25 marca, Św. Grzegorz z Nissy, biskup – Ks. Łukaszkiewicz J. A. Żywoty Świetych, Warszawa i Wimperk 1931

Św. Grzegorz, zwany Nisseńskim, urodził się w Cezarei, w Małej Azji, 331 roku po Chrystusie. — Świątobliwych miał rodziców chrześcijańskich, którzy dzieci swe świątobliwie wychowali. Grzegorz, brat jego Bazyli Wielki i siostra Makryna, zaliczeni zostali w poczet świętych. — Grzegorz od młodości poświęcił się stanowi duchownemu, ale zwyczajem kościoła greckiego przed święceniami pojął za żonę Teozebję, skromnie wychowaną dziewicę. Żył z nią przykładnie i pobożnie drugim wzór dając dobrego pożycia małżeńskiego. — Długi czas pracował jako kapłan w Cezarei, przy bracie swoim Bazylim który w tem mieście urząd sprawował arcybiskupi. Gdy mu żona bezdzietnie umarła, umartwione prowadził życie, trapiąc swe ciało postami i włosiennicą. Na opróżnioną stolicę biskupią w Nissy wybrany jednogłośnie, pojechał tamże, i od tego miasta nazwę otrzymał. Słynął z głębokiej znajomości pisma świętego, i z jasnego wykładu nauki katolickiej. — W owym czasie rozgałęzioną była szeroko w Azji sekta arjanów, zaprzeczająca bóstwa Chrystusowi. Św. Grzegorz słowem i pismami swemi wybornie zbijał przewrotną naukę heretyków, a utwierdzał wiernych w katolickiej wierze. Gniewało to arjanów, więc poczęli rzucać na świątobliwego biskupa rozmaite oszczerstwa, sądząc, że się przelęknie i nie będzie przeszkadzał niecnej ich robocie. Ale Grzegorz zastraszyć się nie dał. Oskarżyli go więc przed cesarzem i namiestnikiem, jako zdrajcę państwa. Uwięzili żołdacy niewinnego biskupa, i usunęli go gwałtem z jego stolicy 373 roku. — Nowy cesarz, Gracjan, naprawił krzywdę swego poprzednika, a przekonany będąc o jego niewinności, w r. 378 kazał go puścić na wolność. Wrócił Grzegorz do Nissy i pracował nadal gorliwie dla dobra swej diecezji, i całego Kościoła. Umarł w marcu 400 roku. Głównym rysem jego charakteru był spokój, statek i wielka gorliwość w utrzymaniu czystości nauki katolickiej wobec heretyckich błędów. Otrzymał tytuł „Ojca Kościoła“.

Czytaj dalej„25 marca, Św. Grzegorz z Nissy, biskup – Ks. Łukaszkiewicz J. A. Żywoty Świetych, Warszawa i Wimperk 1931”

24 marca, Św. Gabryjel, Archanioł – Ks. Łukaszkiewicz J. A. Żywoty Świetych, Warszawa i Wimperk 1931

Bez tytułuO archaniele Gabryjelu kilkakrotną spotykamy wzmiankę w Piśmie Świętem. I tak czytamy tam, że archanioła Gabryjela wysłał Bóg do proroka Daniela. — Później wysłanym został do Zacharjasza, kapłana przy świątyni Jerozolimskiej, i oznajmił mu, że żona jego Elżbieta, porodzi syna, i nazwie imię jego Jan. — Nie chciał dać wiary tej przepowiedni Zacharjasz, odwołując się na to, że i sam jest starym, i żona podeszłą w leciech. — Na to rzekł mu Gabriel, abyś wiedział, że prawdziwem jest poselstwo moje z nieba, zostaniesz niemym aż do urodzenia syna. Tak się stało. Zacharjasz oniemiał. Gdy Elżbieła porodziła syna, pytano się Zacharjasza. jakie dać synowi imię. Kazał sobie podać tabliczkę, i wypisał na niej: „Jan jest imię jego“. A wnet otworzyły się usta jego i przemówił, błogosławiąc Boga w prześlicznym hymnie, zwanym „Benedictus“ „Błogosławiony Pan Bóg Izraela“. — Trzecie poselstwo odprawił Gabryjel do Najśw. P. Marji w Nazarecie. Wszedłszy do izdebki, w której się modliła, rzekł: — „Zdrowaś Mario, łaskiś pełna, Pan z Tobą! Błogosławionaś Ty między niewiastami!“ — Która zatrwożywszy się, pytała, jakieby to było pozdrowienie? Czytaj dalej„24 marca, Św. Gabryjel, Archanioł – Ks. Łukaszkiewicz J. A. Żywoty Świetych, Warszawa i Wimperk 1931”

23 marca, Św. Katarzyna Szwedzka – Ks. Łukaszkiewicz J. A. Żywoty Świetych, Warszawa i Wimperk 1931

Bez tytułuCórką była księcia Ulfona i świętej Brygidy sławnej z objawień. Oddana za młodu na  wychowanie do klasztoru, postanowiła pozostać zakonnicą, i obrać sobie Chrystusa za oblubieńca. Ale ojciec zadecydował inaczej. Zniewolił ją do oddania ręki hrabiemu Edgarowi. Poddała się woli ojcowskiej, ale namówiła Edgara, aby w małżeństwie zachowali czystość na wzór św. Józefa i Marji. Zgodził się na to małżonek, i odtąd mile płynęło im życie wśród modlitwy i troski o nabycie rozmaitych cnót. — Pomimo że bogatą była, ubierała się św. Katarzyna skromnie, i drugie panie do tego zachęcała. Lepiej grosz przeznaczony na stroje dać ubogim, albowiem nie suknia zdobi człowieka, ale człowiek suknię, choćby najuboższą. — Po śmierci ojca udała się z matką do Rzymu. Tu dowiedziała się o śmierci swego małżonka. Została więc przy matce, która założyła zakon Brygidek, i czuwała nad jego rozwojem. — Przyszła na nią tęsknota za ojczyzną, chciała więc porzucić matkę i wracać do Szwecji. Ale wytłumaczył jej spowiednik, że powinna uwzględnić potrzeby  matki, i nie opuszczać jej w starości. Pozostała więc w Rzymie, i ćwiczyła się w pobożności i miłosierdziu dla bliźnich. Czytaj dalej„23 marca, Św. Katarzyna Szwedzka – Ks. Łukaszkiewicz J. A. Żywoty Świetych, Warszawa i Wimperk 1931”

22 marca, Św. Gertruda, panna – Ks. Łukaszkiewicz J. A. Żywoty Świetych, Warszawa i Wimperk 1931

Bez tytułuCórką była Pipina, majordoma króla francuskiego i błogosławionej Itany. Wychowana pobożnie, wcześnie cnotami zasłynęła i postanowiła prowadzić żywot doskonały. Kiedy syn księcia Austrazji prosił o jej rękę, oświadczyła stanowczo, że nikogo za męża nie pojmie, gdyż wybrała sobie Chrystusa za oblubieńca. — Po śmierci ojca zbudowała matka dla niej klasztor w Nivelle, w Brabancji (w dzisiejszej Belgii) do którego sama wstąpiwszy, pod kierownictwem Gertrudy wraz z innymi niewiastami pobożny i umartwiony prowadziła żywot. — Umierając błg. Itana zapisała córce cały majątek, aby użyła go na dobre cele. Św. Gertruda spełniła życzenie matki i za otrzymane pieniądze budowała po wsiach kościoły, mówiąc, że tam są one najpotrzebniejsze. W miastach bogatsi są ludzie, i łatwiej dadzą sobie rady. Budowała także szkoły i szpitale. — Wielce starała się również o czystość w kościele, i o ozdobę ołtarzy. W nocy zrywała się często, i przepędzała długie godziny na modlitwie i rozmyślaniu. Siostry zakonne widziały nieraz światłość nad jej głową, gdy zatopioną była w modlitwie. Wielką miała znajomość Pisma św., i najtrudniejsze w niem miejsca umiała przystępnie wyjaśniać nowicjuszkom. Czytaj dalej„22 marca, Św. Gertruda, panna – Ks. Łukaszkiewicz J. A. Żywoty Świetych, Warszawa i Wimperk 1931”

19 marca, Św. Józef, oblubieniec N. P. M. – Ks. Łukaszkiewicz J. A. Żywoty Świetych, Warszawa i Wimperk 1931

Bez tytułuŚw. Józef godnością po Najśw. P. Marji przewyższa wszystkich świętych, gdyż on był wybranym na opiekuna Chrystusa, on świadkiem tajemnic odkupienia, on karmicielem Boga człowieka, on głową Najśw. Rodziny na ziemi! — Pochodził z królewskiego rodu Dawida, ale tak zubożałego, że musiał ciesielstwem zarabiać na życie. — Wielu z Józefem starało się rękę N. P. Marji. Postanowił więc arcykapłan, że ten ją otrzyma, czyja laska przez noc zazielenieje. Zazieleniała i zakwitła laska Józefa, on więc poślubił N. P. Marję. — Czystość jednak w małżeństwie zachować postanowił aż do śmierci, gdy więc małżonkę swoją ujrzał brzemienną, chciał ją opuścić. Pouczony przez Anioła, gdy poznał tajemnicę wcielenia Jezusa Chrystusa, służył odtąd ochotnie małżonce i jej synaczkowi. — Gdy groził Herod dziecięciu, uszedł z niem i matką aż do Egiptu, i w obcej krainie narażony na rozliczne przykrości, starał się znowu pracą o ich wyżywienie. Po śmierci Heroda wrócił do Nazaretu, i tam w pokoju wychowywał Zbawiciela rodu ludzkiego. Czytaj dalej„19 marca, Św. Józef, oblubieniec N. P. M. – Ks. Łukaszkiewicz J. A. Żywoty Świetych, Warszawa i Wimperk 1931”

18 marca, Św. Cyryl, patriarcha jerozolimski – Ks. Łukaszkiewicz J. A. Żywoty Świetych, Warszawa i Wimperk 1931

Bez tytułuŚw. Cyryl żył około 350 roku, a wstąpił na stolicę biskupią Jerozolimy po św. Maksymie, męczenniku. Godnym był jego następcą, gdyż świątobliwym życiem wszystkich pociągał ku sobie; wymową i zaś kazaniami dzielnie zbijał błędy Arjanów. — Cesarz Juljan Apostata na przekór przepowiedni Chrystusa, wielkim kosztem rozpoczął budowę żydowskiej świątyni w Jerozolimie, na tem samem miejscu gdzie stała świątynia Salomona. Św. Cyryl przestrzegał, że na nic się zdała cała potęga cesarska, na nic olbrzymie sumy złota; niebo i ziemia przeminą, ale słowa Chrystusa nie przeminą, i muszą się spełnić. Z budowy świątyni nie pozostanie kamień na kamieniu. — Tak się też stało w istocie. Pewnej nocy trzęsienie ziemi zniszczyło nietylko doszczętnie olbrzymie nowe roboty wysoko już posunięte, ale nadto wyrzuciło z fundamentów starej świątyni Salamonowej kamienie ciosowe i głazy, tak że w istocie kamień nie pozostał na kamieniu, tylko olbrzymia ruina. Czytaj dalej„18 marca, Św. Cyryl, patriarcha jerozolimski – Ks. Łukaszkiewicz J. A. Żywoty Świetych, Warszawa i Wimperk 1931”

17 marca, Błg. Jan Sarkander, męcz. – Ks. Łukaszkiewicz J. A. Żywoty Świetych, Warszawa i Wimperk 1931

Bez tytułuUrodził się na Ślązku austriackim, w Skoczowie 1576 roku. W młodych latach stracił ojca, więc wychowaniem Jana zajęła się matka Helena, pochodząca z familji Gureckich. Była to osoba pobożna, więc i syna pobożnie wychowała. Wyższe gimnazjum kończył u OO. Jezuitów w Ołomuńcu i Pradze. — Czując powołanie do stanu duchownego udał się na teologię do Gracu, i tam został wyświęcony na kapłana. Jako kapłan pracował na Morawie, wreszcie otrzymał probostwo w Holeszowie. — Była to bardzo trudna stacja, gdyż w parafii i okolicy dużo było heretyków i odszczepieńców od katolickiego kościoła. Niezrażony tem Błg. Jan wziął się gorliwie do pracy, utwierdzał najpierw parafian w katolickiej wierze, potem pouczał protestantów o prawdziwości katolickiej wiary, którą tak nieopatrznie porzucili. — Wielu zbałamuconych uznając słuszność nauk błg. Jana porzuciło nowatorskie błędy i wróciło do kościoła katolickiego. — Gniewało to niepomiernie protestantów, zaczęli więc oczerniać go, dokuczać mu, prześladować, wreszcie grozić śmiercią. Nic to jednak nie pomogło. Świątobliwy pasterz coraz gorliwiej w parafii pracował. Widząc jego stateczność, postanowili heretycy zgubić go podstępem. Czytaj dalej„17 marca, Błg. Jan Sarkander, męcz. – Ks. Łukaszkiewicz J. A. Żywoty Świetych, Warszawa i Wimperk 1931”

16 marca, Św. Patryk, apost. Irlandji – Ks. Łukaszkiewicz J. A. Żywoty Świetych, Warszawa i Wimperk 1931

Bez tytułuRozmaitymi sposobami prowadzi Bóg do zbawienia jednostki i narody całe. Przykład mamy na św. Patryku, który w 16 roku życia porwany w ciepłych Włoszech przez rozbójników morskich został sprzedany do niewoli aż w zimnej Irlandji. Tutaj pasąc bydło rozmyślał nad srogością losu. W ojczyźnie opływał w dostatki, a tu znosił głód, nędzę, i cały dzień na zimnie uganiać się musiał za bydłem. Wkrótce w modlitwie znalazł ukojenie, poddał się więc woli Bożej. Po sześciu latach otrzymał we śnie wskazówkę, że nad brzegiem morza znajduje się okręt z jego ojczyzny. Pobiegł co żywo nad morze i znalazł okręt, który go przywiózł do Włoch, skąd dostał się do ojczystego miasta Bolonji. Kiedy pierwsza radość z odzyskanej wolności minęła, począł się zastanawiać Patryk nad stosunkami wyspy, na której 6 lat przebywał. Irlandczycy byli dotąd pogrążeni w ciemnościach pogaństwa. Gdyby ich do wiary Chrystusowej nawrócić, możnaby tyle dusz pozyskać niebu! W niewoli nauczył się języka Irlandczyków, poznał ich zwyczaje i obyczaje, miał więc ułatwione apostolstwo. Poświęcił się naukom teologicznym, a gdy został wyświęcony na kapłana udał się do Rzymu, i przedstawił Ojcu św. swoje zamysły. Papież Celestyn I. pochwalił pobożne zamiary Patryka, wyświęcił go na biskupa, dodał mu 24 kapłanów, i wyprawił ich w r. 432 na misję do Irlandji. Czytaj dalej„16 marca, Św. Patryk, apost. Irlandji – Ks. Łukaszkiewicz J. A. Żywoty Świetych, Warszawa i Wimperk 1931”

15 marca, Św. Klemens Marja Dworzak – Ks. Łukaszkiewicz J. A. Żywoty Świetych, Warszawa i Wimperk 1931

Bez tytułuKlemens Marja Dworzak, czyli Hofbauer, chociaż cudzoziemiec, zalicza się jednak do polskich patronów z tego powodu, że w Warszawie długi czas z pożytkiem pracował, i wielce życzliwym był dla polaków. Urodzony 1751 roku w Tasswiz na Morawie, otrzymał na chrzcie św. imię Jan. Rodzice pobożnie i skromnie wychowali syna, wpajając w niego te mądrą zasadę, że uczciwość i praca więcej podobają się Bogu, niż majątki i dostojeństwa. — Już od młodości miał Janek szczególniejsze nabożeństwo do N. P. Marji, i każdego dnia na jej cześć cały odmawiał różaniec. Nauki odprawiał w Wiedniu i w tym czasie odprawił pieszo dwukrotnie pielgrzymkę do Rzymu. W r. 1784 wstąpił do zgromadzenia OO. Redemptorystów czyli Ligourjanów, które założył św. Alfons Ligoury, doktor kościoła. — W zakonie otrzymał imię Klemens Marja i pod tem imieniem znanym jest i czczonym w Kościele katolickim. Św. Alfons widząc wielką świątobliwość i gorliwość o chwałę Bożą Klemensa Marji przepowiedział, że będzie on narzędziem chwały bożej w krajach północnych. Jakoż ziściła się przepowiednia. Gdy został wyświęcony na kapłana, wysłali go przełożeni jako misjonarza do Warszawy. Czytaj dalej„15 marca, Św. Klemens Marja Dworzak – Ks. Łukaszkiewicz J. A. Żywoty Świetych, Warszawa i Wimperk 1931”

14 marca, Św. Matylda, cesarzowa – Ks. Łukaszkiewicz J. A. Żywoty Świetych, Warszawa i Wimperk 1931

Pokornym można być nawet na tronie, uczy nas tego swym przykładem św. Matylda. Córka hrabiego Dytrycha z Westfalji, wydaną została za księcia saskiego Henryka, który wkrótce został cesarzem Niemiec. Godności i zaszczyty, bogactwo i dostatki nie zawróciły jej głowy, nie zepsuły serca. Ubierała się skromnie, umartwiała często postami, a otrzymane od małżonka pieniądze rozdawała ubogim, z odpowiednią radą i przestrogą. Niejeden ubogi nawrócił się i poprawił. — Henryk był prędki i popędliwy umiała jednak Matylda łagodnością pozyskać jego serce, że małżeństwo ich za wzór drugim stawić należy. Kiedy cesarz był rozgniewany milczała; gdy się uspokoił wtedy dopiero prośby mu swoje przedkładała i dopomagała skutecznie potrzebującym. Po 23 latach szczęśliwego pożycia śmiertelnie zaniemógł cesarz. Żegnając się żoną, dziękował jej, że troskliwą była o niego, hamowała go w popędliwości, i zachęcała do dobrego. Po śmierci Henryka pochowała go w Kwedlinburgu, gdzie fundowała klasztor zakonnicom, aby się modliły za jego duszą. Synowie jej Otto i Henryk, poczęli robić matce wymówki, że dużo pieniędzy wydawała na jałmużny. Odebrali jej wreszcie wszystkie dochody, tak że w ubóstwie życie pędziła. Czytaj dalej„14 marca, Św. Matylda, cesarzowa – Ks. Łukaszkiewicz J. A. Żywoty Świetych, Warszawa i Wimperk 1931”

13 marca, Św. Bonifacy, arcybiskup i męcz. – Ks. Łukaszkiewicz J. A. Żywoty Świetych, Warszawa i Wimperk 1931

Bez tytułuChociaż słowianinem nie był, zaliczony jest jednak w poczet patronów słowiańskich, gdyż na Rusi pracował, i tam poniósł męczeństwo. — Z wysokiej pochodził rodziny i był bardzo wykształconym w naukach i sztukach. Cesarz Otton, krewny jego, lubił nadzwyczaj jego towarzystwo, i zwał go duszą swoją. — Nie smakowało jednak Bonifacemu życie światowe. Poszedł do Rawenny do św. Romualda, i został pustelnikiem. Pod duchowem kierownictwem św. Romualda szybkie robił w doskonałości postępy, tak że starych mnichów świątobliwością i ostrością żywota przewyższał. Jadał tylko w niedzielę i czwartek, a gdzie spotkał ciernie, osty lub pokrzywy taczał się po nich aż do krwi, aby ujarzmić ciało pod panowanie ducha. — Pałając wielką żądzą nawracania Chrystusowi dusz w pogaństwie pogrążonych, został przez papieża na arcybiskupa wyświęcony, i wysłany z towarzyszami na Ruś. Całą drogę odbył piechotą, żywiąc się tylko Chlebem i wodą, a w niedzielę owocami, gdyż gotowanych potraw nie jadał. — Przybywszy na Ruś języka się ruskiego wyuczył i Ewaugelją Chrystusa gorliwie opowiadał. Gdy przyszedł na dwór książęcy ubogo ubrany, śmiano się z religji, która takich ma apostołów. Ubrał się więc w biskupie szaty okazałe, a wtedy przyjął go książę życzliwie i nauk jego słuchał. Czytaj dalej„13 marca, Św. Bonifacy, arcybiskup i męcz. – Ks. Łukaszkiewicz J. A. Żywoty Świetych, Warszawa i Wimperk 1931”

12 marca, Św. Grzegorz Wielki, papież – Ks. Łukaszkiewicz J. A. Żywoty Świetych, Warszawa i Wimperk 1931

Bez tytułuUrodził się w Rzymie roku 540. Ojcem Grzegorza był Jordan, bogaty senator, a matką św. Sylwja. Przez świętą matkę świątobliwie wychowany, marzył Grzegorz tylko o tem aby życie swoje urządzić według rad i wskazówek Pisma św. — Po śmierci ojca z odziedziczonych majętności fundował w 6 Sycylji klasztorów, a w Rzymie jeden. Poczem zamknął się w klasztorze, gdzie modlił się i nad pismem św. rozmyślał, i uczone rozprawy pisał. — Gdy brat jeden potajemnie chował dukaty przy sobie, kazał go po śmierci pochować w gnoju z tymi pieniądzmi. Użalił się potem nad duszą jego, i kazał dzień po dniu 30 mszy św. odprawiać. Dnia 30go objawił się zmarły i podziękował za ofiary św. oznajmiając, że go dziś z czyścowych mąk uwolniono. Stąd wzięły początek msze św. gregorjańskie. — Przez papieża Pelagiusza został wyniesiony do godności kardynalskiej, i używany do załatwiania rozmaitych ważnych spraw kościelnych. W r. 590 wybrany papieżem wzbraniał się od tej godności i schronił się na pustynię. Lecz słup ognisty zdradził szukającym miejsce ukrycia. Czytaj dalej„12 marca, Św. Grzegorz Wielki, papież – Ks. Łukaszkiewicz J. A. Żywoty Świetych, Warszawa i Wimperk 1931”

11 marca, Błg. Andrzej Rej – Ks. Łukaszkiewicz J. A. Żywoty Świetych, Warszawa i Wimperk 1931

Bez tytułuPochodził ze starożytnej rodziny polskiej Rejów, i starannie został wychowany. Już od młodości dziwnie był skromnym, cichym i powściągliwym; lubiał się modlić przed ołtarzem N. P. Marji, i postami umartwiać swe ciało trzy dni przed każdem Jej świętem. Skończywszy nauki obrał sobie stan duchowny, został świeckim kapłanem a wkrótce proboszczem kościoła św. Idziego w Krakowie. Obowiązki parafialne pilnie spełniał, ale pamiętał przede wszystkiem o swem uświątobliwieniu. — Gdy św. Jan Kapistran głosił kazania na Morawie pojechał tam posłuchać złotoustego mówcę. Takie na nim zrobił wrażenie, że postanowił porzucić świat i prosił Kapistrana o przyjęcie do zakonu. — Otrzymawszy habit szedł wszędzie za Kapistranem i pomagał mu w głoszeniu słowa bożego, gdy w Polsce misje odprawiał. Ponieważ odznaczał się w zakonnych cnotach, ofiarowano mu kilkakrotnie gwardjaństwo, ale godności przełożonego przez pokorę przyjąć nie chciał. — Biskup poznański usilnie go prosił, aby został jego sufraganem, ale i od tej godności wyprosił się. Wolał służyć Bogu jako pokorny i ubożuchny zakonnik, niż jako wysoki dygnitarz kościelny. Czytaj dalej„11 marca, Błg. Andrzej Rej – Ks. Łukaszkiewicz J. A. Żywoty Świetych, Warszawa i Wimperk 1931”

10 marca, św. Jan Boży – Ks. Łukaszkiewicz J. A. Żywoty Świetych, Warszawa i Wimperk 1931

Bez tytułuUrodził się w Portugali 1495 r. i od młodości czuł pociąg do podróżowania. Mając lat 8 uciekł z domu rodzicielskiego i wstąpił na służbę w obcych stronach do nieznanych ludzi. Gdy dorósł wstąpił do wojska i walczył przeciw Francuzom, później przeciw Turkom. Często zmieniał chorągiew, służąc temu panu, który lepiej płacił, lub większe z łupów obiecywał zyski. — W 40 roku znudziła mu się wojaczka, więc wrócił do wsi rodzinnej. Dowiedział się, że rodzice ze smutku za nim dawno pomarli. To go skruszyło, i począł żałować zmarnowanej młodości. — Chciał puścić się w głąb Afryki i tam posługiwać chrześcijanom jęczącym w niewoli muzułmańskiej. Odradził mu spowiednik. Niewiele ulżyłby losu niewolnikom, a mógłby sam być uwięzionym. Lepiej niechaj zajmie się handlem lub rzemiosłem, a dochód obróci na dobre cele. Posłuchał tej rady Jan, osiadł w Granadzie i handlował książkami i dewocjonaliami, ale dochody sam przehulał i strwonił. Raz będąc na kazaniu tak się upomnieniem Jana Awili przejął, że całą księgarnię rozdał między biednych. Sądzono, że zwariował, więc zamknięto go w domu obłąkanych. Lekarze po niejakimś czasie wypuścili go na wolność, poznawszy że zdrowe ma zmysły. Teraz jasno widział wolę bożą i cel swego życia. Poświęcił się na usługi chorych. Czytaj dalej„10 marca, św. Jan Boży – Ks. Łukaszkiewicz J. A. Żywoty Świetych, Warszawa i Wimperk 1931”

9 marca, Św. Franciszka Rzymianka – Ks. Łukaszkiewicz J. A. Żywoty Świetych, Warszawa i Wimperk 1931

Bez tytułuPochodziła z rodziny znakomitej rzymskiej, stąd Rzymianką jest zwana. Urodziła się 1384 r., i już od młodości okazywała skłonność do modlitwy i umartwień. Mając lat 6 powstrzymała się od jedzenia mięsa, i do śmierci już go nie jadła. Za popełnione błędy sama sobie zadawała pokutę i prosiła rodziców o przebaczenie. — Gdy doszła lat 12 oświadczył jej ojciec, że ją zaręczył z bogatym szlachcicem Spanzianim. Upadła mu do nóg Franciszka i błagała, aby nie narzucał jej tego jarzma, gdyż postanowiła wstąpić do klasztoru. Mogłaś mi o tem pierw powiedzieć, odburknął ojciec, dałem słowo i dotrzymać go muszę; ty zaś jesteś córką więc winnaś rodzicom posłuszeństwo. Zresztą w każdym stanie możesz zbawić duszę swoją. — Wiedziała Franciszka, że z ojcem nie było dysputy; z bólem serca musiała zgodzić się na małżeństwo, pocieszając się tą słuszną uwagą, że w każdym stanie może się człowiek zbawić. —Jakoż przez lat 40 małżeńskiego pożycia udowodniła prawdziwość tego zdania. Szanowała męża, spełniała jego życzenia, zajmowała się domem i wychowaniem dzieci, jedno tylko wyprosiła sobie u męża, aby jej nie prowadził do teatrów, na bale i zabawy. Czytaj dalej„9 marca, Św. Franciszka Rzymianka – Ks. Łukaszkiewicz J. A. Żywoty Świetych, Warszawa i Wimperk 1931”