Ci, którzy mieli okazję spotkać Piusa XII, urzeczeni byli jego sympatycznym sposobem bycia i niewymuszonym uśmiechem. Angielski pisarz, James Lees-Milne tak wspominał spotkanie z papieżem:

„Papież emanował łagodnością, spokojem i świątobliwością, jakiej dotąd nie widział u nikogo. Zakochałem się w nim od pierwszego wejrzenia. W jego obecności byłem tak wzruszony, iż mówiąc, nie mogłem powstrzymać łez i czułem, że drżą mi nogi” (cyt. za Paul L. Williams, Watykan zdemaskowany, 2006).

Aurę świętości, jaką emanował Ojciec Święty, potęgował szczególny zapach, jaki Pius XII roztaczał wokół siebie. Pisarz John Guest w następujący sposób opisał swój zachwyt wonią unoszącą się wokół papieża:

„Nie był to zapach w ziemskim tego słowa znaczeniu, nie był słodki ani podniecający, ale chłodny i czysty. Był rozkoszny i delikatny jak woń porannej rosy, jakby nagle zniknęły wszelkie inne zapachy. Może był to produkt mojej wyobraźni, może złudzenie wynikające z najwyższego pobudzenia innych zmysłów, może jednak naprawdę był to najczystszy i autentyczny zapach świętości?”

Domniemany pogrzeb świętego papieża odbył się 13 października 1958 r. w Rzymie, w rocznicę Cudu Słońca w Fatimie. Spójrzmy, jak bardzo kontrastujący z powyższymi relacjami jest przebieg tego pogrzebu. Pogrzebu, podczas którego rzekome ciało papieża zaczęło gnić na oczach wiernych i strasznie cuchnąć.


Archiater papieża

14615879_259114101152698_9219796739001110333_o

„Ciało ubrano i wystawiono w Sali szwajcarskiej w Castel Gandolfo. Jego twarz pokryta była tysiącem zmarszczek, ale nikt  nie zwrócił na to uwagi. Od tego momentu rozpoczął się “najszybszy i najbardziej odrażający proces rozkładu, jaki kiedykolwiek pamiętała medycyna”.2zxtisx

Doktor Antonio Margheriti opowiadał: “rozpoczął się szybki rozkład ciała na oczach gapiów wywołany eksperymentalną metodą doktora Galeazziego”. Na tym zdjęciu ciało papieża jest spuchnięte w okolicy brzucha od gazów gnilnych. Twarz zrobiła się szara, a z otworów (zwłaszcza z ust) wylewała się ciemna ciecz, która ściekała do oczu. Strażnicy papiescy starali się nie pokazywać po sobie, jak ciężko znoszą smród rozkładającego się ciała zmarłego Ojca Świętego. Zarządzono częstszą zmianę warty, by strażnicy nie mdleli od wstrętnego odoru. Ale najgorsze jeszcze przed nami.sbn1u0

Trup papieża był tak bardzo spuchnięty, że wybuchła lewa strona klatki piersiowej. Postanowiono naprawić ciało, które eksplodowało i wydobywało okropny smród.

Problemem było to, że zgodnie z tradycją ciało musiało  być cały czas wystawione na widok publiczny.

Doktor Margheriti opowiada: „wielu wiernych obecnych przy zwłokach Ojca Świętego pamięta rozchodzący się smród i monstrualny widok: twarz zrobiła się czarna, zapadła się przegroda nosowa i mięśnie twarzy”.

W nocy między pierwszym i drugim dniem ekspozycji ciała w Bazylice Św. Piotra za zamkniętymi drzwiami zdjęto trupa papieża z katafalku i położono nagie na podłodze.

Rozpoczęto ponowne balsamowanie, które raczej wyglądało na naprawienie szkód poprzedniego balsamowania. Aby zamaskować odrażający widok zwłok, zastosowano lateksową maskę.

Gdy trumnę ze zwłokami wystawiono na widok publiczny w Bazylice Świętego Piotra, pojawiły się już pierwsze oznaki rozkładu. Oblicze Piusa XII przybrało najpierw szarozielony, a potem sinofioletowy kolor. W jesiennym cieple szybko postępował rozkład wnętrzności zmarłego. Z jego ciała wydobywały się nieprzyjemne, bulgoczące dźwięki, a odór był tak nieznośny, iż jeden z wartowników zemdlał. Na domiar złego, na kilka godzin przed pogrzebem zmarłemu sczerniał i odpadł nos”.


Paul L. Williams, Watykan zdemaskowany, 2006

„Gdy trumnę ze zwłokami wystawiono na widok publiczny w Bazylice Świętego Piotra, pojawiły się już pierwsze oznaki rozkładu. Oblicze Piusa XII przybrało najpierw szarozielony, a potem sinofioletowy kolor. W jesiennym cieple szybko postępował rozkład wnętrzności zmarłego. Z jego ciała wydobywały się nieprzyjemne, bulgoczące dźwięki, a odór był tak nieznośny, iż jeden z wartowników zemdlał. Na domiar złego, na kilka godzin przed pogrzebem zmarłemu sczerniał i odpadł nos”.


121400021zoor49xwtdf-c122-f4

Reklamy

One thought on “Pogrzeb Piusa XII?

  1. Szkoda, że nie dodał Pan przyczyn tak szybkiego rozkładu ciała

    Szefem lekarzy papieża Piusa XII był Riccardo Galeazzi Lisi – okulista, członek honorowy Papieskiej Akademii Nauk, brat znanego i szanowanego architekta.
    Galeazzi został zapamiętany jako “główny lekarz, który uszkodził papieża” za brak skrupułów i groteskowy spektakl wywołany podczas pogrzebu.
    Chęć wykorzystania swojej pozycji głównego lekarza (chciał by o nim mówiono) i zarobienia pieniędzy była widoczna już podczas pierwszych problemów zdrowotnych papieża Piusa XII, kiedy zaczął nielegalnie sprzedawać poufne informacje o jego zdrowiu do gazet.
    Gdy tylko papież Pacelli dowiedział się o tym, przestał odzywać się do lekarza. Nie chciał okryć go hańbą w Pałacu Apostolskim ze względu na szacunek do jego brata architekta. Z tego powodu odsunął go od jakichkolwiek praktyk lekarskich – nawet jeśli nie wykonywał ich już od miesięcy.
    Oficjalnie nie pozbawił go tytułu głównego lekarza tylko powiedział: “nie chcę, by głodował lub musiał się wstydzić… Jeśli chce zostać w Watykanie – niech zostanie, ale ma robić tak, bym go nie widział.“
    Pozostawienie Galeazziego w Watykanie było wielkim błędem. Kiedy papież był umierający, główny lekarz przy użyciu aparatu Polaroid zrobił mu dwa zdjęcia. Na pierwszym Pacelli leży w poprzek łóżka, na drugim widać jak Ojciec Święty w ustach ma rurkę do tlenu. Wstydliwe i skandaliczne zdjęcia zostały sprzedane przez lekarza do paryskiej gazety, ale to dopiero początek skandalu.
    Kiedy główny lekarz Riccardo Galeazzi Lisi i jego pomocnik, profesor Oreste Nuzzi, rozpoczęli balsamowanie ciała, wszystko poszło nie tak, “geniusz” metody lekarza polegał bowiem na owinięciu ciała kilkoma warstwami celofanu z ziołami i produktami naturalnymi. W ten sposób zamiast zachować świeże zwłoki, podniósł temperaturę ciała i nieodwracalnie przyspieszył proces gnicia.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s