O Papieżu wątpliwym (wątpliwie wybranym)

O Papieżu wątpliwym (wątpliwie wybranym)

P. Christiano Pesch S. J.

Jako że Kościół – z ustanowienia Chrystusa – jest społecznością z istoty swej widzialną i winien mieć widzialną głowę, ten tylko może być uważany za prawnie wybranego papieża, który został wybrany w ten sposób, że bez wątpliwości ważność jego wyboru może zostać rozpoznana. Stąd  też tak długo, jak pozostaje wątpliwość co do tego, czy dokonano prawnego wyboru, czy nie, ten, kto został wybrany, nie jest papieżem, albowiem „papież wątpliwy jest uważany za nie-papieża”. (Bellarminus, O soborach, 2, 19; odp. na zarzut (ze strony stanowiska) Gersona). „W czasach Soboru w Konstancji było trzech rzekomych papieży […] Stąd też zdarzyć się mogło tak, że żaden z nich nie był papieżem pewnym, a więc nie był papieżem [po prostu], ponieważ żaden z nich nie został do tamtego czasu zaakceptowany wystarczającym przyzwoleniem Kościoła. (Suarez, Obrona prawdy katolickiej, 3, 18, 7).

Na podstawie tej zasady teologowie powszechnie wyjaśniają to, czego dokonano na Soborze w Konstancji dla położenia kresowi Wielkiej Schizmie. To wszelako tłumaczenie tylko o tyle ma ważność, jeżeli Urban VI od początku był papieżem wątpliwym. Albowiem, jeżeli już raz został uznany za prawowitego papieża, a stąd – był prawdziwym papieżem, to już niemożliwe było, by jakąkolwiek władzą został godności swej pozbawiony. Cały zatem problem sprowadza się do tego, czy od początku był on wątpliwym papieżem, czy też nie. Odnośnie [zaś] tej sprawy należy przejrzeć historię kościelną. O wątpliwości [1] zaś winni decydować prawowici kardynałowie, lub – w wypadku ich braku – biskupi kolegialnie.

Ten zaś, kto bez wątpienia został wybrany prawnym papieżem, godności swej nie może utracić, chyba że:

1) dobrowolnie by zrezygnował (jak np. Celestyn V);

2) miała by miejsce jawna herezja, z powodu której [wybrany] przestaje być członkiem Kościoła, co wszelako, choć teoretycznie możliwe, liczni teologowie słusznie uważają – albo mają tu wielkie wątpliwości – za niemożliwe do zaistnienia i dopuszczenia jako faktu przez Bożą Opatrzność, (por. Pighius. O hierarchii kościelnej ks. 4, rozdz. 6 i 8);

3) [popadłby w] szaleństwo;

4) [doszłoby do] śmierci.

(por. Bellarminus, O Biskupie Rzymu. 2, 30; O soborach. 1, 14; Phillips, Prawo kościelne V 714 i nast.; Franzelin, O Kościele,  230 i nast.; I. Laurentius, Nauka o prawie kościelnym, wyd.. 3, n. 135 i nast.).

[1] Uwaga od tłumacza: Forma dubio jest dwuznaczna; od: dubium – wątpliwość ; dubius – [papież] wątpliwie wybrany.


Praelectiones dogmaticae auctore Christiano Pesch S. J., Tomus I. Institutiones propaedeuticae ad sacram theologiam. (I. De Christo legato divino. II. De Ecclesia Christi. III. De locis theologicis). Editio quinta. Friburgi Brisgoviae. B. Herder. TYPOGRAPHUS EDITOR PONTIFICIUS. MCMXV (1915), pp. 355-356.


Imprimi potest

Paulus de Chastonay S. J.

Vice-Provincialis


Imprimatur

Friburgi Brisgoviae, die 12 Maii 1915

‡ Thomas, Archiepiscopus

Źródło: http://www.ultramontes.pl/de_papa_dubio.htm

Reklamy

2 thoughts on “O Papieżu wątpliwym (wątpliwie wybranym)

  1. Po przeczytaniu powyższego wpisu nasuwa sie cały szereg pytań – czy złamanie przyrzeczeń i zobowiązań, które były warunkiem wyboru Angelo Correra na Papieża czyni tenże wybór nieważnym, nawet pomimo rozpoznania ważności wyboru ? Czy wogóle można mówić w takim przypadku o ważności wyboru ? Należy zauważyć, że to rozpoznanie było chyba warunkowe (spełnienie przyrzeczeń i zobowiązań, o czym świadczy opuszczenie Grzegorza XII przez prawie wszystkich Jego kardynałów). Czy jest to możliwe, żeby rozpoznanie było warunkowe ? Czy możliwe, żeby Papież został zakładnikiem kardynałów ? Czy zwrot „zakładnik kardynałów” jest tu na miejscu ? Czy jest albo było możliwe składać przyrzeczenia i zaciągać zobowiązania na konklawe (skoro takie były i my o nich wiemy to widocznie tak, pytam dla pewności), co w następstwie skutkuje koniecznością ich dotrzymania i realizacji ? Czy można było ujawniać to co sie na konklawe działo, w tym przyrzeczenia i zaciągnięte zobowiązania ? Gdyby ich dotrzymanie stanowiło o ważności wyboru to ujawnienie byłoby chyba jak najbardziej uzasadnione, szczególnie w sytuacji niedotrzymania jego warunków. W innym wypadku, skoro nie było Papieża w latach 1406 – 1417 to musiało istnieć prawo Papieża Innocentego VII zezwalające na tak długie bo 11-letnie Sede vacante (bo tak np. było skonstruowane), aby wyboru dokonali duchowni wskazani przez Niego do prawnego wyboru Papieża. A może prawo kościelne może działać wstecz np. poprzez postanowienie Soboru ?

  2. „Wybór padł na starego i czczonego za swą uczciwość i czystość obyczajów kardynała tytułu św. Marka i konstantynopolitańskiego patriarchę ob­rządku łacińskiego, Angelo Corrario, wenecjanina. Przybrał on imię Grzegorza XII (1406 – 1415). Spełniając dane uprze­dnio zobowiązanie, jeszcze przed koronacją porozsyłał listy do „Piotra de Lu­na, którego niektóre narody nieszczęsnej schizmy zowią Benedyktem XIII”, do jego kardynałów, do książąt, biskupów i uniwersytetów kato­lickich”.
    http://www.ultramontes.pl/wielka_schizma_zachodnia.htm

    Artykuł z: „Podręczna Encyklopedia Kościelna” opracowana pod kierunkiem ks. ks. Józefa i Romana Archutowskich, Aleks. Fajęckiego, Jana Niedzielskiego, Antoniego i Adama Szymańskich, Andrzeja Wyrzykowskiego i redaktora ks. D-ra Zygmunta Chełmickiego. S. Tom XXXV–XXXVI. Warszawa 1912. Za pozwoleniem władzy duchownej, ss. 138-146 (hasło: Schyzma wielka zachodnia. 1378–1415). WYDAWNICTWO BIBLIOTEKI DZIEŁ CHRZEŚCIJAŃSKICH.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s