Ważny cytat

„Jeżeli zgodnie ze sformułowaniem Ojców Soboru Trydenckiego, jest jasne, że: „Kościół został pouczony przez Jezusa Chrystusa i jego apostołów i dotąd Duch Święty naucza go wszelkiej prawdy”, to jest absurdalne i wielce dlań szkodliwe domagać się w nim jakiegoś odrodzenia i reformy rzekomo potrzebnej do jego własnego ocalenia czy wzrostu, jakby to Kościół mógł ulegać zaciemnieniu, zbłądzeniu lub tym podobnym brakom, takim właśnie wydaje się nowatorom, którzy zamierzają położyć fundamenty pod jego nową czysto ludzką instytucję, i w konsekwencji dokonać tego czym właśnie brzydzi się św. Cyprian, to jest: „Kościół, dzieło Boskie w dzieło ludzkie zamienili”. Niech się zastanowią, ci którzy żywią takie zamiary, że według świadectwa św. Leona, jednemu tylko Biskupowi Rzymskiemu powierzono znosić ustawy kanoniczne, tylko on sam a nie jakaś osoba prywatna ma prawo wyrokować o ustawach swoich poprzedników, aby jak pisze św. Gelazy: „rozważać postanowienia kanonów, i oceniać nakazy poprzedników, odnośnie do tego co jest konieczne w danym czasie do odnowienia Kościoła, aby to co wymaga zwolnienia po odpowiednim rozważeniu zostało skorygowane” – Papież Grzegorz XVI – encyklika Mirari vos z 15 VIII 1832.

„Umierając na Krzyżu Boski Zbawiciel darował Kościołowi swemu bez żadnego z jego strony udziału, niezmierny skarb Odkupienia. Ale kiedy chodzi o podział tego skarbu, to Chrystus daje swej nieskalanej Oblubienicy (Kościołowi) nie tylko uczestnictwo w tym dziele uświęcenia, lecz nadto chce, iżby to dzieło powstawało poniekąd z jej również współpracy. Zaiste, straszliwa to jest tajemnica, i trzeba się bez końca nad nią zastanawiać: oto zbawienie wielu ludzi zawisło od modlitw i dobrowolnych umartwień członków mistycznego Ciała Jezusa Chrystusa podejmowanych przez nich w tej intencji”. (Pius XII, encykl. Mystici Corporis Christii 35).


„Strzec się zatem należy, najdrożsi bracia, nie tylko tego, co otwarte i jawne, ale także tego, co subtelnością chytrego oszukaństwa zwodnicze. Cóż zaś podstępniejszego, co subtelniejszego nad to postępowanie wroga, przyjściem Chrystusa odkrytego i obalonego, który – widząc porzucone bałwany, i przez wielką liczbę wierzących siedziby swe i świątynie opustoszałe, wymyślił nowy podstęp, by pod tytułem samego imienia chrześcijańskiego uwodził nieostrożnych? A czyni to, gdy do narodów przyszła światłość, gdy dla ocalenia ludzi zbawienne zajaśniało światło, by głusi usłyszeli głos łaski duchowej, ślepi otwarli oczy swe ku Bogu, chorzy wiekuiste odzyskali zdrowie, chromi biegli do Kościoła, niemi donośnym głosem prośby zanosili. Wynalazł herezje i schizmy, którymi by wywracał wiarę, psuł prawdę, zrywał jedność. Których nie może zatrzymać w ślepocie starej drogi, tych okrąża i zwodzi błędem drogi nowej. Porywa ludzi z samego Kościoła; i gdy się im zdaje, że już się zbliżyli do światła i uszli nocy świata, w innych znów, z czego oni nie zdają sobie sprawy, pogrąża ciemnościach. Czyni to w tym celu, by – nie stojąc przy Ewangelii Chrystusa i nie zachowując Jego prawa, nazywali się chrześcijanami, a chodząc w ciemnościach, sądzili, że posiadają światło. Schlebia im i oszukuje ich przeciwnik, który według słów apostoła przemienia się w anioła światłości (2 Kor. XI, 14 n.), a pomocników swych podstawia, nazywających noc dniem, zgubę zbawieniem, rozpacz drogą nadziei, przedstawiających wiarołomność jako wiarę, antychrysta pod imieniem Chrystusa, by w ten sposób kłamiąc, prawdę przebiegle unicestwiali. To się dzieje wtedy – najmilsi bracia, gdy się nie wraca do źródła prawdy, gdy się nie szuka głowy i nie zachowuje nauki niebieskiego urzędu nauczycielskiego” – ŚW. CYPRIAN, BISKUP KARTAGIŃSKI


„Pierwszym warunkiem zbawienia jest zachowanie prawdziwej wiary” – Papież św. Adrian II


„Ktokolwiek pragnie być zbawiony, przede wszystkim winien się trzymać katolickiej wiary” – św. Atanazy


„Kto jest poza Kościołem katolickim, jest poza prawdą i żyjący w fałszu, zbawić się nie może” – Św. Ireneusz


„Nie mylcie się, bracia moi, aby ktoś, trzymający się schizmy, mógł być zbawiony. Odszczepieńcy nie odziedziczą Królestwa Bożego” – Św. Ignacy


„Niech się nikt nie łudzi: poza tym domem, to jest poza Kościołem katolickim, nie ma zbawienia” – Orygenes


„Nie może mieć Boga za Ojca, kto nie ma Kościoła za matkę. Kto zatem nie żyje w Kościele katolickim, kto tego Kościoła nie ma za matkę, co go zrodziła, na łonie swym wykarmiła i wypielęgnowała, ten Boga nie może mieć za Ojca, z którym by się mógł cieszyć i radować na wieki.” – Św. Cyprian


„Kto do Kościoła katolickiego nie należy, nie może być zbawionym” – Św. Augustyn


„Zbawić się i żywot wieczny osiągnąć nikt nie może, kto Chrystusa nie ma za głowę. Aby zaś mieć Chrystusa za głowę, trzeba być Jego Ciała, tj. Kościoła katolickiego, członkiem” – Św. Augustyn


„Pamiętajcie, i dobrze sobie to zapamiętajcie, że kto w zgodzie i łączności z Kościołem nie żyje, nie może mieć Boga za Pana swego” – Papież Pelagiusz II


„Poza katolickim Kościołem nie ma ani zbawienia, ani odpuszczenia grzechów” – Papież Bonifacjusz VIII


„Poza Kościołem apostolskim rzymskim nikt się zbawić nie może, gdyż ten Kościół jest jedynie arką zbawienia, do której kto nie wszedł, zginie w nurtach potopu…” – Papież Pius IX


„Wiara i religia, jakiej wszyscy ludzie trzymać się mają zamknięta jest w całości tylko w Kościele katolickim, w tym też tylko Kościele znajdują się środki, którymi ludzie – nie wchodząc w jakieś wyjątkowe działania Boże – zbawić się mogą” – Papież Leon XIII


„Nikt nie jest mądrzejszy od wierzącego, nikt nie jest większy od chrześcijanina, nikt zaś nie może być chrześcijaninem, jeśli nie wytrwa w wierze aż do końca życia” – KWINTUS SEPTYMIUSZ FLORENS TERTULIAN


„Heretycy nie mogą być chrześcijanami, bo nie od Chrystusa, ale sami, samowolnie stworzyli sobie naukę z racji której noszą miano heretyków” – KWINTUS SEPTYMIUSZ FLORENS TERTULIAN


„Nie wnosić sprzeciwu wobec błędu jest zatwierdzeniem go; nie stawać w obronie prawdy jest tłumieniem jej. Zaniechanie stawiania oporu kłamstwu, kiedy możemy to zrobić, jest nie mniejszym grzechem niż głoszenie go” – Papież św. Feliks III


„Mogą zająć nasze kościoły ale pozostają poza prawdziwą Wiarą. Dzisiaj jesteśmy poza miejscami naszej wiary ale Wiara mieszka w nas. Rozważmy: co jest ważniejsze, miejsce czy wiara? Wiara oczywiście! Kto straci a kto zyska w tej walce? Ten, kto posiada budynek czy ten kto posiada Wiarę? Nawet jeśli Katolicy, którzy pozostali wierni tradycji są ograniczeni do garstki osób, są to ci, którzy są prawdziwym Kościołem Jezusa Chrystusa” – św. Atanazy Wielki


„Wyznajemy, iż sakramenty schizmatyków i heretyków według tradycji św. Ojców: Pelagiusza, Grzegorza, Cypriana, Augustyna, Hieronima mają wprawdzie formę Sakramentów (są ważne), ale ponieważ są poza Kościołem, nie mają skutku (nie udzielają łaski) chyba, żeby schizmatycy i heretycy lub ci, którzy od nich przyjęli sakramenty wrócili, przez włożenie rąk, do jedności katolickiej”. (Papież Urban II)


„W życiu Jezusa Chrystusa na ziemi były dwa wielkie dni triumfu, kiedy był On rozpoznany jako Mesjasz i Król: Święto Objawienia, które było w jakimś sensie świętem poranka, zgotowanym Jezusowi Chrystusowi przez przybyłe narody, reprezentowane w osobach Magów, i Niedziela Palmowa, która była świętem wieczoru, gdy Jezus Chrystus przyszedł do Jerozolimy, otrzymując uznanie Izraela. A oto po dziewiętnastu wiekach wierności wielkie święto Trzech Króli zostało zapomniane przez narody i ich przywódców, którzy odrzucili Jezusa Chrystusa i Jego Kościół. Pozwólcie mi więc ucieszyć się pod wieczór życia Kościoła wielkim świętem Niedzieli Palmowej i nieoczekiwanym wybuchem okrzyków uznania starego narodu Jakuba. Pozwólcie mi pozdrowić i śpiewać o tym dniu, kiedy drzwi synagogi otworzą się dla triumfalnego wejścia Mesjasza, którego tak długo ten naród oczekiwał i nie uznawał. Pozwólcie mi chwalić ten dzień, kiedy reszta Izraela rozwinie swoje płaszcze na drodze Chrystusa i Jego Kościoła, kiedy powietrze będzie przepojone zapachem tej Krwi, która tym razem spłynie jak deszcz miłości na Izrael i jego dzieci. O dniu Palmowy, powstań nad Kościołem!… Jerozolimo, Jerozolimo, jakże bardzo chciałem zgromadzić twoje dzieci jak kokosz gromadzi pisklęta pod swoje skrzydła (por. Mt 23,37), ale tym razem pragnę, o Jerozolimo, abyś rzuciła się pod moje skrzydła. Hosanna i chwała wieczna Jezusowi Chrystusowi na wysokości niebios i w Kościele, gdzie Izrael po długiej nieobceności odnalazł swego Mesjasza i swego Króla” . (ks. Lehman (1836-1915), Les Nations frémissantes)


„Bóg, mówi święty Paweł, jako wierny i Ten, który panuje nad pokusą, nie pozwala, żeby człowiek był kuszony ponad swoje siły. Pokusa tych dni [tj. czasów panowania Antychrysta] przewyższy warunki i normalne zdolności natury ludzkiej. Miłosierdzie Boże jednak podaje lekarstwo proporcjonalne do siły rozpowszechniającego się zła. Otóż zapowiedziana pomoc będzie całkowicie nadludzka i nadzwyczajna. Nie będzie podlegać regułom historii i zwyczajnego działania Opatrzności, będzie najpotężniejsza z wszystkich pomocy, których użyło Niebo wobec ludzi od czasów Wcielenia”. (O prześladowaniu Antychrysta).


„Kościół i Duch Święty, który nim kieruje, wyraźnie mówią, iż Maryja sama pokonała wszelkie herezje: Wszystkie herezje sama zniszczyłaś na całym świecie (Łacińskie Oficjum o Błogosławionej Maryi Dziewicy). Toteż nie zdarzyło się nigdy, jakkolwiek umysły krytyczne sprzeciwiają się podobnemu twierdzeniu, by wierny sługa Maryi popadł w herezję lub w jakiś błąd formalny.

Być może: zbłądzi on bezwiednie, czy uzna kłamstwo za prawdę, albo ducha złego za dobrego. Nie zbłądzi on jednak tak łatwo, jak kto inny, a, co najważniejsze, wcześniej czy później, rozezna błąd materialny, jakiemu uległ. Gdy tylko zaś go spostrzeże, nie będzie w żadnym razie upierał się przy swoim zdaniu, lecz porzuci to, w co wierzył uprzednio”. (Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny, 167).


„Niechrześcijanin nie może być w żaden sposób Papieżem, jak sam Kajetan przyznaje. Powodem tego jest to, że nie może być głową tego, czego nie jest członkiem; ten, kto nie jest chrześcijaninem, nie jest członkiem Kościoła, a jawny heretyk nie jest chrześcijaninem, jak jasno naucza św. Cyprian (por. lib 4, epist. 2), św. Atanazjusz (Scr. 2 cont. Arian.), św. Augustyn (lib. de great. Christ. cap. 20), św. Jerzy (przeciw Luciferowi) i inni, dlatego jawny heretyk nie może być papieżem” (Św. Robert Bellarmin, De Romano Pontifice, II, 30).


„Tak więc początkom złego należy się opierać, jak uczy św. Augustyn: Przychodzi ci na myśl coś niegodziwego, nie zastanawiaj się nad tym i nie zgadzaj, bo to, co ci na myśl przyszło, jest głową węża; przydepcz głowę, a unikniesz dalszych poruszeń. Co to znaczy: przydepcz głowę? To znaczy: wzgardź samą pokusa! Może ci obiecuje zyski? Jest to wielki zysk i wielki skarb. Jeżeli użyjesz tego podstępu, będziesz bogatym. Jest to głowa wężu, więc ją przydepcz. Co to znaczy: przydepcz ? To znaczy, wzgardź tym, co ci podsuwa. Lecz może ci podsuwa wielkie skarby? A cóż pomoże człowiekowi, jeżeliby wszystek świat zyskał, a na duszy swej szkodę podjął. Niechaj zaginie zysk światowy, byleby nie było szkody duchowej. Tak mówiąc dowiedziesz, żeś odkrył głowę węża i żeś ją zdeptał. Ten wąż „szlakuje stóp twoich“. Co to jest: szlakuje stóp twoich? Wygląda byś zeszedł z drogi Bożej! Ty zważasz na początek pokusy, a on patrzy na twój upadek. Bo jeżeli się potkniesz, upadniesz, jeżeli upadniesz, on będzie górą. Abyś snać nie upadł, nie schodź z drogi. Ciasną ścieżkę wytknął ci Pan; cokolwiek jest poza nią, jest śliskie. Dlatego światłem jest Chrystus i drogą jest Chrystus. Jeżeli odejdziesz od niego, nie będziesz ani we świetle, ani na drodze”. (O rozpoznawaniu duchów – O duchu szatańskim i jego znamionach. Jakie są sztuczki i podstępy szatańskie? O różnych złudzeniach szatańskich)

„Jednak władza Maryi nad wszystkimi diabłami zabłyśnie w czasach ostatecznych, kiedy to szatan czyhać będzie na Jej piętę, to znaczy: na wierne Jej dzieci i pokorne Jej sługi, które Ona do walki z nim wzbudzi. W oczach świata będą oni mali i biedni, poniżeni, prześladowani i uciskani, podobnie jak pięta w stosunku do reszty członków ciała. Lecz w zamian za to będą bogaci w łaski Boże, których im Maryja obficie udzieli; będą wielcy i możni przed Bogiem; w świętości zostaną wyniesieni ponad wszelkie stworzenie przez swą gorącą żarliwość, a Bóg tak potężnie podtrzymywać ich będzie swoją mocą, że wraz z Maryją głęboką swą pokorą miażdżyć będą głowę diabła i staną się sprawcami triumfu Jezusa Chrystusa„. (Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny – Konieczność nabożeństwa do Najświętszej Dziewicy)


„Maryja naszym ratunkiem. Szczęśliwy, kto zwraca oczy ku Tej Pocieszycielce świata, ucieczce nędzarzy i pełen ufności wzywa Jej ratunku: Błogosławiony człowiek, który mnie słucha i który czuwa u drzwi moich na każdy dzień, wzywając Mnie. Szczęśliwy ten, powiada sama Najświętsza Panna Maryja, kto rad moich słucha i bezustannie czuwa u drzwi mojego miłosierdzia, wzywając mego pośrednictwa i mej pomocy: Sama szuka takich, którzy by do Niej pobożnie i z uszanowaniem przystępowali, powiada Doktor Seraficki, tych bowiem miłuje, tych karmi i zasila, tych za dzieci przyjmuje. Przemożną jest w bronieniu wzywających Jej przeciw napaściom szatana, ponieważ nie jest tylko Królową Nieba i Świętych, lecz i Władczynią piekieł i szatanów, nad którymi odniosła tryumf bohaterstwem cnót swoich. Na samym początku świata Bóg zapowiedział wężowi piekielnemu zwycięstwo i władzę, jaką Królowa nasza Maryja otrzyma nad nim, tj. zetrze głowę jego”. (Ze skarbnicy wiedzy teologicznej. Studium dogmatyczne na podstawie św. Tomasza, Doktora Anielskiego. Napisał Ks. J. D., Warszawa 1899)


UCZEŃ. Jakie są Siedem Darów Ducha Świętego?

NAUCZYCIEL. Są te o których nauczył nas Izajasz Prorok, a są następujące: Mądrość, Rozum, Rada, Moc, Umiejętność, Pobożność, Bojaźń Boża.

UCZEŃ. Ku czemu służą te dary?

NAUCZYCIEL. Służą nam za szczeble do doskonałości Chrześcijańskiej. Są bowiem jakby drabiną prowadzącą od przepaści grzechu do szczytu świętości. Prorok liczył te szczeble z góry na dół, bo je widział jako drabinę zstępującą z Nieba na ziemię; lecz my będziemy je liczyć odwrotnie, to jest z dołu do góry, bo mamy podnosić się po tych szczeblach od ziemi do Nieba. Pierwszym przeto dla nas szczeblem jest Bojaźń Boża, która kruszy grzesznika, gdy wspomni, iż ma nieprzyjacielem Boga Wszechmogącego. Drugim szczeblem jest Pobożność; bo kto obawia się kar, którymi Bóg grozi grzesznikom, zaczyna być pobożnym, i pragnie być posłusznym Bogu i służyć Mu, i świętą wolę Jego spełniać we wszystkim. Trzecim szczeblem jest Umiejętność; bo kto pragnie spełniać wolę Bożą, prosi Boga aby go nauczył świętych Przykazań swoich; a Bóg częścią przez kaznodziejów, częścią przez święte książki, częścią przez wewnętrzne natchnienia, naucza go tego wszystkiego, co mu jest do zbawienia potrzebnym. Czwartym szczeblem jest Moc; kto bowiem chce i umie służyć Bogu we wszystkim, znajduje liczne trudności w pokusach świata, ciała i szatana; przeto, Bóg daje mu dar mocy do pokonania tych wszystkich trudności. Piątym szczeblem jest Rada; bo gdy szatan nie może zwyciężyć siłą, używa podstępów i zwodniczymi pozorami dobra, stara się człowieka sprawiedliwego złudzić i do upadku przywieść: lecz Bóg go nie opuszcza, i daje mu dar Rady, który go ochrania od podejść szatańskich, od sideł piekielnych. Szóstym szczeblem jest Rozum; bo skoro człowiek jest już dobrze wyćwiczonym w życiu czynnym i odniósł wiele zwycięstw nad szatanem, Bóg go przyciąga i podnosi do życia Bogomyślnego, i przez dar Rozumu daje mu zgłębiać Tajemnice Wiary. Siódmym szczeblem jest Mądrość, która jest dopełnieniem doskonałości: bo ten jest mądrym, kto zna pierwszą Przyczynę wszechrzeczy, i podług niej urządza wszystkie sprawy swoje; co ten tylko uczynić może, kto łączy w sobie dar Rozumu z doskonałą Miłością; bo przez dar Rozumu poznaje pierwszą Przyczynę, a zaś przez Miłość, do tej pierwszej Przyczyny, która jest także ostatecznym końcem, wszelką rzecz zwraca i odnosi. To połączenie Rozumu z Miłością, zowie się Mądrością, którą św. Bernard nazywa Wiedzą Słodką (Wykład Nauki Chrześcijańskiej, ułożony z rozkazu Klemensa VIII Papieża, przez kardynała Roberta Bellarmina).


„Słowa Chrystusa Pana do Oblubienicy jak to Duch Jego Święty nie może być ze złymi i jak oddziela złych od dobrych; o posyłaniu dobrych, w duchowy oręż uzbrojonych na wojnę, to jest: przeciwko światu.


“Nieprzyjaciele moi są jako bestie najokrutniejsze, które nigdy nasycone i uspokojone być nie mogą. W ich sercach tak nie ma żadnej miłości do mnie, że nigdy nie wstępuje do tych serc myśl o męce mojej, bo jeszcze żaden raz z serca ich nie wyszło to słowo: ‘Panie, odkupiłeś nas. Bądź pochwalony za tak gorzką Mękę Twoją’. Jakże Duch mój może być z nimi, którzy żadnej miłości boskiej nie mają do mnie, którzy, żeby wolę swoją wykonać, chętnie innych wydają? Ich serce pełne jest robactwa najpodlejszego, to jest: żądz światowych. Włożył czart w usta ich łajno swoje i stąd nie są im przyjemne słowa moje.


Dlatego odłączę ich od moich Przyjaciół piłą moją: albowiem tak jak nie masz śmierci okrutniejszej i przykrzejszej niż przez tarcie piły, tak nie masz karania, którego by nie skosztowali i rozcięci będą na pół przez czarta, i ode mnie oddaleni. Tak ich nienawidzę, że i ci, którzy do nich przystaną, będą oddzieleni ode mnie. Dlatego posyłam Przyjaciół moich, aby odłączyli złych od dobrych, bo oni są prawdziwie nieprzyjaciółmi moimi.

Posyłam ich tedy jako rycerzy na wojnę. Każdy bowiem, który trapi ciało swoje i powściąga swojego ducha od zakazanych rzeczy, jest moim Rycerzem. Tym dam w miejsce włóczni słowa moje, które z ust moich pochodzą. Dam w ręce ich miecz, to jest: wiarę moją. Na piersi im dam pancerz miłości, aby bez względu co im się przydarzy, nie kochali mnie mniej. A do boku dam im tarczę cierpliwości, aby skromnie wszystko znosili. Ja bowiem trzymam ich jak złoto w naczyniu, a teraz mają wyjść i chodzić drogą moją.

Ja sam według ustanowionej sprawiedliwości mojej nie mogłem wejść do chwały Majestatu mego bez utrapienia w człowieczeństwie moim. A zatem jak inaczej oni mają wejść? Jeżeli Pan ich cierpiał, nie dziwne, że i oni cierpią. Jeżeli Pan znosił rozmaite bicia, to nie za dużo będzie, jeśli oni będą znosić słowa. Niechże się nie boją, bo ja ich nigdy nie opuszczę. Tak jak niepodobnym jest czartowi serca Bożego się dotknąć i je rozdzielić, tak też niepodobnym jest czartowi ich ode mnie odłączyć. A że oni są jak złoto najczystsze w oczach moich, to nawet jeśli doświadczam ich niewielkim ogniem, nie opuszczam ich, ale to im jest ku ich większej nagrodzie.” (Św. Brygida – Objawienia Księga Pierwsza – Księga Pierwsza, Rozdział 6).


„Papież, będący jawnym heretykiem automatycznie (per se) przestaje być papieżem i głową Kościoła, jako że natychmiast przestaje być chrześcijaninem oraz członkiem Kościoła. Z tego powodu może być on sądzony i ukarany przez Kościół. Jest to zgodne z nauką wszystkich Ojców [Kościoła], którzy nauczali, że jawni heretycy natychmiast tracą wszelką jurysdykcję” (Św. Robert Bellarmin, De Romano Pontifice, II, 30).


„W naszych czasach chrześcijaństwo jest atakowane wszędzie: w sztuce, w naukach, w Kościele i państwie, w Europie jak i w Azji, w starym i nowym świecie. Jest to pewny znak, że zatriumfuje ono wszędzie i w każdym miejscu. Kiedy to nastąpi? Bóg to wie. Jednak ten fakt jest pewny. Krew męczenników staje się nasieniem chrześcijan, Kościół ma niezmienne obietnice. Wychodząc z Morza Czerwonego, wchodzi do Ziemi Obiecanej. Po okresie ciemności następuje czas światłości i triumfu. Po zniewagach Golgoty Kościół usłyszy wokół siebie błogosławieństwa i triumfalne pieśni wyzwolenia. Nie traćmy więc odwagi. Powitajmy przyszłość, która jest właśnie przygotowywana”. (Koniec świata doczesnego i tajemnice życia przyszłego, Charles Arminjon).


„Przed przyjściem Antychrysta, powstanie wielki spisek przeciwko Kościołowi i wielkie odstępstwo od wiary”. (Ks. Franciszek Pouget, Nauki Katolickie w sposób katechizmowy).


„Cóż robić w takim wypadku jeżeli brak kapłana, przed którym moglibyśmy spowiadać się często, otwierać mu swe sumienie, szukać u niego rady i wskazówki, słowem, który by stale i systematycznie wiódł nas po drodze życia doskonałego ku coraz wyższej świętości? Smutne to położenie. Jednakże miejmy nadzieję, że Bóg dobry nie odmówi nam wówczas swej łaski, i, bylebyśmy zrobili wszystko to, co od słabych sił naszych zależy, nie zabraknie nam nigdy Jego pomocy, nie zbraknie światła dla umysłu, pociechy dla serca, gdyż Opatrzność Jego czuwa nad wszystkimi i każdemu z ludzi daje tyle, ile niezbędnym mu jest dla zbawienia duszy.

Dobrze jest też w takich okolicznościach znaleźć sobie rozsądnego i cnotliwego przyjaciela, by w trudniejszych wypadkach, w wątpliwościach sumienia, móc z całą szczerością otworzyć mu swoje serce, zwierzyć się, a w zamian otrzymać radę, otuchę, zachętę. Zawsze, — powtarzamy to — ktoś drugi, bezstronnym na nas i na czyny nasze patrząc okiem, łatwiej osądzić je i sprawiedliwszy wyrok wydać może, niż my sami, choćbyśmy go doskonałością przewyższali. A przy tym, jak w każdej innej pracy, tak i w pracy nad udoskonaleniem duszy, wszelka pomoc bliźniego ma wielkie znaczenie, to też powiada Pismo święte, że brat, który bywa wspomagany od brata, jako miasto mocne (Przyp. 18, 19)”. („Bądźcie doskonałymi” na podstawie dzieła Scaramelli’ego pod tytułem „Direttorio ascetico”).


„Ostrzeżenie od Stolicy Apostolskiej.

Musimy teraz wielce obawiać się, że twórcy nowej schizmy i ich zwolennicy mogą odnieść sukces w swoim planie uwiedzenia zarówno słabych w wierze oraz mniej rozważnych katolików, … sprowadzając ich na drogę zatracenia. W związku z tym jesteśmy zmuszeni zwrócić się do was ponownie by rozproszyć tę ciemność i gęstą mgłę która ukrywa prawdę, by ostrzec wszystkich ludzi. To jest nasz obowiązek, aby wzmocnić tych, którzy nie ustępują, wspierają powątpiewających, a także przywołać do dobra tych ludzi, którzy nędznie porzucili prawdę i jedność Katolicką, jeśli są tylko chętni do słuchania (…)

(…) neo-schizmatycy powiedzą, że to nie była sprawa doktryny ale dyscypliny, więc wobec tych, którzy jej się sprzeciwiają nadal można używać nazwy katolików i przywilejów, jakie posiadają katolicy. … Nie mamy wątpliwości że dobrze wiecie, jak marne i bezwartościowe jest to uchylanie się od dyscypliny. … (ci, którzy tak czynią) są schizmatykami, nawet jeśli nie zostali skazani za to przez władzę Apostolską. Co więcej, jak nasz poprzednik Pius VI ostrzegał w liście apostolskim potępiającym cywilną konstytucję kleru we Francji, dyscyplina jest często ściśle związana z nauką i ma duży wpływ na zachowanie jej czystości. W rzeczywistości, w wielu przypadkach, święty sobór bez wahania wyłączał od Kościoła poprzez klątwę tych, którzy naruszali dyscyplinę”. (Pius IX Encyklika „Quartus Supra”)


„Inicjatywa apostolstwa świeckich jest w pełni uzasadniona, nawet bez uprzedniej formalnej ‘misji’ od hierarchii… Inicjatywa osobista odgrywa wielką rolę w ochronie życia i wiary katolickiej, zwłaszcza w krajach, w których kontakt z hierarchią jest trudny lub praktycznie niemożliwy. W takich okolicznościach, Chrześcijanie, na których barki zadanie to spada, muszą, za sprawą łaski Bożej, podjąć taki obowiązek… Pomimo to, nic nie może być podjęte wbrew wyraźniej lub dorozumianej woli Kościoła, lub w jakikolwiek sposób, który jest przeciwny zasadom wiary i moralności lub dyscyplinie kościelnej.” (Pius XII, “The Mission of Catholic Women,” Sept. 29, 1957, The Pope Speaks, Vol. IV).


„Mogą zająć nasze kościoły ale pozostają poza prawdziwą Wiarą. Dzisiaj jesteśmy poza miejscami naszego kultu, ale Wiara mieszka w nas. Rozważmy: co jest ważniejsze, miejsce czy wiara? Wiara oczywiście! Kto straci a kto zyska w tej walce? Ten, kto posiada budynek czy ten kto posiada Wiarę? Nawet jeśli katolicy, którzy pozostali wierni Tradycji są ograniczeni do garstki osób, są to ci, którzy są prawdziwym Kościołem Jezusa Chrystusa”. (św. Atanazy Wielki).


„Znajomość wszelkiej prawdy u apostołów i ich następców, gdy będą głosić naukę Chrystusową aż na krańcach ziemi, wyklucza wszelki błąd i świadczy o ich nieomylności. Czyżby bowiem mogli być świadkami Chrystusa i jego nauki, gdyby tę naukę choćby w jednym tylko punkcie popsuli i popsutej nauczali?” (Ks. Sieniatycki, Apologetyka czyli dogmatyka fundamentalna, Kraków, 1932; str. 268).


„Bycie prawdziwym katolikiem oznacza posiadanie największej pewności co do wszystkich prawd, których nauczał Chrystus oraz Jego Apostołowie, które Kościół katolicki zawsze głosił, które święci wyznawali, które zdefiniowali papieże i sobory, których Ojcowie oraz Doktorzy Kościoła bronili. Ten, kto przeczy jednej tylko katolickiej prawdzie, albo waha się, aby jakąś katolicką prawdę przyjąć, taki nie jest katolikiem. Taki twierdzi, że korzysta z prawa do prywatnego osądu w odniesieniu do nauki Chrystusa, a zatem jest heretykiem. Prawdziwy katolik wie oraz wierzy, że nie może być żadnych kompromisów między Bogiem a diabłem, między prawdą a kłamstwem, między ortodoksyjną wiarą a herezją”. (Fr. Michael Mueller, C.SS.R., 1880 A.D.).


„Cnota wiary, fundament życia chrześcijańskiego, daje nam absolutną pewność prawd, które wyznajemy; pewność bardziej stanowczą niż ta, która opiera się na rozeznaniu naszych oczu i rozumu. Opiera się na Bogu, którego Słowo mylić nie może; oraz na Kościele, który również jest nieomylny w pełnieniu urzędu nauczycielskiego”. (The Rev. Fr. Francois Xavier Schouppe S.J. „Short Sermons For The Low Masses Of Sunday. Comprising In Four Series A Methodical Exposition of Christian Doctrine”, p. 290, London: Burns & Oates, 1883 Imprimatur).

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s