Błąd co do chrztu. Wątpliwe sakramenty

Jakiś czas temu opublikowałem na stronie tekst o nieważności chrztów szafowanych w sekcie novus ordo (soborowym kościele). Tekst ten został przeze mnie już usunięty, ponieważ był błędny. Przyczyną popełnionego przez mnie błędu było opieranie się na przekłamanym tłumaczeniu listu Apostolicae curae Leona XIII dostępnym na stronie Rodzina katolicka. Co ciekawe owo tłumaczenie zostało już ze strony usunięte.

Z poprawnego tłumaczenia listu Leona XIII, które otrzymałem od zaprzyjaźnionego tłumacza języka łacińskiego, dowiadujemy się, iż dla pewności co do posiadania przez szafarza intencji zewnętrznej, wymaganej przy sprawowaniu sakramentu, konieczne jest zachowanie samej tylko części istotnej rytuału sakramentalnego (tj. formy i materii ustanowionej bezpośrednio przez Jezusa Chrystusa podczas Jego życia na ziemi) — zgodnie z rytem katolickim, tj. z rytem promulgowanym przez Kościół. Część obrzędowa, która nie została ustanowiona bezpośrednio przez Słowo Wcielone, ale została dodana później przez Kościół, nie jest wymagana do ważności sakramentu.

Tak na ten temat pisze Leon XIII (w poprawnym tłumaczeniu):

„W obrzędzie dokonywania i sprawowania każdego w ogóle sakramentu, słusznie rozróżnia się między częścią obrzędową i częścią istotową, którą przyjęto nazywać materią i formą”.

Zatem, w świetle powyższego, gdy mowa o formie oraz materii – zawsze chodzi o część istotową. I dalej:

„Kościół nie rozstrzyga o zamiarze, czy też intencji jako o tym, czym ona jest od wewnątrz. Wszelako o tyle, o ile jest ona ujawniana na zewnątrz, rozstrzygać powinien. Gdy ktoś poważnie i zgodnie z rytem stosuje dla dokonania i udzielenia sakramentu właściwą materię i formę, to tym samym winien być uważany za tego, kto bez wątpienia zamierzył czynić to, co czyni KościółSłusznie na tej właśnie zasadzie opiera się nauka, która utrzymuje, że prawdziwie sakramentem jest choćby i to, co jest udzielane posługą heretyka lub człowieka nie ochrzczonego, byleby tylko udzielane było wedle rytu katolickiego”.

Jak zatem widzimy, dla pewności, co do posiadania przez szafarza intencji zewnętrznej, konieczne jest zachowanie formy oraz materii zgodnie z katolickim rytem. Nie jest zaś wymagane zachowanie części obrzędowej rytuału sakramentalnego. I na tym właśnie polegał mój błąd. Zapewne dla wielu oczywisty. Ponieważ jednak do tej pory spotkałem się z wieloma celowymi przekłamaniami nauki katolickiej (jak np. kwestia apostolskości Kościoła, czy sukcesji apostolskiej), tą pewną skądinąd naukę o sakramentach również niesłusznie uznałem za przekłamaną.

Za wprowadzenie w błąd czytelników strony i wszystkich przyjaciół serdecznie przepraszam. Nie ma jednak tego złego, co by na dobre nie wyszło. Znając już z całą pewnością katolicką naukę o intencji przy szafowaniu sakramentów możemy sprawdzić, które z tzw. „nowych sakramentów” promulgowanych przez antypapieża Pawła VI są z całą pewnością ważne – ponieważ ryt katolicki (forma i materia) został zachowany bez zmian, a które są wątpliwe – ponieważ forma bądź materia zostały przez Pawła VI zmienione, przez co wątpliwą stała się intencja szafarza.

Sakramenty wątpliwe

Leon XIII naucza, iż szafarz sakramentu z całą pewnością posiada zewnętrzną intencję czynienia tego, co czyni Kościół, wtedy, gdy sakrament szafowany jest wg katolickiego rytu.

„Gdy ktoś poważnie i zgodnie z rytem stosuje dla dokonania i udzielenia sakramentu właściwą materię i formę, to tym samym winien być uważany za tego, kto bez wątpienia zamierzył czynić to, co czyni Kościół”.

Co jednak wtedy, gdy sakrament nie jest szafowany wg katolickiego rytu, ale innego, nie uznanego przez Kościół? Czy w takim wypadku szafarz również z całą pewnością posiada zewnętrzną intencję czynienia tego, co czyni Kościół? W świetle powyższych słów Leona XIII widzimy, iż istnieje co do tego wątpliwość. Pewność daje nam szafarstwo w katolickim rycie; gdy ryt jest zmieniony na inny, nie promulgowany przez władzę Kościoła – pewności co do posiadania przez szafarza zewnętrznej intencji nie ma – a jeśli takiej pewności nie ma – to jest wątpliwość. Wątpliwość nie oznacza jednak, iż intencja, a z nią sam sakrament, stają się nieważnymi. W takim wypadku wątpliwość oznacza, iż być może wymagana intencja jest zachowana, a być może takiej intencji nie ma. Zatem taki sakrament może być ważny, lub może być nie ważny.

Należy tutaj podkreślić, iż obowiązkiem katolika jest powstrzymać się od sakramentów, co do których istnieje jakakolwiek wątpliwość, a właśnie wątpliwym jest taki sakrament, który szafowany jest przez szafarza z wątpliwą intencją.

Oczywiście pomijam w tym miejscu fakt, iż katolik tak czy inaczej nie może przystępować do sakramentów poza Kościołem (pomijając wyjątki określone w Prawie Kanonicznym, jak np. niebezpieczeństwo śmierci).

Przyjrzyjmy się zatem, które z tzw. „nowych sakramentów” Pawła VI są z całą pewnością ważne (forma i materia rytu nie zostały zmienione), a które sakramenty są wątpliwe, z powodu zmian formy i materii dokonanych przez Pawła VI, które skutkują wątpliwością co do posiadania przez szafarza zewnętrznej intencji.

O tym w kolejnym wpisie.

Szymon Klucznik

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s