Od kilku już lat na stronie „Dla katolików rzymskich integralnych” głosimy, iż soborowy kościół, uznawany przez zwiedzionych katolików za Kościół katolicki, nie jest Kościołem katolickim, jego hierarchia nie jest hierarchią Kościoła katolickiego, a głowa tego kościoła nie jest głową Kościoła katolickiego – nie jest papieżem.

Ponadto z całym przekonaniem dodajemy, iż, ponieważ Kościół żadnej ze swoich cech utracić nie może, a jedną z tych cech jest apostolskość Kościoła, musi Kościół posiadający cechę apostolskości trwać widzialnie na tym świecie – zatem musi gdzieś żyć prawdziwy papież Kościoła katolickiego, nawet jeśli nie wiemy gdzie i kim on jest.

Stąd nasza integralnie katolicka, dla tak wielu kontrowersyjna, konkluzja teologiczna, iż papież Pius XII musi posiadać legalnych następców w prymacie św. Piotra – w przeciwnym bowiem razie Kościół apostolski zostałby zniszczony.

O ile sama konkluzja jest oczywiście prawdziwa, o tyle nasze założenia, mówiące o wyborze nieznanego papieża na konklawe w 1958 roku, po śmierci Piusa XII, są błędne.

Hipoteza zakładająca istnienie nieznanego światu następcy Piusa XII wybranego na konklawe w 1958 roku jest błędna dlatego, ponieważ papieżowi takiemu żaden wierny nie byłby zobowiązany z prawa boskiego być posłusznym. Wątpliwa, w przypadku takiego papieża, byłaby bowiem kwestia elekcji przeprowadzonej na konklawe w 1958 roku, która nigdy nie została ogłoszona przez Kościół wiernym katolikom.

Komentarz do cenzur kościelnych po dziś dzień obowiązujących, napisał X. J. N. Opieliński, Poznań 1896

„Zaprzeczanie posłuszeństwa Papieżowi winno być w myśl kanonu uporczywe (pertinaciter), tj. z świadomością i dobrowolnie dokonane; dlatego ekskomuniki nie ściąga na siebie ten, co temu odmawia posłuszeństwa, którego dla wątpliwej elekcji nieprawidłowym Papieżem być mieni, ani ten, co z dwóch lub trzech wybranych Papieży, żadnego za głowę Kościoła nie uznaje; w takim razie nie wolno nawet ani do tego ani do owego przechylać się stronnictwa dopóty, dopóki Kościół pewnego Papieża nie otrzyma”.

Kwestia pewności wyboru następcy Piusa XII, o którym świat nigdy nie słyszał, gdyby ów papież nagle się pojawił, zawsze by budziła wątpliwość – w wyniku czego, żaden wierny nie byłby zobowiązany wierzyć wiarą boską w to, iż ów człowiek jest prawdziwym papieżem i należy być mu posłusznym.

Ks. Dr. Maciej Sieniatycki, Prof. Uniw. Jagiell. w Krakowie, Zarys dogmatyki katolickiej. Tom III, s. 223

„Teologowie zwykli poruszać szczegółową kwestię czy przedmiotem wiary boskiej jest propozycja partykularna która się w uniwersalnej formalnie mieści, ale zależnie od pewnego faktu, o którym się wie w sposób naturalny, np. czy obecny papież Pius XI jest następcą św. Piotra w prymacie i czy jest nieomylny.

Dziś powszechnie teologowie twierdzą, że tego rodzaju propozycja jest przedmiotem wiary boskiej, byle istnienie faktu, o którym wspomnieliśmy, było bezwzględnie pewne, tj. wykluczało wszelką roztropną wątpliwość, tym bardziej, jeśli jest niemylnie pewne.

Jest rzeczą pewną i przez cały Kościół uznaną za prawdę, że Pius XI jest legalnie obranym papieżem. Fakt ten nie może podlegać żadnej rozumowej wątpliwości, a skoro jest przez cały Kościół za prawdę uznany jest nawet niemylnie pewny, bo Kościół nie może się mylić w rzeczy z prawdami objawionymi jak najściślej złączonej. A skoro tak jest, to propozycja, że Pius XI jest następcą św. Piotra i jest nieomylny, jest formalnie implicite zawarta w ogólnej objawionej propozycji: Każdy legalny papież jest następcą św. Piotra i jest nieomylny, jest ona tylko aplikacją tej ogólnej propozycji”.

Zatem każdy wierny, z prawa boskiego, ma obowiązek wierzyć wiarą boską w to, że dana osoba, wybrana na konklawe i ogłoszona przez Kościół za papieża, faktycznie jest prawdziwym papieżem.

Papież, wybrany legalnie na tajnym konklawe, a potem wyrzucony z Rzymu bez ogłoszenia przez Kościół wyboru wiernym, nie byłby w stanie bezwzględnie pewnie wykazać, iż faktycznie jest on następcą św. Piotra. W takim wypadku zawsze pojawiłyby się wątpliwości: czy ten człowiek faktycznie jest papieżem, czy może to wrogowie Kościoła zręcznie podszywają się pod papieża, aby zwieźć katolików, czy dowody, które przedstawia są prawdziwe, czy sfałszowane, czy cuda i znaki, które mógłby taki papież czynić nie są zwodzeniem Lucypera, itp.

Ks. Piotr Skarga – Kazania na niedziele y święta całego roku, Pińsk 1735, s. 561

„Prawda iż na fałszywych posłańców i heretyków i wilki oglądać się potrzeba, którzy poselstwo sprawować chcą, a posłani nie są. Niech dowiodą, kto ich i jako posłami Bożymi uczynił: dopiero niech poselstwo sprawują. Lecz prawego Bożego posła poznawszy: próżno o prawym poselstwie i prawym słowie Bożym u niego wątpić.  (…)

A to najgłupszy, który lada komu wierzy, i bez dowodów i listów i pieczęci, fałszerza ma za Bożego posła. Ta ślepota pada na tych, których Pan BÓG opuścił, aby, jako mówi Apostoł, wierzyli matactwu, którzy wzgardzili prawdą. Znak pewny dobrego ucznia Chrystusowego jest: czcić posłów jego, i wierzyć im, jako tu sam mówi: Jeśli mnie słuchają, i was słuchać będą; bo ja do niech przez was mówić będę.  A kto Pana, czci, i posła też Jego uczcić umie”.

W przypadku nieznanego światu papieża, legalnie wybranego na konklawe i pozbawionego władzy bez wcześniejszego ogłoszenia wyboru przez Kościół, wierni mieliby wątpliwości o prawidłowości elekcji, i co za tym idzie, obowiązek nieuznawania takiego papieża za papieża Kościoła – dlatego musieliby odmówić mu posłuszeństwa. A ponieważ papieżem zostaje się w momencie akceptacji wyboru, stąd już jasno widzimy, iż mielibyśmy do czynienia z sytuacją, w której każdy wierny ma obowiązek odmówić posłuszeństwa prawowitemu papieżowi, gdyż taki papież nie został ogłoszony papieżem przez Kościół, oraz istnieją wątpliwości, czy jest on faktycznie następcą św. Piotra.

Pius X, Vacante, 1904 za ks. Grabowski – Prawo Kanoniczne według nowego kodeksu, Lwów 1927, s. 218

„Z chwilą przyjęcia wyboru otrzymuje papież władzę w całym Kościele”.

Salaverri’s, De Ecclesia Christi in Sacrae Theologiae Summa

„Wherefore, the condition of legitimate election and the accepting of the same having been fulfilled, the Roman Pontiff obtains by the same divine right for his own very self the same supreme authority of jurisdiction, by which Christ Himself fully appointed St. Peter [as] His Vicar on earth or [as] the supreme visible head of the universal Church”. (cf. CIC 109, 219)

W ten sposób zniszczona zostałaby monarchiczna forma rządów ustanowiona przez samego Chrystusa w Kościele – co jest z punktu widzenia wiary katolickiej niemożliwe.

Ks. Grabowski – Prawo Kanoniczne według nowego kodeksu, Lwów 1927, s. 18

„Formą rządów w Kościele jest monarchia (c. 218). Do istoty monarchii należy: by jedna osoba fizyczna piastowała naczelną władzę, by miała pełność tej władzy, by wszyscy członkowie społeczności i wszystkie urzędy były jej poddane, oraz by sam monarcha mógł wszystkich sądzić, a sam nie mógł być sądzony przez nikogo.

Najwyższą władzę otrzymał od Chrystusa jedynie św. Piotr, a odziedziczyli ją jego następcy biskupi rzymscy. Nauka ta została określona na soborach lugduńskim II (1274), florenckim (1439), a ostatecznie sobór watykański sformułował ją w konst. Pastor aeternus”.

Stąd jedyną katolicką konkluzją teologiczną jest założenie, iż papież Pius XII nie umarł, ale żyje na wygnaniu. Tylko takie założenie pozwala nam trzymać się integralnie wiary katolickiej i nie odstępować od niej w żadnym szczególe.

Ta konkluzja teologiczna poparta jest licznymi proroctwami oraz nauką Doktorów Kościoła.

Wyrzucenie papieża z Rzymu nauką Doktorów Kościoła

O tym, że papież na końcu czasów zostanie wyrzucony z Rzymu możemy przeczytać w arcyważnym na dzisiejsze czasy tekście Kardynała Manninga „Obecny kryzys Stolicy Apostolskiej poświadczony przez proroctwa”. Kardynał Manning przytacza w nim naukę Doktorów Kościoła:

Tomaso Malvenda (zm. 1628)

„Lecz w czasach ostatecznych sam Rzym powróci do starożytnego bałwochwalstwa, potęgi i imperialnej wielkości. Wyrzuci swojego Papieża, zupełnie odstąpi od wiary chrześcijańskiej, będzie straszliwie prześladować Kościół, przelewać krew męczenników w sposób bardziej nieludzki niż kiedykolwiek i odzyska swój uprzedni stan wielkiego bogactwa, większy nawet niż istniał za jego pierwszych władców”.

Veit Erbermann (zm. 1675)

„Wraz z Bellarminem wszyscy wyznajemy, że na krótko przed końcem świata lud rzymski powróci do pogaństwa i wypędzi rzymskiego Papieża”.

Warto w tym miejscu pochylić się nad stwierdzeniem: „Rzym powróci do starożytnego pogaństwa”. Co oznacza powrót do pogaństwa?

Jak pisze Kardynał Manning kiedy starożytny Rzym na całym obszarze Cesarstwa zalegalizował wszystkie rodzaje bałwochwalstwa, istniała jedna jedyna religia, którą nazwano religio illicita – religią nielegalną i jedna jedyna społeczność, którą nazwano societas illicita – społecznością nielegalną. Ludzie mogli wtedy czcić dwunastu bogów Egiptu albo Jupitera kapitolińskiego albo boginię Rzymu (Dea Roma), ale nie wolno im było czcić Boga niebios, nie wolno było czcić Boga objawionego w Jezusie Chrystusie. Nie wierzyli oni we Wcielenie; i właśnie ta jedyna – pośród mnóstwa fałszywych religii – prawdziwa religia była jedyną nietolerowaną religią. Działali tam kapłani Jupitera, Kybele, Fortuny i Westy; istniały najprzeróżniejsze święte bractwa, zakony, społeczności i jeszcze nie wiedzieć co; lecz była jedna społeczność, której nie było dozwolone istnieć i był nią Kościół Boga żywego. Wśród tej powszechnej tolerancji istniał jeden wyjątek poczyniony z najbardziej kategoryczną precyzją – wykluczenie ze świata prawdy i Kościoła Bożego.

Zatem istotą pogaństwa i bałwochwalstwa jest założenie, iż dozwolona jest każda fałszywa religia i każdy fałszywy kult, a jedynie prawdziwa wiara jest zakazana – zmieciona z powierzchni ziemi i ukrywana przed światem.

Obecnie mamy do czynienia dokładnie z taką sytuacją: w imię masońskiej wolności religijnej dozwolona jest każda fałszywa religia – może publicznie działać każda sekta, każda herezja, akceptowany jest każdy błąd – a jedynie prawda katolicka jest prześladowana i ukrywana. Naiwnością byłoby oczekiwać powrotu bałwochwalczych kultów panteonu rzymskiego – w istocie powrót do pogaństwa już nastąpił, a dokonał się poprzez zrównanie prawdziwej religii Kościoła katolickiego z sektami i herezjami, aby finalnie prawdziwą religię całkowicie usunąć z tego świata i ukryć ja przed oczami ludzkimi. Co stało się możliwe dopiero w momencie wyrzucenia prawdziwego papieża, Piusa XII, z Rzymu.

Proroctwa o powrocie papieża

Jak naucza św. Alfons Liguori są dwa rodzaje męczeństwa – przez śmierć oraz przez cierpliwość. Papieża, męczennika przez cierpliwość, widziała w swoich wizjach Marie-Julie Jahenna (zm. 1941):

„Kościół nie będzie posiadał dłużej tego głosu, który dzisiaj mówi tak głośno i wyraźnie. Węzeł Wiary (The Bond of the Faith) zostanie wygnany gdzie pić będzie gorycz długiego i bolesnego męczeństwa. Jego serce, pełne bólu i udręki, nie będzie żyć, można powiedzieć, w jego piersi, ale będzie składać ofiarę za swoje dzieci, swoje stado, za  nieomylny Kościół”.

Ta pobożna stygmatyczka miała wiele innych proroctw o tym papieżu, „który będzie musiał wiele wycierpieć”.

O powrocie do władzy papieża pozbawionego swoich praw mówi nam również wizja Św. Jana Bosko (zm. 1888):

„Rzymie! Cztery razy przyjdę do ciebie! Za pierwszym razem uderzę w twoje posiadłości i jego mieszkańców (1870 r.). Za drugim razem przyniosę zgrozę spustoszenia aż do twoich murów. Czy nie otworzysz jeszcze oczu? (1944 r.). Przyjdę po raz trzeci do ciebie, obalę twoje dzieła obronne i obrońców, a w miejscu panowania Ojca pojawi się królestwo okropności, zgrozy i rozpaczy (1962). Moi mędrcy uciekną. Moje prawo będzie ciągle jeszcze deptane, dlatego spowoduję czwarte nawiedzenie. Biada ci, jeśli Moje prawo będzie dla ciebie próżnym słowem! Wśród uczonych i nieoświeconych nastąpią odstępstwa. Twoja krew i krew twoich synów zmyje plamy, jakie ty zadajesz prawu twego Boga. Wojna, zaraza i głód są biczem, jakim będą chłostane pycha i złość ludzi. Bogacze, gdzie są wasze wspaniałości, wasze wille i pałace? Stały się one śmieciami na placach i ulicach!

A wy, kapłani, dlaczego płaczecie między przedsionkiem a ołtarzem, zamiast prosić o powstrzymanie bicza? Dlaczego nie bierzecie tarczy wiary i nie idziecie na dachy, ulice i place, do domów, a nawet do każdego niedostępnego miejsca, aby zanieść tam ziarno Mego słowa? […]. Te rzeczy będą musiały przyjść nieubłaganie jedne po drugich. Te rzeczy nastąpią kolejno po sobie, tylko powoli. Ale dostojna Królowa Nieba jest obecna. Władza Pana jest w Jej rękach. On rozproszy swoich wrogów jak mgłę. On odzieje na nowo czcigodnego starca wszystkimi swymi dawnymi szatami. Jeszcze tylko przejdzie gwałtowna burza. Złość się dopełniła, grzech dobiegnie swego kresu i zanim upłyną dwie pełnie Księżyca kwiecistego miesiąca, ukaże się tęcza pokoju na ziemi.

Wielki sługa [papież] ujrzy oblubienicę swego króla [Kościół] odzianą w uroczyste szaty. Na całym świecie ukaże się tak jaśniejące słońce, jakie nigdy nie było widziane od czasu płomienia na sali w czasie Ostatniej Wieczerzy aż do dnia dzisiejszego, i nie będzie więcej widziane aż do dnia ostatniego”.

Czy „jaśniejącego słońca” możemy spodziewać się w 100 rocznicę cudu słońca w Fatimie – 13 października 2017 roku?

Kolejnym ważnym proroctwem mówiącym o papieżu w czasach ostatecznych jest Proroctwo św. Franciszka z Asyżu (zm. 1226):

„Demony będą miały niezwykłą moc, nieskazitelna czystość naszego zakonu i innych [zakonów] zostanie tak bardzo oszpecona, że tylko bardzo niewielu chrześcijan będzie ze szczerym sercem i doskonałą miłością posłusznych prawdziwej osobie trzymającej władzę papieską i Kościołowi Rzymskiemu.

W czasie tego ucisku pewien człowiek, niekanonicznie wybrany, zostanie podniesiony do godności papieża. Będzie się on starał w przebiegły sposób doprowadzić wielu do błędu i śmierci”.

Również wizja Katarzyny Emmerich jest bardzo wymowna. Widzimy w niej moment, gdy tajne sekty prawie całkowicie zniszczyły już Kościół i jest on niesiony przez św. Franciszka.

Dzisiejszej nocy zobaczyłam, jak w wizji papieża święty Franciszek niósł Kościół św. Piotra, a zaraz potem ujrzałam niosącego na ramionach kościół małego człowieczka, który w rysach twarzy miał coś z Żyda. Wydał mi się on bardzo niebezpieczny. Maryja stała na kościele z jego północnej strony i opiekuńczo rozpościerała nad nim swój płaszcz. Zdawało mi się, że człowiek ten jest bliski załamania. Miałam wrażenie, że to pewien świecki, znany mi człowiek. Miało mu w dźwiganiu dopomóc dwanaście osób, w których zawsze widziałam nowych apostołów, ci jednak spóźniali się z przybyciem. Gdy zdawało się, że ten człowiek już upada, przyszli wreszcie wszyscy i wsparli go. Z pomocą przyszło również wielu aniołów.

Z kościoła pozostała tylko posadzka i tylna część, całą resztę zniszczyły tajne sekty i sami słudzy Kościoła. Przenieśli kościół na inne miejsce. Zdawało się, że liczne pałace ścielą się przed nimi na ziemię , jak łany zboża”.

Czy nie byłoby możliwe, aby właśnie papież Pius XII, wyrzucony z Rzymu i pozbawiony władzy i godności, mógł prowadzić na wygnaniu życie żebracze – tak, jak św. Franciszek z Asyżu?

Na koniec powróćmy do wizji Marii Julii Jahenny. Nie wymaga ona komentarza.

„U podnóża góry, w skale, widzę samotne więzienie i jest w nim zamknięty stary człowiek o białych włosach. Jego rysy twarzy są wspaniałe, niesie on krzyż na piersi. Dobry Nauczyciel zbliża się do niego: ‘Synu Mój umiłowany, męczenniku Świętego Kościoła, więźniu Najświętszego Serca, spocznij na Mnie, tak, że Ja złagodzę Twój ból. Przez długi czas niesiesz swój krzyż, ale wkrótce zwrócę wszystkie twoje skradzione prawa i twoją wolność.  Osusz swoje łzy… Dobra Matka ociera łzy starego człowieka jego płaszczem, pod jego ubranie wkłada gałązkę lilii z pięcioma złotymi liśćmi, mówiąc do niego: „Oto twoja siła i pocieszenie”. Wszyscy aniołowie tam są, u stóp Niebieskiego Tronu Matki Bożej, która ofiarowuje piękny biały sztandar Jej Boskiego Syna, ozdobiony dwiema liliami.”

Szymon Klucznik

Advertisements

3 thoughts on “Aktualnym papieżem Kościoła katolickiego jest Pius XII. Pius XII został wyrzucony z Rzymu.

  1. Schizofrenia atakuje głównie ludzi młodych, częściej mężczyzn niż kobiety. Schizofrenia to ciężka choroba psychiczna, która zaburza kontakt z rzeczywistością. Jednak systematyczne leczenie pozwala większości chorych wrócić do normalnego życia.

    http://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/uklad-nerwowy/schizofrenia-przyczyny-objawy-leczenie_39901.html

    Schizofrenik ma fałszywe przekonania na różne tematy, często irracjonalne, choć dla chorego mają znamiona rzeczywistości. Najczęściej obserwuje się urojenia prześladowcze, a wygłaszane sądy są produkowane przez lęk. Osoba ze schizofrenią boi się, że ludzie przeciwko niej knują, prześladują ją, śledzą. Urojenia potrafią zmienić życie chorego. Jeśli wierzy on, że żona dosypuje mu coś do posiłków, to przestaje jeść. Chory może żyć w przekonaniu, że ma kontakt z istotami pozaziemskimi, uważać, że jest kosmitą czy bogiem i ma do spełnienia ważną misję. Próbuje sprostać zadaniu z ogromnym poświęceniem, co bywa szkodliwe dla niego i dla otoczenia. Urojenia wyzwalają lęk, napięcie i – co za tym idzie – ogromne cierpienie. Strach rodzi agresję, bo człowiek próbuje bronić się przed kimś, kto robi mu krzywdę. Schizofrenicy miewają omamy, częściej słuchowe niż wzrokowe

    http://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/uklad-nerwowy/schizofrenia-przyczyny-objawy-leczenie_39901.html

    ————————
    Objawy schizofrenii można podzielić na tzw. objawy wytwórcze, negatywne oraz poznawcze. Do objawów wytwórczych należą urojenia (fałszywe, chorobowe sądy) i omamy (spostrzeganie czegoś, czego nie ma), najczęściej omamy słuchowe – chory słyszy głosy, które mogą komentować jego zachowanie, prowadzić z nim lub między sobą dialog, rzadziej występują omamy z innych zmysłów – np. wzrokowe.

  2. Słowa Chrystusa Pana do św. Brygidy jak to Duch Jego Święty nie może być ze złymi i jak oddziela złych od dobrych; o posyłaniu dobrych, w duchowy oręż uzbrojonych na wojnę, to jest: przeciwko światu.

    Rozdział 6

    “Nieprzyjaciele moi są jako bestie najokrutniejsze, które nigdy nasycone i uspokojone być nie mogą. W ich sercach tak nie ma żadnej miłości do mnie, że nigdy nie wstępuje do tych serc myśl o męce mojej, bo jeszcze żaden raz z serca ich nie wyszło to słowo: ‘Panie, odkupiłeś nas. Bądź pochwalony za tak gorzką Mękę Twoją’. Jakże Duch mój może być z nimi, którzy żadnej miłości boskiej nie mają do mnie, którzy, żeby wolę swoją wykonać, chętnie innych wydają? Ich serce pełne jest robactwa najpodlejszego, to jest: żądz światowych. Włożył czart w usta ich łajno swoje i stąd nie są im przyjemne słowa moje.

    Dlatego odłączę ich od moich Przyjaciół piłą moją: albowiem tak jak nie masz śmierci okrutniejszej i przykrzejszej niż przez tarcie piły, tak nie masz karania, którego by nie skosztowali i rozcięci będą na pół przez czarta, i ode mnie oddaleni. Tak ich nienawidzę, że i ci, którzy do nich przystaną, będą oddzieleni ode mnie. Dlatego posyłam Przyjaciół moich, aby odłączyli złych od dobrych, bo oni są prawdziwie nieprzyjaciółmi moimi.

    Posyłam ich tedy jako rycerzy na wojnę. Każdy bowiem, który trapi ciało swoje i powściąga swojego ducha od zakazanych rzeczy, jest moim Rycerzem. Tym dam w miejsce włóczni słowa moje, które z ust moich pochodzą. Dam w ręce ich miecz, to jest: wiarę moją. Na piersi im dam pancerz miłości, aby bez względu co im się przydarzy, nie kochali mnie mniej. A do boku dam im tarczę cierpliwości, aby skromnie wszystko znosili. Ja bowiem trzymam ich jak złoto w naczyniu, a teraz mają wyjść i chodzić drogą moją.

    Ja sam według ustanowionej sprawiedliwości mojej nie mogłem wejść do chwały Majestatu mego bez utrapienia w człowieczeństwie moim. A zatem jak inaczej oni mają wejść? Jeżeli Pan ich cierpiał, nie dziwne, że i oni cierpią. Jeżeli Pan znosił rozmaite bicia, to nie za dużo będzie, jeśli oni będą znosić słowa. Niechże się nie boją, bo ja ich nigdy nie opuszczę. Tak jak niepodobnym jest czartowi serca Bożego się dotknąć i je rozdzielić, tak też niepodobnym jest czartowi ich ode mnie odłączyć. A że oni są jak złoto najczystsze w oczach moich, to nawet jeśli doświadczam ich niewielkim ogniem, nie opuszczam ich, ale to im jest ku ich większej nagrodzie.”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s