Czy katolik może przystępować do sakramentów w sektach heretyckich bądź schizmatyckich? (communicatio in sacris)

Nauka świętych

Św. Tomasz z Akwinu

„A ponieważ konsekracja Eucharystii jest aktem, który wypływa z władzy święceń, ci, którzy czy to przez HEREZJĘ bądź SCHIZMĘ bądź EKSKOMUNIKĘ oddzieleni są od Kościoła, rzeczywiście mogą konsekrować Święte Postacie, które po ich konsekrowaniu zawierają prawdziwe Ciało i Krew Chrystusa: niemniej jednak NIE ROBIĄ TEGO SPRAWIEDLIWIE NALEŻYCIE (recte), lecz czyniąc to raczej GRZESZĄ. Dlatego też nie otrzymują owocu ofiary, która jest ofiarą duchową”.

Czytaj dalej„Czy katolik może przystępować do sakramentów w sektach heretyckich bądź schizmatyckich? (communicatio in sacris)”

Reklamy

Ideowe i ezoteryczne źródła nazizmu

Za rządów Hitlera dla niemieckiego Kościoła nastały ciężkie dni. Rozwiązano katolickie partie i stowarzyszenia. Zamknięto większość religijnych gazet, zniesiono szkoły wyznaniowe. Mnożyły się napady bojówek. Duchownym wytaczano procesy, często pod wydumanymi zarzutami nadużyć finansowych i przestępstw seksualnych. Prześladowania dotknęły 12 tysięcy niemieckich księży; setki z nich poniosły męczeńską śmierć.   Jeszcze gorzej przedstawiała się sytuacja na terenach państw zniewolonych. W jednej tylko Polsce z rąk niemieckich narodowych socjalistów zginęło 6 biskupów, 1923 księży diecezjalnych, 63 kleryków, 580 zakonników, 289 zakonnic. Symbolem męczeństwa duchowieństwa okupowanej Europy stał się obóz koncentracyjny w Dachau; więziono w nim 2720 duchownych (w tym 2597 katolickich) z 20 krajów – 1780 Polaków, 447 Niemców, 156 Francuzów, 109 Czechów i Słowaków, 63 Holendrów, 50 Jugosłowian, 46 Belgów, 28 Włochów, 16 Luksemburczyków, 5 Duńczyków, 3 Litwinów, 3 Węgrów, 2 Albańczyków, 2 Anglików, 2 Greków, 2 Szwajcarów, 1 Norwega, 1 Rumuna, 1 Hiszpana oraz 3 bezpaństwowców. Czytaj dalej„Ideowe i ezoteryczne źródła nazizmu”

Tomasz a Kempis, O Naśladowaniu Chrystusa, Rozdział XLIX

O upragnieniu życia wiecznego i o tym, jak wielkie rzeczy obiecano tam bojującym tu na ziemi

https://vocaroo.com/i/s1xXqtqxHteR

Synu, skoro uczujesz, że spłynęła na ciebie tęsknota wiecznej szczęśliwości, i zapragniesz wyjść z domu swego ciała, aby oglądać moją światłość nie zmąconą cieniem, otwórz serce i przyjmij miłośnie to święte utęsknienie. Podziękuj najwyższej Dobroci, że zesłała ci tę łaskę nawiedzając cię miłościwie, zagrzewając żarliwie, unosząc ku sobie swoją mocą, abyś własnym ciężarem nie uwiązł przy ziemi. Bo nie jest to zasługa twoich rozmyślań ani wysiłków, ale dar najwyższej łaski i Bożej miłości, abyś dojrzewał w dobru i pokorze i przygotowywał się do dalszych bojów, abyś całym sercem przylgnął do mnie i starał się służyć mi jak najgorliwiej. Czytaj dalej„Tomasz a Kempis, O Naśladowaniu Chrystusa, Rozdział XLIX”

Nauka katolicka a darwinizm

Ks. Marian Morawski, Dogmat Łaski. 19 wykładów o „porządku nadprzyrodzonym”. Z papierów pośmiertnych Autora. Kraków 1924 (fragmenty)

Od początku, czyli od pierwszej chwili swego istnienia, rodzaj ludzki został wyposażony darami nadprzyrodzonymi. Stwierdzenie tego faktu jest tym ważniejsze, że w dzisiejszym świecie naukowym panuje pogląd wprost przeciwny. Dzisiejszy pogląd ewolucyjny suponuje (choć bez powodu), że pierwotny stan rodzaju ludzkiego był dziki, graniczący nawet ze zwierzęcością, a według materialistów zupełnie zwierzęcy; z tego stanu ludzkość powoli dopiero miała się dźwigać aż do dzisiejszego stopnia rozwoju. – Moi Panowie, w teorii ewolucjonizmu niewątpliwie coś prawdy się zawiera. Owszem, można powiedzieć, że i Pan Bóg jest w pewnej mierze ewolucjonistą, dawszy bowiem stworzeniom swoim możność zdziałania tego, co leży w zakresie ich zdolności i sił wrodzonych, pozostawia im możność kształcenia i doskonalenia się samodzielnie w sferze odpowiadającej ich naturze. To dobro, które stworzenie (z pomocą Bożą), o własnych siłach sprawuje, więcej chwały Bogu oddaje, aniżeli to, w co je Stwórca sam wyposaża, bo mądrość, dobroć i potęga Boża więcej się objawiają przez możność działania stworzeniom użyczoną, niż gdyby Bóg sam bezpośrednio wszystko w nich sprawował. Przykładem takiej ewolucji przez Boga zamierzonej jest świat materialny, który niewątpliwie stworzony został w stanie bez porównania niższym, elementarnym i chaotycznym. (Pismo św. nazywa go tohu wabohu: „a ziemia była pusta i próżna” – Ks. Rodz. 1, 2). Czytaj dalej„Nauka katolicka a darwinizm”

Nieomylność Kościoła – My Catholic Faith. A Catechism in Pictures, 1954

My Catholic Faith. A Catechism in Pictures, by Most Reverend Louis LaRavoire Morrow, S. T. D., Bishop of Krishnagar. [1954]

Kościół nie może nauczać błędu, ponieważ został założony przez Chrystusa, Boga Samego. Posłał On Swych Apostołów z władzą głoszenia Jego Ewangelii. Powiedział On: „Jako mię posłał Ojciec, i ja was posyłam” (Jan. 20, 21). „A ja prosić będę Ojca, i innego Pocieszyciela da wam, aby mieszkał z wami na wieki… A Pocieszyciel Duch Święty, którego Ojciec pośle w imię moje, On was wszystkiego nauczy, i przypomni wam wszystko, cokolwiek wam powiedziałem” (Jan. 14, 16. 26). Czytaj dalej„Nieomylność Kościoła – My Catholic Faith. A Catechism in Pictures, 1954”

Z pamiętników ks. biskupa Felińskiego (o wytrwałości w wierze katolickiej)

Z pamiętników ks. biskupa Felińskiego (o wytrwałości w wierze katolickiej)

Za Przyczyną Maryi

Przykłady opieki Królowej Różańca św.

Wytrwały

(Z pamiętnika biskupa wygnańca)

Był to marzec. Ogień palił się na kominie rzucając migotliwe światło na pokój, skromnie umeblowany. W rogu paliła się lampka przed obrazem Najświętszej Panny Częstochowskiej, a przy tym blasku obraz od czasu do czasu jaśniej był oświetlony, a sukienka i drogie kamienie wyraźniej się rysowały. Chodziłem po pokoju z koronką w ręku. Mroźny wiatr dął na dworze, chwilami słychać było dzwonek u przejeżdżających sanek, za oknem jaśniały światełka sąsiednich domków, połyskujące jak gwiazdy w ciemności. Czytaj dalej„Z pamiętników ks. biskupa Felińskiego (o wytrwałości w wierze katolickiej)”

Uszanowanie względem rodziców – Ks. Kazimierz Naskrecki, Dekalog, Krotkie Nauki o Przykazaniach, Warszawa 1937

Spis tematów.


„A był im poddany.” (Łk. 2, 52).

Św. Jan Apostoł czyni na końcu swej ewangelii uwagę, że gdyby się chciało przedstawić wszystko, co Pan Jezus działał, czego słowem i przykładem uczył, „świat nie mógłby objąć tych ksiąg, które by się pisać miały” (Jan 21, 25). A jednak ten najdłuższy okres życia Pana Jezusa od 12-go do 30-go roku, zamknięty jest w tych kilku słowach: „pomnażał się w mądrości i w leciech i w łasce u Boga i u ludzi… a był (Marii i Józefowi) poddany” (Łk. 2, 52).

Widocznie Zbawiciel nie życzył Sobie, aby o Jego młodości więcej pisano, chciał On przede wszystkim nas pouczyć własnym przykładem, jak należy zachowywać czwarte przykazanie Boże: „Czcij ojca twego i matkę twoją”. Przykazanie to nakłada na nas potrójny względem rodziców obowiązek: uszanowania, miłości i posłuszeństwa.

W nauce dzisiejszej zastanowimy się nad pierwszym, nad uszanowaniem rodziców. Czytaj dalej„Uszanowanie względem rodziców – Ks. Kazimierz Naskrecki, Dekalog, Krotkie Nauki o Przykazaniach, Warszawa 1937”

Objawienia św. Brygidy, roz. 6

Słowa Chrystusa Pana do Oblubienicy jak to Duch Jego Święty nie może być ze złymi i jak oddziela złych od dobrych; o posyłaniu dobrych, w duchowy oręż uzbrojonych na wojnę, to jest: przeciwko światu.

Rozdział 6

“Nieprzyjaciele moi są jako bestie najokrutniejsze, które nigdy nasycone i uspokojone być nie mogą. W ich sercach tak nie ma żadnej miłości do mnie, że nigdy nie wstępuje do tych serc myśl o męce mojej, bo jeszcze żaden raz z serca ich nie wyszło to słowo: ‘Panie, odkupiłeś nas. Bądź pochwalony za tak gorzką Mękę Twoją’. Jakże Duch mój może być z nimi, którzy żadnej miłości boskiej nie mają do mnie, którzy, żeby wolę swoją wykonać, chętnie innych wydają? Ich serce pełne jest robactwa najpodlejszego, to jest: żądz światowych. Włożył czart w usta ich łajno swoje i stąd nie są im przyjemne słowa moje. Czytaj dalej„Objawienia św. Brygidy, roz. 6”

Katolickie Rekolekcje Adwentowe A.D. 2015

boze_narodzenie_adoracjaKto wytrwa aż do końca, zbawion będzie (Mt 10,22). Tę wyrocznię Ducha Świętego sprawiedliwie zastosować możemy do nabożeństwa Najświętszej Maryi Panny. „Tak jest, o, Panno Święta! — mówi Święty Alfons Liguori – jeśli w służbie, miłości i nabożeństwie ku Tobie wiernie trwać będę aż do końca życia mojego, pewien jestem zbawienia!” Czegóż się więc lękać? czyż mamy się obawiać, aby Marya nie odstąpiła od nas, nie opuściła nas? Ach! nie, nie! — obawiajmy się raczej tego, abyśmy pomału nie ostygli w nabożeństwie i miłości ku Niej i nie wystąpili z Jej służby. Taka jest albowiem niestałość serca naszego, że nieraz poczynamy najlepiej, a najgorzej kończymy.

Saul dobrze począł, Judasz dobrze począł, Tertulian dobrze począł; ale, o jakiż okropny był ich koniec! A w sprawie zbawienia właśnie koniec rozstrzyga! Zaiste dobrze począć jest to już wielki krok, trwać w dobrem jest prawie rękojmią wytrwania; ale z tym wszystkim nie zasypiajmy, jakoby już wszystko było wygrane!

Program Rekolekcji Adwentowych A. D. 2015

Rozważania dla nałogowych grzeszników

Droga dziecięctwa duchownego. Część I

ROZDZIAŁ IV.

Marnotrawne syny i córki.

1. Niema i być nie może smutniejszego widoku nad ten, gdy dziecię Boże dobrowolnie wyzbywa się swojej godności, odwraca się od swego Niebieskiego Ojca i opuszcza Go, aby szukać zadowolenia serca w marnościach, w ułudach, w brudzie. A jednak ten widok tak często się powtarza. Nawinęło się oto tej duszy stworzenie marne i grzeszne, jak ona, ale pokryte płaszczykiem ziemskich wdzięków i urody, a już zapomina nieszczęsna o Boskiem swoim szlachectwie i zwraca się ku tej ułudzie i obraża może ciężko Ojca swego w niebiosach, który przecież jest Dobrem nad wszelkie dobra i Pięknością odwieczną i istotną. Dla marnego zysku doczesnego wyrzeka się inna Bożego dziecięctwa. Wygoda ciała, chęć dogodzenia mściwości swojej czy innej niskiej namiętności, po wiele wiele razy stają się przyczyną, iż umiłowane przedtem dzieci Boże odchodzą daleko od Boga. I jakże się dziwić tej skardze Ducha św. wyrażonej u Izajasza proroka: „Słuchajcie niebiosa a weź w uszy ziemio: wychowałem syny i wywyższyłem a oni mną wzgardzili“ (1, 2)… Czytaj dalej„Rozważania dla nałogowych grzeszników”

O naśladowaniu Chrystusa – O unikaniu wydawania pochopnych ocen.

1. Zwróć oczy ku sobie samemu, a strzeż się sądzić o cudzych sprawach. W sądzeniu o drugich człowiek na próżno się trudzi, często błądzi i łatwo grzeszy: a zaś siebie samego sądząc i rozważając, zawsze pożytecznie pracuje. Zwykle sądzimy o rzeczy podług tego, jak nam do serca przypada, albowiem miłość własna pozbawia nas łatwo prawego sądu. Gdyby Bóg był zawsze jedynym celem żądań naszych, nie obruszałoby nas tak łatwo sprzeciwianie się zdaniu naszemu. Czytaj dalej„O naśladowaniu Chrystusa – O unikaniu wydawania pochopnych ocen.”

O naśladowaniu Chrystusa – O znoszeniu wad cudzych.

1. Czego człowiek w sobie lub w innych poprawić nie może, cierpliwie to znosić powinien, aż Bóg inaczej rozrządzi. Pomyśl, że może to tak lepiej, dla doświadczenia cierpliwości twojej, bez której nie wiele ważą zasługi nasze. Jednakże wśród takich przeszkód powinieneś błagać Boga, aby cię wesprzeć raczył, iżbyś je mógł łagodnie znosić. Czytaj dalej„O naśladowaniu Chrystusa – O znoszeniu wad cudzych.”

O rozpoznawaniu duchów – O duchu szatańskim i jego znamionach. Jakie są sztuczki i podstępy szatańskie? O różnych złudzeniach szatańskich.

Kard. Bona, „O rozpoznawaniu duchów”, Tarnów 1891, roz. XI

Duchem szatańskim nazywamy ten wpływ, który poddaje naszej duszy to, co jest złe i grzeszne, co się sprzeciwia cnocie, co jest sprzeczne z przykładami i nauką Chrystusa, to jest, kiedy dusza, miotana i uwiedziona pożądliwością, bywa skłoniona do nieposłuszeństwa i do przestąpienia prawa Bożego. Dlatego też lęka się Apostoł, by jako wąż oszukał Ewę chytrością swą, nie były także skażone zmysły nasze i nie odpadły od prostoty, która jest w Chrystusie; to jest, abyśmy nie dali się oszukać temu, który krąży jako lew ryczący, szukając kogo by pożarł. Jego to zdradą śmierć przyszła na okrąg ziemi. Albowiem sprawiedliwie za pychę strącony z nieba do piekła, widząc ludzi przeznaczonych na one miejsca, jakie dla niego i jego towarzyszy były zgotowane, zazdrości im tej chwały. Stąd też już pierwszych rodziców skusił pochlebnymi obietnicami do skosztowania zakazanego owocu i wtrącił ich i całe potomstwo w nędzę cielesną i duchową. Nie przestaje też i nas, dziedziców pierworodnej skazy, ciągłymi podszeptami skrytymi sprowadzać z drogi cnoty i pobudzać do wszelkiej nieprawością aby nas niebacznych mógł wreszcie doprowadzić do uczestnictwa we wiecznym zatraceniu. Dlatego też, powiada św. Bernard, tym usilniej starujmy się poznać, w jaki sposób mamy przyjmować szatańskie pokusy, a raczej z jakim obrzydzeniem mamy je odrzucać. Powinniśmy odwracać uszy, by nie słyszeć krwi i mądrości, jaką objawia ciało i krew. Powinniśmy plemię babilońskie, to jest myśli światowe, w samym zarodzie chwytać i rozbijać o skalę. Samego nawet szatana wraz z jego pokusami mamy odtrącić od oblicza serca naszego i w niwecz obrócić. Ponieważ zaś duch szatański jest wprost przeciwny Boskiemu, przeto łatwo już z tego, cośmy o Boskim powiedzieli, można go rozpoznać, gdyż, jak Plato twierdzi, jednakie są warunki najlepszego i najgorszego. Atoli wobec prawie niezliczonych podstępów i zasadzek, jakimi nas ten najchytrzejszy i najzdradliwszy nieprzyjaciel oszukać i podejść usiłuje, należy o nich szczegółowo traktować, by je wszyscy według sił poznać i ominąć mogli. Jest to niezmiernie trudne zadanie i prawdziwie ponad moje siły, jednakże Ojcowie święci dodają mi słabemu i nieobeznanemu sił i ufności. Oni bowiem poznali dokładnie chytrość szatana i podali nam następujące reguły do rozpoznawania jego sideł. Czytaj dalej„O rozpoznawaniu duchów – O duchu szatańskim i jego znamionach. Jakie są sztuczki i podstępy szatańskie? O różnych złudzeniach szatańskich.”

Lekarstwo przeciw obmowie

Za Przyczyną Maryi. Przykłady opieki Królowej Różańca św.

Wspomożenie wiernych. Skuteczność Różańca św.

Jedno z niemieckich pism opowiada ciekawe zdarzenie.

W Kremsmünster, słynnym opactwie w Austrii, żył do niedawna kapłan, staruszek. Sędziwego benedyktyna znała cała okolica, nadano mu nawet przydomek Ojciec Mang. Ulubiona to była postać, może najwięcej dlatego, że nigdy z ust czcigodnego starca nie usłyszano słowa potępiającego bliźnich, wszystko umiał on łagodnie wytłumaczyć, a nie cierpiał, jeżeli ktoś w jego obecności przeciwko komukolwiek coś złego mówił – a nie daj Boże oczerniał. To jedno tylko zdolnym było tę duszę o anielskiej cierpliwości wyprowadzić z równowagi i pobudzić do gniewu. Czytaj dalej„Lekarstwo przeciw obmowie”

Bez modlitwy nie można się zbawić, a tym bardziej — udoskonalić.

Bądźcie doskonałymi. NA PODSTAWIE DZIEŁA SCARAMELLI’EGO pod tytułem „DIRETTORIO ASCETICO”, Opracował Ks. Karol Żelazowski, 1912

Co to jest modlitwa?

Modlitwa — według określenia św. Jana Damasceńskiego — jest to proszenie Boga o rzeczy godziwe, a nam potrzebne.

Modlitwa może być myślną i ustną, t. j. można myśl tylko i serce w gorącej prośbie wznosić do Boga, a można też uczucia te i słowami wyrażać. O jednej i o drugiej mówić będziemy w tym rozdziale, wykażemy, że bez modlitwy nie można ani zbawić swej duszy, ani też udoskonalić się. Najpierw tedy o modlitwie myślnej.

Prawdą jest, że bez modlitwy nie można osiągnąć zbawienia. Twierdzenie to opieramy na nauce świętego Tomasza, który wyraźnie bez żadnych zastrzeżeń, tak mówi: Otrzymawszy na chrzcie św. łaskę Boga, albo też odzyskawszy ją przez Sakrament Pokuty, powinniśmy, aby wejść do Królestwa niebieskiego, modlić się ustawicznie; chociaż bowiem przez chrzest, czy przez pokutę gładzą się grzechy, to jednak zostaje w nas podnieta do grzechu, a na zewnątrz świat i szatan. Ażeby znowu im nie ulec, trzeba się modlić, by łaski Bożej nie utracić, ale by nas ona wspierała i strzegła od złego aż do końca życia… Czytaj dalej„Bez modlitwy nie można się zbawić, a tym bardziej — udoskonalić.”