Przygotowanie świata na przyjście Lucypera

Lata 70 oraz 80 to rozkwit filozofii New Age na Zachodzie. Ukazuje się wtedy wiele książek w których ideolodzy okultystycznej Nowej Ery jawnie prezentują swoją pogańską doktrynę oraz plany w stosunku do ludzkości. Dzisiaj doktryna ta zamaskowana jest pod hasłem „zrównoważonego rozwoju”. Przyjrzyjmy się więc na czym „zrównoważony rozwój” polega, oraz do czego ostatecznie prowadzi.

Panteizm

Fundamentem filozofii New Age jest panteizm, tj. pogląd zakładający, iż wszystko co istnieje posiada „boską naturę”.

Jako katolicy wierzymy, iż Bóg stworzył świat z niczego, tzn. sam będąc bytem (JESTEM, który JESTEM), stworzył świat z nie-bytu (z nicości) – czyli z tego, czym nie jest. Stąd natura Boga w stosunku do natury człowieka jest nadnaturą – nieskończenie przewyższa skończoną naturę stworzenia.

Panteizm zakłada, iż Bóg stwarza wszystko na drodze swej emanacji, to znaczy wydobywa to, co istnieje, z tego, co już istniało, to jest z siebie samego – co w konsekwencji prowadzi do konkluzji, iż człowiek, jako ukoronowanie stworzenia, posiada ze swojej natury taką samą naturę jak Bóg, a wszyscy ludzie, niezależnie od rasy czy wyznania, stanowią jedność, gdyż wywodzą się z jednego boskiego źródła.

Dalej głosi panteizm, a za nim ruchy z panteizmu wyrosłe, iż prawda ta została zapomniana/utracona przez ludzkość („ludzkość śpi”), a celem każdego człowieka jest ową prawdę o sobie samym w pełni uświadomić, co też nie dzieje się podczas jednego ziemskiego życia człowieka, ale owo uświadamianie jest procesem ewolucyjnym, który zachodzi w cyklu reinkarnacyjnym, poprzez kolejne wcielenia duszy. Finałem tego „rozwoju duchowego duszy”, jak nauczają panteiści, jest osiągnięcie pełnego oświecenia, które wiąże się z wyzwoleniem z cyklu reinkarnacyjnego i przejściem duszy człowieka w wyższy, czysto duchowy stan boskiego bytowania.

Jak naucza Helena Bławatska, prekursorka tego, co dzisiaj określamy jako ruch New Age, a za Bławatska powtarzają w zasadzie wszyscy autorzy współczesnego okultyzmu, dusze osób, które przeszły cały ewolucyjny proces reinkarnacyjnego oświecenia oraz doszły do szczytu „boskości”, stanowią dzisiaj „boską hierarchię” – pewnego rodzaj duchowy zarząd ziemi, który kształtuje i bezpośrednio wpływa na losy ludzkości, prowadząc całą planetę do kolejnego poziomu rozwoju tj. właśnie Nowej Ery, w której pogańska doktryna panteistów będzie, jak pisze okultysta Albert Pike, „wystawiona na światło dzienne” i stanie się obowiązującą religią całej ludzkości – w ten sposób nastąpi powrót do starożytnego pogaństwa. Wtedy, nauczają okultyści, planeta ziemia stanie się członkiem międzygalaktycznego parlamentu, do którego należą już przedstawicie bardziej rozwiniętych pozaziemskich ras, które cały proces duchowej ewolucji już w przeszłości przeszły – wszak wszechświat istnieje miliardy miliardów lat, a ziemia to „młoda planeta”.

Z książek ideologów New Age dowiadujemy się również, iż w owej „planetarnej hierarchii” istnieje najwyższy urząd (szef wszystkich szefów) określany mianem „Chrystusa”. Zatem „Chrystus”, w ujęciu New Age, nie jest konkretną osobą, ale urzędem. Wg wyznawców New Age osoby takie jak Budda, Kriszna, Jezus, czy Mahomet to kolejne wcielenia „Chrystusa”, który przychodził na ziemię już nie po to, aby dojść do oświecenia, ale przeszedłszy wcześniej cały cykl reinkarnacji i doszedłszy do pełni boskiego oświecenia ponownie rodził się na ziemi, aby nauczać ludzkość, jak oświecenie najszybciej osiągnąć.

Warto tutaj dodać, iż owa „planetarna hierarchia”, wg okultystów, posiada swoich przedstawicieli/namiestników na ziemi – są to osoby, które mają z „hierarchią” bezpośredni kontakt, posiadają od niej najwyższą władzę na planecie, oraz wykonują jej polecenia.

Celem działań tych ziemskich namiestników jest, jak czytamy chociażby u okultysty Benjamina Cremea, przygotowanie świata na objawienie się ludzkości „boskiej hierarchii” z „Chrystusem” na czele – czyli, pisząc po katolicku, przygotowanie świata na objawienie się Antychrysta, o czym szczegółowo w dalszej części tekstu.

„W chwili obecnej, kiedy świta era Wodnika, Mistrzowie Hierarchii (po raz pierwszy od niezliczonych tysięcy lat) gotowi są wrócić do współczesnego świata, aby rozpocząć nową epokę Syntezy i Braterstwa. Pod wodzą ich wielkiego przywódcy, mistrza wszystkich mistrzów, Nauczyciela Świata, tego, który na Zachodzie znany jest jako Chrystus, ezoteryczna Hierarchia otwarcie wkroczy między nas i wprowadzi ludzkość w doświadczenie epoki Wodnika. Czekają, abyśmy z własnej wolnej woli podjęli niezbędne pierwsze kroki w kierunku jedności, współpracy i połączenia. Wtedy pojawią się z Chrystusem na czele, a ich obecność w świecie będzie uznanym faktem”.

„Aby przygotować drogę dla Chrystusa, sformowano na świecie nową grupę. Indywidualnie połączeni z Hierarchia członkowie tej grupy stanowią awangardę, za pośrednictwem której może on działać. Nie mają oni swej zewnętrznej organizacji, ale znaleźć ich można w każdym kraju bez wyjątku”. (za: Share International).

Czytelnikowi polskiemu nie trzeba oczywiście tłumaczyć, iż „boska hierarchia” to w istocie upadłe anioły, wyrzucone z nieba przed stworzeniem świata; zaś przedstawiciele „hierarchii” na ziemi to Synagoga Szatana.

Gnoza

W jaki sposób ma dokonać się przejście do Nowej Ery, tj. zaprowadzenie jednej światowej pogańskiej religii opartej na panteizmie z „wcielonym bogiem Chrystusem” na czele? Zanim odpowiemy na to pytanie najpierw w kilku zdaniach o tym, czym jest gnoza, ezoteryzm, oraz egzoteryzm.

Nieodłącznym elementem filozofii ruchu New Age jest gnoza. Gnoza w każdej istniejącej religii rozróżnia dwa poziomy wierzeń: egzoteryzm oraz ezoteryzm – wg gnostyków są to dwie nałożone na siebie warstwy religii. Poziom widoczny z zewnątrz nazywany jest poziomem egzoterycznym. Jest to poziom właściwy „dla mas”, czyli dla tych, którzy w sprawach wiary danej religii zorientowani są bardzo powierzchownie. Egzoteryzm jest publiczną formą religii, zawierającą jej oficjalne dogmaty oraz rytuały.

Poziom wewnętrzny, dostępny jedynie dla wtajemniczonych, nazywany jest ezoterycznym. Jest to poziom objaśnień, które elitarnej grupie wtajemniczonych wiernych dostarczają możliwości odnalezienia „głębszego” znaczenia oficjalnie głoszonych nauk. Szkoła gnozy naucza, iż poziom ezoteryczny wszystkich religii jest taki sam, stanowi ten sam fundament i jest przekazywany z pokolenia na pokolenie, religie zaś różnią się między sobą jedynie poziomem zewnętrznym – egzoteryzmem.

Co stanowi, wg gnostyków, ezoteryzm rzekomo wspólny każdej religii? Odpowiedzią jest panteizm, o którym pisaliśmy na początku tego tekstu – doktryna zakładająca, iż każdy człowiek, bez względu na wyznanie i posiadaną wiarę posiada boską naturę. Warto tu dodać, iż wg okultystów „prawda” o boskości każdego człowieka przychodzącego na ziemie została przed ludźmi ukryta przez „złego boga” Adonai, a tym, który ową „prawdę” człowiekowi przynosi jest „dobry bóg” Lucyfer, o czym szerzej za chwilę.

Oczywiście religia katolicka, tj. religia założona osobiście przez Jezusa Chrystusa, gdy przebywał w swoim ludzkim Ciele na ziemi, nie posiada wewnętrznych poziomów wtajemniczenia ezoterycznego. Jej mistyka związana jest z misteriami z niebios, które są misteriami światłości: „To, co Ja mówię światu, mówię jawnie. Nigdy nie nauczałem w sekrecie”. Światło, które przyniósł Jezus Chrystus, nie powinno być trzymane pod korcem, lecz umieszczone na świeczniku, tak by mogło rozjaśnić cały dom. W Kościele katolickim nie ma tajemnego nauczania. W tajemnice niebios wprowadzają sakramenty; sakramenty nie są praktykami okultystycznymi, udziela się ich jawnie.

Również jasne jest, iż filozofia panteistyczna nie jest doktryną katolicką – co więcej, panteizm został uroczyście potępiony na Soborze Watykańskim (1870):  

„Gdyby ktoś mówił, [a] że rzeczy skończone, zarówno materialne, jak i duchowe, albo tylko duchowe, wyewoluowały z substancji Bożej; [b] albo że wszystko staje się przez ujawnianie się lub ewolucję Bożej istoty; [c] albo wreszcie że Bóg jest bytem powszechnym lub nieokreślonym, który określając samego siebie, ustanawia ogół rzeczy dzielących się na rodzaje, gatunki i jednostki – niech będzie wyklęty” (Sobór Watykański, sesja 3, Del Filius, Kanon 4).

Jak zatem widzimy podział na wewnętrzny ezoteryzm, wspólny rzekomo wszystkim religiom, oraz zewnętrzny egzoteryzm, nie dotyczy w najmniejszym stopniu prawdziwego chrześcijaństwa – tj. katolicyzmu. Stąd w pierwszej kolejności planem okultystów było usunięcie z przestrzeni publicznej prawdziwej religii katolickiej, aby zastąpić ją fałszywym chrześcijaństwem – i ostatecznie to fałszywe chrześcijaństwo, rozumiane tutaj jako egzoteryzm chrześcijański, zniszczyć.

Stąd widzieliśmy w XIX i XX wieku ludobójstwo katolików (rewolucje i wojny), zaraz po którym naszym oczom ukazała się fałszywa religia, która przybrała zewnętrzne znamiona Kościoła katolickiego, a która Kościołem z całą pewnością nie była i nie jest – nauka sekty novus ordo, mylnie dzisiaj identyfikowanej jako Kościół katolicki, to nauka potępiona wcześniej przez nieomylne Magisterium – w istocie to filozofia okultystyczna ubrana jedynie w katolicką terminologię.

Przejście do Ery Wodnika

Towarzystwo Teozoficzne, założone przez okultystkę Helenę Bławatską, wprost naucza o tym, w jaki sposób przejście do Nowej Ery ma nastąpić – stanie się to wtedy, gdy „znikną podziały” pomiędzy religiami, a dokona się to poprzez unicestwienie zewnętrznych poziomów wszystkich religii (egzoteryzmu), którymi religie się różnią, na rzecz ich zjednoczenia pod jedną doktryną panteistycznego ezoteryzmu, który stanie się obowiązującą religią całej ludzkości, na której czele ma stanąć sam panteistyczny „Chrystus”, który w tym celu przyjdzie po raz kolejny na ziemię.

Możemy o tym przeczytać na Wikipedii pod hasłem „Helena Bławatska”:

„Podstawową doktryną towarzystwa teozoficznego jest poszukiwanie wewnętrznej prawdy we wszystkich religiach i jednoczesne odrzucenie ich egzoterycznych form i rytuałów”.

W jaki sposób to odrzucenie egzoteryzmu ma się to dokonać? Odpowiedź znajdujemy w pismach Alberta Pike’a, który był głową (czarnym „papieżem”) duchowieństwa lucyferiańskiego: poprzez wojny oraz krwawe rewolucje.

W pierwszej kolejności ma dojść do walki pomiędzy światem islamu a syjonizmem żydowskim, opartym na Talmudzie. Zostanie w tym celu rozpoczęta III wojna światowa — przez użycie konfliktu, jaki rozniecą Iluminaci pomiędzy „politycznymi syjonistami” i liderami świata muzułmańskiego. Jak czytamy, wojna będzie kierowana w taki spo­sób, że islam (świat arabski włączając mahometa­nizm) i polityczny syjonizm (włączając państwo Izrael) zniszczą się nawzajem, podczas gdy w tym samym czasie pozostałe kraje, jeszcze raz podzie­lone między sobą w tej sprawie, zostaną zmuszone do wzajemnej walki do stanu całkowitego wyczerpania fizycznego, umysłowego, duchowego i ekonomicznego.

Po wzajemnym wyniszczeniu się religii żydowskiej oraz muzułmańskiej przyjdzie czas na fałszywe chrześcijaństwo oraz ateizm. 15 sierp­nia 1871 r. Pike pisał Mazziniemu (Mazzini został wybrany przez Iluminatów do kierowania ich programem rewolucyjnym na świecie i zajmował tę pozycję do śmierci w 1872 r.), że po zakończeniu trze­ciej wojny świa­towej ci, którzy mają aspiracje do całkowitej dominacji nad światem sprowokują największy kata­klizm społeczny, jaki kiedy­kolwiek znany był światu. Za­cytujmy jego własne słowa (wzięte z listu przechowywa­nego w bi­bliotece British Mu­seum w Londynie):

„Powinniśmy spuścić ze smyczy nihilistów i ateistów i wywołać potężny kata­klizm spo­łeczny, który w całej swojej grozie pokaże ja­sno narodom skutki ab­solutnego ateizmu, po­cho­dzenie barba­rzyństwa i naj­krwawszych za­mieszek. Wtedy wszędzie obywatele zobo­wią­zani do samoobrony przed światową mniej­szo­ścią rewo­lucyjną wytępią tych niszczycieli cy­wilizacji, a rozczarowany chrześcijaństwem ogół ludzi, którego de­istyczna dusza pozosta­nie od tej chwili bez bu­soli (bez kierownictwa), tłum pra­gnący ideału, ale nie wiedzący, gdzie kiero­wać swe uwielbie­nie, otrzyma prawdziwe światło przez powszechne ogłoszenie czystej dok­tryny Lucyfera, wyprowadzonej ostatecznie na widok pu­bliczny, ogłoszenie, które będzie wy­nikiem po­wszechnego ruchu reakcyjnego, bę­dącego na­stępstwem zniszczenia chrześci­jaństwa i ateizmu, pokonanych i wykorzenio­nych w tym samym czasie.”

Dlaczego Pike pisze o „doktrynie Lucyfera”, o czym nie mówią wprost ideolodzy New Age? Gdyż wiedza ta jest dostępna dopiero na kolejnych stopniach okultystycznego wtajemniczenia. Istnieje wiele dokumentów dowodzących, że Pike, podobnie jak Adam Weishaupt, był głową duchowieństwa lucyferiańskiego. Oprócz listu, który napisał do Mazziniego w 1871 r., inny, napisany 14 lipca 1889 r. do szefów jego Rad Palladiańskich wpadł w nieprzeznaczone ręce i został upubliczniony. Został on napisany dla wyjaśnienia dogmatu lucyferiańskiego, odnośnie kultu szatana i kultu Lucyfera. Czytamy w nim:

„To co mówimy tłumowi brzmi: ‘Oddajemy cześć Bogu’. Ale Bóg jest tym, którego czci się bez przesądu. Religia powinna być, przez wszystkich nas, nowicjuszy wysokich stopni, utrzymywana w czystości doktryny lucyferiańskiej… Tak! Lucyfer jest bogiem. I niestety Adonai (imię nadane przez lucyferian Bogu, którego czcimy) jest także bogiem… ponieważ absolut może istnieć tylko w postaci dwóch bogów. Zatem doktryna satanizmu jest herezją, a prawdziwą i czystą religią filozoficzną jest wiara w Lucyfera równego Adonai, lecz Lucyfer, bóg światła i bóg dobra, walczy dla ludzkości przeciwko Adonai, bogowi ciemności i zła”. 

Warto do powyższego dodać zeznania lucyferian z procesów inkwizycyjnych z XIV wieku. W 1315 roku w Pradze, Wrocławiu, Nysie i Świdnicy zostali spaleni na stosach różnego rodzaju heretycy, z których wielu należeć miało do sekty waldensów. Dopiero odnalezione w praskim Muzeum Narodowym w 1975 roku protokoły z przesłuchań świdnickich pozwalają przyjąć, iż oskarżeni heretycy byli lucyferianami. W składanych zeznaniach wyrażali bowiem pogląd, iż „Lucyfer powróci do nieba, strącając do piekła Chrystusa wraz z jego wyznawcami (…) Lucyfer odzyska swoje królestwo, a jego wyznawcy wraz z nim”.

Jak zatem widzimy, Nowa Era to w istocie Era Lucypera – czas ponownego przyjścia na ziemię Szatana, który został przez Zbawczą Mękę i Śmierć Jezusa Chrystusa związany, a który zgodnie z nauczaniem Apokalipsy ma zostać ponownie rozwiązany na krótko przed skończeniem się świata („A gdy się skończą tysiąc lat, będzie rozwiązany szatan z ciemnice swojej i wyjdzie i będzie zwodził narody, które są na czterech węgłach ziemie, Goga i Magoga…” Ap. 20, 7). Zatem przygotowanie świata na przyjście „Mesjasza” New Age to nic innego, jak przygotowanie świata na przyjście na ziemię Szatana. Jak podaje nam do wierzenia Kościół katolicki cała złośliwość i nienawiść Szatana do człowieka skumuluje się w jednej osobie Antychrysta, który, jak nauczają święci, będzie przez samego Lucypera opętany.

„Więc nie diabeł stanie się człowiekiem przez wcielenie jak Pan (wzdryga się na to nasza myśl), lecz człowiek zrodzi się z cudzołóstwa i podda się zupełnie działaniu szatana. Bo Bóg, znając naprzód okropność jego przyszłych zamierzeń, pozwoli, by diabeł w nim zamieszkał. A zatem przyjdzie z cudzołóstwa, jak powiedzieliśmy, i potajemnie się wychowa, a potem z nagła powstanie, podniesie bunt i będzie panował. Na wstępie tego panowania, czy raczej tyranii, będzie udawał świętość. Jednak skoro tylko wzmocni się, prześladować zacznie Kościół Boży i okaże całą swoją przewrotność”. (Św. Jan Damasceński, Wykład wiary prawdziwej).

Zatem Nowa Era to czas powrotu na ziemię Szatana, a przejście do niej, w założeniach okultyzmu, ma nastąpić poprzez wywołanie wojen oraz „potężnego kataklizmu” w wyniku którego doktryna ezoterycznego panteizmu stawiającego człowieka w miejscu Boga zostanie ostatecznie wyprowadzona na światło dzienne i stanie się jedną ogólnoświatową religią, a tym, który tego dokona i zaprowadzi „pokój oraz bezpieczeństwo” po czasie tragicznych wydarzeń ma być oczekiwany przez okultystów „Chrystus” – Antychryst, opętany przez Szatana we własnej osobie.

„Chrystus” Ery Lucyfera

Z książek takich jak „The Aquarian Conspiracy” (pol.: „Konspiracja Wodnika”), autorstwa Marilyn Ferguson, czy „The Aquarian Gospel of Jesus the Christ” (pol.: „Ewangelia Wodnika Jezusa Chrystusa”) autorstwa Levi H. Dowling, dowiadujemy się kim będzie „Chrystus New Age”, który ma stanąć na czele zjednoczonej ludzkości.

Jak wcześniej napisaliśmy, osoby takie jak Budda, Kriszna, Jezus, czy Mahomet, wg filozofii New Age, to kolejne wcielenia „Chrystusa”, który przychodził na ziemię, aby nauczać ludzkość jak najszybciej dość do oświecenia oraz boskości. Jak zgodnie nauczają ideolodzy New Age panteistyczny „Chrystus” ma być:

– siódmym, oczekiwanym przez buddystów wcieleniem Buddy Maitreja,

– kolejnym wcieleniem Krishny, którego oczekują wyznawcy hinduizmu,

– Mesjaszem, którego oczekują Żydzi,

– Mahdim, którego oczekują muzułmanie,

– Jezusem, oczekiwanym przez chrześcijan.

W jednej osobie.


Szymon Klucznik

2 uwagi do wpisu “Przygotowanie świata na przyjście Lucypera

  1. Witam, jeśli mogę pozwolić zdać jedno pytanie które mnie nurtuje, w jaki sposób my chrześcijanie moglibyśmy pomylić i zostać zwiedzeni poprzez antychrysta, skoro oczekujemy Chrystusa który jak podają pisma ma zstąpić z nieba podczas drugiego przyjścia aby sądzić ziemie?

  2. „Jest rzeczą pewną, że Antychryst się pojawi. Wprawdzie antychrystem (2) jest każdy „kto nie przyjmuje, że Syn Boży przyszedł w ciele” (3) i że będąc prawdziwym Bogiem, stał się prawdziwym człowiekiem, pozostając nadal Bogiem – jednak Antychrystem w znaczeniu właściwym i szczególnym jest ten, który ma przyjść przed końcem świata (4). Pierwej jednak muszą wszystkie narody usłyszeć Ewangelię, jak powiedział Pan (5), a wtedy ten przyjdzie, by dowieść bezbożności Żydów. Bo mówił Pan [do nich]: „Przyszedłem ja w imię Ojca mego, a nie przyjmujecie mnie; przyjdzie inny w imię swoje własne i przyjmiecie go” (6). I Apostoł pisze: „Ponieważ nie przyjęli miłości prawdy ku swemu zbawieniu, dlatego pośle im Bóg działanie błędu, które ich przywiedzie do uwierzenia kłamstwu, aby sądzeni byli wszyscy ci, co nie uwierzyli prawdzie, ale przystali na nieprawość” (7). Żydzi nie przyjęli prawdziwego Syna Bożego i Boga, Pana Jezusa Chrystusa, lecz przyjmą oszusta, który będzie się podawał za Boga (8). O tym bowiem, że ogłosi się on Bogiem, tak mówił anioł, pouczając Daniela: „Na bogów swych ojców zważać nie będzie” (9). Apostoł też ostrzega: „Niech was nikt nie zwodzi w jakikolwiek sposób, [gdyż nie nastąpi dzień Sądu], jeśli pierwej nie przyjdzie odstępstwo i nie objawi się człowiek nieprawości, syn zatracenia, przeciwnik i napastnik wobec wszystkiego, co ma związek z Bogiem i świętością, tak że sam zasiądzie w świątyni Bożej i będzie się podawał za Boga” (10). W świątyni Bożej – nie naszej, lecz dawnej, żydowskiej, zasiądzie. Bo nie przyjdzie do nas, ale do Żydów, i nie ze względu na Chrystusa lub na tych, którzy do Niego należą. Dlatego właśnie nazywa się Antychrystem”.
    http://www.ultramontes.pl/jan_damascenski_wyklad_antychryst.htm

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s