Odżywanie sakramentów – sakramenty przyjęte poza Kościołem katolickim są martwe

W 1965 roku na zakończenie tzw. Soboru Watykańskiego II (SV2) antypapież Paweł VI „promulgował” wszystkie dokumenty „soboru” oraz zobowiązał wiernych, w autorytecie św. Piotra Apostoła, do przyjęcia ogłoszonej nauki – jako nauki nieomylnego Magisterium. Jak wiemy nauka ta zawiera błędy i herezje potępione wcześniej przez Kościół: herezję wolności religijnej, fałszywy ekumenizm, fałszywą naukę dotyczącą kolegialności biskupów oraz fałszywą naukę dotyczącą natury Kościoła.

Ogłoszono zatem nową doktrynę, która, jak dzisiaj już wiemy, stała się fundamentem soborowej sekty, a która została na tamten czas przyjęta przez biskupów obecnych na SV2 zjednoczonych z antypapieżem Pawłem VI. Tym samym obecni na „soborze” biskupi, oraz biskupi nieobecni na „soborze” którzy heretyckie postanowienia „soboru” przyjęli, odpadli ipso facto od Kościoła katolickiego, przestali być jego członkami oraz utracili posiadane w Kościele urzędy oraz jurysdykcję.

Pius XII, encyklika Mystici Corporis Christi

„Wszakże do członków Kościoła tylko tych zaliczyć można, którzy są ochrzczeni i wyznają prawdziwą wiarę i ani sami nie wyłączyli się na swe nieszczęście z jedności Ciała, ani też dla bardzo ciężkich przewinień nie zostali z niej wykluczeni przez prawowitą władzę. (…) Jak tedy w prawdziwym związku wiernych istnieje tylko jedno Ciało, jeden Duch, jeden Pan i jeden chrzest, tak też może być tylko jedna wiara. Kto zatem Kościoła słuchać nie chce, tego z nakazu Pana uważać należy jako poganina i celnika (Mat. 18, 17). Ci więc, którzy różnią się wiarą lub uznawaną przez siebie władzą, nie mogą żyć w tym samym Ciele, ani też być ożywieni jednym jego Bożym Duchem”.

Tym sposobem kościoły partykularne, rozsiane po całym świecie, przez publiczne przyjęcie herezji SV2 przez biskupów, odłączyły się od jedności katolickiej i stały się częściami soborowej sekty, w łonie której prócz diecezji niegdyś katolickich, znajdują się również kościoły jawnie schizmatyckie i heretyckie, jak np. kościół luterański, o czym ostatnio głośno.

UZUPEŁNIENIE:

Ponieważ Jan XXIII był jawnym heretykiem, i co za tym idzie, nigdy nie był on papieżem, kościoły partykularne utraciły jedność z Kościołem katolickim i popadły w schizmę w chwili uznania antypapieża Jana XXIII za papieża katolickiego — tj. w 28 październiku 1958!

Warunkiem posiadania w Kościele urzędu jest bycie członkiem Kościoła. Nie jest zaś członkiem Kościoła osoba, która nie podlega prawowitej władzy, jak to powyżej definiuje Pius XII.

Odżywanie sakramentów – sakramenty przyjęte poza Kościołem katolickim są martwe

Święty Paweł w 7 rozdziale listu do Rzymian ubolewa, iż nie czyni tego dobra, którego chce, ale czyni zło, którego nie chce. Stwierdza, iż znajduje się w niewoli grzechu, która każe mu czynić to, czego nienawidzi. Na koniec zadaje sobie pytanie: „kto mnie wybawi od ciała tej śmierci?” – po czym daje nam i sobie odpowiedź: „Łaska Boża przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego”.

Przyczyną łaski są zaś sakramenty – zawierają one łaskę i takowej udzielają.

Niestety wielu z nas zatem zostało ochrzczonych nie w Kościele katolickim, ale w soborowej sekcie, która, jak napisałem na początku – Kościołem nie jest.

Sakramenty (pod warunkiem, iż ważnie przyjęte) przyjęte poza Kościołem katolickim są zaś martwe.

Co to znaczy, iż sakrament jest martwy i kiedy taki sakrament odżywa? Szczegółowo wyjaśnia to niezawodny ksiądz Sieniatycki w swojej Apologetyce.

Ks. Sieniatycki, Apologetyka czyli dogmatyka fundamentalna, Kraków, 1932; str. 62-63:

1. Czasem się zdarza, że Sakrament jest ważnie przyjęty, a przyjmujący nie otrzymuje z powodu przeszkody w jego duszy żadnej łaski. Jeśli przeszkoda zostanie usunięta, to łaska sakramentalna bywa przywrócona i wtedy się mówi, że Sakrament odżył. Odżycie Sakramentu jest to tedy przywrócenie, po usunięciu przeszkody, łaski sakramentalnej, którą by był Sakrament udzielił w chwili przyjęcia, gdyby wtedy nie było w duszy przeszkody. Przeszkoda nie dopuszczająca udzielenia łaski przez Sakrament nazywa się fikcją (fictio, obex = zapora, tama).

2. Powszechnie jest przez teologów przyjętym zdanie, że przynajmniej niektóre Sakramenty odżywają. I tak Sakramenty, wyciskające na duszy charakter: chrzest, bierzmowanie i kapłaństwo, zdaniem wszystkich, odżywają. Większość także zgadza się na to, że małżeństwo i ostatnie namaszczenie odżywa; eucharystia nie odżywa, pokuta zdaniem większości teologów nie odżywa.

3. Wyrazem przekonania Kościoła o odżyciu Chrztu fikcyjnie przyjętego jest odpowiedź św. Augustyna dana Donatystom, kiedy ci, jako na dowód prawdziwości swej wiary, powoływali się na swój chrzest, nawet przez katolików za ważny uważany, bo Donatystów przechodzących na katolicyzm, nie chrzczono powtórnie. Odpowiadał im tedy św. Augustyn, iż chrzest Donatystów jest wprawdzie ważny, ale skutecznym się staje dopiero wtedy, kiedy się schizmatyk pojedna z Kościołem.

Nie trzeba schizmatyka powtórnie chrzcić, bo pojednanie z Kościołem katolickim i udzielony mu pokój sprawia, że Sakrament, zostającemu już w jedności, odpuszcza grzechy, czego przyjęty w schizmie nie mógł zdziałać“ (de bapt. 1. 1. c. 12. n. 18).

Na innym miejscu: „Wtedy zaczyna chrzest mieć siłę (incipit valere) do odpuszczenia grzechów, gdy wrócą do pokoju z Kościołem, by prawdziwie odpuszczone nie były więcej zatrzymane“ (de bapt. 1. 3. 13. 18).

Dlatego papież Urban II. (t 1099) pisze ep. 273: „Wyznajemy, iż Sakramenty schizmatyków i heretyków według tradycji św. Ojców: Pelagiusza, Grzegorza, Cypriana, Augustyna, Hieronima mają wprawdzie formę Sakramentów (są ważne), ale ponieważ są poza Kościołem, nie mają skutku (nie udzielają łaski) chyba, żeby schizmatycy i heretycy lub ci, którzy od nich przyjęli Sakramenty wrócili, przez włożenie rąk, do jedności katolickiej“.

4. Racja zewnętrzna, dla której trzeba przyjąć odżycie chrztu jest ta, że gdyby nie odżywał, nigdy by człowiek łaski odrodzenia, którą tylko ten Sakrament daje nie otrzymał, łaski tak bardzo chrześcijaninowi do życia chrześcijańskiego potrzebnej, Sakramentu bowiem chrztu powtarzać nie można. Nie jest zaś prawdopodobnym, zważywszy dobroć Bożą, by Bóg, nawet pokutującym za niegodne przyjęcie chrztu, na zawsze skutku tego Sakramentu odmawiał.

Widzimy zatem, iż ważnie przyjęty chrzest przyjęty poza Kościołem – w schizmie bądź w herezji – nie udziela łaski sakramentalnej do chrztu przypisanej. Taki chrzest jest sakramentem martwym. Odżywa on i udziela łaski sakramentalnej dopiero wtedy, gdy schizmatyk czy heretyk pojedna się z Kościołem oraz wróci do jedności katolickiej.

Papież Ubran II zaznacza, jak czytamy powyżej, iż powrót do Kościoła ma się dokonać poprzez „włożenie rąk” – stąd możemy wyciągnąć wniosek, iż chodzi tu o powrót do jedności katolickiej na forum zewnętrznym (in foro externo), nie zaś na forum wewnętrznym tj. forum sumienia (in foro interno).

Świadczy o tym wprost kolejny akapit z rozdziału o odżywaniu sakramentów księdza Sieniatyckiego, w którym możemy przeczytać:

„Można by powiedzieć, że człowiek, który niegodnie przyjął chrzest, może przez akt żalu doskonałego lub przez godne przyjęcie Sakramentu pokuty, powetować poprzednie straty, uzyskać odpuszczenie grzechów i łaskę uświęcającą. Odpowiadamy, że to tylko częściowo jest prawdą. Każdy Sakrament specjalną daje pomoc, której inny dać nie może. Wprawdzie przez Sakrament pokuty człowiek, o którym mowa, otrzyma łaskę uświęcającą, ale nie otrzyma tych pomocy jakie tylko chrzest daje, a bez nich chrześcijanin tylko z trudnością może się zbawić. A nadto przez godne przyjęcie Sakramentu pokuty lub przez żal doskonały, otrzymuje człowiek odpuszczenie także grzechu pierworodnego i grzechów osobistych przed chrztem popełnionych, gdyż łaska uświęcająca nie może być równocześnie z grzechami ciężkiemu, ale to odpuszczenie jest jakby per accidens, nie jest ex opere operato Sakramentu pokuty, bo grzechy przed chrztem popełnione nie podlegają kluczom Kościoła, stąd Sakrament pokuty nie daje tytułu człowiekowi do odpuszczenia grzechów przed chrztem popełnionych, dlatego równocześnie z odpuszczeniem grzechów po chrzcie popełnionych przez Sakrament pokuty grzech pierworodny i grzechy przed chrztem popełnione bywają wprost przez odżyty Sakrament chrztu ex opere operato odpuszczone tak, że do odpuszczenia wtedy grzechu pierworodnego i grzechów przed chrztem popełnionych dwa Sakramenty współdziałają: Sakrament pokuty jako usuwający przeszkodę t. j. grzechy po chrzcie popełnione i przywiązanie do grzechu dla którego chrzest był ważnie ale bezskutecznie przyjęty, a Sakrament chrztu per se gładzi te grzechy”.

Zatem warunkiem odżycia ważnie przyjętego sakramentu chrztu, oraz innych sakramentów przyjętych poza Kościołem katolickim (z wyłączeniem eucharystii i spowiedzi, które nie odżywają) – oraz, co za tym idzie, warunkiem otrzymania łaski sakramentalnej właściwej dla każdego sakramentu, jest powrót do jedności katolickiej na forum zewnętrznym – przez publiczne przyłączenie się do widzialnej społeczności Kościoła.

Oczywiście taki powrót do widzialnej jedności Kościoła nie jest obecnie możliwy – niestety nie mamy przystępu do katolickiej hierarchii.

Szymon Klucznik

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s