Nadchodząca epoka Triumfu Kościoła katolickiego

Przepowiednie a czasy obecne – O. Flawian Niebiański, 1942, Imprimatur +

Pierwsze miejsce pomiędzy przepowiedniami o przyszłości Kościoła św. zajmuje komentarz do objawienia św. Jana, napisany przez sługę Bożego Bartłomieja Holzhauser (ur. 1658), który już od dzieciństwa był obdarzony łaską jasnowidzenia. On to podzielił historię Kościoła św. na siedem okresów. W ostatniej części piątego okresu (Okres smutku od reformacji aż do Papieża anielskiego i Wielkiego Monarchy) pisze, „że świat nawiedzi wielka wojna, która wszystko spustoszy i spowoduje wielką nędzę. Panujących wypędzą lub zamordują. Monarchie upadną a na ich miejsce zaprowadzone zostaną republiki. Nastąpią powszechne zaburzenia, rozlegle majątki ulegną konfiskacie i rozpęta się wielkie prześladowanie Kościoła św. i duchowieństwa. Na świecie zapanuje ostateczny zamęt i przewrót. W chwili największej rozpaczy wszechmocna prawica Boga przyjdzie z pomocą sposobem niepojętym dla ludzkiego rozumu.”

Potem według Bartłomieja Holzhauser’a ma nastąpić okres szczęścia i triumfu Kościoła katolickiego, tak zwany okres pocieszenia od papieża anielskiego aż do przyjścia antychrysta. Według przepowiedni św. Malachiasza o papieżach, papieżem anielskim jest dzisiejszy Pius XII. Wobec tego żylibyśmy obecnie na przełomie okresu smutku i pocieszenia.

Współcześnie z triumfem Kościoła katolickiego powstanie Wielki Monarcha. Wszystkie przepowiednie zgodnie głoszą, iż ten monarcha zjawi się nagle pod koniec kryzysu, mianowicie wtedy, gdy ludzie zwątpią w możliwość uporządkowania życia publicznego.

Sługa Boży Bartłomiej Holzhauser przepowiedział to w ten sposób: ” Gdy wszystko przez wojnę zniszczone będzie, gdy katolików wiarołomni współwyznawcy i błędnowiercy uciskać będą, gdy Kościół i jego sługi pozbawiać będą praw, gdy monarchie usuwać się będzie a monarchów mordować oraz wszędzie republiki zaprowadzać będą, wtenczas ramię Wszechmocnego Boga taką cudowną zmianę wprowadzi, że według ludzkiego pojęcia zdawać się to będzie niemożliwym. Zjawi się ów bohaterski monarcha, przysłany przez Boga. On wystąpi w obronie Kościoła Chrystusowego, wytępi błędnowierstwo i mahometanizm a jego zwolenników wyniszczy. Wszystkie narody potem przybędą i modlić się poczną do Boga, swego Pana według prawdziwej wiary katolickiej. Wtenczas żyć będzie sprawiedliwość oraz pokój zapanuje na całej ziemi.”

Zaś św. Katarzyna Sieneńska opisuje ten świetny okres następującymi słowy:

„Kiedy miną utrapienia i najskromniejsza nędza. Bóg oczyści Kościół i odnowi ducha swych wybranych sposobem, który przechodzi ludzkie pojęcie. Potem nastanie taka doskonała przemiana Kościoła i odnowienie jego pasterzy, że na tę myśl duch mój się rozwesela. Oblubienica Chrystusowa przedtem zupełnie oszpecona, gałganami okryta, wystąpi we wspaniałej piękności i drogocennym przepychu, ozdobiona koroną wszystkich cnót. Rzesze wiernych będą się cieszyły dobrymi pasterzami. Poza Kościołem stojące narody wejdą do owczarni Chrystusowej i dadzą się prowadzić pasterzom swych dusz. Składać będą głębokie dzięki za wielki pokój, jaki Bóg raczył zesłać swemu Kościołowi po strasznych burzach.”

W czasie triumfu Kościoła św., jak już wspomniano, żyć będzie święty i bardzo dzielny papież przydomkiem „Pastor angelicus” – pasterz anielski (Pius XII). Po nim zasiądzie na tronie papieskim papież o wielkiej pobożności i mądrości z przydomkiem „Pastor et nauta” czyli pasterz i żeglarz. Ma to być wielki papież misyjny. Przypuszcza się nawet, że tym namiestnikiem będzie Polak. To przypuszczenie jest jeszcze o tyle uzasadnione, iż nasz rodak Ks. Bronisław Markiewicz, przepowiadając świetną przyszłość Polski twierdził, że z narodu polskiego wyjdzie Wielki Papież. Dalej zaś pisze Ks. Markiewicz o tym okresie w 1901 roku; „Oto rozpoczynamy wiek, w którym za łaską Bożą wiara odniesie najwyższe zwycięstwo, pogodzi zwaśnione narody, wprowadzi braterstwo ludów i sprawi, że ludzkość cała pod jednym pasterzem stanie się jakby jedną owczarnią. Nam Polakom dane jest w tym okresie przewodnie stanowisko.”

Zaś polski franciszkanin Lawiński, który umarł świątobliwie w Siedmiogrodzie w 1780 r., zostawił nam taką przepowiednię o tych czasach:

„Cały chrześcijański okrąg świata będzie spustoszony większymi niż dawniej wojnami. Religia w wielu krajach będzie okropnie prześladowana. Zakonników wypędzą. Jednak podczas ich wygnania zajdą niespodziewane okoliczności, a religia zakorzeni się mocniej, niż dawniej. Krzyż zajaśnieje podwójnym blaskiem i roztoczy swe panowanie nad krainami, które go nie znały. Wszystkiego tego dokona pod koniec czasów Wielki Monarcha.”

A inny zakonnik tak przepowiada:

„Duchowieństwo katolickie będzie wielce uciemiężone, dobra ziemskie będą im zabrane, a kto najwięcej księży lżyć będzie, tego najwięcej czcić będą. Papież zmieni swą stolicę, aby pędzić smutny żywot. Tu prześladowania tak będą wielkie, że dawniejsze cierpienia będą niczem w porównaniu z tymi, które nadejdą. Nastaną jeszcz cięższe czasy, powstanie głód i morowe powietrze. Będzie to kara za liczne grzechy i zbrodnie.

Dobry Bóg ześle jednak pomoc, gdyż wzbudzi papieża, już za życia świętego, z którego anieli weselić się będą. Ten mąż, łaską Bożą oświecony, odrodzi swą świętością cały świat i doprowadzi ludzi do prawdziwej wiary. Bojaźń Boża i dobre obyczaje zakwitną. Ten papież wszystkie błądzące owce wprowadzi do owczarni i będzie tylko jedna wiara, jedno prawo i jeden chrzest. Wszyscy ludzie będą się miłowali jak bracia i tylko dobrze czynić będą. Wojny, swary, niezgody ustąpią, atoli niedługo tak będzie, ponieważ zbliży się zniszczenie, znaki się ukażą na niebie i na ziemi – gdyż już wnet będzie koniec.”

Oprócz wiele innych mniej lub więcej wiarogodnych przepowiedni o tym błogosławionym okresie, możnaby jeszcze przytoczyć to, co objawiła Najświętsza Maria Panna w La Salette:

„Potem, to jest po poprzedzających kataklizmach, nastąpi upragniony pokój pomiędzy Bogiem a ludźmi i lud będzie Chrystusowi Panu służył, do Niego się modlił i Go uwielbiał. Miłość bliźniego na nowo wszędzie zakwitnie. Nowi monarchowie będą stać przy boku Kościoła św. który się wzmocni i przez pobożność, pokorę, ubóstwo i gorliwość stanie się naśladowcą cnót Jezusa Chrystusa. Ewangelia sw. będzie wszędzie głoszona i ludzie będą postępować we wierze, gdyż panować będzie jedność pomiędzy robotnikami Jezusa Chrystusa, i wszyscy żyć będą w bojaźni Bożej.”

Fragment książki:

PRZEPOWIEDNIE a CZASY OBECNE

opracował

O. FLAWIAN NIEBIAŃSKI

Salwatorianin, 1943 r.

Nakładem: Ojcowie Salwatorianie, 1538 Roosevelt Street, Gary, Indiana

Imprimatur f JOANNES FRANCISCUS Episcopus Wayne-Castrensis Fort Wayne, Indiana, dnia 27 listopada 1942 r.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s