Istota Wiary teologicznej (boskiej)

Podręczna Encyklopedia kościelna T. 41-42, Warszawa 1914, s. 230-231

Podług orzeczenia Soboru Watykańskiego (ses. 3 r. 3) Wiara teologiczna czyli Boska jest cnotą nadprzyrodzoną, przez którą natchnieni i wsparci łaską Bożą w to, co Bóg objawił, jako w prawdę wierzymy, nie dla prawdziwości wewnętrznej rzeczy, poznanej światłem przyrodzonym rozumu, lecz dla powagi Boga objawiającego, który nie może ani się mylić, ani w błąd wprowadzać. Orzeczenie to, będące streszczeniem nauki Pisma św. oraz Ojców Kościoła, kończy się nadto powołaniem na słowa Apostoła w Liście do Żydów (11, 1), w których są wyszczególnione wszystkie istotne momenty Wiary: Wiara jest gruntem rzeczy tych, których się spodziewamy wywodem rzeczy niewidzianych. Z powyższego określenia Wiary wynika:

l-o Wiara teologiczna jest Wiarą w znaczeniu ścisłym, czyli uznaniem danej prawdy dla powagi dającego świadectwo. Rodzi się bowiem nie z poznania przez nas samej rzeczy, do której się odnosi, bez względu na to czy chodzi o poznanie bezpośrednie (oglądanie, intuicję), czy też o poznanie pośrednie, wyrozumowane, lecz, z nieomylności świadectwa o jej prawdziwości. Jest to owa ciemność (obscuritas), uważana zazwyczaj za pierwszą istotną właściwość Wiary w ogóle, a polegająca nie na niepojętości prawdy, w którą wierzymy, lecz na tym właśnie, że ją uznajemy na mocy świadectwa cudzego, nie zaś na mocy własnego w nią wniknienia. Przy czym jednak faktycznie ciemność Wiary teologicznej zasadza się jednocześnie zazwyczaj na braku oczywistości; (inevidentia) bądź to co do przedmiotu Wiary (inevidentia interna), bądź co do faktu świadectwa (inevidentia in attestante |extema|), lub też co do jednego i drugiego razem. Wpływa to bez wątpienia na zwiększenie zasługi Wiary (meritum fidei). Ciemność Wiary każe nam odróżniać Wiarę od wiedzy, która zasadza się na takim własnym, bądź bezpośrednim, bądź pośrednim wniknieniu w dany przedmiot.

2-o Wiara teologiczna nie jest jakimkolwiek uznaniem danej prawdy, lecz uznaniem pewnym i silnym i to w stopniu najwyższym (assensus certus et firmus super omnia) odpowiednio do powagi Boskiej, na której się opiera, a nad którą nie może być nic pewniejszego i mocniejszego (por. Dz. Ap. 8, 37; 2, 36; 1 Jan 5, 9; Gal. 1, 8; 2 Kor. 10, 4. 5 i in.). Ową pewność najwyższą Wiary należy pojmować w ten sposób, że ten, kto wierzy, powinien być gotów raczej odstąpić od uznania, czy też miłości wszelkiego innego przedmiotu, aniżeli od uznania przedmiotu Wiary. Jednakże ta najwyższa moc i pewność aktu Wiary niekoniecznie ma być taką pod względem intensywności czyli natężenia, gdyż to ostatnie zależy nie tylko od wyższych władz człowieka, ale także od wrażliwości i wyrobienia w pewnym kierunku skłonności i czynników niższej natury. Akt Wiary musi być jedynie pewnym i mocnym nade wszystko ze względu na przekonanie, o najwyższej rękojmi prawdziwości i pewności, jaką daje najwyższa powaga Boga objawiającego, i jest jakgdyby wynikiem oceny tej powagi; stąd zowie się w języku teologów, assensus aestimative vel appretistive (nie zaś intensive) summus. Prócz tego zauważyć należy iż ów stopień najwyższy pewności Wiary rozumie się jedynie w stosunku do wszelkich aktów uznania oraz uczuć, sprzeciwiających się (assensusv. affectus contrarii) aktowi Wiary nie zaś takich, które nie mają z nim nic wspólnego (assensus v. affectus disparati). Stąd niedorzecznym byłoby przypuszczenie, iż ktoś gotów by być powinien raczej zaprzeczyć zasadzie sprzeczności, aniżeli jakiejś prawdzie Wiary. Dzięki owej najwyższej pewności, Wiara teologiczna różni się nie tylko od opinii, mniemania, będących sądem chwiejnym, połączonym z obawą błędu, ale też i od Wiary ludzkiej, której pewność musi być ograniczona, jak powaga, na której się wspiera.

3-o Z powyższymi dwoma przymiotami Wiary łączy się ściśle jej wolność, czyli, innymi słowy, z ciemności Wiary wynika, iż pewność jej nie jest konieczna, lecz wolna. O tym, że Wiara jest wolna, świadczą liczne teksty Pisma Św. oraz orzeczenia Soborów (por. Mar. 16, 15. 16; Jan 3, 18. 19; 1 Jan 3, 23; 5, 10; Rz. 4, 1 nast.; 9, 30 nast. i in.; zob. Tryd. S. 6 r. 6, Denz. n. 798; Wat. S. 3 r. 3, Denz. n. 1791). Że zaś przyczyną tej wolności jest ciemność Wiary, wynika to stąd, iż jedynie oczywistość doskonała zmusza bezwzględnie umysł do aktu uznania (zob. cośmy powiedzieli w zamieszczonej powyżej uwadze), podczas gdy nieodłączna ciemność Wiary jest właśnie tejże oczywistości jeżeli nie zawsze faktycznym zaprzeczeniem, to w każdym razie pominięciem, — zwłaszcza, iż chodzi tu w rzeczy samej tylko o oczywistość wewnętrzną. Przypuściwszy bowiem nawet całkowitą i doskonalą oczywistość zewnętrzną, a więc absolutną oczywistość tak powagi Boskiej, jak faktu Objawienia, akt uznania prawdy objawionej, któryby, dajmy na to, zupełnie stąd wynikał, nie byłby wcale aktem Wiary teologicznej, lecz raczej wnioskiem koniecznym wskutek oczywistości przesłanek (zob. niżej Analiza Wiary). Jednocześnie zaś wola mogłaby nakazać akt inny uznania niezależny od owej oczywistości przesłanek, a któryby był aktem uznania nade wszystko, jako oparty jedynie na powadze Boskiej.

4-o Wiara teologiczna jest cnotą, udzieloną przez łaskę. Ten ostatni moment Wiary w orzeczeniu soboru uzupełnia ostatecznie określenie Wiary teologicznej, stawiając za warunek istotny jej nadprzyrodzoność, przez co mamy wyrażoną kompletną różnicę istotną między Wiarą Boską i ludzką. Warunek ten mianowicie oznacza, iż źródłem poznania prawdziwości objawienia Bożego i powagi Boga objawiającego w Wierze teologicznej może być tylko łaska Boska. Przytoczone nadto przez Sobór Watykański słowa z listu św. Pawła do Żydów, a które od dawien dawna były uważane za klasyczne określenie Wiary teologicznej, dają nam bliższe pojęcie Wiary odnośnie do jej rzeczywistości i skuteczności, względnie charakteryzują ją co do jej właściwości i doskonałości, jako akt poznania. Wiara ukazuje się nam w tych słowach:

a) jako duchowe niewzruszone i wewnętrzne ujęcie i posiadanie tych rzeczy, które przewyższają sferę naszego umysłu i których oglądanie, niemożliwe w tym życiu, stanowi cel naszej nadziei i zawartość naszego przyszłego życia;

b) jako przekonanie, które mówi nam o przyszłym oglądaniu i doń prowadzi, zarazem jednak rozpoczyna już tutaj swoje posiadanie, biorąc niejako z góry część dóbr, w których kiedyś ma mieć udział całkowity;

c) wreszcie jako sam udział (participatio) nadprzyrodzony w poznaniu Boga samego tak pod względem treści, jak — swej doskonałości wewnętrznej oraz jako upodobnienie (conformatio) naszego poznania z Boskim.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s