gdyby zaś ten, co w cenzury popadł, Papieżem był wybrany, to przez przyjęcie godności zostałby od wszelkiej cenzury zwolniony, gdyż ten, który cenzurze podlega, musi być niższym od tego, co cenzurę nakłada; a cenzura żadna nie może prawnie istnieć inaczej, jak tylko z wyraźnej lub niewyraźnej woli Papieża, od którego jurysdykcji w ogóle wszystkie prawa kościelne moc obowiązującą otrzymują. Z tego samego powodu Papież nie może popaść w cenzurę latae sententiae, chociażby nawet dopuścił się występku, który jest nią zagrożony”.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s