Wyznanie Chrystusa – Ks. Kazimierz Naskrecki, Dekalog, Krotkie Nauki o Przykazaniach, Warszawa 1937

Spis tematów – klik.


„I wy świadectwo wydawać będziecie”. (Jan, 16, 27).

 Otrzymany od Jezusa rozkaz dawania o Nim świadectwa, Apostołowie spełnili najsumienniej : wszędzie bowiem głosili Ewangelję św., a, choć ich za to obrzucano obelgami i prześladowano, nie sprzeniewierzyli się swemu posłannictwu, bo w końcu życie własne oddali na świadectwo Chrystusowi, ponosząc męczeństwo. Następcami Apostołów są biskupi i kapłani, więc i oni mają toż samo świadectwo dawać: choćby przyszło i wiele za to ucierpieć, nie wolno im się sprzeniewierzyć świętej sprawie Jezusowej; powinni wszystkie swe siły oddawać na szerzenie Królestwa Bożego na ziemi. Ale myliłby się, ktoby myślał, że tylko kapłani są obowiązani dawać świadectwo o Chrystusie; wyznawanie Boskiego Mistrza jest ścisłym obowiązkiem każdego chrześcijanina; — i na to chcę dziś zwrócić waszą uwagę.

I.

Chrystus Pan męką Swą i śmiercią odkupił nas, i dał nam prawo do nieba; ale, żeby niebieskie szczęście mogło się stać naszym udziałem, jako warunek postawił Zbawiciel, byśmy Go wyznawali: ,,Wszelki… który Mnie wyzna przed ludźmi, wyznam go Ja też przed Ojcem Moim, który jest w niebiesiech”. (Mt. 10, 32). Lecz, cóż to znaczy, wyznawać przed ludźmi Jezusa? To znaczy, drodzy moi, głosić, iż On jest prawdziwym Synem Bożym, który zstąpił na ziemię dla zbawienia ludzi. Tak właśnie Piotr św. wyznał Jezusa, gdy na pytanie Boskiego Mistrza, zwrócone do wszystkich apostołów: „A wy, kim Mię być powiadacie?” — odpowiedział: „Tyś jest Chrystus, Syn Boga żywego”. (Mt. 16, 16).

Otóż, powinniśmy wyznawać naszego Zbawcę i w sercu, i usty, i czynem!

W sercu Go wyznajemy, gdy wierzymy szczerze i mocno, iż On jest Jednorodzonym Synem Boga, Bogiem Samym, jak Ojciec i Duch święty. To wewnętrzne wyznanie jest konieczne, gdyż bez niego — wszelkie inne, byłoby fałszywem i próżnem! Ale na samem wyznaniu serca poprzestawać nie możemy! Koniecznem jest jeszcze wyznanie zewnętrzne! Zbawiciel nie powiedział: „kto wyzna Mnie”, lecz rzekł jeszcze: „przed ludźmi”.

1) Więc przed ludźmi wyznawać mamy Jezusa, i to najpierw słowem: „Albowiem sercem bywa wierzono ku sprawiedliwości, a usty się wyznanie dzieje ku zbawieniu”. (Rzym, 10, 10) mówi św. Paweł. Jedno tu z drugiego wypływa: komu wiara w krew i kości weszła, ten czuje, potrzebę wyznawać ją i na zewnątrz — słowem, albowiem, jak powiada Zbawiciel: „z obfitości serca usta mówią”. (Łk. 6, 45). Czy z tego wynika, że przed każdym człowiekiem mamy głosić to, w co wierzymy? Wcale nie! Ktoby tak sądził, taki musiałby rzucać często perły przed wieprze, a przecież Chrystus przed takiem rzucaniem przestrzegał. (Mt. 7, 6). Obowiązani jesteśmy do wyraźnego wyznania wiary swojej wtenczas, gdy tego wymaga cześć Boża, lub dobro dusz ludzkich. A dzieje się to w dwóch głównie wypadkach.

a) Najpierw, jeśli przez władzę jesteśmy pytani względem wiary naszej. Najlepszy w tej mierze przykład daje sam Zbawiciel. Gdy Go zapytał arcykapłan Kaifasz: „Poprzysięgam Cię przez Boga żywego, abyś nam powiedział, jeśliś Ty jest Chrystus, Syn Boży?” — Pan Jezus rzekł: „Tyś powiedział” — (Mt. 26, 63 — 64) — jestem Nim! Ten Jezus, który ani słowa nie wyrzekł na fałszywe skargi i oszczerstwa nieprzyjaciół, na zapytanie władzy wyznał się Synem Bożem, choć wiedział dobrze, że takie wyznanie śmierć Nań sprowadzi; milczenie bowiem w takim wypadku byłoby ujmą dla czci Boskiej i zachwiałoby wiarę Weń w Jego uczniach. I my podobnież, gdybyśmy byli kiedykolwiek zapytani przez jakiś urząd o naszą wiarę, nie moglibyśmy w jakibądź sposób od odpowiedzi się uchylać. Cześć, jaką winni jesteśmy Chrystusowi, wymaga tego, abyśmy w takim wypadku śmiało do katolickiej wiary się przyznawali.

b) Drugi wypadek, gdy otwarcie wyznać winniśmy wiarę naszą, zachodzi wówczas, gdy ta wiara przez wrogów Chrystusa lub Kościoła zostaje napastowana. Na Chrystusie bowiem i Jego Kościele wciąż się spełnia proroctwo starca Symeona: „Oto ten położon jest na… znak, któremu sprzeciwiać się będą”. (Łk. 2, 34). Za Chrystusa i Jego Kościół toczy się bezustanku zacięta walka, która dopiero z końcem świata ustanie.

Mieszkańcy Europy rozpadają się na dwa wielkie, skrajne, obozy: na obóz wiernych katolików, i na obóz niedowiarków. Niewidzialnym dowódcą pierwszych jest najukochańszy nasz Mistrz, Bóg i Zbawiciel nasz, Jezus Chrystus; widzialnym dowódcą jest papież! Niewidzialnym dowódcą drugich jest książę ciemności — szatan; widzialnymi zaś dowódcami są różni politycy i uczeni, nienawidzący Chrystusa i Kościoła! I, jak powiedział kiedyś Pius IX, „niemasz pomiędzy tymi dwoma obozami pośredniego miejsca, na któremby się można utrzymać na drżącej równowadze”. Bo „kto nie jest ze Mną, przeciw Mnie jest, a kto nie zgromadza (ze Mną), rozprasza”, powiedział Zbawiciel. (Łk. 11, 23).

Chyba nikt z nas nie chciałby być przeciw Jezusowi, i rozpoczynać wojny z Bogiem! A więc, jeśli chcemy należeć do prawdziwych wyznawców Jezusowych, stójmy mocno pod sztandarem Krzyża, trzymajmy się silnie Opoki Piotrowej, i wszedzie, jawnie i śmiało, pokazujmy, żeśmy z gruntu katolikami, i że całego świata się nie boimy, gdzie chodzi o obronę religji. Pięknym tu przykładem może być dla nas słvnny pisarz Jan Papini, który przez długie lata buchał nienawiścią do chrześcijaństwa i wszelkiej religji objawionej. („Pamiętniki Pana Boga” 1911); nawróciwszy się jednak niedawno, cały swój talent pisarski poświęcił Chrystusowi Panu (Storia di Cristo), i stał się ognistym bojownikiem o prawdę i Kościół.

2) Ale nie tylko słowem wyznawać możemy Chrystusa przed ludźmi; możemy to okazywać i czynem, iż Go uważamy za naszego Wodza i Boga, i do takiego wyznawania jesteśmy również obowiązani w całem życiu swojem! Słowo żadnego nie ma znaczenia, gdy życie do niego nie zastosowane! Wyraźnie powiada to sam Chrystus Pan: „Nie każdy, który mówi: Panie, Panie, wnijdzie do Królestwa niebieskiego, ale ten, który czyni Wolę Ojca Mojego, który jest w niebiesiech, ten wnijdzie do Królestwa niebieskiego”. (Mt. 7, 21)

A uczeń apostolski, św. Ignacy męczennik, tak pisał do Efezów: „Ci, którzy powiadają, iż są wyznawcami nauki Chrystusa, nie ze słów, ale z czynności swoich poznani bywają, gdyż z owocu sądzimy o dobroci lub nieużyteczności drzewa, i Królestwo niebieskie nie otrzymuje się przez słowa, ale przez uczynki”, „Ten tylko jest wyznawcą nieobłudnym Imienia Jezusa, kto się stara, aby przez cnoty był podobnym Chrystusowi”, mówi Cyprjan św. Inny znowu Ojciec Kościoła, św. Grzegorz z Nazyanzu, tak do nas woła: „Jeżeli jesteś chrześcijaninem, tedy naśladuj Chrystusa. Nie chlub się próżno Imieniem, ale stań się Go godnym przez dobre czynności”.

Więc powinniśmy tak postępować, by nasze czyny same głosiły wiarę naszą w Jezusa Boga! I w rzeczy samej: im bardziej nasze życie będzie się zgadzało z Jego nauką, tem lepiej okażemy, nie używając wcale słów, że Jezusa mamy za swego Wodza, i uważamy sobie za szczęście i zaszczyt okazywać Mu posłuszeństwo! Tak wyznawali Jezusa ci wszyscy niezliczeni mnisi i pustelnicy, ci wszyscy biskupi i doktorowie Kościoła, którzy spełniali w całej rozciągłości i z całą ścisłością wszelkie rozkazy Boskiego Mistrza! Tak Go wyznają i dziś w naszych oczach, podziwu godne duchowe rodziny zakonników i zakonnic, którzy obierają sobie za ścisły obowiązek zachowanie nie tylko przykazań, lecz i rad ewangelicznych. Ale i wśród świata nie brak prawdziwych wyznawców Jezusowych! Dość wspomnieć owych unitów z Chełmszczyzny, których rząd carski przez cały wiek dziewiętnasty na wszelki sposób starał się od Kościoła odciągnąć, a którzy wśród wszelkich prześladowań, tak moralnych, jak fizycznych, powtarzali: „Katolikami jesteśmy i katolikami pozostać chcemy!” I pozostali!

A i wśród nas znajdują się z pewnością liczne dusze, które starają się iść śladami Chrystusa, i usiłują Go naśladować, unikając grzechu, a w cnotach się ćwicząc. Tylko, trzeba nam w tem okazywać więcej gorliwości; trzeba wejść w ściślejszy z Jezusem stosunek! Trzeba Mu poświęcić całkowicie i serca swoje, i swoje rodziny. Już od lat kilkunastu (od 1908 r.) ubogi zakonnik O. Mateo, (z kongregacji Najśw. Serca Jezusa i Marji) przebiega niezmordowanie różne kraje Ameryki i Europy, głosząc wszędzie intronizację Najśw. Serca Jezusowego w rodzinach, by rodziny oddawały się pod Jego panowanie królewskie, by obraz Zbawiciela z Sercem Najśw. na pierwszem miejscu w mieszkaniach umieszczały, by przy Nim spędzały godziny wesela, a w godzinach smutku do Niego szły po pociechę.

I rodziny, które usłuchały głosu tego apostoła, które urządziły Najśw. Sercu Jezusowemu uroczyste przyjęcie i wprowadziły Go do swojego kółka, doznały już obfitych łask, często cudownych, nie jeden członek rodziny po tem się nawrócił! Tak wyznawajmy, najmilsi, Jezusa, bo kto chce być chrześcijaninem, to musi być nim w każdym calu, na każdym życia kroku.

*

*          *

Czytamy w Ewangelji, że, kiedy Chrystus w Ogrójcu został pojmany i poprowadzony na sąd do Kaifasza, Piotr poszedł za Nim zdaleka, bojaźń nim owładnęła, i w końcu Mistrza się zaparł! I gdyby nie pokutował natychmiast, zginąłby na wieki!

Moi drodzy! I między nami zdarzają się tacy, którzy, choć mienią się chrześcijanami, jednak Jezusa się zapierają; bo, jak powiedziałem, mamy w ścisłym być z Jezusem stosunku; a oni chcieliby iść za Nim tylko zdaleka, o tyle, o ile by ich to nic nie kosztowało! Drodzy moi! każde pogwałcenie przykazania Bożego, każde odstąpienie od nauki Kościoła już jest zaparciem się Jezusa!

Ale chciałbym tu zwrócić uwagę szczególnie na parę rodzajów takiego zaparcia.

Oto, niejeden, słysząc jak ludzie bezbożni bluźnią Imieniu Pańskiemu, jak wyśmiewają najświętsze prawdy wiary, jak szlakują Kościół św., potakuje im, aby tylko uniknąć szyderstwa, lub utrzymać się na posadzie! Ach, drodzy moi! jest to zaparcie się Chrystusa! i, choćby śmierć nam groziła, nie godziłoby się nam tego czynić.

Wszak Zbawiciel, aby nas od tego zachować, objawił nam przez św. Jana, że przyjdzie kiedyś czas, gdy „będzie rozwiązany szatan (Obj. 20, 7), i wynijdzie bestja, która otworzy „usta swoje na bluźnierstwa”. (Obj. 13, 6), i żaden nie będzie mógł ani kupić, ani sprzedać „jedno, który ma cechę albo imię bestji”. (Obj. 13, 17); i w tem się ma okazać „cierpliwość świętych, którzy chowają przykazania Boże i wiarę Jezusową”. (Obj. 14, 12).

A oto drugi przykład: niejedna małżeńska para rozchodzi się i szuka sobie nowych związków! Wszak muszą wiedzieć o tem, że z Woli Chrystusa, małżeństwo, skoro jest ważnie zawarte, rozerwanem być nie może; a oni tymczasem żądają od Kościoła uwzględnienia ich słabości; gdy zaś z odmową się spotykają, wstępują wprost w nieprawne związki, a swoje sumienie starają się uspokoić tem, że w sercu pozostali chrześcijanami, całą winę swego postępku zwalając na Kościół. Biedni! nie widzą tego, że podobny ich czyn jest właśnie zaparciem się Chrystusa.

I cóż takich czeka w dzień sądny? Wstydzić się ich będzie Zbawiciel przed Ojcem Niebieskim, wyprze się ich i odrzuci precz od Siebie! Daremno wołać będą: „Wszak żeśmy Cię, Chryste, mieli za Pana swego, wszak wierzyliśmy, żeś jest Bogiem naszym!” Ale usłyszą odpowiedź: „A czemuście tej wiary przed ludźmi nie wyznawali? Czemuście przestępowali przykazania Moje? Wierzyliście we Mnie, ale uczynkami, a nieraz i słowami, zapieraliście się Mnie! Dlatego i Ja się was wypieram teraz przed Ojcem Moim; nie znam was, wyście nie moi!”

Jeżeli więc chcemy, najmilsi, aby Chrystus obszedł się z nami w dzień sądu łaskawie, to wyznawajmy Go otwarcie przed ludźmi. Nie dawajmy się złym ludziom odwodzić od Chrystusa, od Jego zasad i przykazań! Mówmy śmiało z Apostołem: „Nie wstydzę się Ewangelji, bo jest Mocą Bożą, na zbawienie każdemu wierzącemu”. (Rzym, 1, 16).

Niech się z nas śmieją, niech nas prześladują, my stójmy mocno przy Jezusie, Bogu naszym, ciesząc się i pokrzepiając tą nadzieją, że gdy Sędzia Najwyższy odezwie się kiedyś do szyderców wiary św.: „Idźcie ode Mnie, przeklęci, w ogień wieczny!” (Mt. 25, 41), to my usłyszymy te słowa, pełne dobroci: „Pójdźcie błogosławieni Ojca Mego, otrzymajcie Królestwo wam zgotowane”. (Mt; 25, 34).

Ks. Kazimierz Naskrecki, Dekalog Krotkie Nauki o Przykazaniach Warszawa 1937

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s