Etyka czasów mesjańskich – Sabataj Cwi

Od XVII wieku trwa szeroko zakrojony proces powolnej transformacji chrześcijańskiej etyki zachodniego świata w kabalistyczno-gnostycki konstrukt, który objawił się publicznie w takich ruchach jak różokrzyżowcy czy późniejsza masoneria. Proces ten rozpoczął się absorbując w obszary swych wpływów monarchów, magnatów, generalnie elity krajów, oferując im różne formy mistycyzmu, włącznie z chrześcijańskim kabalizmem jako odpowiedź na wąskie etyczne ramy chrześcijaństwa w coraz bardziej makiawelistycznym świecie. Proces ten został wnikliwie opisany w wydanej w Polsce książce historyka biblioteki kongresu USA Jamesa H. Billingtona „Płonące umysły. Źródła rewolucyjnej wiary”.

W wyniku tej religijnej infiltracji dwory możnowładców zaroiły się od neoplatonistów, alchemików, magów, wróżbitów czy kabalistów. Aby nakreślić zakres infiltracji w XV wieku dwór rodziny Medyceuszów miał astrologa i neoplatonistę, Marsilio Ficino (1433-1499), który tłumaczył prace hermetyczne, którego zastąpił później Giovanni Pico della Mirandola (1463-1494) potępiany przez papieża kabalista; dwór Elżbiety I miał Johna Dee (1527-1608) kabalistę, który podążał za okultystyczną tradycją Agrippy i stworzył m.in. magię Henoha, a którego syn Arthur Dee (1579-1651) pracował na dworze Cara Michała I (później jego prace zostały wykradzione przez Rasputina). Rabbi Yaakov Moelin (1365-1427) pracował na wielu dworach, m.in. Hrabiego Warwick, Zygmunta Luksemburskiego, Księcia Bawarii, czy Markiza Magdeburga. Na czeskim dworze Rudolfa II pracował Dee jak i Sir Edward Kelley (1555 – 1597). Na dworze Ludwika XVI i Marii Antoinette pracował Alessandro Cagliostro (1743 – 1795). Michel de Nostredame (Nostradamus) (1503–66) pracował dla wielu dworów Europy. Michael Scot (1175 – c. 1232), pracował na dworze Fryderyka II Hohenstaufa.

Można stwierdzić, iż pewne rody od wieków zatrudniały osoby trudniące się okultyzmem, a ich publiczne chrześcijańskie zaangażowanie było jedynie grą na pokaz. Po rozprzestrzenieniu się w Europie chrześcijaństwa to właśnie w domach możnowładców (często obwiniających chrześcijaństwo za upadek imperium rzymskiego) i wąskich grupach przetrwały okultystyczne tradycje sięgające eonów.

W XVI-XVII wieku proces rozpowszechniania tych religijnych tradycji nabrał tempa wraz z utworzeniem otwartych organizacji i klubów w kręgach arystokracji, mieszczaństwa i wojskowych. Mimo popularyzacji tych zagadnień, ich dokładne doktryny były strzeżone przez procesy stopniowej inicjacji, i nawet tak jak w wypadku Masonerii na 33 stopniu członek nie dowiadywał się niczego nadzwyczajnego, jedynie, że staje się częścią pogańsko-templariańsko-kabalistycznych misteriów i zginie jeżeli je zdradzi. Dokładna etyka wyłaniającej się nadrzędnej religii nie była więc nigdy zdefiniowana i ogłaszana wprost, i co ciekawe najczęściej oficjalnie powoływano się na tradycje chrześcijańskiej etyki pomocy bliźnim, aby manipulować potencjalnymi członkami. Innym powodem dla którego nie definiowano tego systemu był ciągły jego rozwój, odkrywanie i łączenie działających elementów wszelkich minionych religii pogańskich w jeden coraz szerszy synkretyczny system.

Okultystyczny synkretyzm i mesjanizm.

Techniki i skodyfikowana wiedza na temat okultyzmu istniała od czasów pierwszych imperiów, które wyłoniły się po wielkim kataklizmie określanym jako potop lub wielkie zlodowacenie gdzie wody w takiej czy innej formie przykryły połowę naszej planety niszcząc wcześniejsze cywilizacje i ich systemy religijne.

Istniejące wtedy systemy religijne, podobnie jak dziś, wierzyły w świat duchowy i materialny na styku których żył człowiek aspirujący do wiecznego życia. W wielu przypadkach bogowie i ich potomstwo żyli na ziemi. Pomiędzy tymi światami możliwa była komunikacja i przenikanie się ich dzięki dosłownie setkom technik: zaklęć, magicznych przedmiotów, wprowadzania człowieka w odmienne stany świadomości, ofiar, wróżb czy astrologii. Techniki te były rozpowszechnione na całym świecie i przemigrowały do czasów chrześcijańskich dzięki pracom neoplatońskim skodyfikowanym przez Porfiriusza (204–270), pracom hermetycznym (I-II wiek, patrz Hermes Trismegistos), które dały początek pracom gnostyckim i alchemicznym (III-IV wiek), oraz proto-kabalistycznym (II-III wiek, mistyka rydwanu). Wszystkie te szkoły przenikały się wzajemnie (głównie na Bliskim Wschodzie) i później, w dużej mierze ich techniki i koncepty przetrwały w zamrożeniu w kulturze Islamu, w sektach sufickich (patrz np prace al Farabi (872-950)). Ponowne wyłonienie się na widok publiczny okultyzmu w przeewoluowanej formie miało miejsce pomiędzy X a XII wiekiem gdzie doszło do dalszego synkretyzmu wraz z gnostyckimi ruchami Bogomiłów (X wiek) i potem Katarów (XII-XIII wiek), oraz ekspansji na Europę zbudowanego na Sufizmie, neoplatonizmie i mistycyzmie żydowskim Kabalizmu z Hiszpanii. Ruchy te miały na tyle duży wpływ, iż przeniknęły do zakonów chrześcijańskich wraz z pracami Albertusa Magnusa (1200–1280, dominikanin), Ramona Llulla (1232 – 1315, franciszkanin), Rogera Bacona (1214–94, franciszkanin), czy Joachima z Fiore (1135-1202, cysters). W kontrze do tych ruchów, które tworzyły odrębne sekty, angażowały księży, a obejmowały niekiedy całe miasta i obszary krajów organizowano pogromy, wypędzenia całych społeczności i ustanowiono z czasem Inkwizycję. Walka z tymi potężnymi ruchami nie była jak to niektórzy określają polowaniem na jakieś tam czarownice, ale z wyłaniającym się polityczno-religijnym blokiem ewoluującego wciąż okultyzmu. Mimo wielkich starań ruchy te zdążyły jednak zaabsorbować zbyt wiele wpływowych osób, zbyt wiele grup, by kompletnie zaniknąć i jak zaznaczyliśmy przeniknęły (głównie dzięki połączeniu wielu nurtów okultyzmu w Kabale) dwory możnowładców.

Ponad to, ruchy te wytwarzały nurty mesjańskie, nadejścia czasów ostatecznych i wyłonienia się oczekiwanego mesjasza, który przyniesie nowe złote czasy, nowe prawo i jak zobaczymy nową etykę.

Od czasów Chrystusa w kulturze żydowskiej wyłoniło się kilku znaczących mesjaszy:

– Szymon Bar-Kochba („Syn Gwiazdy”) (zm. 135) promowany przez największego w historii rabina Akive (50–135), który jest postacią występującą w Talmudzie Babilońskim, Jerozolimskim, Bahirze czy Zoharze. Obydwaj zostali zabici przez Rzymian.

– Mojżesz z Krety (440-470) Powołał się na mesjasza i ostatecznie miał przejść z ludem żydowskim przez morze jak Mojżesz co skończyło się katastrofą.

– Serene z Syrii VII wiek. Ogłosił się mesjaszem, który jak Mojżesz wyzwoli żydów i wprowadzi ich do ziemi obiecanej. Kazał jako pierwszy wstrzymywać prawa religijne.

– David Alroy (ok. 1160) Ogłosił się mesjaszem. Z jego działań powstała sekta Menahemitów.

– Abraham ben Samuel Abulafia (1240-1291) Pierwszy kabalistyczny mesjasz, twórca profetycznej Kabały mającej w sobie elementy filozofii greckiej/neoplatonizmu i Sufizmu. Opisał techniki kontaktu z zaświatami używane do dziś. W 1280 chciał nawrócić papieża Mikołaja III na judaizm, który w tym samym czasie zmarł. Był przetrzymywany przez miesiąc w więzieniu przez franciszkanów.

– Sabataj Cwi(1626–1676) to kabalistyczny mesjasz, którego prorok i powiernik Nathan z Gazy oparł cały ciężar religijny na kabale Luriańskiej. Zevi jako mesjasz dokonał paradoksalnego aktu religijnego- zbawienia przez przejście na inną religię oraz, co najważniejsze, odwrócenia wszystkich przykazań (10 starotestamentowych i 613 talmudycznych). Na bazie jego działań powstała sekta Donmeh, która zrodziła całą serię kabalistycznych mesjaszy (Barukhia Russo (1695–1740); Osman Baba (XII w.); Mordecai Mokia (1650–1729); Jacob Querido (zm. 1690), który stworzył sekty Dönmeh, İzmirli, Karakashi i potem Lechli; Miguel (Abraham) Cardoso (1630–1706); Löbele Prossnitz (Joseph ben Jacob) (?–1750))

– Rabbi Moshe Chaim Luzzatto (1707–1746) Mesjasz który był pod silnym wpływem prac Cwi, a który kontaktował się z demonem o nazwie Maggid, dzięki któremu pisał prace kabalistyczne (Nowy Zohar (czasów zbawienia)). Twierdził on, że jako mesjasz połączył się z szekiną żeńskim aspektem kabalistycznego boga.

– I ostatecznie Jakub Frank (1726–1791); działający w Polsce żydowski mesjasz z sekty Sabateistów, który pozostawił po sobie spuściznę przykazań, która pozwoli nam na dokładną analizę mesjańskich doktryn i nowej etyki.

W całym okultystycznym ruchu (do którego obecnie zaliczają się takie ruchy jak m.in. Kabalizm, Sabateizm/Frankizm, Hasydyzm, Różokrzyżowcy, Masoneria, Martyniści, Teozofiści, New Age, Sataniści (z których wszystkie oparte są na kabalizmie)) nie chodzi jedynie o ciągły proces synkretyczny i proces powolnej transformacji chrześcijańskiej etyki zachodniego świata w kabalistyczno-gnostycki konstrukt, powrót do pogańskich praktyk i pogańskiej cywilizacji, ale również istnieje w nich element mesjański, wybawiciela, który ma oczyścić świat i przynieść na cały świat złoty wiek, nową erę raju na ziemi. Podobnie jak religie monoteistyczne czekają na ponowne przyjście mesjasza, okultyści również mają swoje rozległe oczekiwania co do tej kwestii.

Gnostycyzm i Kabalizm.

Szeroko zakrojony proces powolnej transformacji chrześcijańskiej cywilizacji i jej etyki w nowy system etyczny, oparty jest na synkretyzmie kabalizmu (konkretniej Sabateizmie/Frankizmie) z elementami gnostyckimi.

System gnostycki opiera się na chrześcijaństwie, z wpływami żydowskimi (patrz pre-kabalistyczna mistyka rydwanu) i grecko-egipskim hermetyzmie. System ten był tworzony głównie w Egipcie przez żydów, pogan (wpływy greckie i egipskie) i chrześcijan we wczesnych etapach rozwoju chrześcijaństwa.

Zakłada, że materialny świat został stworzony przez szatana, zwanego też Demiurgiem (budowniczym), natomiast świat duchowy przez androgenicznego Boga zwanego Monadą (z którego jak w kabalizmie wypłynęły liczby i litery z których powstał świat). Ponieważ w Biblii to Bóg stworzył świat, to wierzono, iż biblijny Bóg był Demiurgiem, Szatanem, którego trzeba pokonywać za pomocą gnosis (wiedzy). Duch Św, jak w kabalizmie to kobieta, która zradza mesjasza i wiedzę (Sofia). Wszystko zatem co istnieje w świecie materialnym niszczy to co w człowieku idealne (duch/pneuma) i człowiek musi dążyć przez wiedzę (gnoza), objawienie i iluminację do wyrwania się z więzów świata. Bóg w gnostycyzmie, podobnie jak w kabalizmie, jest odległym bytem nie mającym możliwości wpływu na obecny świat i musi być wspierany przez działania człowieka.

Do gnostyków również należały grupy ofitów, „czcicieli węża”, którzy uważali że Chrystus to wąż, który wcześniej, za sprawą Sofii, w raju dawał ludziom wiedzę (gnosis) na temat zła i dobra. Czcili oni wszystkie negatywne postacie biblii (od szatana przez Kaina a kończąc na Judaszu) jako swoich sojuszników.

Mamy więc dualizm materii i ducha w którym Chrystus jest nauczycielem uczącym człowieka jak ma wyrwać się z tego świata, przy czym według gnostyków on nigdy nie umarł na krzyżu, by zbawić ludzkość i co więcej, jego linia rodowa trwa do dziś. Jest to promowane od lat 80-ych XX wieku przez serie książek „Holy Blood, Holy Grail.” i organizację Priory of Sion, które popularyzują postać mesjasza (boga-człowieka), który będzie rządził światem jako potomek Chrystusa i Marii Magdaleny. Będzie w sobie dosłownie łączył to co ziemskie z tym co niebiańskie, jednym słowem linię szatana (pana tego materialnego świata) z linią Chrystusa. W gnostycyzmie zbawienie podobnie jak w kabalizmie nastąpi gdy ostatnie odłamy światła wylane na ten świat powrócą przez mesjasza do stwórcy.

Poniżej powszechne w starożytnym Rzymie elementy systemu gnostyckiego:

Jednym z szerokich ruchów gnostyckich był wyżej nadmieniony Kataryzm, którego członkowie odrzucali wszystko co materialne do tego stopnia, że odrzucali eucharystię, oraz chrzest ponieważ woda była również tworem szatana a tym samym nie można było nią błogosławić; odrzucali ludzkie ciało ponieważ człowiek był dziełem szatana. Wierzyli, podobnie jak buddyści, że aby opuścić cykl reinkarnacji i uzyskać status anioła człowiek musi się w pełni wyrzec siebie i wszystkiego co ziemskie, do tego stopnia, że niektóre ceremonie oczyszczenia kończyły się śmiercią przez zagłodzenie. Kapłani katarów byli jaroszami i unikali jedzenia wszystkiego co było wynikiem prokreacji. Nawet prokreacja ludzi była grzechem kontynuacji cyklu reinkarnacji. Współcześnie elementy gnostycyzmu uwydatnione są w okultystycznych grupach takich jak Masoneria, Teozofia, czy Golden Dawn. Gnostycyzm również miał wpływ na Kabalizm poprzez takie wczesne dzieła jak Sefer ha-Bahir.

System kabalistyczny opiera się na judaizmie, gnostycyzmie (patrz np Sefer ha-Bahir) i grecko-egipskim neoplatonizmie. Ma on podobnie jak gnostycyzm niewiele wspólnego z Biblią (nowym i starym testamentem), i jest stale rozwijanym systemem w którym dosłownie każdy adept może mieć nowe objawienie. Bóg kabalizmu, zwany Ein Sof (choć ma on dosłownie setki innych imion tj. Zahariell, Totrohiel, Totrosia, Totrosai Zortak, Nehoria YHY, YVY, OTOT, HAVAYAH, EHEYEH, Ah-Tzitzah-ron, Aklithah-ron, Shemaqtharon, Demushah-ron, Ve-Tzaphtzaphithron, Hurmyron, ETBS, MZPZ, THVA, THVH i dosłownie setki innych), podobnie jak w Gnostycyzmie jest odległym, androgenicznym, niedostępnym bytem, którego eksperyment tworzenia wszechświata nie powiódł się a rozsypane elementy światła (oświecenia/gnozy) muszą być pozbierane przez ludzi, by doszło do zbawienia świata. Tak samo jak w Gnostycyzmie stworzył On litery, liczby jako podstawę świata i całego systemu religijnego, pozwalając, by poprzez wiedzę człowiek opanował świat materialny (wszechświat i 7 innych ziem (Eretz, Adamah, Gey, Nashiya, Tziya, Arka, Tevel) Zohar Hadasz 20b) i duchowy. Duch Św to w kabalizmie Szekina, z którą łączą się kabaliści (również intymnie, patrz Jacob Cordovero (1522–1575)), jest to żeński aspekt Boga, i jego kolejne imię. Podobnie jak gnostycyzm (hinduizm, buddyzm i wiele innych religii) kabalizm uznaje reinkarnację do różnych form, nie tylko ludzkich, gdzie celem człowieka jest wyrwanie się z tego zapomnianego przez Boga świata.

Żeński aspekt kabalistycznego, androgenicznego boga i „łączenie się z nim” został dobrze zobrazowany przez Hasa w stricte kabalistycznym filmie „Sanatorium pod Klepsydrą” (scena w ok. 25 min filmu):

Co więcej, kabalizm uznaje, że w tym samym czasie dusza może być w wielu równoległych światach i osobach. Jak stwierdził Hayyim ben Joseph Vital oryginalna dusza mesjasza po raz pierwszy pojawiła się w Kainie, pierwszym mordercy, pierwszym synu Adama. Tym samym najwyższe zło i dobro są połączone w mesjaszu. Oddzielne części duszy mesjasza pojawiły się w prominentnych ludziach historii w każdym okresie/pokoleniu i ostatecznie złączą się w ostatnim mesjaszu. Kabaliści tacy jak Rabbi Yehoshua syn Leviego wierzyli również, iż po zbawieniu, wyrwaniu się z tego ziemskiego padołu osoba podobnie jak w mormonizmie otrzyma od Boga na własność 310 planet.

Aby komunikować się z Bogiem kabalizm najpierw oparł się na mistycyzmie rydwanu, gdzie adept wykonując odpowiednie inkantacje (imion Boga) może sprowadzić na ziemię rydwan i podążyć nim do nieba. Rozszerzono to poprzez systemy numerologii, astrologii, hiromancji, transu, medytacji, autohipnozy, wywoływania demonów i aniołów, itd. co z czasem nie tylko służyło komunikacji ale również pozyskiwania ziemskich uciech i bogactw. Również system kabalistyczny wykracza daleko poza biblijne ograniczenia etyczne pozwalając adeptom na współpracę i kontrolowanie mocy Lucyfera, Lewiatana, Szatana, Beliala, Asmodeusza i setek innych upadłych bytów dla własnych celów. Jak stwierdził to jeden z kabalistów XIII wieku techniki te działają bez względu na przynależność do jakiejkolwiek religii, stąd bez problemu mogły one przenikać do współczesnych grup okultystycznych tj. Masoneria czy Satanizm.

Co jednak najważniejsze to Kabalizm około XV wieku za sprawą prac Isaaka Lurii przekształcił się ze sztuki poznania tajemnic stworzenia w proces ostatecznego zbiorowego zbawienia, którego bezpośrednim efektem był sabateizm/frankizm i później sekta chasydów. Według niego dosłownie każdy partycypuje w zbawieniu świata, i to od ludzi a nie od Boga czy mesjasza zależy zbawienie świata. Luria skodyfikował również fakt, iż Bóg był źródłem zarówno dobra jak i zła, co stawia człowieka w podobnym do gnostyckiego dualistycznym systemie etycznym. Człowiek biorąc Boga za wzór etyczny staje poza dobrem i złem mogąc robić dosłownie wszystko dla „wyniosłych celów zbawienia” rozumianego jako zbieranie pozostawionych przez Boga iskier światła.

Poza dobrem i złem.

W takim właśnie kontekście rozwoju idei religijnych wyłonił się Jakub Lejbowicz Frank (1726-1791), urodzony w Korolówce na Podolu. W wieku 26 lat przyłączył się on do sekty sabateistów, by w konsekwencji stać się nowym mesjaszem i przywódcą wielkiego ruchu. Na terenie Polski organizował on żydów, by przyłączali się do sabateistów, którzy następnie przechodzili na chrześcijaństwo. Jak twierdził, nie był on jedynie żydowskim mesjaszem ale również utożsamiał się z Jezusem za co skazano go na 13 letni areszt na Jasnej Górze (którą nazywał nową górą Syjon) gdzie wdrożył nową doktrynę Matki Boskiej jako szekiny (żeńskiego aspektu Boga). Według doktryny sabateistów zbawienie świata nastąpi gdy mesjasz połączy się z szekiną (tak jak wcześniej wg. Zoharu Mojżesz i Jakub) za czym optował Frank, iż robił to na Jasnej Górze stając się jej wcieleniem. Wynika to z żydowskiej tradycji gdzie człowiek może wręcz uprawiać seks z duchami, by dawać potomstwo (patrz poniżej ustęp Sabateistyczna wiara.).

Tu jeden ze współczesnych kabalistów mówi o androgenicznym seksie z bóstwem i kopulacji pary ludzi jako zbawczego religijnego dzieła (3:33). Androgeniczne połączenie jest sekretem oświecenia:

Żydzi wierzą, że kobiece demony nie mogą wydawać potomstwa bez wykradania męskiego nasienia z nocnych polucji. Co jest istotne to Sabateiści również wierzyli, że szekina znajduje się w wielkiej otchłani (piekle), siedlisku wszelkich demonów, a mesjasz tam zstępując może ją wyzwolić, otwierając „bramę do boga”. Zesłanie na jasnej Górze miało więc zawikłany wymiar symboliczny, w którym klasztor był piekłem z którego ratuje on szekinę.

W kontekście „nawracania się” Franka należy nadmienić, iż Sabateiści od czasów Sabataja Cwi (1626–1676) w innych krajach przechodzili na każdą dominującą religię kraju, w tajemnicy utrzymując swoje wierzenia. Sam Frank przed przyjęciem chrześcijaństwa przeszedł wcześniej bez trudu na islam, a kiedy był więziony na Jasnej Górze jego stronnicy w 1765 roku negocjowali z Rosją na temat uwolnienia Franka w zamian za jego i jego wiernych, konwersję na prawosławie.

W Polsce król August III wspierał dekretem działania frankistów, a sami frankiści wspierani byli przez rodzinę Potockich, którzy podarowali im pałac. Synowie Franka studiowali w szkole rycerskiej pod księciem Adamem Czartoryskim (1734-1823). Po opuszczeniu Jasnej Góry, Frank udał się do Brna (1773-1786) a potem Wiednia gdzie jego córka, Ewa Frank, była kochanką cesarza Józefa II. W 1786 roku Frank przeniósł się do zamku Offenbach nad Menem w pobliżu Frankfurtu gdzie wynajął zamek od księcia Wolfganga Ernsta II von Isenburg. Co ciekawe, w tym samym czasie, przynajmniej od 1764 roku, we Frankfurcie rozwijał się szybko dom bankowy Rothschildów a od 1776 roku funkcjonowali Iluminaci (Oświeceni) po dowództwem Adama Weishaupta. Frankiści byli też często nazywani Zoharystami i Oświeconymi odnosząc się do Zoharu- księgi światła. Kiedy Frank osiedlił się pod Frankfurtem, wszelkie problemy finansowe jakie miał w Polsce nagle zniknęły i był w stanie żyć w przepychu utrzymując zamek i cały dwór. Skąd miał takie pieniądze? Wielu badaczy wierzy, iż otrzymał je od Rotschildów przekazując mu w zamian siatkę wywiadowczą frankistów w świecie chrześcijaństwa, judaizmu i islamu oraz dając bazę ideologiczno/religijną. Dla przyszłej rewolucji Weishaupt przekazał metody konspiracyjne, Rothschild pieniądze a Frank sieć agentów. W tym samym czasie we Frankfurcie i Warszawie działał również Alessandro Cagliostro (1743-1795), kabalista, który zakładał masońskie loże Misraim, które przyjmowały w swe kręgi żydów, a które były potem pod kontrolą Giuseppe Garibaldiego (1807-1882) i ostatecznie Giuseppe Mazziniego (1805-1872) i brytyjskiej admiralicji. Sam Cagliostro pracował na dworze Ludwika XVI (masona) i Marii Antoniny a, odłamy lóż Misraim uczestniczyły w rewolucji Francuskiej (zabijając ich), Jakobinach, później kierowały Komuną paryską i zamachami na Napoleona II i III oraz na Bismarcka. Frankfurt w czasach Franka był więc rozsadnikiem nadchodzących rewolucji w całej Europie.

Frank zmarł w Offenbach pozostawiając za sobą aktywne zbory Frankistów na całym świecie.

W Polsce do Frankistów należeli m.in.

– Tadeusz Boy-Żeleński (1874–1941), który był za sekularyzacją, aborcją, i przynależał do Młodej Polski Mazziniego.

– Matka Celiny Szymanowskiej, żony Mickiewicza należała do Frankistów. Celina również była Frankistką ponieważ wierzyła, iż jest reinkarnacją Matki Boskiej, i wybawicielką Polski, będącej nowym Izraelem. Należała do kabalistycznego ruchu Koło Sprawy Bożej Andrzeja Towiańskiego. Zresztą matka Mickiewicza też była frankistką co potwierdził Ksawery Branicki. Nie sposób wtedy wykoncypować, iż sam Mickiewicz również był Frankistą. Wystarczy poczytać jego „Dziady”. Do Koła Sprawy Bożej należeli również Andrzej Tomasz Towiański (1799-1878), Juliusz Słowacki (1809-1849), Michał Szweycer i Seweryn Goszczyński. Mickiewicz w 1834 r. założył własny 8 osobowe koło Braci Zjednoczonych do którego należał też Bogdan Jański, który następnie założył Bractwo Służby Narodowej sprzeciwiające się Masonerii.

Pełną listę przechrztów frankistów można zobaczyć tu: LINK

Córka Franka, Ewa Frank (1754–1816/1817), miała być również wcieleniem szekiny i matki boskiej. Wokół niej wytworzył się kult w Częstochowie.

Jak pisaliśmy powyżej Frankiści jeszcze za życia Franka wstępowali do lóż masońskich tj. loża we Frankfurcie L’Aurore Naissante “Chevrah Zerach Bequr Aur” (1807, Stowarzyszenie wschodzącego światła świtu). Co ciekawe te same nazewnictwo pojawia się w okultystycznym Golden Dawn (patrz “Chevrah Zerach Aur Bequr”).

Frankiści/masoni, tacy jak np. kuzyn Franka – Moses Dobruska (1753, zgilotynowany w 1794), brali udział w rewolucji francuskiej i przynależeli do Jakobinów. Zresztą nie były to jedyne rewolucje wspierane przez Frankistów. W Salonikach masońskie loże sabateistów, do których przynależał Mustafa Kemal Atatürk (1881-1938) brały udział w rewolucji obalając Imperium Osmańskie. Po udanej rewolucji do Salonik zaczęli zjeżdżać masoni/okultyści, by badać systemy przewrotów krajowych. Takie postacie jak Rudolf von Sebottendorf (1875–1945), twórca okultystycznego Thule Society, które było podwaliną dla partii Nazistowskiej, czy George Gurdjieff (1866- 1949), który kontrolował i znał Stalina od czasów seminarium duchownego, byli szkoleni przez loże sabateistów.

Tym samym podwaliny pod rewolucje faszystowską i komunistyczną, które w sumie zabiły około 100 milionów niewinnych ludzi były silnie wspierane przez frankistów. Skala i impakt tej grupy na wydarzenia historyczne nie jest więc czymś co powinno się pomijać a zrozumienie etyki tych grup jest niezbędne by zrozumieć etykę wyłaniającego się świata i wciąż oczekiwanego przez nich ostatecznego mesjasza.

Słowa Pana. Mesjańska etyka.

Frankiści spisywali doktryny swojego mesjasza, które zostały zebrane w publikacji „Księga słów pańskich”. Lektura tych pism wykracza dalece poza wszystko co można się spodziewać po religijnym systemie etycznym. System ten jest pełnym zaprzeczeniem etyki żydowskiej. Tam gdzie jest „nie zabijaj”, powinieneś zabić; tam gdzie „nie kradnij” powinieneś kraść; tam gdzie „nie cudzołożyć” powinieneś cudzołożyć, co frankiści robili organizując religijne orgie. Sam Frank nakazywał, by jego wierni uprawiali seks na jego oczach. Twierdził w swoich pismach „Może będzie miał jawnie obcowanie z żoną jego na jawie przed oczyma wszech, i to mię więcej kontentować będzie, gdy obaczę swymi oczyma, jak te uczynki, coście pełnili do tego czasu.”  oraz „W młodości mojej tak było żywe przyrodzenie moje, że gdy raz jeden młodzieniec chciał wleźć na drzewo, podstawiłem mu je stojące i wlazł po nim. Także w najzimniejszej wodzie zawsze stało. A gdym szedł między panny musiałem je przywiązywać, bo bez tego, to by na wylot przebiło me suknie.” Dominujący aspekt seksualny był również w zgodzie z etyką sabateistów gdzie jak podkreślał Nathan z Gazy mesjasz miał być rozpoznany przez znamię na przyrodzeniu wypalone przez szekinę. Nie jest jasne czy musiał on prezentować swoje „klejnoty” publicznie ale można się domyślać, że tak. Seks u kabalistów jest elementem tikkun (wielkiego dzieła odbudowy wszechświata) ponieważ jego wykonywanie jest zbieraniem iskier światła.

Wszelka negatywna działalność w etyce sabateistów była jednak niezbędna dla zbawienia ponieważ zło było według nich łupiną skrywającą dobro. „Wszakże wam wiadomo, iż gdy włoskie zbierają orzechy, pierwsza łuspa jest zielona, gorzka i czarna, smoli ręce, póki nie przychodzi się do jądra, jakżeście tego nie zmiarkowali?” mówił Frank. Jak della Reina, mesjasz i jego wierni musieli zejść na samo dno, do piekieł, by odkryć dobro i mądrość co podkreślił Frank słowami „mądrość w najpodlejszym ukrywa się miejscu.” oraz „ Gdy ujrzycie jakie miejsce powabne i łudzące, a wziąść je zechcecie, strzeżcie się, aby serce wasze tam skłonione nie zostało, gdyż to miejsce, gdzie my za nim ubiegamy się, jest bardzo szpetne i szkaradne…”

Frank twierdził również:

– „…a od grzechu Adamowego świat zawsze pada niżej a niżej, póki nie przyjdzie się na to miejsce, co jest podłe i najpodlejsze spomiędzy podłych. Gdy się już przyjdzie do ostatniego, gdzie już nic podlejszego nad to nie masz, dopiero zacznie się iść do góry bez końca.”=

– „ Tak i wy: bracia, nie bracia, siostry, nie siostry, wszędzie gdzie dobra rzecz, to ją poprzedza zła.”

– „Ta rzecz z mniszkami [uprawianie na placu publicznego seksu] była dla was przygotowana, abyście to czynili z nimi po placach, miastach i ulicach, a to by wam było na wieczną chwałę, także księża zostaliby waszymi sługami, Lecz wyście nie chcieli.”

– „[…] Było wam zrozumieć, iż w tym głupstwie mądrość schowana znajduje się i wszystko, co z wierszchu okazuje się jak śmiertelne ziele, tam wewnątrz zawiera się ziele żywota.”

– „ Mówiono Abrahamowi: Wynijdź z kraju twegoa, bo przenoszenie z miejsca na drugie upadla człowieka, Przeto was trudzono z miejsca jednego na drugie, abyście podłymi zostali, a to nie tylko abyście na powierszchowności takowymi wykazywali się, ale żebyście tak i wewnątrz, w sercu upodlonymi zostali.”

– „ […] Tak i wy: lepiej bądźcie podłymi i wzgardzonymi.”

– „Tak jak wy, byliście prawowierni karni w Polszcze, toście musieli przeinaczać uczynki wasze, jako to w łamaniu postów i Praw Mojżeszowych, choć to było sekretnie, jednak żeście musieli tę odmianę uczynić, lubo li w owym czasie nic jeszcze nie było . Cóż dopiero teraz!”

– „ Jakób czcił pana swego u cudzego Boga. Tak i my powinni czcić pana swego, a czym? Oto tym, wyzuć się ze wszech praw, religii etc. i pójść za mną krok w krok,”

– „Odtąd napominam was, choć będziecie widzieli ode mnie, iż cudze działam uczynki, dziecinne postępki, głupstwa, łgarstwa, macie to wytrzymać, słuchać i widzieć, a nie zwracać przez to serca swego, bo to jest cnota i stałość.”

Być może ostatnie z cytowanych praw wyraża całą istotę mejsjańskiej etyki: jeśli zauważyłeś zły czyn to musisz go popierać bo to jest czyn pozytywny. Jeśli mesjasz kłamie, to nie kłamie, ponieważ kłamstwo jest łupiną prawdy, oświecenia, zbawienia. Podkreślone jest to drastycznie w poniższej przypowieści Franka: „Był pewien królewicz, ten ożenił się z pewną boginią imieniem Giunaia. Nim się z nią pobrał, miała ona takową z nim umowę: Co tylko obaczysz ode mnie, żeby ci nic przykro nie było, i żebyś mię o najmniejszą rzecz nie pytał. Urodziła mu ładnego syna po pobraniu się i udecydowanej ugodzie. Jak go zrodziła, wrzuciła go w ogień i spalił się. Nic jej mąż nie mówił. fotem powiła mu córkę osobliwszej urody; tę wrzuciła w paszczę jednej suki. Tego nie mógł już znieść. Zapytał ją, co gdy uczynił, separowała się od niego natychmiast na lat dziesięć i odesłała go do jego państwa nie chcąc więcej z nim mieszkać. Widząc potem, że on ubolewał wielce na jej utratę, po dziesięciu leciech powróciła do niego i pokazała mu syna i córkę, zdrowych i daleko. mężniejszych, i daleko urodliwszych jak je widział w dzieciństwie, mówiąc mu: Chociaż w oczach twych uczynki moje złymi wydawały się, lecz to było ku ich dobru, bo ja je oddałam na jedno miejsce, aby je uczono wszej przystojności i doskonałych postępowań królewskich. Tak i z wami, nie mogliście znieść, coście widzieli i słyszeli ode mnie, na ostatku ujrzycie dopiero, że wszystko ku prawdziwemu dobru zmierza.”

W wielu ustępach Frank notorycznie gloryfikuje złe uczynki, kradzieże, zabójstwa, pobicia, oszustwa, na których wielokrotnie zbijał fortunę, cały czas podkreślając swój spryt i nadludzką siłę.

„Okole Fokszan był zwyczaj, iż nie godziło się z winnicy ruszyć dobrych winogron, tylko troje gałązek; stały umyślnie dla tego strażniki po drogach, który wziął więcej, bito go, zabrano co miał i wtrącono w ciupę. Ja poszedłem do tej winnicy i nabrałem bardzo wiele gałązek, a zawiesiwszy je na obręczy, niosłem to na jawie. Gdym zaś przyszedł do strażników, tom ich zapytywał: Wolno tak czynić, jakem ja uczynił? Odpowiadali: Nie wolno. Lecz ja chcę, rzekłem. Porwali się do mnie. Potłukłem wszystkich i poszedłem do miasta. W mieście pytano mię, skąd bym tyle winogron nabrał? Już teraz wolno wszem brać rzekłem – ile kto chce. Poszli Żydy, chrześcijanie, Turki itd., do tej winnicy i nabrali sobie, co chcieli… Powróciwszy kole strażników zbici zostali i zaprowadzeni do więzienia. Starszy miejski zawoławszy mię pytał: Czy i ty wziąłeś także? Ja mu całą rzecz opowiedziałem, jak była, lecz on nic mi nie uczynił, jeszcze mi dał prezent.” czytamy w jednej z opowieści.

Zniszczenie religii.

Frank idąc za zwyczajami sabateistów bez końca podkreślał, iż wszelkie deprawacje, upadek, i brukanie się są czymś pozytywnym, a prawa i rytuały religijne winny być zbeszczeszczone. Jest to doprawdy dobitnie wyrażone w poniższych cytatach.

– „Przyszedłszy raz do bożnicy w Salonice. gdzie okole 1200 gospodarzy znajdowało się, gdy już tamecznym obrzędem jeden z szkolników miał przywoływać, żeby ten a ten postąpił do czytania Praw Mojżeszowych na górę, zawołałem mocnym głosem: Niechaj mi się żaden tu nie doważy wejść na tę ambonę, bo go tu na miejscu położę. Wszyscy zadziwieni. poczęli krzyczeć: Jak to ty masz bronić! Tak ja, powtórnie toż zawoławszy, porwałem pulpit i krzyknąłem, że pierwszego co się iść waży, tym zamorduję, a potem wziąwszy te Prawa Mojżeszowe położyłem na gołej ziemi i spuściwszy spodnie, usiadłem gołym zadkiem na nich, a wszyscy Żydzi nic nie wskórawszy wyjść musieli.”

– „W Sabbath zjechali się goście do Rabbi Lejbego, ci różne mi psoty, jak dziecięciu, wyrabiali. W wieczór z soboty na niedzielę jest zwyczajem u Żydów, wziąwszy kielich z parfumą błogosławić i odmawiać co nad tym. Ja, ukradłszy ten kielich, wyjąłem z niego perfumy i nakładłem gówien. W wieczór oni wszyscy odmawiali błogosławieństwa nad tym i do nosa przytykali te paskudztwa jeden po drugim. Tak i z wami. „

– „Pewien chłop nosząc wieprzaka do poświęcenia, gdy szedł z kościoła, wieprzak wypadł na ziemię i zwalał się w błocie. Zdziwiony chłop rzekł: Już poświęcony, a jednakże swojej natury odmienić nie może. Tak i wy, choć już was wodą oczyszczono, jednakże waszych praw i zwyczajów porzucić nie możecie. „

– „Gdym był drugi raz w Salonice, udałem się do bożnicy żydowskiej, w której znajdowało się tysiąc dwieście ludzi. Gdy wyjęto Prawa z Arki i położono je na stole, tak wziąłem pulpit w rękę i zawołałem: Kto tylko doważy się zbliżyć do tego, by czytał, to go tu na miejscu zabiję. Potem położywszy je na ziemi, nago siadłem zadkiem nań.”

– „Gdyby prawowierni w Warszawie jedną rzecz wiedzieli, to by pospieszali tu przybyć, choćby tu mieli o suchym chlebie i wodzie siedzieć, a wreszcie choćby co trzy dni tylko kawałek chleba ugryźć, a być pomiędzy najpodlejszymi, mieszkać w stajni, leżeć na końskim gnoju, i to to jest, ) o czym ci dwaj wielcy dysputowali. Jeden z nich wyraźnie mówił, życząc sobie: Ieise wechimine wecheisew laches tile dekiwse de hamre -Niechaj przyjdzie, bym siedział pod cieniem gnoju osła jego”. San- hedrin 98b; „

-„Jest miejsce jedno, w którym ta złoczynna siedzi. Do niej przyjść nie można, aby co złego broić, póki się nie obsmaruje dziegciem. Także jest jeszcze brzydsze miejsce, co się trzeba w błocie i gównie tarzać koniecznie, i to od czarnego człowieka.”

Frank dążył podobnie jak Sabbatai Cwi do obalenia wszelkich praw religijnych, które były ustalone przez Boga dla ludzi. Po cóż jednak poddawać się tym prawom skoro mesjasz jest już wśród ludzi i nastały czasy mesjańskie, i nie ma już grzechu? Po co uznawać religię skoro Bóg jest już na ziemi? Powyższe cytaty pokazują również wyraźnie, iż etyka frankistów ponad wszystko oparta jest na paradoksie etycznym, funkcjonującym poza dobrem i złem.

Czasy mesjańskie.

W tym miejscu należy zadać sobie pytanie czemu mają służyć takie przypowieści? Czy mesjasz po takiej sięgającej dna transformacji wiernych oferuje nowy lepszy świat? Czy za tym bagnem czeka na nich utopia? Otóż nie, ponieważ Frank wielokrotnie wyrażał pogląd, iż cały świat musi być przez niego zniszczony, i wtedy, i tylko wtedy nadejdzie zbawienie. Określał to jako oynig-neyga i opisał swoją apokalipsę tymi słowy:

– „W Iwaniu mówił Pan: Kiedy się psy między sobą ujadają, chociaż kto przyjdzie pomiędzy onych i kijem ich tłucze, oni nic nie zważają na to i dalej się gryzą, tak musi być krwie przeliwania nadzwyczajne na świecie, i podczas tego samego zamieszania dopiero odbierzemy zgubę naszą, za którą się teraz uganiamy. Podobnież, gdy woda mętna, wtenczas doorze ryby łowić, tak też gdy się świat krwią zaleje, wtenczas będziemy mogli ułowić rzecz, która nam należy.„

– „Ja na tom tylko do Polski przyszedł, abym zgładził wszystkie prawa, wszystkie religie i moim pragnieniem jest, żebym przyprowadził żywot na świat. Gdybyście wy byli szli w całości i jeden by z was nie odszedł, lecz gdym widział przestępstwo wasze i jeden nie został, żebym mu dał życie, musiałem moc tę z rąk moich puścić.”

– „Wszystkie religie, wszystkie prawa, wszystkie księgi, które były dotąd, i ten kto je czyta, to rychtyk jakby twarz w zad obracał i wglądał w słowa, które już dawno poumierały.”

– „Mówiłem wam po kilka razy, my musimy pójść i depać, po cóż mi wasze próżne mowy, coście ustawnie gadali, już to świat stoi więcej jak pięćset tysięcy lat i wszyscy modlili się, gadali, cóż stąd? Co pomoże to z ustami działanie, wszystko jest próżnym wiatrem.”

– „Czemuście nie pomiarkowali gdym wam mówił w rwaniu: Gadre illuna beram ikier szarszohi beiare szewiku- Podcinajcie drzewo, zaprawdę, grunt korzenia jego w ziemi pozostał”, To oznacza, że wszystkie religie, co dotąd były, nawet ta pierwsza i druga, coście mieli”, było to tylko docześnie, wszystko wycięte być musi: bo one są tylko gałęziami drzewa, a wszystkie zwią się od śmiertelnego drzewa, bo gdy podcinają gałęzie, to takie usychają potem, i to to jest, co stoi u was: At tissapecli hamalches leminus – Póki wspak wszelkie królestwa przewrócone nie zostaną: to jest, że wszystkie podcięte będą.

– „Jakeście nie zważali na moje słowa, com wam po kilka razy mówił: Głos, głos jakóbów! Bo głos wychodzący z ust moich uderza o inny głos, jak wzwyż wyrażono. Naprzód: Głos ten od krwie przelewania, gdyby wyszedł z ust moich, a wy bylibyście w całości, to byście wy byli moim głosem; to jest: Głos trąby, bo byście ogłaszali słowa moje w dalekich krajach po miastach i miasteczkach, póki ten głos krwie przelewa, nie wyszedłszy na świat i zaraz byłby napełniony krwią: bo wprzód krew potrzebna, nim ona wynijdzie na świat. Jak wyraźnie wiecie, że wprzód wychodzi krew od Ayalty, potem- etc. „

– „Powiadam wam: Jak Chrystus, co wam wiadomy, mówił, że przyszedł uwolnić świat z rąk szatańskich, lecz ja przyszedłem uwolnić go ze wszech praw i ustaw, które były dotąd, bo to wszystko było dziełem rąk szatańskich i przez to wszyscy wpadli w ręce jego. Muszę ja to wszystko zniszczyć, co tylko jest czarne na białym, wygluzować ze szczętem. Wówczas odkryje się Bóg dobry.”

– „.Pierwszy człowiek, Adam, w każdym miejscu co deptał, to się budowało miasto, lecz ja gdzie tylko deptać będę, wszystko zniszczone zostanie. Bo ja tylko dlatego przyszedłem, aby wszystko zepsute zostało. Lecz potem zbudują, aby wiecznie utrzymane zostało. „

-„ Wprzódy cały świat będzie w wielkiej nędzy jakiej jeszcze nie było od stworzenia świata dotąd; jeden drugiego znienawidzi, sąsiad sąsiada zechce żywcem połknąć”, etc., etc., „

Te słowa Franka aż nadto ukazują prawdziwą etyczną mesjańską postawę: mesjasz nie przychodzi po to, by zbawić ale, by zniszczyć, by zmienić świat, coś co jest wyjątkową biblijną antytezą. Sabateistycznemu mesjaszowi bliżej jest do kata a niżeli wybawcy. Jego wizja budowy nowego świata bliska jest temu co zrobił Neron paląc Rzym, by zbudować nowe miasto. Daje to również wiernym przyzwolenie, a nawet nakaz, aby realizowali działania dążące do zbawienia, poprzez zniszczenie świata. W kontekście takiej postawy etycznej doprawdy nie dziwią masowe czystki w jakich brali udział frankiści począwszy od rewolucji Francuskiej, Rosyjskiej, Chińskiej i wielu innych podczas, których zginęły setki milionów obywateli. Nie dziwią też obecnie realizowane nieetyczne programy depopulacji świata, realizowane w imię dobra, wolności i dobrobytu.

Sabateistyczna wiara.

Frankiści jako de facto mesjański ruch kabalistyczny mięli również własne wierzenia. Bez przerwy w „Słowach Pana” pojawiają się ustępy o tym, że dzięki wiedzy, określanej słowem Daas (w gnostycyzmie to Gnosis) należy przejąć kontrolę nad światem demonów, by służyły dla dobra sprawy i kontaktowały się z szekiną, dostarczały finanse lub kontaktowali się z tzw. Wielkim Bratem.

Historycznie twórcą w tradycji żydowskiej tych technik był Salomon, który kontrolował demony za pomocą pierścienia otrzymanego od królowej Saby, o której Frank mówił, że pochodziła z innego wymiaru (prawdopodobnie z jednej z 7 ziem) a nie Abisynii. Salomon kontrolował demona Asmodeusza (według tradycji żydowskiej syna Adama i Lilit- pierwszej kobiety stworzonej jak Adam z gliny), który dla niego zbudował świątynię Salomona, a potem pożarł go i przejął jego tron. Frank nieustannie też zwraca uwagę wiernych na niebotyczne skarby jakie staną się ich udziałem kiedy za jego sprawą wejdą w kontakty z Baałakaben (kaleki) demonami z jednej z 7 ziem (podobnymi do morawskich skarbków czy koboldów), które nie mają nóg. Strzegą oni skarbów w jaskiniach, które są potrzebne mesjaszowi do wykonania swojej misji. Również co istotne, Frank opowiada bardzo często o bliskich kontaktach z Wielkim Bratem (znanym we współczesnej kulturze z książki Orwella), którego tożsamość nie jest jasna i jedynie raz tłumaczy, iż jest to sam Lucyfer mówiąc:

„Ja wam powiadam, gdyby ten pierścień został był przy Salomonie, on żyłby na wieki; tylko pierścień ten dostał się w ręce Asmodeusza i on żył przez niego kilka tysięcy lat. Potem miał rozkaz, aby oddał dar ten panu swemu, to jest temu Wielkiemu Bratu, i dlatego umarł.”

W hierarchii demonologicznej Asmodeusz znajduje się pod Lucyferem (patrz Malleus Maleficarum). Choć jest to szokujące to nie jest w sprzeczności z Kabalizmem gdzie wykorzystuje się najwyższe demony (Lucyfer, Lewiatan, Szatan, Belial) dla „wyższych celów.” Posłuchajmy jednak co na temat przenikania się świata duchowego i fizycznego mówi sam Frank:

– „Okole miasta Skopij płynie rzeka, która ni bydlęcia, ni człowieka nie znosi, zaraz zatapia; po drugiej stronie rzeki znajduje się góra, na której są pałace należące do Asmodeusza, w których on sam z wojskiem swym od początku rezyduje. Służący jego jednej nocy zrobili most przez tę rzekę, tylko na łokci 10 nie dokończony i chociaż obywatele starają się corocznie dosztukować ten most, to nic nie nadaje, bo go wnet war wody porywa. Pewien Nathanb, który był przy Pierwszym qua prorok, udał się do Skopii i na jego przyjazd stary Asmodeuśz umarł, a syn jego nastąpił.”

– „Salomon król miał jedną czarnoksiężniczkę. Ta z miłości ku niemu zrobiła, aby wszyscy Saydemr [demony] byli pod jego władzą. On miał obcowanie z nimi, oni mu to dali znać, że gdy nie dostanie Asmodeusza, nie dostąpi robaczka [do produkcji świątyni], bo ten robaczek jest w jego kraju, pod jego władzą.”

– Stoi: Wadanoy nussan chochmo li Sz/oymo-Bóg obdarzył mqdroscia Salomona». Ale ja wam powiadam prawdę, która nie znajdzie się jeszcze w księgach waszych. Grunt mądrości jego był jeden, którego mu dała królowa Szaba. On mu to udzielił tę wielką mądrość, on mu to dał radę ułowienia Asmodeusza. On go wiódł na to miejsce, w którym Asmodeusz przyszedł spracowany i zmordowany po wojnie, którą toczył na granicy swojej. Nie tak, jak u was stoi, iż: Asmodeusz powrócił z miejsca, gdzie chwałę i cześć oddał”. On to mówił temu Ben-Jeho, aby napełnił ową studnię winem i upoił go tym, i złapał. Uważcie teraz, jak pijaństwo złe jest, tak wielki król dostał się tym sposobem w ręce tego człowieka. Królowa Szaba dała Salomonowi pierścień, na którym była pieczęć królewska, to jest tego pierwszego króla ich, który nad wszemi królmi, jak wzwyż wyrażono, i dlatego mówił Ben-Jeho do Asmodeusza: Imię pana twego jest nad tobą, to jest imię pierwszego króla com tu wspominał. I dlatego się Asmodeusz upokorzył przed nim. Gdyby Salomon król wziął ten pierścień z rąk króla pierwszego, byłby żył długo, lecz on wziął go z rąk damy, której król dał był w prezencie i przeto nie żył długo. O Salomonie, gdzie twoja mądrość, mając w ręku taki dar, żeś go dał Asmodeuszowi!”

–  „Gdyby Salomon był nie dał ów pierścień Asmodeuszowi i trzymał go przy sobie, to by żył dotąd i nie potrzebowałby sześciuset rycerzy na straży okole siebie, bo by się nie bał żadnej rzeczy i mógłby świat przewrócić. Tylko że sam nie znał tej wielkiej mocy, która była w tym pierścieniu, nawet i królowa Szaba, co mu go dała, nie znała doskonale mocy jego.”

— „Ci Baałakaben wyszli z swego pierwszego miejsca, bo widzieli rzecz i poszli stamtąd, lecz oni są w czeskich górach.„

– „(…) Są też między nimi pospolici ludzie, jak chłopstwo na tym świecie, są też Baałakaben i pracują okole rolnictwa,są też skrytymi przed ludźmi tak sami, jako i ziemia ich, Kobiety i panny ich nic podobnego w piękności nie przewyższa. Gdybyście wszyscy w całości byli, oni by klęczeli przed nogami waszymi i wy byście panowali nad nimi. Bardzo się radowali, gdy usłyszęli, że wy chcecie brać ich panny i kobiety, co by oni wam chętnie dali. Wy mielibyście moc przydać im nogi i wiedzielibyście wielkie cuda Boskie, a wszystko, naturalnie, nawet i danie nóg byłoby naturalnie. Odmieniają się oni czasem na takich, jak tutejsi ludzie, mają nogi i chodzą po świecie, Oni się znajdują na górach Szwajcarii, Tyrolu i Węgrzech. Jedzą z ludźmi i słuchają te nowe rzeczy, o których tu słychać na tym świecie. Gdybyście chcieli mil 70 jachać w trzy godziny, to by was nosili. Oni mają władzę nad Schaydim.„

-„Z początku ci Baałakaben byli ludzie tacy jak my i wielce uczeni byli. Liczba ich mała była. Dla pewnej rzeczy wytraceni byli z tego świata i odebrano im nogi. Brali oni żony z tego świata, i porodziły im dzieci. Teraz jest ich wiele. Z Schaydim [demonami] też tak się stało. Skąd zaś one stworzone były, to wam odkryć nie mogę. Gdyby wam odkryto, wiedzielibyście teraz, gdzie pójdziemy i gdzie deptać będziemy. Schaydim też wzięli kobiety z tego świata, dlatego oni dobrze czynią z ludźmi.”

Wielki Brat.

W odniesieniu do Wielkiego Brata/Lucyfera Frank wygłaszał takie słowa:

– „Wielki Brat, król nad królami, markotny jest, żem nie posłał jednego z mych braci do niego do tego czcili, bo on potrzebuje jednej rzeczy, także i bracia jego gniewni są na was, żeście niedobrze uczynili, i to jest co Ecclesiastes mówił: Bóg uczynił jedno przeciw drugiemu, to jest że ma w sobie dwunastu.”

– „Przeto pragnieniem moim zjednać się z nim, bo byśmy oboje wyprowadzili rzecz z mocą, na jawie, i to jest, co u was stoi: Lai tecape beragle de Mesziche ad deishaze Kaszte begawnin nehirin -Nie ufajcie na kroki Mesjaszowe póki nie ujrzycie tęczy w jasnych kolorach, to oznacza na tego Wielkiego Brata.” Ten ustęp jest ciekawy ponieważ opisuje symbol tęczy jako symbol nadejścia mesjasza/Lucyfera.

Kabalizm jest podstawią dla wszelkich form okultyzmu włącznie z satanizmem:

– „Ty byś już poznał, o którym pokoju ja mówię, bo by to było naznaczone w mych słowach. W tym pokoju już sam Brat Wielki czytałby tam wszystkie słowa moje co ja bym z nim gadał stąd. Wiecie o tym, iż on teraz zasłony tej przebyć nie może. Tak zaś odkryłbym mu,jakim sposobem mógłby przebyć tę zagrodę. […] Wówczas złączyliby się nasi bracia z tamtymi siostrami, a tamci bracia z naszymi siostrami, jak się wzwyż mówiło. Bo my jesteśmy wodą, a oni ogniem, z wielkiego zapału zrobiłoby się to jedno. Bo oni bardzo pragną cielesnych, a my ich potrzebujemy.”

– „Ci trzej, co świat prowadzą [wg Franka trójca: bóg życia, bóg śmierci i bóg co daje bogactwa], oni nie wiedzą o tym królu wszech królów i nie mają żadnej o nim wiadomości, i na nich to powiedział salomon:) Schloischo nefluo mimeni, wearboo lam iedoutem – Trzech jest ukrytych przede milą, a o czwartym nie wiem”. Bo Nephilim mówili rzecz przeciwko’ jednemu miejscu, chcąc aby już wówczas tak było, jak teraz być ma, dlatego byli qua rebelizanci i przeto poupadali. Oni są w areszcie i czekają na nas.” i dalej „Jeden spoczywa w Holsztynie”, a ten strzeże wielkiego skarbu, on Żydem, i poszedł do stanu Edomskiego”. On był bardzo uczciwy człowiek, on był u tych Nephilim i on by was niósł aż do granicy tego Wielkiego Brata. Salomon król nie mógł sam być u tego Wielkiego Brata, bo był w stanie żydowskim, gdyby odmienił stan, tak jak ja, to by mógł być u niego.„

Magia seksu.

Jeśli wszelkie wcześniejsze przykazania Franka wydają się być szczytem demonicznej etyki to kolejne zacytowane poniżej naprawdę każą się zastanawiać nad kabalizmem i religią żydowską jako całością. Wyznawcy sabateizmu, podobnie jak kabaliści i wszyscy edukowani w Talmudzie i Zoharze żydzi wierzą bowiem w te same koncepty łączenia się z demonami. Frank w pismach nieustannie (w zgodzie z kabalizmem) wspomina historie współżycia ludzi z demonami. Co więcej w pismach swych wspomina, że jego córka była gwałcona przez Szatana, i jakoby jego wierni będą płodzili dzieci z demonicznymi istotami:

– „Pewien Żyd, który miał chorobę połączenia się z niewidzialną rzeczą, zawsze to czynił i w oczach wszech ludzi zdawało się, że ta niewidzialna kobieta wiedzie go w tranzety, aby tam uczynku dokonał. Rabbi Lejba umiejący sztuki niektóre, chciał go uleczyć z tego, lecz Żyd nie chciał i żonie swej wyrobił, że ona własnymi przekonała się oczyma, że to co się zdawało ludziom tranzetem, było najwspanialszym pałacem. Okazał jej też podpis, który krwią własną owej dać musiał kobiecie, co z nią to obcowanie miewał.”

– „Dnia 25 ianuar roku 84, Widziałem, żem przyszedł do pokoju mojej córki, leżał na niej starzec [frank tak nazywał samaela] jeden. Chciałem go z niej zepchnąć, alem nie mógł. Rzekł ów starzec: Wiesz ty, kto ja jestem? Ja jestem ten król stary, Ja ją będę przyciskać i ciebie wszem a ciasnotami, póki nie wejdziesz na górę, wówczas będziesz wolny ode mnie.„

„Nephilim [upadłe anioły które współżyły z ziemskimi kobietami] byli na ziemi, znaczy byli od początku, oni żyją i stałymi są. Gdyby, Boże broń, nie była ich opatrzność na świecie, to by się, Boże uchowaj, świat utrzymać nie mógł. Jeden siedzi głębiej od drugiego, lecz on więcej wie od drugiego, i wszystkie sny świata oni donoszą ludziom podług ich stopnia.”

– „Mówiliby oni wprawdzie, iż wyższymi są ode mnie i wpadliby w dumę tak, że miałbym trud ich poniżyć, a teraz wy jesteście ci nephilim co byli na ziemi. Gdy się zjednam z nimi, w oczach podniesiemy wielką rzecz, tylko kto wie, wiele lat trwać to będzie i zatrzymane zostanie, póki się nie zjednam z nimi.”

Tego typu wizje Franka można by z powodzeniem wsadzić między bajki, lecz nie chodzi o to co ma obiektywnie miejsce, ale o to w co ci ludzie wierzą. Obecnie w Hollywood największe gwiazdy rozrywki bez ustanku promują takie właśnie koncepcje i postawy, o czym pisaliśmy kilka lat temu. Wtedy wydawało się być to jedynie fanaberią znudzonych życiem gwiazd, lecz obecnie widać, iż jest to koherentny element sabateizmu.

W niniejszych cytatach nakreślona jest wizja przeplatania się świata duchowego z materialnym, pomiędzy którymi można komunikować się dzięki kabalistycznym technikom. Frank nieustannie wskazywał na to, iż dzięki Daat (ukrytej wiedzy, którą przekaże wtajemniczonym) ma pod swoją kontrolą nie tylko szekinę/boga, Wielkiego Brata/Szatana ale również różnego rodzaju demony, które go wspierają (także finansowo). Za namową wierni Franka mieli również współżyć z demonami nefilim, którzy jak mówi Biblia, przed potopem współżyli z kobietami ziemskimi które zradzały gigantów. Oczywiście wszystko to miano realizować dla zbożnych celów zbawienia.

Poniżej film z ukrytej kamery pokazujący okultystyczne rytuały, włącznie z krwawymi ofiarami, w które zaangażowani są najwięksi tego świata:

Aby jednak wejść w kontakt z tymi bóstwami Frank twierdził, że mężczyźni powinni zmienić płeć podobnie jak patriarchowie judaizmu. O tym samym mówił kabalista J. Bakst (film na początku) we wcześniejszej części artykułu.

– „Wybawienie z Egiptu nie było w całości, bo ten co ich wykupił stamtąd był mężczyzna, grunt zaś wykupienia jest od panny, Tak jakem wam mówił, że Dawid i ów Pierwszy, co był, byli w tajemnicy niewieściej płci, a zwali się wybawicielami; ale tam był tylko sekret w słowach, tu zaś będzie na jawie.”

– „Gdy się ta Panna odkryje na świat, to ja potrzebowałbym ją posłać na jedno miejsce, skąpać ją tam, a przez to skąpanie odejdą od niej wszelkie braki znajdujące się w człowieku. Także potrzebowałbym, aby do tego kąpania było siedem kobiet i siedem panien. Pierwej ona skąpałaby się, a potem te kobiety. Także potrzebowałbym siedmiu od braci, aby z nią byli, tak jak mówiono było na Pierwszego, co był w sekrecie kobiecej płci, tak by i z wami było: Wy byście jej usługiwali, a świat cały rozumiałby, że wy jesteście kobietami.”

Etyka czasów mesjańskich.

Obserwowany obecnie we wszystkich obszarach życia chaos etyczny, prowadzi do zaniku zasad i niszczenia fundamentów niezbędnych dla wspólnego zrozumienia i zdrowego funkcjonowania w społeczeństwie oraz szerokich instytucjach cywilizacji. Konsekwencją takiego stanu rzeczy są kryzysy zaufania prowadzące do narastania elementów przymusu i siły w relacjach społecznych i instytucjonalnych. Kurczenie się obszaru etyki zapełniane jest rozwiązaniami siłowymi, prawnymi i powiększaniem się sfery kontroli.

Z drugiej strony wciąż narasta odwrócenie pojęć etycznych, niegdysiejsze pozytywne postawy nagle stają się czymś nieakceptowalnym, a to co było wyrazem ostatecznego upodlenia i tabu stawiane jest na piedestale (patrz cała kultura sodomistyczna). W przestrzeni publicznej coś takiego jak prawda dawno przestała istnieć, chyba że dotyczy marginalnych i błahych z punktu widzenia życia człowieka spraw. Prawda zostaje zastąpiona nowomową wyrażającą paradoksy jako prawdę objawioną.

Próba zrozumienia tych kierunków i określenia ich zasad etycznych najczęściej kończy się stwierdzeniem chaosu, braku etyki i jakichkolwiek zasad. W szaleństwie jest jednak metoda a w chaosie znajduje się koherentny element, a jest nim opisany sabateizm. Współczesne postacie takie jak George Soros, które najpierw niszczą kraje politycznie czy ekonomicznie a potem fundują w nich przedszkola są najwyraźniejszym przykładem tej etyki. Niszczysz by budować, kradniesz by potem być szczodrym, sprowadzasz na ludzi piekło by oferując im potem utopię. Pokonujesz zło stając się jego częścią, by wyzwolić dobro.

Etyka sabateistyczna przetrwała do naszych czasów w okultystycznych rewolucyjnych grupach, tj Golden Dawn, lożach masońskich, i generalnie kabalizmie. Obecnie sabateizm jako ruch religijny funkcjonuje na całym świecie, organizowane są pielgrzymki do grobów Sabataia Cwi i Franka, a kilka lat temu otwarto nawet podwoje dla innowierców poprzez Donmeh West dając możliwość zapisywania się do tej sekty.

Sabateiści są obecni od stulecia w rządach Turcji, Arabii Saudyjskiej i Izraelu. Etyka sabateistyczna wyrażana jest również w obecnie trwających ruchach łączących wszystkie religie w jedno, który to proces rozpoczął się dynamicznie od Kongresu Watykańskiego II. Podobnie jak dla frankistów przechodzenie na inne religie nie stanowiło żadnego problemu obecnie wyznawcy wielu religii akceptują niemalże równość pomiędzy głównymi religiami świata.

Poniżej grób Sabataja Cwi w Czarnogórze, gdzie co roku przybywają z całego świata pielgrzymki:

Jedną z bardziej widocznych i prominentnych grup będących przedłużeniem sabateizmu (opartego na luriańskiej kabale), o czym się generalnie w ogóle nie wspomina, są Chasydzi. W XIX wieku prawie połowa żydów należała do tego ruchu. Ruch ten sam wytworzył już kilku mesjaszy, którzy są pośrednikami między bogiem i są reinkarnacją jesoda (emanacji boga w formie przyrodzenia). Wierzą oni w to, że kiedy nauki chasydzkie ogarną cały świat (to znaczy kabalistyczne) to nastąpi zbawienie świata, a jak zaznaczyliśmy proces upowszechniania kabalizmu jest wszechobecny za sprawą działań Hollywood.

W konsekwencji wprowadzania i upowszechniania takiej etyki świat będzie coraz mroczniejszy, dziwniejszy, szkardniejszy obiecując ludziom zbawienie gdy tylko odbiją się od dna. Czy jednak z sabateistycznego piekła możliwy jest powrót do normalności, powrót na powierzchnię? Kończąc pozostawiamy państwa ze słowami samego mesjasza Franka: „Bardzo pragnę wyciągnąć was z miejsca, w któreście upadli. Wtenczas ja powiem: To jest kamień ku pomocy.„

http://www.prisonplanet.pl/kultura/etyka_czasow_mesjaskich_1,p92098835

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s